Bieszczady: test zużycia ON dla BMW E46 320d 150KM

"Auto Świat" nazwał ten model z silnikiem 2.0d "drogi, zawodny i skomplikowany". W ślad za tą oceną podążali niemal wszyscy właściciele trudniący się na co dzień sprzedażą części zamiennych do BMW. Cóż nie będziemy polemizować, tylko przedstawimy Wam własną ocenę tego najczęściej sprowadzanego modelu do Polski (czwarte miejsce w rankingu za 2017 rok). Dodajmy, zarówno w wersji sedan, jak i nieco rodzinnej  (Touring). To wreszcie model wymieniony w pierwszej dziesiątce najlepszych aut magazynu "Car & Driver". Nas zaskoczył znikomym zużyciem ON na oponach Hankook Ventus prime3 125.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Nasz bohater wyposażony został w silnik M47D20TÜ  (poliftowy), 4-cylindrowy 16V 150 KM tj. wtrysk bezpośredni, common rail, łańcuch rozrządu, bez zawodnego filtra FAP. Co więcej, podłużne ustawienie silnika sprzyja dobremu dostępowi podczas serwisowania np. wymiana koła  dwumasowego - zwykle po przebiegu  ok. 220-240 tys. km (wraz ze sprzęgłem). To jedyny, jak dotąd duży wydatek w tym modelu, który radykalnie podniósł komfort pracy silnika, jego żywotność oraz dynamikę.  Większość modeli, zwłaszcza konkurencyjnego VW Passata czy Audi A4 "kicha" czarnym dymem z rury wydechowej. W tej jednostce, która aktualnie ma ponad 247 tys. km nie uświadczysz jakiegokolwiek „czarnego” paskudztwa! Co więcej, praca  magnetoelektrycznych wtryskiwaczy -  w jakikolwiek sposób - nie przypomina klekotania kilkuletniego Passata czy Peugeota HDI. Popularne "cykanie" jest nawet przyjemne dla ucha.

Wspomnieliśmy o wymianie sprzęgła w komplecie z kołem dwumasowym firmy LUK (lub Sachs). Cena niektórych przeraża, ale z robocizną wychodzi ok. 2200-2400 zł i macie pewność niezawodnej pracy na kolejne  200 tys. km. Nie będziemy tu przepisywać rad mechanika, wskazującego na  podstawowe błędy kierowców, udających rajdowców czy tych jeżdżących "bokiem". Jedno jest pewne, „strzelenie” ze sprzęgła szybko prowadzi do agonii tego elementu, tak samo jak „pałowanie” turbiny na zimnym silniku. Warto też wspomnieć o częstej wymianie oleju silnikowego, nawet po 10 tys. km, a nie jak zapisano w instrukcji serwisowej po 20-25 tys. km. To pomyłka, zwłaszcza iż diesel dość szybko powoduje zmianę koloru oleju na czarny (zwłaszcza  jeśli jest to Castrol czy Selenia). My od samego początku jeździmy na najlepszych środkach smarnych np. Shellu Helix Ultra C3 SAE 5W-30, z interwałami wymiany co 10-12 tys. km (do tego wymiana wkładu filtra Bosch). Silnik odwdzięcza się żywiołową pracą, dynamicznym przyspieszaniem na każdym biegu, a przede wszystkim oszczędnym zużyciem ON. Ale o tym za chwilę.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Stanowczo zatem dementujemy doniesienia, zarówno dziennikarzy "Auto Świat"a, jak i te krążące w obiegowej opinii, iż to najbardziej problematyczny motor BMW. Późniejsze modyfikacje tego silnika, zwłaszcza 2.0d N47 (163- czy 204 KM), wprowadzone pod koniec 2006 roku, to rzeczywiście była „jazda bez trzymanki”.

Test prawdy – Bieszczady
Jak dotąd najniższe zużycie ON, jakie udało się nam uzyskać podczas jazdy testowej, z dużą przewagą tras autostradowych w okolicach Wrocławia (Jelenia Góra, Bolków, Świdnica, Wrocław, Zamek Topacz) zakończyła  się zużyciem ON na poziomie 4,4-4,7 l/100 km. Nie przekraczaliśmy wtedy 1850-2000 obr./min (100-110 km/h).

Cały czas korciło nas, aby powtórzyć ten wynik w terenie górzystym, na bieszczadzkich serpentynach.  Podczas rozpoczętego niedawno wypadu - chyba -  w najpiękniejszy region Polski,  uzyskany wynik zaskoczył nas dogłębnie. Dlaczego, bo jechaliśmy na komplecie opon zimowych Nokian WR D4 i komplecie letnim Hankook Ventus prime 3. Stało się tak dlatego, iż na dzień przed zaplanowanym wypadem w Bieszczady najechaliśmy na krawężnik, co skutkowało przecięciem dwóch opon Hankooka (i podgięciem rantu aluminiowej felgi). Czasu było mało, więc decyzja o założeniu opon zimowych z dobrymi „alusami” wydawała się najsensowniejsza.

Od razu chcemy powiedzieć, że zarówno jazda autostradą A1, drogą szybkiego ruchu S7, a później A4 z przystankami w Brzozowie, Starej Wsi, Lesku i Ustrzykach Dolnych zaowocowała zużyciem paliwa na poziomie 4,7-5,2 l/100 km. Dodajmy, że na odcinkach szybkiego ruchu poruszaliśmy się z prędkością 110-120 km/h. Inną trasą pomykała,   z Wrocławia do Ustrzyk Dolnych i Leska,   zaprzyjaźniona osada z Jeleniej Góry najnowszym modelem Hondy Africa Twin 1000 ccm, która zużyła... 5,4 l/100 km. Naszym zdaniem oba wyniki są godne zauważenia i potwierdzają bardzo dobrą opinię o turbodieslach BMW i silnikach Hondy. O Hondzie powiemy teraz tylko tyle, że wkrótce będziemy testować nowość japońskiej marki i napiszemy więcej.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / cóż wszystko widać jak na dłoni, do tego bardzo dobre materiały i wyjątkowa dbałość o detale i pasowanie elementów. Naszym zdaniem, to wzorzec w swojej klasie...

Warte podkreślenia
Wiele firm stosuje obecnie opony, zarówno letnie, jak i zimowe (ostatnio całoroczne), o zmniejszonych oporach toczenia. Z pewnością należą do nich opony Hankook Ventus prime3 z tzw. rantem. Są świetne na mokrej nawierzchni, dość ciche, mają krótką drogę hamowania. Niestety, podobnie jak Micheliny, nie wychodzą zwycięsko z ostrego "gapiowskiego"  najazdu pod krawężnik. Ale to wina kierowcy a nie auta.

Bieszczady latem – radość z jazdy
Bieszczady to temat długi, ale ciągle elektryzujący. Kto był tu raz - jak w hicie "Budki Suflera" - powróci tu,  jak w szlagierze Ireny Santo, r przypominając przy okazji zielone wzgórza nad Soliną w teledysku  z udziałem Wojciecha Gąsowskiego. Niektórzy twierdzą nawet, że Bieszczady są jak narkotyk, uzależniają na całe życie. Z pewnością, coś w tym jest! Ale wróćmy do naszego bohatera. Spory zapas mocy, doskonała elastyczność, pewne prowadzenie, radość z jazdy – to nie jedyne atuty najpopularniejszego modelu BMW w Polsce. Komfort jazdy, poparty doskonałym czuciem układu kierowniczego,  bardzo dobra widoczność, a przede wszystkim cudowne prowadzenie (wręcz klejenie do asfaltu),   pozwala na wydanie kolejnej dobrej opinii o tym modelu (wersja Touring E46 dla rodziny). Choć model ten produkowano jeszcze do 2006 roku, to nadal nie zestarzał się i przyciąga wzrok.

Często byliśmy pytani, czy da się tym sprzętem pojechać w bieszczadzkie, nieutwardzone szlaki. Niestety, dość niski prześwit często uniemożliwia takie zapędy. Dlatego konstruktorzy wymyślili SUV-y i crossovery. Ale na trasy widokowe Połoniny Wetlińskiej, strome podjazdy do słynnego już „Czardworku” w Brzozowie czy na wąskie bieszczadzkie serpentyny (obwodnica bieszczadzka, Solina, Stuposiany, Lutowiska) pewnie wybierzemy się kolejny raz. Bieszczady bowiem, zwłaszcza z elektrycznym rowerem, pięknym Harley-Davidsonem czy jakimkolwiek innym sprzętem są piękne. I to o każdej  porze roku! Jedynie dla samochodów elektrycznych nadal stanowią zaporę nie do pokonania, jak ta na Solinie (brakuje stacji ładowania).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Niektóre wsie, gdzie jedynie pasają się kozy bieszczadzkie (Smolnik, Lutowiska, Wołosate) są nadal dziewicze i kryją tajemnice.  Duża odległość pomiędzy stacjami paliw, nieco mniejsza dostępność LPG (brak CNG) zmusza do planowania podróży z aktualną mapą.

Diesel, choć tak mocno ostatnio  szargany niepochlebnymi wpisami trzyma się mocno. My na jednym tankowaniu przejechaliśmy 1227 km (i pewnie jeszcze trochę zostało w zbiorniku). Wynik ten jest aktualnie niemożliwy do osiągnięcia przez samochody elektryczne, jak również zasilane gazem.

Nasza opinia o bmw 320d E46 (model poliftowy):

  • radość z jazdy: 6,00
  • silnik: 6,00
  • zużycie ON: 6,00
  • 6- biegowa skrzynia biegów: 5,75 (lekka chropowatość na zimnym silniku)
  • zawieszenie: 6,00
  • wyposażenie: 6,00 (nawet okno dachowe nie przecieka)
  • kreska nadwozia: 6,00 (genialna, ciągle świeża)
  • bagażnik: 5,00 (mimo wszystko zbyt mały)
  • usterki: 5,75 (wymagające obsługi zgodnie z książką serwisową)
  • zabezpieczenie antykorozyjne: 5,5 (drobne wykwity na błotniakach przednich)
  • cena części zamiennych: 5,5 (zamienniki np. Mayle,  Lemfoder w b.dobrej cenie i nie ustępują oryginałowi)

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / fot. 1 Brzozów k. Ustrzyk Dolnych, w drodze na "Czardworek", fot. 2 okolice Leska, fot. 3 zamek w Baranowie Sandomierskim, fot.4 Sanktuarium MB Loretańskiej w Piotrkowicach 

Wymiana elementów po 2 latach eksploatacji: kolo dwumasowe +sprzęgło LUK, wahacz  z tuleją (najlepsze Meyle, Lemforder, febi ok. 270 zł na stronę),  regeneracja przekładni kierowniczej, żarówki H7 (wymiana  raz/ 2 lata), komplet opon zimowych Nokian WR D4, letnich Hankook Ventus prime3 (830 zł/ kpl.), płyny eksploatacyjne, dywaniki, filtr paliwa, filtr kabinowy, filtr powietrza, wymiana klocków hamulcowych  Zimermann (tył), wymiana poszycia skórzanego wieńca kierownicy (tzw. kostka 150 zł), odgrzybianie + napełnienie klimy (170 zł), naprawa i wymiana żarówek tablicy rejestracyjnej na ledowe, usunięcie odprysku na szybie czołowej (90 zł).

Nasza rekomendacja: świetne auto, nadal cieszy oko, doskonały komfort podróżowania, renomowanej firmy głośniki i sprzęt z fabrycznym radioodtwarzaczem CD. Od nowości, ten sam akumulator z fabryki BMW umieszczony w prawej wnęce bagażnika, przemyślane schowki (w tym świetny podnośnik do wymiany koła). Drzwi zamykają się z tzw. kliknięciem (bez zbędnego trzaskania i... niedomykania). No i przykład do naśladowania - nie trzeba otwierać całej pokrywy bagażnika aby wyciągnąć torbę z zakupami, wystarczy odbezpieczyć uchylną szybę - świetny pomysł i takie samo wykonanie.

Zwracamy jednak uwagę, że samodzielna wymiana kpl. kół (z aluminiowymi felgami) może być problemem, jeśli nie mamy dobrego klucza do kół (17", sprawdzony klucz krzyżakowy Goodyeara, inne pękają... lub pistolet elektryczny z udarem o momencie - co najmniej 200 Nm). Przypominamy, że dobry serwis wulkanizacyjny dokręca wszystkie  5 śrub kluczem dynamometrycznym o momencie 120 Nm! Na trasie, w pośpiechu a szczególnie bez sprawdzonego sprzętu możemy sobie nie poradzić z odkręceniem. To nie jest przysłowiowa bułka  z masłem, jeśli przygoda dopadnie nas np. w Lutowiskach, Stuposianach czy Wołosatym...

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Model E46 przechodził ewolucję i kilku znakomitych stylistów zadbało o jego ponadczasowy design
Dziś wszechwładna globalizacja i produkowanie zgodnie z dewizą: szybko, tanio, dużo zabija już motoryzację. Jednak ten model nadal podoba się Polakom, choć już kilka nowych generacji jest na polskim firmamencie (niestety problematycznych i kapryśnych ze względu na elektronikę). W przedsionku czekają już auta elektryczne, autonomiczne, a hybrydowe (w tym plug-in) robią coraz większą karierę. Cóż, od nowoczesności nie uciekniemy, nawet w Bieszczady.

Koncern BMW nie miał stałego stylisty, ciągle zmieniano designerów, a ostatnio zatrudniono nawet Josefa Kabana ze Skody. Często,  głównego stylistę koncernu z Monachium kojarzymy z Chrisem Bangle, ale jak pamiętamy jego projekty były ponadczasowe, co nie zawsze podobało się klientom. Jeśli zaś chodzi o model E46 to pisaliśmy, że nie miał on jednego (konkretnego) stylisty. Jednak dotarliśmy do dwóch znanych nazwisk Boyera  Boyke,  a zwłaszcza Clausa Luthe. Ten ostatni był wprawdzie zwolniony już z koncernu (skazany za ugodzenie syna nożem), ale pozostawał nieoficjalnie współpracownikiem i konsultantem. Ostatnio dotarliśmy także do kolejnego znanego stylisty, który mógł być odpowiedzialny za E46 - to Eric Goplen. Jeśli był to faktycznie Goplen, to miał niewiele do poprawienia, bowiem E46 jest następcą doskonale przyjętego protoplasty E36. Pozostawmy jednak ten temat na kolejne opowiadania o kultowych modelach BMW. Warto bowiem przypomnieć, że E46 był nominowany do pierwszej dziesiątki modeli magazynu „Car & Driver”.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / Połonina Wetlińska, niestety tu na szlaku tylko pieszo, ale terenowy Nissan podwiezie do Chatki Puchatka

Na pokładzie flagowca jest kilka ciekawych rozwiązań: domykanie niezamkniętych szyb z pilota, samoregulacja świateł, otwieranie pokrywy silnika za pomocą amortyzatorów gazowych, klasyczny tylny napęd, są także podgrzewane lusterka, dostępność tempomatu (choć nieadaptacyjnego), wyłączanie samoistne świateł, regulacja wysokości siedziska, brak czujników TMPS (czujniki ciśnienia powietrza w kołach), jak również brak filtr FAP w układzie wydechowym. Co ciekawe, układ wydechowy, jak również turbosprężarka są nadal oryginalne.

Model E46 produkowano z przeznaczeniem na dwanaście rynków: chiński, europejski, egipski, indonezyjski, meksykański, malezyjski, filipiński, rosyjski, tajlandzki, amerykański, wietnamski oraz południowoafrykański. Jego debiut rynkowy przypadł na rok 1998, a ostatnie modele - podobno -  produkowano jeszcze w 2007 roku.

tab.1

Wybrane dane techniczne bmw 320d Touring
2.0 150KM E46
Opel Vectra C 
Wagon 2.0 DTi
Toyota Avensis II
2.0 D-4D
silnik 4R mocowany wzdłużnie,
t-diesel, common rail, 16V,
dohc, max ciśnienie wtrysku
1700 barów, WB
4R, t-diesel, 16V, sohc,
wtrysk bezpośredni
4R, t-diesel, 
common rail, 
16V, dohc, 1650 barów
pojemność skokowa  [ccm] 1995  
stopień sprężania 1:17,0 1:18,5 1:18,6
moc max [KM] przy [obr./min] 150/4000 100/4000 116/3600
moment max [Nm] przy [obr./min] 330/2000 230/1500-2500 280/2000
prędkość maksymalna [km/h] 211/ 224 test 186 196
przyspieszenie od 0-100 km/h [s] 9,4/ 9,3 test 13,9 11,4
skrzynia biegów 6b 5b 5b
długość/szerokość/wysokość [mm] 4478/1739/1409 4839/1798/1500 4715/1760/1525
rozstaw osi  [mm] 2725 2830 2700
masa własna  [kg] 1505 1580 1430
długość drogi hamowani od 100-0 km/h [s] 35,9 test b.d. b.d.
rozmiar opon 205/55R16 lub 225/50R16
a także 205/50R17
Hankook Ventys prime3

 195/65R15
lub 205/55R16

215/45R17
zalecane ciśnienie powietrza [bar] 2,3 przód /2,7 tył

b.d.

b.d.
średnica zawracania [m] 11,3 11,5 10,4
współczynnik Cx 0,297  0,30  0,29
pojemność zb. paliwa  [l] 63 60 60
prześwit  [mm] 157  150  140
pojemność bagażnika  [ddm] 435/1345 530/1850 520/1500
emisja CO2  [g/km]  125  151 152
średnie zużycie ON [l/100 km] 4,7-5,3 test 5,9 6,0
cena wg Allegro.pl [tys. zł] 16.900 -21.900 11.700 -15.900  17.000 - 19.600
zalecany olej silnikowy Shell Helix C3 SAE 5W-30  dexos2 SAE 5W-30  TOYOTA 5W-30
wymiana oleju co 12-15 tys. km co 15-20 tys.km co 20 tys. km
gwarancja 2 lata 2 lata 3 lata lub 100 tys. km

O tym modelu pisaliśmy tak: 

Jeśli zadbasz o ten model, a silnik ma nawet 220-290 tys. km (bez kręcenia, do tego z wymienionym kołem dwumasowym) będziesz dozgonnie zadowolony. Wrażenia z jazdy to doświadczenie bezcenne, komfort wpisany w aurę bawarskiego producenta, cena modelu nadal wysoka, ale akceptowalna. Jeśli posiadasz  model z 6-biegową skrzynią ręczną, to masz kolejny bonus na długie lata eksploatacji. Jednym słowem,  to autko dla wyrafinowanego klienta, kreatywnego, nie zawsze najmłodszego, ale potrafiącego docenić maestrię niemieckiego producenta, ostatnio dość mocno nadszarpniętą  po wpadkach Volkswagena czy Audi.

- przeczytaj koniecznie:

 

Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.