Był rok 1968, Dacia związała się z francuskim koncernem Renault, ale mezalians ten nie spowodował boomu na rumuńskie auta. Później była separacja (1976). Dopiero w 1999 roku Renault wykupiło manufakturę w Pitesti (Uzina de Autoturisme Pitești ). Odtąd Dacia czerpie garściami z francuskiego i japońskiego know how, co przy doskonale skalkulowanej cenie przekłada się na świetną sprzedaż, szczególnie nowego Dustera, jak również Sandero.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rzeczywiście, w 1999 roku Renault staje się właścicielem Dacii z niemal całościowym wkładem (99,43 proc. akcji). To był bardzo dobry zakup dla obu partnerów, praktycznie wszystkie modele rumuńskiego producenta korzystają z wiedzy francuskich i japońskich inżynierów. Co więcej, na niektórych rynkach Dacia sprzedawana jest pod brandem Renault. Przypomnijmy, że alians Renault-Nissan-Mitsubishi, został zawiązany jeszcze przed słynną ucieczką Carlosa Ghosna z Japonii. Prezydent i CEO aliansu był podejrzany o malwersacje finansowe i został aresztowany w Tokio. Po brawurowej ucieczce, słuch po nim zaginął, a stery w koncernie przejął Jean-Dominique Senard.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po tym krótkim wprowadzeniu trzeba powiedzieć więcej o najnowsze Dacii Duster LPG w wersji limitowanej. Marketingowcy podkreślają to wydarzenie, głównie z powodu okrągłej rocznicy współpracy z Renault (jak również, a może przede wszystkim, rocznicy fenomenu Dustera). Cóż, nie od dziś wiadomo, że w świece polityki, w szołbiznesie czy motoryzacji trzeba mieć nie tylko dobre referencje, ale przede wszystkim trzeba znać (lub poznać) ludzi ciągnących za sznurki. Szefowie Dacii nie zmarnowali okazji, dziś produkują dużo, dość tanio, a do tego z 3- letnią gwarancją (możliwość przedłużenie do 5 lat).
Jeśli nie dowierzacie tym zależnościom, to prześledźcie drogę kariery Caro Emerald, wschodzącej gwiazdy Adriany Grande czy †Violetty Villas. Ta ostatnia, nazywana divą polskiej sceny, nie maiła takich możliwości w tamtym okresie głębokiego PRL-u, choć dysponowała pięcioma oktawami głosu, jak jeszcze słynniejsza †Whitney Houston. Zarówno w branży motoryzacyjnej, jak i muzycznej trzeba mieć dobry i b.dobry PR i wyjątkowo sprawnego mentora, od wielu niby błahych - spraw.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Czy to jedyny sposób na przychylne opinie klientów?
Na szczęście nie. Sporo złego o rumuńskiej marce powiedzieli ci, co tak naprawdę nigdy nie jeździli tymi samochodami. Łatkę przyszywano przy każdej okazji, ale najczęściej robili to krytykanci, szukający porównań poczciwej Syrenki z Mercedesem.
Redakcja już od jakiegoś czasu wyrobiła sobie dobre zdanie o rumuńskiej marce, a najnowszy model limitowany wersji Celebration powinien zadowolić największych malkontentów wieszających portrety swoich idoli nad łóżkiem.
Niektórzy powiedzą, że to auto budżetowe, nudne, pozbawione prestiżu, o dużej rezydualnej utracie wartości. Cóż, prestiżu pewnie nie ma, ale nie ma też kompleksów niskiego pochodzenia. Jest obecnie najtańszym SUV-em na polskim i europejskim rynku, cieszy się doskonałą sprzedażą (szczególnie przed okresem pandemii)*, dysponuje pełną gamą napędów (w tym LPG i diesla).
*/ SUV Dacii był w 2019 roku najczęściej kupowanym samochodem wśród klientów indywidualnych, zajmował 7 miejsce na liście Top 10 w Polsce, zajmowała też 5 miejsce na liście najchętniej kupowanych aut w Polsce
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
A jeśli chodzi o dużą utratę wartości, to stereotyp powtarzany jak mantra, choćby przez jednego z kandydatów starających się na urząd prezydenta RP o zarządzaniu stolicą z "drugiego pokoju lub samochodu".
- Cenię go za prostotę i nieudawanie absolutnie niczego. Poza tym podoba mi się jego bryła nadwozia. Niby zwykły, tani, rumuński pierdolot, a nie sposób pomylić go z innymi wozami tego pokroju – czytamy na spidersweb.pl
Rzeczywiście Nowy Duster jest dość prosty i często naprawialny we własnym zakresie, ale jak mówi pan Stefan Zelek, kierownik Salonu Dacii - Uni-Car, Bydgoszcz - Dacia Duster nie jest awaryjna, a jej zalety doceni każdy, kto wykona jazdę testową. W portfolio producenta, jak powiedzieliśmy, są niemal wszystkie dostępne napędy, także z silnikiem Diesla Blue dCi 115, a wkrótce hybryda i nowy model elektryczny.
Fenomen Dacii
Jakiś czas temu mieliśmy okazję przetestowanie Logana 1.2 LPG 75 KM. Było b.oszczędnie i emocjonująco. Dziś kolejna nowość z równie oszczędnym i ekologicznym zarazem silnikiem 1.0 100 KM przystosowanym do zasilania autogazem (z fabryczną instalacją LPG). Amatorów LPG w Polsce nadal jest sporo, a rejestracja aut zasilanych tym medium jest ciągle duża (4,3 mln w Turcji, 3,37 mln w Polsce, 2,57 mln pojazdów we Włoszech). Jednak sprzedaż aut z fabryczną instalacją utrzymuje się na dość przeciętnym poziomie. Po wielkim boomie w poprzedniej dekadzie, promowaniu CNG, a teraz elektryków, zachęty do kupna aut wyposażonych w to medium są niewystarczające. Co więcej, samochody z fabrycznymi instalacjami LPG nawet nie znalazły się w słynnej ustawie o elektromobilności. Ciekawe dlaczego? Przypomnijmy, że b. min. finansów Jan Vincent-Rostowski podciął tę gałąź... akcyzą! Równie słabo, wręcz niepewnie mówią o ekologii i rozwoju czystych napędów obaj kandydaci na prezydenta. Niestety, dziś promowana jest tylko elektromobilność, choć nie jest to panaceum na dalszą przyszłość. Dacia z kolei, małymi krokami idzie do przodu, jak Napoleon pod Moskwą, wiemy że niedługo w ofercie będzie także hybryda i elektryczny minisuv.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jakkolwiek na to nie spojrzeć autogaz jest obecnie najtańszym medium na polskim rynku (cena 1,70-1,80 zł/ litr). Z kolei CNG praktycznie nie istnieje, a liczba stacji tankowania jest niezadowalająca. Elektormobilność zaś nadal jest sztucznie pompowana jak balonik przed niemal każdym meczem polskiej reprezentacji czy ostatnim starciu gigantów ringu Joshua vs Ruiz.
Ponadto, Dacia jest jednym z nielicznych koncernów, który posiada w ofercie modele zasalane LPG i silnikami Diesla. Do niedawno na polskim rynku był jeszcze Fiat i Opel, ale ortodoksyjne normy spalania wyznaczone przez Unię Europejską wyczyściły silniki 4- cylindrowe i te o nieco większych pojemnościach. Fiat nawet dziś, chwali się tylko Tipo w różnej konfiguracji nadwoziowej, ale zaniedbał Europę pod względem nowości i silnikowego spektrum.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejnym powodem świetnego odbiory Dacii w Polsce jest wspominana już cena, znaczna poprawa pod względem pasowania i zastosowania materiałów wykończeniowych wnętrza, a także 3- letnia gwarancja (z możliwością jej przedłużenia do 5 lat). Zakłady w Pitesti znacznie podniosły poprzeczkę pod względem zabezpieczenia antykorozyjnego nadwozia, obecnie większość blach jest specjalnie wytrawiana (a nawet ocynkowana). Trzeba też przyznać, że dział projektowania i stylizacji nadwozi dołożył kilka nowych elementów odświeżających tę przysypaną kurzem bryłę. Owszem nie znajdziemy tu wielu przetłoczeń (tania produkcja), nadal są klamki kasetowe, tylne hamulce bębnowe i prosta, ale funkcjonalna deska rozdzielcza. Z radością za to przyjęliśmy zmianę przednich lamp zespolonych z elementami LED, jak również lamp tylnych skopiowanych z bardziej utytułowanego Jeepa. Wygląda to naprawdę świeżo i wpisuje się w nowe trendy motoryzacji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Nie bez znaczenia jest komfort jazdy (zawieszenie zestrojone dość miękko), z tyłu belka podatna skretnie, całkiem dobre wyposażenie z ergonomicznymi fotelami (i gąbką prasowaną na zimno). Deska rozdzielcza, choć ma twarde plastiki, zaprojektowana jest dość nowocześnie, bez rażących błędów świadczących o budżetowej produkcji czy skąpstwie księgowych.
Ca nam się podobało?
Wspomnieliśmy o limitowanej wersji Celebration posiadającej - co najmniej - kilka dodatków extra, odróżniających tę wersję od pozostałych modeli w portfolio (w tym od podstawowej wersji Access). Przypomnijmy, że wersja Celebration promuje jubileusz rewitalizacji Dustera w Europie, zaprojektowanego przy udziale stylistów Renault. Niektórzy dodają - na 15-lecie najlepiej sprzedającego się modelu w stajni rumuńskiego producenta. Przypomnijmy więc, że wersja koncepcyjna Dustera została zaprezentowano w Genewie w 2009 roku, zatem nieco brakuje do tych urodzin, ale najprawdopodobniej marketingowcy podłączyli do fenomenu aury Dustera okres jego projektowania.
Zostawmy jednak filozofię tworzenia stylistom i specjalistom od PR, tak czy inaczej Dustera TCe 100 LPG MY 2020 ocenimy nie za piękne słowa czy stonowaną kreskę nadwozia, tylko za usilne dążenie do doskonałości, jak to robią mnisi z klasztoru Shaolin (doskonaląc swoje kung-fu).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wersja Celebration otrzymała naprawdę dobre wykonanie elementów wnętrza (choć plastiki są nadal twarde i przeciętnej jakości), tapicerka i ergonomia siedzeń z logo Dustera już na samym wstępie - zachęca do jazdy, wystarczająco dobry jest system Media Nav Evolution (z aktualnymi mapami i ograniczeniami prędkości w seryjnym GPS-ie, seryjny jest też system DAB) czy system Multidrive Camera (w tym kamera cofania), kolumna kierownicy z regulacją w dwóch płaszczyznach (w tym wieniec i gałka zmiany biegów obszyte delikatną skórą... ekologiczną z tzw. profesjonalną kostką. Ponadto znajdziemy tu: podgrzewane fotele (aż nas zadziwiło na ten coraz popularniejszy atrybut kierowcy), nawiew na tylną szybę, podgrzewane lusterka, automatycznie załączane światła, wskaźnik zmiany biegów, system wspomagania parkowania tyłem, wyjątkowo sprawną klimatyzację...manualna, regulator-ogranicznik prędkości, a także dodatkowo montowany próg z ryflowanej blachy (antypoślizgowa), króciec wlewu gazu pod jedną klapką z wlewem Pb 95 (jednak można to zainstalować o czym zapomina wielu serwisantów autogazu), wskaźnik zużytego autogazu na desce rozdzielczej pod kierownicą, mechaniczną regulację wysokości siedzenia kierowcy. Dla pragnących dodatkowego komfortu producent oferuje szereg dodatków, np. możliwość zamontowania dodatkowego radioodtwarzacza Kenwood 7” czy opony o niskim oporze toczenia Bridgestone 215/65R16. Cena bazowa tej wersji została wyceniona na 63.400 zł.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co nam się nie podobało?
Zaskoczenie, wcale nie... Dacia Duster jest już dojrzałym SUV-em nie przypominającym w żaden sposób siermiężnych konstrukcji z dawnego okresu współpracy z Renault. Jednak kilka mankamentów znaleźliśmy: umieszczenie zbiornika LPG STAKO pod podłogą bez żadnego fartucha ochronnego, brak średniego zużycia gazu wyświetlanego na displeju kierowcy, zbyt krótki czas tzw. podtrzymania np. sterowników szyb, czy kontrolki kierunkowskazów (dokładniej tylko jedna "prawa", oszczędność czy skąpstwo księgowych).
Nowy silnik 1.0 TCe przeszczepiony od Renault
Każdy zadaje sobie pytanie, jak tak mały silniczek, do tego 3-cylindrowy daje sobie radę z tym SUV-em? Dodajmy, że występuje zarówno w Dusterze, jak również w: rodzina Sandero, Loganie i Loganie MCV. Zastąpił on starszy motor 1.6 8V 75 KM K7M (spalanie średnio 7,0-7,3 l/100 km).
Najnowsza jednostka (z tzw. downsizingiem), jak powiedzieliśmy 3- cylindrowa, ma doładowanie za pomocą turbosprężarki Garretta. Co więcej, produkuje ciut większy moment obrotowy niż wersja nieprzystosowana do zasilanie LPG (zmieniona mapa ECU).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
I tu zaczyna się dość istotna różnica pomiędzy obiema wersjami tego silnika. Model LPG ma oczywiście utwardzane gniazda zaworowe, zmodyfikowaną głowicę (ważne: numer katalogowy głowicy także inny niż wersja tradycyjna bez LPG). Co ciekawe, jednostka przystosowana do gazu jest dość elastyczna, całkiem dobrze radzi sobie już od 1850 obr./min., a radość jazdy mamy przy prędkości obrotowej - pełzając po polu obrotomierza z podziałką ok. 2000 obr./min. W mieście to w sam raz, przy wyprzedzaniu TIR-ów na drodze szybkiego ruchu trzeba jednak zredukować bieg.
Zwolennicy gazu powiedzą nawet, że wyczuwalne jest całkiem niezłe przyspieszenie, przeciwnicy wręcz odwrotnie, według nich po przekroczenie 3000 obr./min. „nic już się nie dzieje”. Czy to wystarcza do swobodnego poruszania się po mieście, mając na uwadze powszechny "downsizing"? Naszym zdanie wystarcza, dla kierowcy ceniącego sobie niskie koszty eksploatacji, bezproblemową jazdę na gazie i - od czasu do czasu - wypady na szutrowe dukty leśne.
W rzeczy samej, zastosowano tu nowoczesną instalację Landi Renzo przystosowaną do wielopunktowego wtrysku gazu, z listwą dodatkowych trzech wtryskiwaczy. Kolejną ważną sprawą jest montaż instalacji gazowej w specjalnym oddziale fabryki w Pitesti, a nie tzw. oemowy montaż w polskim serwisie, jak to robi np. BRC czy nowy gracz na polskim gazowym firmamencie STAG (aczkolwiek BRC to świetna instalacja, marka sama w sobie, podobnie Landi Renzo). Kolejną nowością jest tu montaż zbiornika STAKO pod podłogą, a nie w miejscu (wnęki) koła zapasowego, jak to opisują inni dziennikarze. Ma to dobre i złe strony, bo dla przykładu oszczędzamy miejsce w bagażniku (np. miejsce na koło dojazdowe), ale zbiornik pod podłogą będzie zawsze utytłany błotem, narażony na kamienie i wykwity soli po zimie. Dlaczego nie zastosowano tu prostego fartucha ochronnego? Pewnie inżynierowie myśleli, że właściciel zrobi to we własnym zakresie. Jeśli tak, to polecamy (jak najprędzej) zamówić płaszcz ochronny, szczególnie przydatny podczas jazdy w terenie i zimą.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Uwaga: bardzo ważna jest tu regulacja luzu zaworowego (tzw. płytkowa), zwykle wykonywana znacznie częściej niż w przypadku zasilania benzyną. Niestety nie można tego tematu przeciągać np. do 50 tys. km, wtedy jest już za późno i właściciel takiego egzemplarza musi liczyć się nawet z wymianą głowicy. To produkuje dodatkowe koszty.
Jeśli chodzi o gwarancję, to producent Landi Renzo udziela takiej samej gwarancji jak Dacia-Renault (3 lata lub 100 tys. km) z możliwością dodatkowego jej przedłużenia. Spytaliśmy polskiego przedstawiciela Landi Renzo w Józefowie pod Warszawą o montaż takiej instalacji w już eksploatowanych modelach Dacii. Producent ma już w przygotowaniu taką konwersję gazową z dedykowaną instalacją do silników 3- i 4- cylindrowych (Omegas), z wielopunktowym wtryskiem paliwa. Warto więc zapytać o szczegóły w serwisach Dacii lub bezpośrednio u przedstawiciela w podwarszawskim Józefowie. Należy jednak pamiętać, że w przypadku konwersji gazowej do używanych samochodów, producent instalacji LPG nie zawsze daje taką samą gwarancje, jak producent samochodu.
Aktualnie polski serwis Landi Renzo ma w ofercie instalacje gazowe do: Renault – Clio, Megane, Fluence oraz Dacii: Duster, Lodgy, Dokker, Logan, Sandero. Instaalcja do nowego silnika 1.0 TCe w przygotowaniu.
Dacia Duster – LPG w praktyce
Skończyły się czasy, gdy instalacje II czy III generacji musiały długo pracować na benzynie, aby później... szorstko przejść na gaz – często nawet trzeba było ręcznie dokonywać takiej konwersji. Dziś niemal wszystkie najnowsze instalacje gazowe IV czy V generacji wykonują to automatycznie. Dokładnie tak było w naszym testowym Dusterze. Przy temperaturze otoczenia ok. 20 st. Celsjusza, pierwsze uruchomienie silnika (podczas postoju przez całą dobę) jest na benzynie. Trwa to dosłownie kilkanaście sekund, po czym zmienia się kontrolka na "zasilanie gazem". Co ciekawe, ze względów oszczędnościowych w Dacii nie znajdziemy miernika temperatury płynu chłodzącego, jest tylko niebieska dioda LED informujące, iż silnik jest jeszcze zimny (ale spotkaliśmy to rozwiązanie również w innych, droższych samochodach np. Subaru Forester).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wrażenia z jazdy na gazie praktycznie nie różną się od jazdy „na benzynie”, wyczuwalna jest miękka praca układu, dość dobra elastyczność jednostki napędowej, nie występują tu żadne oznaki falowania obrotów, a reakcja na wciśnięty pedał gazu wystarcza do jazdy po mieście – jak będzie w przypadku holowania przyczepki z łodzią motorową nie sprawdzaliśmy.
Wspomnieliśmy, że producent zainstalował wyświetlacz diodowy, po lewej stronie deski rozdzielczej. Nie mieliśmy możliwości całkowitego zużycia gazu (ograniczony czas testu), ale pan Stefan dopowiedział, że można przejechać na 32- litrowym (cylindrycznym) zbiorniku nawet 400 km. W serwisie Dacii powiedzieli nam, iż można przyjąć, że kalkulator jazdy na LPG jest nieco większy niż na benzynie (ok. 1,3 razy, ale cena autogazu jest dwukrotnie mniejsza). Co ciekawe, fabryczne badania na hamowni wykazały, że deklarowana moc 100 KM jest zaledwie kilka procent mniejsza niż na benzynie (do 2 proc.). Jednym słowem, to najtańszy sposób podróżowania, taniej jest tylko przy zasilaniu CNG.
Czy warto kupić wersję LPG?
Naszym zdaniem warto, choć trzeba pamiętać o okresowej homologacji butli gazowej (raz/10 lat i dodatkowych kosztach podczas badania technicznego). Zakładając, że nasz testowy Duster zużyje ok. 8 l gazu/100 km, to przy cenie LPG 1,7 zł/litr koszty wyniosą 13,6 zł. Zasilanie Pb 95 to koszty 4,10 zł x 6 litrów (średnie zużycie) = 24,6 zł. Tu warto tylko dodać, że na wskaźniku centralnym nie zobaczycie średniego (ani chwilowego zużycia benzyny, tym bardziej autogazu). Dla przykładu Fiat Tipo LPG miał przystosowany displej na ten ważny dla kierowcy parametr.
A jak to wypada w porównani z „elektrykami”? Dla przykładu Renault ZOE Intens potrzebuje 11,7 zł/100 km, Tesla model SP90D 13,20 zł, ale tylko wtedy gdy wykorzystujemy przydomowe gniazdko (cena 1 kWh kosztuje wtedy 0,55 zł). Już to porównanie wskazuje, że jest pewien haczyk.... Owszem, jeśli ładujemy na stacjach Ionity to koszt 1 kWh kosztuje 3,5 zł! Nie, to nie pomyłka, pomyłką jest zakup takiego cuda techniki. /źródło:e.autokult.pl/
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wrażenia z jazdy - bez słabych punktów i rażących błędów
Można powiedzieć tylko tyle, albo aż tyle, iż najnowszy Duster jeździ lepiej niż wygląda, albo nie powiedzieć nic w tym temacie. Trudno, po dwóch dniach testu, do tego w deszczu, o wyłuskanie wszystkich niedociągnięć, a dla równowagi – pozytywów (których jest znacznie więcej).
Z całą pewnością jednym z nich jest oszczędny silnik, dość dobra elastyczność i wpisywanie się w formułę „eko”. Jeszcze lepiej jest na stacji benzynowej czy podczas tankowania taniego autogazu. Dacia jest też nieźle wygłuszona (przednia szyba grubsza o 0,35 mm), a jakiekolwiek wibracje nie są odczuwalne wewnątrz pojazdu czy na drążku zmiany biegów.
Duży plus dajemy za wygodne i ergonomiczne siedzenia (znacznie dłuższe siedzisko), do tego z haftowanym logo „Duster” (na oparciu). Wygląda to naprawdę profesjonalnie i zachęcająco. Do dobrej oceny siedzeń dokładamy możliwość regulacji ich wysokości. Każdy znajdzie optymalną pozycję, a wsiadanie nie sprawia problemów nawet seniorom z problemami stawów kolanowych. Kolejny plus to dodatkowa szuflada pod fotelem pasażera, ale jak powiedział pan Stefan Zelek, to element dodatkowy.
Ocena deski rozdzielczej - jest zaprojektowana dość prosto, ale funkcjonalnie bez typowej surowości budżetowych produkcji rodem z Indii (dawne Suzuki czy Tata). Wybór tabletu zamiast manualnych przycisków jest zgodny z obecnymi trendami i całkiem intuicyjny. Przy okazji podpowiadamy, aby producent dodał w kolejnych wersjach, chociaż licznik średniego zużycia benzyny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ocena zawieszenia (z tyłu sprawdzona belka podatna skrętnie) także wypada pozytywnie – zestrojone je sprężyście z należytym komfortem pożądanym w mieście. Bardzo przyjemnie jeździło się na oponach 215/65R17 cenionej firmy Bridgestone Turanza T005, są ciche (71 dB) i doskonałe na mokrej nawierzchni - etykieta kat. A (przyczepność na suchej nawierzchni kat. B). Jeśli zaś chodzi o długość drogi hamowania, to nie mogliśmy przeprowadzić obiektywnego testu z uwagi na mokrą nawierzchnię; przepisywanie tego pomiary z poprzedniej wersji wyrządziłoby szkodę temu modelowi. Jedno się jednak nie zmieniło, z tyłu nadal są bębny hamulcowe, co może być nawet zaletą w terenie.
W ten model rozwoju nowego SUV-a Dacii wpisuje się układ kierowniczy, fakt progresja wspomaganie elektrycznego mogłaby być większa przy dużych prędkościach, ale za to w mieście, czy na parkingu, nawet kobieta nie będzie miała problemu z zawracaniem. Dużym plusem jest możliwość regulacji kierownicy w dwóch płaszczyznach.
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Dacia Duster 1.0 TCe start&stop 100 KM |
Opel Meriva 1.4 Turbo 120 KM LPG start&stop |
| silnik | 3R, wtrysk wielopunktowy, 12V, doładowanie turbosprężarkowe |
4R, wtrysk pośredni, 16V, turbo |
| pojemność silnika [ccm] | 999 | 1364 |
| moc [KM] przy [obr./min] | 100/5000 | 120/4800 |
| max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] | 170/2000 | 175/1750 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 13,8 LPG/14,3 benzyna | 11,5/ 11,8 LPG |
| prędkość maksymalna [km/h | 168 LPG/ 172 benzyna | 188 |
| skrzynia biegów | manualna 5 biegowa | |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4341/1804/1633 | 4300/1912/1615 |
| średnica zawracania [m] | 10,1 | 10,8 |
| rozstaw osi [mm] | 2674 | 2644 |
| prześwit [mm] | 210 mm | 165 |
| pojemność bagażnika [l] | 445/1478 | 397/1496 |
| masa/ ładowność [kg] | 1755/503 | 1658 |
| rozmiar opon | 215/65R16 Bridgestone T005 | b.d. |
| kąt natarcia/rampowy/ zejścia [st.] | 30/ 21/ 34 | |
| zwis przedni / tylny [mm] | 841/ 826 | |
| głębokość brodzenia [mm] | 350 | |
| średnie zużycie benzyny Pb 95/ LPG [l/100 km] | 5,4 benzyna/ 6,8 LPG | 11,0 LPG |
| pojemność zb. paliwa [l] | 50 | b.d. |
| emisja CO2 [g/100 km] | 141 | b.d. |
| gwarancja | 3 lata z możliwością przedłużenia do 5 lat |
2 lata |
| zalecany olej silnikowy | elf SAE 5W-30 | dexos 2 SAE 5W-30 |
| cena* | 53.400 Essentiam 63.400 Celebration 64.400 Prestige |
63.400 (rocznik 2016) |
*/ przy założeniu instalacji LPG w serwisie Landi Renzo koszt moze wynieść nawet 3 tys. zł
Podsumowanie
Dacia zdobiły duży krok w przód, jak kiedyś Neil Alden Armstrong na Srebrnym Globie wypowiadając te słowa: „To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Choć dziś Dacia ma wielu zwolenników, choćby za doskonałą cenę w stosunku do wartości, to nadal w podświadomości tzw. znawców zakodowała się stereotypowa opinia budżetowego kopciuszka. Niestety, tak było! Dziś to całkiem dojrzały SUV, bez rażących błędów, z dobrym wyposażeniem i jeszcze lepszą gwarancją; ma dokładnie to, co jest potrzebne do jazdy, poparte zresztą know how Renault i Nissana (silniki, skrzynie biegów, napęd 4x4). Dodajmy, w rodzinie Dacii mamy także możliwość wykorzystania najnowszego silnika zaprojektowanego wspólnie: Renault, Nissan i Daimler 1.3 TCE HR13 (strojony na moce 115-, 140- i 160 KM).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W kontekście bardzo dobrze skrojonej ceny w stosunku do przedmiotu pożądanie, jak również sprzedaży - to bestseller. Jeśli nie potrzebujesz auta prestiżowego, bez niepotrzebnych wodotrysków i dużych mocy, to najnowszy Duster LPG 1.0 TCe jest właśnie dla Ciebie. Owszem wersja Celebration kosztuje nieco więcej, ale masz tu praktycznie wszystko, co inni oferują za 20-30 tys. więcej. Niektórzy tylko z 2- letnią gwarancją!
Zalety: uatrakcyjniony design zewnętrzny, zrównoważona choć skromna deska rozdzielcza, dobre materiały tapicerskie, skuteczne wyciszenie wnętrza, b.dobre wykonanie wieńca kierownicy, sprawna nawigacja GPS z aktualnymi ograniczeniami prędkości, całkiem elastyczny i pozbawiony wibracji (dość elastyczny) silnik, skuteczna klimatyzacja, b. duży prześwit, wlew paliwa i autogazu pod jedną klapką, b. atrakcyjna cena, pełna gwarancja na instalacje LPG, dobre zabezpieczenie antykorozyjne, wreszcie wygodne fotele, światła LE o wysokiej sprawności
Wady: plastiki wykończenia "boczków" i deski rozdzielczej dość twarde (ale akceptowalne), brak zużycia Pb 95 na displeju kierowcy, lampki kierunkowskazów (tylko jeden wskaźnik)
- przeczytaj także:
- Nowa Dacia Duster – rumuński SUV nie zwalnia tempa, ciągle kusi... nie tylko ceną
- Nowa Dacia Logan 1.2 75KM – kolejny niskobudżetowy hit
- Nowa Dacia Sandero TCe 90 - pierwsza jazda w mieście
Od redakcji: dziękujemy panu Stefanowi Zelkowi, szefowi działu sprzedaży, Dacia Uni-Car za przygotowanie i udostępnienie SUV-a do redakcyjnego testu.
redakcja autoflesz.com![]()