Toyota 1.0 VVT-i 69 KM - Aygo i "coś" extra

Toyota Aygo pochodzi z wielodzietnej rodziny trojaczków z Kolina (zakłady TPCA Toyota Peugeot Citroën Automobile). Na polski rynek wjechała najszybciej z całej trojki (Citroen C1 i Peugeot 108), jeszcze w okresie wakacyjnym. Choć rożni się detalami od sióstr z PSA, została bardzo dobrze przyjęta przez kierowców i dziennikarzy. Szczególnie entuzjastycznie przyjęły tę nowość panie. Po raz kolejny powody do dumy ma też cały zespół konstruktorów. Model 1.0 VVT-i  69 KM użyczyła ASD Toyota-Bednarscy w Toruniu.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / w teście Euro NCAP dostała cztery gwiazdki

 

Nowe Aygo debiutowało w Genewie (marzec 2014), radośnie, z mnogą ilością personalizacji i przemyślanych rozwiązań. Już pierwsza jazda jaką mogliśmy wykonać podczas "Drzwi otwartych" była obiecująca.  Choć rozstaw osi jest dość krótki, nadwozie nie podskakiwało jak futbolowa piłka na meandrach codzienności polskich drogowców. Zaprzyjaźniliśmy się tym maluszkiem na dłużej, co chcemy skrupulatnie przekazać potomnym.

Małe autka miejskie nie myszą być nudne
Toyota przekonała nas do swoich rozwiązań. Śmiała linia nadwozia, oryginalny przód, ciekawe kolory, zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Panie również można otrzymać "coś" na pamiątkę… lakier do paznokci w tym samym kolorze co nadwozie. Pomysł przedni i chyba praktyczny.

Ale to nie wszystko.  Przede wszystkim wygodne fotele z pełną regulacją, co więcej, kierowca i pasażer ma przycisk do włączenia podgrzewania siedzeń. Tego nie oczekiwaliśmy nawet w  wersji  X-Cite. Ponadto sportowe akcenty, przycisk start&stop zamiast kluczyka, doskonale zaprojektowane nawiewy i klimatyzacja, nieszablonowy ekran dotykowy TFT z możliwością wyświetlenia np. chwilowego zużycia paliwa (w każdym przedziale jazdy) i gładka 5-biegowa skrzynia biegów.

Zwykle nie wprowadzamy narracji do oceny nadwozia, ale w wypadku Aygo styliści doskonale wpasowali światła przednie, kratę wlotu powietrza, jak również  światła przeciwmgielne w nowatorski grill pojazdu.  Klasyczny „X” (jak X-Faktor), liczne przetłoczenia, przedni zderzak spełniający rolę dyfuzora, jak i światła do jazdy dziennej wykonano w technologii LED – wszystko jest na swoim miejscu, jak w architekturze art  déco. Mówiąc wprost linia nadwozia zaskakuje radosną kreską, bezkompromisowym podejściem do sztuki projektowania, przemyślanymi rozwiązaniami.

- Naszym najważniejszym zadaniem było stworzenie samochodu, w którym ludzie będą się podkochiwać. W przypadku pojazdów segmentu A, najczęściej patrzy się na ich małe rozmiary zewnętrzne i niską cenę, przykładając znacznie mniejszą wagę do innych atrybutów pojazdu – powiedział David Terai, główny inżynier modelu

- Większość producentów idzie na kompromisy, nie koncentrując się na elementach, które sprawiają,  że klienci naprawdę pożądają ich modelu. Stylistyka i wygląd nadwozia są wtórne, a wyposażenie i dodatki nie należą do najbardziej wyszukanych – przekonuje Terai

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ obrotomierz słupkowy, średnie zużycie paliwa 3,9-4,1 l/100 km

 

- Nie zgadzam się z tym podejściem. Nie wierzę, by właściciele małych pojazdów miejskich nie zwracali uwagę na ich wygląd i styl. Uważam, że podobnie jak użytkownicy pojazdów każdej innej klasy, chcą oni być dumni ze swojego samochodu. Taki był też mój cel – kończy Terai

Czy to się udało?
Wyjątkowość małego Aygo polega nie tylko na niemal nieograniczonych możliwościach personalizacji - 10 elementów nadwozia można z łatwością wymieniać, dobierając kolorystykę (7 kolorów i wykończenie zgodnie z własnymi preferencjami), ale także trzy edycje specjalne oraz dwa pakiety stylistyczne nadwozia i wnętrza.

- Już w wersji podstawowej Aygo X  (z pakietem Comfort) będzie standardowo wyposażone w jednostkę audio z portami USB i AUX, diody LED do jazdy dziennej, system stabilizacji toru jazdy VSC, czy asystenta podjazdu pod górę HAC. To cieszy i po raz kolejny udowodnia, iż małe autka miejskie mogą być bezpieczne, zaawansowane technicznie, niebanalne - powiedział Maciej Bednarski, kierownik działu handlowego, TOYOTA-Bednarscy, Toruń

Styliści  pokusili się nawet o imponderabilia do tak oczywistych detali jak np. 21 wzorów felg czy pierścienie ozdobne na alufelgi.

Pierwsza jazda  – zachęcający początek
Rzeczywiście,  nie tylko zajęcie fotela kierowcy, regulacja układu kierowniczego, system centralny z ekranem dotykowy X-touch, jak również system audio zachęca do podróży.

Pierwsze uruchomienie 3-cylindrowego silnika przypomina znane furczenie przypisywane motorom o nieparzystej liczbie cylindrów. W miarę podkręcania obrotów jednostka, produkowana w  polskich zakładach Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu,  nabiera wigoru. Jak na 69 KM, bez doładowania, wykonuje całkiem dziarsko  swoją pracę. Ładnie wkręca się na obroty, niemal do progu odcięcia (6000 obr./min), czuć wigor i porywającą chęś do pracy. Cóż, nie jest to oczywiście bulterier, co najwyżej terier szorstkowłosy, ale dzięki temu ma anorektyczną zachłanności na paliwo. W teście, średnie zużycie Pb 95 oscylowało na poziomie 3,9-4,1 l/100 km. To lepiej, znacznie lepiej niż w przypadku motoru Renault Twizzy, Mitsubishi Space Star czy Opla Corsy.

fot. Krzysztof Golec,  autoflesz.com/ mały samochód nie musi być siermiężnie doposażony, Aygo posiada obrotomierz, komputer pokładowy, a także wskaźnik zmiany biegu shift, miernik temperatury zewnętrznej, liczbę przejechanych km

Kolejnym zaskoczeniem systemu multimedialnego X-touch była kamera cofania czy Bluetooth Audio tj. możliwość  słuchania  muzyki z telefonu. Kierowca nie zabłądzi też w dużym mieście, opcjonalnie Toyota dostarcza nawigację aktualną na 33 kraje europejskie (dostarcza firma TomTom).

Ekspert bezpieczeństwa – to nie przechwałki
Wiadomo nie od dziś, iż mały może więcej. Coś w tym jest, gdyż Toyota zaimplementowała kilka ciekawych systemów bezpieczeństwa, jak:

  • HAC – system wspomagający pokonywanie podjazdów. Wypróbowaliśmy ten gadżet na wzniesieniu, układ hamulcowy prze 2-3 sekundy nie pozwala stoczyć się maluszkowi z podjazdu;
  • ABS – działa kreatywnie na śniegu i śliskiej nawierzchni;
  • VSC – system stabilizacji toru jazdy;
  • X-shift MM – zautomatyzowana skrzynia Multi Mode z elektronicznie sterowanym sprzęgłem (przyspieszenie gorsze od wersji 5-biegowej 15,5 s), dostępna w najbogatszej wersji wyposażenia (X-play z pakietem Design lub pakietem X-touch, X-wave, X-cite, X-clusiv0.

Wnętrze – dość przestronne
Jeśli po raz pierwszy zasiądziesz za kierownicą tego maluszka, a masz 180 cm, nic ci nie grozi. Dostaniesz  sporo przestrzeni w klatce,  zwanej kabina przeżycia, z tyłu nieco gorzej, szczególnie na kolana. Materiały wykończeniowe, w przypadku wersji X-cite skóra (niestety sztuczna), nie są odrzutem z eksportu.  Elementy deski rozdzielczej polakierowano lakierem fortepianowym, wyglądają ekskluzywnie, ale mają jedną wadę – znać każde odciśniecie linii papilarnych.

Jeśli chodzi o bagażnik, to 168 litrów nie jest szczytem marzeń, pamiętajmy jednak,  iż to tylko miejskie autko. W czasach PRL-u, gdy królował Maluch można była przewieźć kolorowy telewizor Rubin wraz z opakowaniem. Nie próbowaliśmy czy do Aygo zapakujemy bąbelkową pralkę Samsunga odpowiadającą tym gabarytom. Szkoda, że konstruktorzy nie zaprojektowali tzw. otwieranej krawędzi załadowczej, jak w Citroenie C2 czy starszej wersji Hondy Civic. To był świetny patent i jeszcze lepsze wykonanie, ale nie można mieć wszystkiego, bo wyglądałoby to tak, jakby bulterierowi kazać siedzieć na kanapie...

Silnik wolnossący – oszczędny, dziarski  i… polski
Wspomnieliśmy wcześniej, iż motor produkowany jest w Polsce. Jest na tyle dobry i oszczędny, iż znalazł zatrudnienie w Peugeocie 108 i Citroenie C1. W specyfikacji PSA ma 68 KM, Toyota z kolei podaje 69 KM. Oczywiście jest zmodernizowany w stosunku do protoplasty, otrzymał zwiększony stopień sprężania z 11:1 do 11,5:1, zmodyfikowano program wtrysku wielopunktowego, zoptymalizowano zmienne fazy rozrządy VVT-i. Jednym słowem dość spontanicznie reaguje na depnięcie akceleratora; dół nieco za spokojny, ale środek i góra obrotów pracuje jak szwajcarski zegarek.

Toyota, na tę chwilę, nie zamierza wprowadzać innej wersji silnika, tym bardziej Diesla. Bliźniak Peugeot 108 dostał jednak dodatkowy motor 1,2-litra PureTech 82 KM zaprojektowany przez PSA i BMW.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

 

Zawieszenie – sprężyste
Można powiedzieć, że niemal idealnie dopasowane do polskiej rzeczywistości. Dziury, szykany, przejazdy tramwajowe i kolejowe nie stanowią problemu dla Aygo. Przy okazji zaplanowano trochę komfortu. Z przodu skuteczna i dość tania kolumna McPhersona, z tyłu belka skrętna ze sprężyną śrubową. Amortyzatory olejowo-gazowe rozdzielono, dzięki czemu uzyskano płaską podłogę bagażnika.

W ślad dość komfortowego zawieszenia podążają skuteczne hamulce, co ciekawe – odporne na fading. Przód tarcze wentylowane, z tyłu bębnowe. Długość drogi hamowania znacznie poprawiono w stosunku do protoplasty, teraz Aygo zatrzymuje się na odcinku 40,7 m (opony Continental EcoContact 165/60R15).

Wyposażenie – obiecujące od wersji X-Play lub w. X z pakietem Comfort
W standardzie otrzymujemy: ABS+EBD+VSC+HAC, 6 poduszek powietrznych, system monitorowania ciśnienia w oponach,  immobilizer, projektorowe lampy główne, wspomaganie kierownicy, komputer pokładowy, składane oparcie tylnej kanapy. Dodatkowo w pakiecie Comfort dostaniemy:  klimatyzację manualną,  radio MP3+ESB+Aux-in + 2 głośniki, lakier specjalny Mambo Red.

Wersja X-Cite zawiera: 15-calowe felgi ze stopów lekkich, przednie lampy przeciwmgielne, system multimedialny X-touch czy kamerę cofania. Dostępne są liczne pakiety opcjonalne z nawigacją satelitarną i skrzynią X-shift.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jeśli chodzi o "coś extra" to kierowca może sobie sprawić coś osobistego. Jednym z takich rozwiązań jest tylny uchwyt na rowery. Przypomnijmy, że przewożenie z tyłu jednośladów w taki sposób, iż nie widać lamp zespolonych jest zabronione. Tu wysuwa się panel kasetowy z mocowaniami, a światła mamy widoczne... i już.  Przydatnym gadżetem będzie też czujnik cofania, LED-owe lampy przeciwmgielne i system ochrony Vehicle Security System. Reszta jak: foteliki dla dzieci, wykładzina bagażnika, aluminiowe nakładki progowe (premium/elegant) czy dywaniki podłogowe można dokupić później.

Ocena redakcji:

  •     nadwozie 6/6 pkt.
  •     silnik 5,5/6
  •     skrzynia biegów 6/6
  •     wnętrze 6/6
  •     zawieszenie 6/6
  •     układ hamulcowy 5,5/6
  •     układ kierowniczy 6/6
  •     układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
  •     bezpieczeństwo 5/6
  •     wyposażenie 6/6
  •     gwarancja 6/6
  •     strona www. 6/6

RAZEM:70 pkt./72 możliwych

Podsumowanie: małe miejskie autko nie musi być nudne i siermiężne, co wykazaliśmy w teście i redakcyjnej ocenie. Żaden inny samochód w tej klasie nie daje tyle nowatorskich rozwiązań,  zmiany wyglądu,  co Aygo (8 wersji kolorystycznych x-grilla, 7 wersji kolorystycznych dachu, 8 wersji tylnego dyfuzora, 21 wzorów felg i kołpaków). Do tego eksplozja barw lakieru np. Mambo Red, Silver Moon metalik, Blue Velvet metalik, jak również ten "błysk w oku". Jest nawet składany dach (wersja X-wave) czy klimatyzacja automatyczna (pakiet cool).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Silnik, nieco zmodyfikowany, nadal przyjemnie mruczy i chętnie wkręca się na obroty. Na szkolną jazdę po mieście  w zupełności wystarczy, co więcej,  zadowala się anorektyczka dawką Pb 95 (miasto 4,7-5,1 l/100 km). Zawieszenie zadziwia odpornością na stan dróg, a dla ortodoksyjnych kierowców dodano nieco komfortu. Znakomicie prezentuje się pod każdym supermarketem czy gabinetem kosmetycznym w mieście, do tego mała średnica zawracania (znacznie lepiej niż w Skodzie  Citigo i VW up!) i niskie koszty obsługi. Układ kierowniczy z progresją zapewnia doskonałe wyczucie nawierzchni, aczkolwiek nieco lepiej jest w Citigo. Na tle małego Volkswagena, a szczególnie Skody Citigo to Aygo ma najlepiej dopracowany system regulacji foteli i ergonomię siedzeń.

Szkoda, że nie mamy wyboru jednostki napędowej, jedyna słuszna wersja dla tego malucha to  motor 1.0 VVT-i. Jak nam powiedział Maciej Bednarski, kierownik działu handlowego TOYOTA-Bednarscy nie ma takiej opcji na tę chwilę, a  małolitrażowy diesel nie jest w ogóle przewidziany.

W towarzystwie bliźniaków Citroena C1 i Peugeota 108 Aygo prezentuje się wybornie, ma najniższą cenę, nieograniczony wariant personalizacji, mistyczną bezawaryjność. O gustach nie dyskutujemy, dlatego każdy kierowca zastanawiający się nad opcją zakupu powinien kierować się sercem. Jeśli na widok Aygo bije mocniej, a endorfiny poprawiają humor, to znak iż wybraliśmy ten najlepszy samochód.

tab.1

Wybrane dane techniczne

Renault Twingo TCe 90

start&stop

Toyota Aygo 1.0 VVT-i

69 KM

 Skoda Citigo 1.0 75KM
pojemność silnika  [ccm] 898  998  999
silnik

z tyłu, 3 cyl./12 zaworów,
turbo

 z przodu, 3 cyl./12 zaw.
wolnossący

 z przodu, 3 cyl.
wolnossący

moc  [KM] przy [obr./min] 90/5500  69/6000  75/6200

maksymalny moment obrotowy
[Nm] przy [obr./min]

 135/2500  95/4300  95/3000-4300

elastyczność
od 60-100 km/h IVb.  [s]

14,1 15,72 b.d.
prędkość maksymalna  [km/h] 165/169 test  160/154 test  171
skrzynia biegów 5b 

długość drogi hamowania 
od 100-0 km/h  [m]

39,7  40,7  b.d.

poziom hałasu przy 100 km/h [dB]

69,0 69.5 b.d.
długość/szerokość/wysokość [mm] 3595/1647/1557  3455/1615/1460  3563/1641/1478
rozstaw osi  [mm] 2492  2340  2420
średnica zawracania  [m] 8,59  9,4  9,8
opony

205/45R16H tył
185/50R16H przód
Continental ContiEco
Contact

 165/60R15H
Continental ContiEco
Contact
 175/65/R14
masa własna/ ładowność  [kg] 943/ 350  925  929
pojemność bagażnika  [ddm] 219/980 168  251/951
emisja CO2 [g/km] 99  95  108
średnie zużycie paliwa 4,3/ 4,4 test eco2  4,1/ 3,9-4,1 test eco  4,7
cena  [tys. zł]

35.900 SCe 70 life
45.900 TCe 90 intens

33.900 X 3D
39.900 X-Play 3D
34.900 X 5D

35.090 ambition 3D
36.590 ambition 5D
40.600 elegance 5D

gwarancja

2 lata (lub 5 lat z dopłatą
990 zł do 80 tys. km)

 3 lata lub 100 tys. km  2 lata
cena pierwszego przeglądu

 ok. 550 zł po 20 tys. km

 ok. 650 zł po 15 tys. km  co 15 tys. km
zalecany olej silnikowy

Elf SAE 5W-30

 TOYOTA SAE-5W-30  Castrol SAE 5W-30

 

Zalety: oszczędny silnik, radosny wręcz seksowny design, sporo miejsca na przednich siedzeniach, niezliczona możliwość indywidualizacji, sprężyste zawieszenie, skuteczne hamulce, gładka skrzynia biegów, doskonałe zabezpieczenie antykorozyjne, 3-letnia gwarancja, bardzo dobre wyposażenie, magiczna zwrotność, świetnie skalkulowana cena

Wady: wrażliwość na boczny wiatr, brak płyty podsilnikowej, mało miejsca na tylnej kanapie

 

redakcja autoflesz.com

Wykorzystywanie materiału i zdjęć, bez zgody autora i redakcji autoflesz.com - zabronione, chronione prawem autorskim 
podstawa: ustawa o prawie autorskim  i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 63

{nice1}


Publish modules to the "offcanvas" position.