Oj działo się, działo na X - jubileuszowym - STS Tuning-Show. Zarówno w HSW Łuczniczka, jak również na głównym placu, gdzie swoje umiejętności prezentował bydgoski zespół SideWays Drift Team. Ta grupa ma potencjał, charyzmę i mocny (ale nie najmocniejszy, w porównaniu z zawodowcami sprzęt). Ale jak pamiętamy, my też zaczynaliśmy od poczciwego malucha.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ SideWays Drift Team z najlepszymi mechanikami w klasie JUNIOR: Łukaszem i Dorianem
Jazda bokiem to ich sposób na życie
Drifterzy zajęli największy plac przed halą, oczywiście zabezpieczony pod względem technicznym i ogrodzony metalowymi barierkami. Zarówno w sobotę, jak również niedzielę kierowcy uwielbiający jazdę bokiem pokazali na co ich stać. Beemki, z tylnym napędem miały elektrownię pod maską. Jedna z maszyn dysponował mocą niemal 480 KM.
Grupa zaprezentowała się brawurowo, dostała gromkie brawa od licznie zgromadzonych widzów. Obserwowaliśmy tzw. bączki, ostrą jazdę bokiem, jazdę wokół beczki, a nawet drift tyłem. Było na co popatrzeć. Naszym zdaniem w tej grupie tkwi olbrzymi potencjał. Niestety piętą Achillesową jest brak strategicznego sponsora.
Kilka faktów na dobry początek. Jeden sportowy przejazd, to niemal pewna wymiana opon. O zużycie paliwa, gdy przepustnica otwarta jest jak gejzer, nie pytajcie. Zwykle, grupa zużywa na jeden przejazd w sportowym cyklu ok. 120 litrów benzyny. Opony ścierają się jak papier ścierny na szlifierce taśmowej, a czasem półosie napędowe pękają jak zapałki.
Zespół ma już pierwsze sukcesy i jeszcze nie raz zaskoczy pozytywnie spragnionych driftu bydgoszczan. Nasza redakcja będzie tej grupie pomagać medialnie, zasługują na to. Ponadto niewiele mówią, za to perfekcyjnie jadą bokiem. I o to, w tym coraz bladziej popularny sporcie, chodzi.
Gorące podsumowanie
W pierwszym, gorącym podsuwaniu wiemy jedno – X STS Tuning - Show to była najlepsza impreza tego typu w Bydgoszczy. Zawodnicy SideWays Drift Tam dodają – może nawet w Polsce.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kierujemy słowa podziękowania do dyr. Piotrowskiego, szefa CTPiK za świetny pomysł ubogacenia STS, zaproszenie najlepszych drifterów oraz... właścicieli zabytkowych traktorów i maszyn typu perpetuum mobile (lokomobila). Takiej gratki, dawno w Bydgoszczy nie było.
Nasza redakcja, dziękuje SideWays Drif Tem za możliwość ekscytującej przejażdżki na fotelu co-drivera naszych finalistów, mechaników. Obiecaliśmy taką przygodę i wykonaliśmy do samego końca zobowiązanie.
Pierwsze oceny po ekscytującej jeździe
Jazda bokiem to niesamowite przeżycie, przeciążenia takie jak w F-16, żołądek opada na kolana – powiedział Dorian, jeden z uczniów Zespołu Szkół Samochodach, członek zwycięskiej drużyny w konkursie NMR 2013
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ zaraz po ekscytyjącej jeździe poprosiiśmy mamę jednego z drifterów o któtki komentarz
W podobnym tonie wypowiedziała się mama jednego z drifterów, która odważyła się na jazdę siadając na prawym fotelu.
- Wrażenie nie do opisania, adrenalina buzuje w całym ciele, nie mamy wpływ na nic, wszystko w rękach kierowcy – powiedziała mama jednego z drifterów
Rzeczywiście, to niemal tak jak na pokładzie samolotu, kapitan jest panem życia i śmierci. Dodajmy tylko, że to nie pierwszy, nie ostani pokaz SideWas Drift Team.
Podsumowanie STS, w tym rekordy w nagłaśnianiu pojazdów i fotoreportaż z pola walki najlepszych mechaników już za chwilę.
redakcja autofesz.com, obsługa własna
{nice1}
{youtube}g2grC2Cq1_U{/youtube}
wideo: SideWays Drift Team