Nowa Corolla Touring Sports 1.2 Turbo 116 KM - największą jej wadą jest... brak wad

Toyota Corolla to najlepiej sprzedający się model w historii motoryzacji. Od początku produkcji (od 1966 r.) znalazła ona już ponad 45,5 mln szczęśliwych nabywców. Ostatnia decyzja bossów japońskiego koncernu zmierzała w kierunku wygaszania  produkcji Aurisa i zastąpienie go  starą, sprawdzoną nazwą Corolla. Od kilkunastu tygodni   dostępna jest w Polsce wersja kombi, którą użyczył toruński salon TOYOTA Bednarscy. Dziękujemy!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Nowa Corolla Touring Sports 1.2 Turbo 116 KM - jazda pierwszą klasą

W  październiku 2018 roku podczas Salonu Samochodowego w Paryżu zadebiutowała nowa Corolla Touring Sports. Corolla Kombi (Touring Sports)  została zaprojektowana w Europie jako samochód dla osób szukających praktyczności, stylu i przyjemności z jazdy.
Obecnie Nowa Corolla Touring Sports dostępna jest z silnikiem benzynowym 1,2- litra 116 KM Turbo lub w wersji hybrydowej – z silnikiem 1.8 122 KM. Najmocniejsza wersja  hybrydowa z głównym silnikiem  2.0 i motorem elektrycznym ma łączną moc 180 KM.

Pod koniec ubiegłego roku debiutowała w polskich salonach dwunasta generacja kultowej Corolli, niedawno - jak powiedzieliśmy  - także wersja kombi. Obecnie  wszystkie wersje Toyoty przyjmują nazwę Corolla. Do tej pory tylko wersja sedan sprzedawana było jako Corolla, pozostałe hatchback i kombi jako Auris (lac. od słowa aurum  tj. złoto) . Z głównym inżynierem Aurisa Yoshihiko Kanamori mieliśmy też przyjemność porozmawiać podczas jednej z prezentacji w Barcelonie. /więcej: Auris - to mój syn/

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Obecnie Corolla jest na pierwszym miejscu sprzedaży wśród klientów indywidualnych z dużą przewagą nad Skodą Octavią, Fabią i Dacią Duster (Duster wygrał też klasyfikację wśród klientów indywidualnych za 2019 rok). Nasz test Corolli 1.2 wykonaliśmy w iście wiosennej scenerii, żadnego śniegu, mrozów czy „czarnego lodu”. Jak było, o tym już za chwilę...

Nowa Corolla – nowa platforma
Obecnie nową platformę TNGA (Toyota New Global Architecture) Corolla wykorzystuje razem z kolejnym hitem tj. modelem C-HR. Nadwozie jest teraz  jeszcze sztywniejsze (o 60 proc.) i bardziej odporne na momenty zginające od swojego protoplasty (jeszcze są modele z rocznika 2019 w ramach wyprzedaży). To także większe bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów w przypadku ewentualnej kolizji i naruszenia tzw. strefy przeżycia dla kierowcy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com


Dzięki wykorzystaniu nowej platformy Corolla ma teraz większy rozstaw osi (2640 mm dla  hatchbacka i 2700 mm dla kombi i sedana). Producent dokonał też zmian w zawieszeniu (nowe komfortowe strojenie), aczkolwiek kombi  ma ten element tak wypośrodkowany, iż kompromis pomiędzy bezpieczeństwem a komfortem jazdy jest wyczuwalny, jak nigdy dotąd. Przekłada się to na bezproblemowe pokonywanie licznych nierówności czy szykan zmuszających do zwalniania na drogach osiedlowych Pod tym względem jest znaczny postęp. Dodajmy przy okazji, iż obecnie mamy z tyłu wielowahaczowe zawieszenie (z przodu sprawdzone kolumny McPhersona).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zanim uruchomimy silnik
Nowa platforma wpłynęła także na powiększenie i wykorzystanie przestrzeni, z tyłu dla przykładu  nawet teściowa z wnukami nie będzie narzekać na niedogodności podróży (nie ma teraz problemu z obcieraniem kolan o przednie fotele). Radośnie się robi, gdy powiemy o zwiększonej przestrzeni bagażowej, obecnie to aż 598 litrów, do tego wypłaszczona podłoga i nisko osadzony próg załadunku. Nie ma jedynie czarodziejskiego czujnika, jak w Fordzie czy Audi, który po szybkim ruchu stopą automatycznie otwiera pokrywę bagażnika. Trzeba jednak pamiętać, iż wersja hybrydowa 2.0 180 KM ma ten detal znacząco okrojony z powodu  gęstego upakowania baterii litowo-jonowych (pod podłogą i siedzeniami).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Displej kierowcy, jak to u Toyoty, rozbudowany i naszpikowany ciekłokrystalicznymi nowościami. Oprócz prędkościomierza  (wyskalowany do 240 km/h) z analogowym miernikiem ubywającego paliwa   i tradycyjnego obrotomierza możemy teraz sobie włączyć opcje z wyświetlaczem TFT, gdzie mamy wartości cyfrowe (godzina, temperatura, liczba kilometrów do kolejnego tankowania, przebyty dystans czy stan licznika). Ale najcenniejszą informacją dla kierowcy zainteresowanego "jazdą o kropelce"  jest średnie zużycie Pb 95 – pasek cyfrowy i dodatkowo zapis przeliczony bezpośrednio z komputera (w niebieskim kolorze). Można zatem pobawić się eco-drivingiem, poczuć jak operowanie pedałem gazu i wykorzystanie skrzyni biegów wpływa na zapotrzebowanie - tego nowego silnika - na paliwo. W naszym przypadku, przy średniej temperaturze 5 st. C uzyskaliśmy 5,7 l/100 km, jadąc w trybie Normal (miasto i krótka trasa). To dokładnie tyle, ile podaje producent w danych t-t, dla trybu WLTP.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kolejną bardzo ciekawą funkcją są trzy tryby pracy: SPORT, NORMAL i ECO. W przypadku zapięcia pierwszego  trybu czuć , jak zmienia się praca skrzyni biegów, jak dynamicznie silnik wchodzi na obroty, jak rośnie zużycie paliwa (i zmienia się kolor  na displeju kierowcy). I tak aż do 3200 obr./ min, dalej już niewiele się dzieje.

W trybie ECO wszystkie najważniejsze parametry są wycieniowane, zapinanie biegów "przeciąga się", pobór prądu zostaje znacząco ograniczony przez komputer, a dynamika jazdy spada do roli podrzędnej. Dzięki temu można zaoszczędzić kolejne 0,2-0,4 l/100 km. Niektórzy to lubią, tak samo, jak dławienie momentu obrotowego przy zapiętym 5 biegu i obrotach (do 1600 obr./min) powodujących czkawkę i szybką destrukcje silnika. Nawet tak wytrzymałego, jak motor Toyoty.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wrażenia z jazdy – jak w pierwszej klasie
Wprawdzie nie jest to Pendolino, ale taki bezawaryjny elf z bydgoskiej Pesy (przynajmniej chcielibyśmy, aby takie zestawy szynowe wreszcie wychodziły z Bydgoszczy). Praktycznie trudno tu o słabe punkty, bo:

  • komfort jazdy jest bardzo wysoki;
  • progresywne strojenie układu kierowniczego pozwala na czucie nawierzchni przez kierowcę;
  • dzięki dobrze dobranym oponom, nawet jazda w koleinach nie wyprowadza Corolli z obranego toru jazdy;
  • układ hamulcowy (szkoda, iż bez tradycyjnej dźwigni hamulca) skuteczny, potrafi zatrzymać tę rodzinną wersję na dystansie 36,3 m (od 100-0 km/h) opony letnie Falken ZIEX ZE 914 225/45R17  (opory toczenia na suchej nawierzchni kat. C, poziom halsu 71 dB);
  • aksamitna i gładka praca silnika, nawet po przekroczeniu 4500 obr./min;
  • gratka dla kolekcjonera nie lada, bo 6-biegową skrzynię będziemy chwalić i dawać jako przykład trybologicznego majstersztyku. Świetna, do tego pracująca z zadziwiającą precyzją, wręcz intuicyjnie;

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

  • doładowany silnik jest wystarczająco poprawny do operowania  w mieście, a nawet na autostradzie, niestety podczas podjazdów pod wzniesienia, trzeba przeprowadzić redukcję i zastanowić się dwa razy czy można wyprzedzać długie zestawy tirów (long vehicle);
  • fotele zapewniają trzymanie boczne i mają bezpieczne zagłówki, do tego interesujące "pikowane" przeszycia;
  • „informacje o trasie” - wykorzystanie wykresu słupkowego – średnie zużycie paliwa pokazuje i monitoruje naszą jazdę. Najgorzej jest przy ruszaniu, gdzie wykres słupkowy wędruje nawet pod granicę 30 l/100 km. Na szczęście to tylko chwilowy zapis komputera pokładowego.

Jeśli już mówimy o słabościach, to nasza wersja nie miała softu do nawigacji satelitarnej i koła zapasowego (zestaw naprawczy). Trudno zatem nam komentować, jak to wygląda w rzeczywistości, ale miało być lepiej – tak obiecywał przynajmniej producent. Z pewnością sprawdzimy to w nowym modelu Toyoty C-HR.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ elastyczny silnik  8NR-FTS 1.2 Turbo 116 KM

Silnik 1.2 Turbo D4-T 116 KM - całkiem dynamiczny i oszczędny
Zastąpił  starszy motor 1,6- litra ze zmiennymi fazami rozrządu,  z powodu utrzymania rygorystycznych norm emisji spalania Euro 6d-Temp. Jak wypadł w teście? Można powiedzieć – bezproblemowo. Jest przy tym bardzo elastyczny* a maksymalny moment 185 Nm osiąga on w zakresie 1500-4000 obr./min. Ciągnie - bez słynnej turbodziury - praktycznie  od samego dołu, niemal liniowo oddając 185 Nm na oś przednią. Co ważne ma cztery cylindry, jest świetnie wytłumiony pod kątem wibracji i naprawdę cichy (ok. 63,5 dB); przy tym „pali” na dotyk (ma klasyczne gniazdo na kluczyk z immobiliserem). Ciekawostką  w tej jednostce jest także  turbosprężarka Garretta, która posiada własne... chłodzenie.

*/ od 80-120 km/h na 6 biegu rozpędza się w 19,2 s(!)

Co ciekawe z tak małej pojemności, o sterydowym doładowaniu,  kombi może rozpędzić się do 200 km/h, a sprint do pierwszej setki trwa zaledwie 9,6 s. Co więcej, w zakresie 1500-4000 obr./min. maksymalny moment obrotowy jest płaski jak Ocean Spokojny przy bezwietrznej pogodzie.  Przyznacie, to całkiem nieźle wygląda na tle konkurencji. Ale czy brak w ofercie oszczędnego i dynamicznego diesla to słuszna droga? Toyota twierdzi, że  tak, ale wiemy iż wielu producentów potwierdziło dalsze prace rozwojowe nad silnikiem Diesla (Daimler, Nissan-Renault, PSA, Renault, a nawet Volkswagen i Audi).

Tak naprawdę ten najnowszy motor Toyoty ze zmiennymi fazami rozrządu VVT-iW (Variable Valve Timing - intelligent Wide) nie jest supernowością, był już stosowany w Toyocie C-HR i Corolli na rynku chińskim (a nawet w ostatniej generacji Toyoty Auris). Dlaczego o tym mówimy, bo zmienne fazy rozrządu mogą wspomagać pracę zaworów dolotowych i wylotowych, w taki sposób, aby efektywnie wpływać na zużycie paliwa, nie tracąc przy tym na dynamice auta. Tak robi też Lexus, choćby stosując w hybrydach podwójny system pracy silnika tj. cykl Otto i Atkinsona.  

infografika Toyota - porównanie silnika 1.2 Turbo 116 KM z 1.6P  136 KM stosowanego wcześniej także w Toyocie Verso

Kolejnym ważnym tematem w omawianiu tego napędu jest rozsąadek przy podawaniu normy międzyprzeglądowej co 15 tys. km. Inni, w tym Volkswagen nadal preferuje okresy pomiędzy wymianami -  co 30 tys. km – zgodnie ze znaną sobie zasadą... sprzedać zapomnieć, nie nagłaśniać akcji serwisowych. Co będzie po okresie gwarancyjnym, to już zmartwienie kierowcy. Kolejna dobra informacja związana z tym silnikiem to wytrzymały łańcuch rozrządu. Co  prawda nie ma dożywotniej gwarancji  jak  w starszych i najlepszych modelach BMW (motor M47N, nawet wytrzymujących 500-600 tys. km), ale i tak przewyższa okres bezawaryjnej pracy w porównaniu  z  Mercedes-Benz klasy C czy E (do 2010 roku, zwykle rozrząd w silniku 1.8 Kompressor trzeba wymieniać po 160 tys. km).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wyposażenie i ceny  - na bogato
Najnowsza Corolla Kombi występuje w 5 wariantach wyposażenia standardowego: Active (cena 78.900 zł), Comfort (90.400 zł), Trek (120.900 zł), GR Sport (123.900 zł), Executive (124.400 zł).

Już w w bazowej wersji Active znajdziemy:

  •  Układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) z systemem wykrywania pieszych i rowerzystów;
  •  Inteligentny tempomat adaptacyjny (IACC);
  •  Usługi łączności Toyota Connected Car;
  •  Światła główne w technologii LED (Basic LED);
  •  Światła do jazdy dziennej w technologii LED;
  •  15" felgi stalowe z kołpakami i oponami 195/65 R15;
  •  System audio z wyświetlaczem i odtwarzaczem CD;
  •  Podwójna podłoga bagażnika.
    Dostępne opcjonalne pakiety wyposażenia: Pakiet Black, Pakiet Connect, Pakiet Park, Pakiet Business

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W  wersji Comfort dodatkowo:

  •  16" felgi aluminiowe z oponami 205/55 R16;
  •  Światła przeciwmgielne w technologii LED;
  •  Klimatyzacja automatyczna (dwustrefowa);
  • System multimedialny Toyota Touch® 2 z kolorowym ekranem dotykowym (8");
  •  Kamera cofania.

Wersja Trek ma wszystko co znajdziemy w  wersji Comfort, a ponadto:

  •  Elementy Pakietów Style i Tech;
  •  Prześwit zwiększony o 20 mm;
  •  Stacja do bezprzewodowego ładowania telefonu w konsoli centralnej

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zamiast podsumowania
Nowa Corolla 1.2 TS Turbo z pewnością zastąpi wychodzącego z produkcji Avensisa. Aczkolwiek z rozrzewnieniem będziemy wspominać wersje  Avensisa III generacji z silnikiem Diesla 2.0 16V  i 1,6- litra  z modelu Verso. Dlaczego? Bo od kilku już lat  Toyota pożegnała się z tymi jednostkami. Aczkolwiek nie od dziś wiemy, że silnik Diesla pozostanie w światowej motoryzacji przynajmniej do 2030 roku, a zważywszy na jego zalety (a także coraz efektywniejsze wyniki w dziale emisji spalin), decyzja Toyoty przysporzy zawodu wielu rzeszom kierowców ceniących sobie jednostki Rudolfa Diesla. Ale taki jest świat i ciągły wyścig zbrojeń, także w dziale  motoryzacji i podbijania kosmosu. Czy jeszcze kilka lat temu można było przypuszczać, że lot na Marsa w ciągu najbliższych kilku lat może dojść do skutku? No właśnie, a wszystko wskazuje na to, że Corolla będzie produkowana dalej  i służyła pomocą Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy - jak ten egzemplarz który mogliśmy przetestować. Ponoć do końca świata, a może nawet o jeden dzień dłużej...

Jednak Nowa Corolla nie będzie już oferowana z turbodieslem - to pewne - dziś otrzymała ekonomiczny i nad wyraz nowoczesny motor iskrowy ze zmiennymi fazami rozrządu i płaskim jak Ocean Spokojny momentem obrotowym w przedziale 1500-4000 obr./min.  Nie jeździliśmy wersją hybrydową, nieco droższą w zakupie, ale z łatwością spełniającą normę Euro6d-Temp, co wyraźnie  wskazuje,  iż niemal każdy model japońskiego producenta będzie mocno konkurencyjny do... „na siłę” wprowadzanych modeli elektrycznych – rzekomo bezemisyjnych i mających być antidotum na wszelkie niedogodności świata motoryzacji. Ale to temat na akademickie dyskusje, prace licencjackie  i mocno wycieniowane wizje choćby premiera Morawieckiego.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nowa Corolla, jest dokładnie taka, jaką widzimy na zdjęciach tuż po pierwszych testach – pierwszy mieliśmy przyjemność wykonać jeszcze w ubiegłym roku (wersja hatchback). Podczas Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych w Warszawie byliśmy także na premierze kolejnej wersji kombi tj. TREK (z większym o 20 mm prześwitem i oryginalnym mocowaniem dla rowerów). Obecnie po teście  nowej Corolli w wersji Comfort wiemy, że to kolejny  model, który  podoba się Polakom, którzy docenili tę nowość (wreszcie powrót do korzeni z nazwą) w kategorii najchętniej kupowanego auta dla klientów indywidualnych. To cieszy, bo tak naprawdę największą  wadą tego modelu jest...brak wad.

Zdajemy sobie sprawę, iż  każdy na swój sposób może ocenić kreskę nadwozia, dlatego staramy się nie wchodzić na tę delikatną ścieżkę oceny piękna. To  tak, jakby pokusić się o ocenę najlepszej aktorki wszech   czasów, jedni docenią Grace Kelly czy  Susan Sarandon – inni wybiorą Meryl Streep i Audrey Hepburn. Pewnie jeszcze gorzej byłoby z wyborem tej najpiękniejszej, ale  to już pozostawiamy czytelnikom.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Ale do brzegu, nowa Corolla – jakby na  to nie spojrzeć – podoba się teraz wielu fanom  nie tylko tej marki.  Zaprojektowana w Europejskim Centrum Stylizacji Nadwozi ma mocno poprawione wnętrze z nowoczesną deską rozdzielczą pokrytą bardzo dobrymi materiałami. Silnik i skrzynia biegów to kolejny udany tandem, zaś  gładkość przełączania 6-biegowej przekładni  z pewnością przypadnie do gustu wielu paniom. Z całą pewnością nie jest to silnik do sportowych popisów, przy wyprzedzaniu i pokonywaniu wzniesień wymaga redukcji, aby skrócić do minimum wykonywanie takiego manewru (niemniej, świetna elastyczność i więcej niż dobry „dół”, praktycznie już od 1450 obr./min).
Również zawieszenie zestrojono jak najwyższej klasy koncertowy fortepian Yamahy. Nie jest to – co prawda - Steinway&Sons czy Bosendorfer, ale górna półka muzycznego imperium. Warto też dodać, że  z tyłu znajdziemy zawieszenie wielowahaczowe, zazwyczaj droższe w budowie, ale dające lepszy komfort jazdy.

Pewny i skuteczny jest także układ hamulcowy z niskoprofilowymi oponami (letnimi) Falken ZIEX ZE914B,  o niskich oporach toczenia i dobrym zachowaniu na mokrej nawierzchni. Przy spokojnej jeździe z prędkością przelotową 100-110 km/h słyszalny jest jedynie szum opon (poziomem hałasu 71 dB).

Bardzo poprawnie gra też system nagłaśniający JBL. Nowością w systemach tego producenta jest technologia Clari-Fi. Rozwiązanie to analizuje zapis dźwięku, rozpoznaje zniekształcenia, co zostało w nim zniekształcone, a co usunięte w ramach kompresji. Co więcej, trafnie wzbogaca brzmienie znane choćby z sali koncertowej.

Ocena foteli kierowcy i pasażera także wypada korzystnie, wreszcie ergonomiczne "kubełki"  pokryte  wysokiej klasy materiałami tapicerskimi, z regulacją wysokości siedziska (dobrze zaprojektowana długość siedziska). Z tyłu kanapy wysuwany podłokietnik z mocowaniem na dwa napoje. Za kierownicą siedzi się dość wysoko, co docenią seniorzy  z problemami w stawach kolanowych.

tab.1

Wybrane dane techniczne Nowa Corolla
Touring Sports
1.2 116KM
 Opel Astra
Sports Tourer
1.2 Turbo 110KM
 Renault Megane
Grandtour 1.2 TCE
100KM
pojemność skokowa  [ccm] 1197  1199  1197
silnik

8NR-FTS, 4 cyl.
16V, turbo, WB, dohc

 3 cyl., 12V, WB
Turbo

 4 cyl. 16V, Turbo
dohc
moc [KM]  przy [obr./min] 116/5200-5600  110/4500  100/4500
max moment obr. [Nm]  przy [obr./min] 185/1500-4000  195/2000-3500  175/1500
prędkość max [ km/h] 200  200  179
przyspieszenie od 0-100 km/h [s] 9,6  9,5  12,6
długość/szerokość/wysokość [mm] 4650/1790/1435  4702/1871/1510  4626/1814/1457
rozstaw osi  [mm] 2700  2662  2717
pojemność bagażnika [l] 596 rozł. kanapa  540/1630  580/1504
skrzynia biegowa 6b.
zawieszenie P/T McPherson/
wielowahaczowe
 McPherson/
belka  skrętna
 McPherson/belka
rozmiar opon 225/45R17
Falken
 195/65R15  195/65R15
prześwit  [mm] 135  131  b.d.
masa własna  [kg]  1340 1273 1291
średnica zawracania  [m] 10,6  11,05  11,02
średnie zużycie paliwa [l/100 km] 5,8/7,2
6,5 test
 5,7-6,9  5,4
emisja CO2 [g/km] 132-163  130  127
cena [tys. zł] 78.900  Active
90.400 Comfort
 74.500 Edition
77.700 GS Line
80.200 Elegance
ceny promocyjne
 76.900 Business
79.900 Limited
zalecany olej silnikowy Toyota SAE 5W-30  dexos2 5W-30  elf SAE 5W-40
gwarancja 3 lata  z możliwością
przedłużenia do 5 lat
4 lata Opel Flex Care  4 lata

Na co trzeba ponarzekać? Jedynie cena, w wersji podstawowej Active 72.900 zł (w promocji) jest przystępna; wersje hybrydowe nadal drogie Ma jednak tempomat adaptacyjny, klimatyzację – co prawda – manualną z wyświetlaczem cyfrowym, ale skuteczną w działaniu. Do kompletu  światła główne i tylne w technologii LED czy system audio z czterema głośnikami.  Czyli praktycznie wszystko, co niezbędne dla niewymagającego kierowcy, preferującego konwencjonalne zasilanie tj. silnik iskrowy 1.2T - dodajmy 4- cylindrowy. Wersje hybrydowe z wyposażeniem: Comfort, Trek, GR Sport, Executive -  owszem są drogie, ale i tak tańsze niż proponowane auta elektryczne konkurencji. Dziś na polskim rynku tendencja jest taka, że wolumen sprzedaży wersji hybrydowych stale się powiększa. Liczymy zatem, że będzie stopniowo coraz tańszy!

Toyota powoli odzyskuje polski rynek sprzedaży, produkuje niemal bezawaryjne samochody, przyciągające coraz  większą rzeszę klientów. Do tego 3-letnia gwarancja z możliwością  przedłużenia (do 5 lat lub 10 dla hybryd) i rozwinięty system ratalny. Naszym zdaniem to rodzinny model, który mocno zmieni warunki gry na polskim firmamencie, szczególnie w kategorii  sprzedaży dla klientów indywidualnych. Dziś można też powiedzieć - kliencie masz dobry samochód i najlepsze salony (także serwisy) w Polsce!

 

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.