Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu potocznie nazywany jest "Mariackim". Gdy jesteś na staromiejskim rynku, od razy rzuca się w oczy - to jedna z trzech zachowanych gotyckich świątyń w zespole staromiejskim Torunia.  W  latach 1557-1724 oddany w ręce  protestantów, w latach 1724-1821 bernardynów, od 1830 zostaje kościołem parafialnym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Aktualnie trwa remont, zarówno murów  zewnętrznych jak i podziemia. Robotnicy wynoszą jakieś cegły i starocie z  kościelnych  katakumb. Co ciekawe, kościół nie był zamknięty dla zwiedzających, którzy upodobali sobie Toruń na przedświąteczne zwiedzanie.

Kościół ten – niezależnie do kogo należał, wznoszony był etapami od 1343 roku – najprawdopodobniej do końca XIV wieku. Formalnie budowę przypisuje się franciszkanom, którzy przybyli do grodu Kopernika kilka lat  po akcie lokacji miasta (1239 rok). Być może dlatego, od samego początku nie posiadał on wieży i pięknie brzmiących  dzwonów. Zabudowa jest ciasna, idealnie wkomponowano w urbanistyczne plany zabytkowego rynku. Toteż zdjęcia, bez szerokokątnego obiektywu,  trudno zrobić z marszu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wyposażenie dość skromne
W kościele zachowała się tylko część gotyckiego wyposażenia:

  • drewniane dębowe stalle z początku XV w. dekorowane motywami maswerkowymi. Jak twierdza znawcy historii sztuki, to jeden z najcenniejszych w Polsce zespołów snycerski średniowiecznej;
  • rzeźba Chrystusa w grobie z lat 1380-1400;
  • późnogotycki krucyfiks z ok. 1510-20 r.;
  • sześć skrzydeł oraz rzeźba Chrystusa z dawnego ołtarza głównego, tzw. Poliptyku Toruńskiego. Niestety,  obecnie w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Choć  ważnym  elementem wystroju wnętrza są malowidła ścienne, nie ma tu wybitnych nazwisk twórców, jak choćby tych gigantów z bazyliki w Krzeszowie (Peter Brandl czy Michael Willmann). Niemniej, są tu  wysokiej klasy malowidła z XIV w.  przedstawiające świętych, Chrystusa Bolesnego i MB Bolesną pod baldachimami.

Warto wspomnieć, że od strony północnej do świątyni przylegał klasztor, który rozebrano na początku XIX w. z powody (oficjalnie) zagrożenia  katastrofą budowlaną. To pokłosie spustoszenia po wojnach napoleońskich.

Warto zobaczyć barokowy nagrobek Anny Wazówny, ufundowany przez króla Władysława IV Wazę w 1636 roku. W katakumbach kościelnych pochowano  wielu wybitnych mieszczan, patrycjuszy  i przedstawicieli szlachty - informują o tym zawieszone na ścianach renesansowe i barokowe epitafia oraz wmurowane w posadzkę płyty nagrobne (nawet z okresu średniowiecza).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kościół NMP przywrócono katolikom w 1724 roku, po religijnych zamieszkach (tumult toruński). Zarządzali nim  ojcowie bernardyni przez niemal dekadę. To oni zostali inicjatorami wzniesienia barokowego ołtarza głównego. Z kolei jeden z ołtarzy bocznych (rzekomo) zawiera obraz cierpiącego Chrystusa, który był własnością  króla Jana Sobieskiego. Jak twierdzą niektórzy przewodnicy,  obraz ten był ołtarzem polowym w czasie odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zabytkowe organy
Ciekawostką jest ich usytuowanie - nie w tylnym korpusie nawowym tylko transepcie (wejście boczne, schodzimy po schodach i na wprost ukazują się nam zabytkowe organy).  Instrument zbudowany w 1609 roku przez organmistrza  Hansa Hewigkena z Neustadt (Szlezwig-Holsztyn).  Pierwotnie posiadał 32 registry osadzone na dwóch manuałach. W latach 1924-1925 zostały całkowicie przebudowany przez Dominika Biernackiego z Włocławka. Dodany został trzeci manuał oraz nowy stół gry. Zmiany zaowocowały romantycznym brzmieniem. Kolejna modernizacja miała miejsce w 1976 roku wprowadzono modernizacje techniczne przeprowadzone przez Witolda Przytulski z Gdańska. Dziś to już zlepek z wielu przeróbek, aczkolwiek snycerka renesansowa  prospektu do dziś zachwyca pielgrzyma.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Ciekawostki
O nagrobku (sarkofagu)  Anny Wazówny wspomnieliśmy, aczkolwiek podziw budzie przepiękne wykonanie sarkofagu w płycie z granitu. Kolejna ciekawostka dotyczy okresu wojen z krzyżakami, które dość szczęśliwie omijały kościół. Warto przypomnieć, że w tym kościele w 1466 roku celebrowano  uroczyste nabożeństwo z okazji zawarcia II pokoju toruńskiego, kończącego wojnę trzynastoletnią i pieczętującego powrót Pomorza Wschodniego, Warmii i ziemi chełmińskiej do Polski.

Myślicie, że w klasztorach i seminariach zawsze panuje rygor. Nie zawsze jest tak, nawet w naszych czasach. Pod koniec XV wieku zaczęły się pojawiać informacje o panującym w klasztorze rozprzężeniu. Niestety przeor nie zapanował nad tym stanem ducha.

To był tylko wstęp do następującej reformacji. Już na początku XVI wieku drastycznie zaczęła spadać liczba nowych zakonników. Podobny zwrot widzimy w polskich seminariach i klasztorach -  w dobie kryzysu Kościoła. Doszło nawet do niecodziennej sytuacji, w 1559 roku dwaj mnisi wydali  radzie miejskiej klasztorny majątek. W zabudowaniach kościoła i klasztoru  umieszczono szkołę ewangelicką, którą w 1568 przekształcono w gimnazjum.

W czasie  wojen napoleońskich, w latach 1806-1810 kościół pełnił rolę magazynu. Nieco później w  1821 roku decyzją władz pruskich konwent bernardynów uległ kasacie. To jednak nie koniec problemów,  rok później rozebrano większość zabudowań klasztornych, zniknęły zabytkowe obrazy i epitafia. Dopiero pod  koniec XIX wieku rozpoczęto  prace remontowe, prawdę mówiąc trwają one  do dziś.

- przeczytaj także:

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.