Obiecaliśmy nieco więcej miejsca poświecić sakralnym zabytkom Wschowy, miasta królewskiego, z historią mogącą wypełnić karty pamięci nawet nawet najnowszych aparatów fotograficznych, w tym bezlusterkowców. Obietnice spełniamy, choć z niedosytem, bo do uznanego przez turystów za jeszcze ważniejszy zespół klasztorny ojców franciszkanów już nie dotarliśmy. Ale nadrobimy te zaległości. Fara we Wschowie to waży element miasta, w którym ślub brały koronowane głowy. Czy zastanawialiście się dlaczego?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Praktycznie z każdego punku w mieście góruje potężna wieża najstarszej świątyni królewskiego miasta tj. kościoła farnego pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XIV wieku. Teraz możemy dodać, że z patronką wiąże się również niemiecka nazwa miasta Fraustadt ( miasto Pani). Już samo lokowanie tej świątyni, wokół eklektycznych zabudowań robi wrażenie na pielgrzymie i każdej grupie turystów.* Niestety, kościoły w okresie pandemii są zamknięte, ale zdarzają się przychylności niebios pozwalające trafić tu tuż przed (lub po) nabożeństwie. Nam się udało, ale do o. franciszkanów już nie zdążyliśmy.
*/ przez Wschowę przebiegał szlak pielgrzymkowy św. Jakuba prowadzący do Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii
To naprawdę ciekawa i warto odwiedzenia świątynia, na nieco dłużej niż nasz pobyt na szlaku królewskim. Dokładnej daty lokowania i fundatora w tym miejscu świątyni nie znamy. Aczkolwiek miastach i na wsiach starościńskich kolatorami kościołów byli królowie, istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że kościół ten sponsorował Kazimierz Wielki lub Władysław Jagiełło.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
We wnętrzu fary zachowało się sieciowe sklepienie nad prezbiterium i barokowe wyposażenie wnętrza. W ołtarzu głównym wstawiono "Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny", najprawdopodobniej autorstwa art. malarza Szymona Czechowicza, a także medalion z wizerunkiem drugiego patrona świątyni – św. Stanisława Biskupa. Uzupełnieniem jest tu także sześć ołtarzy bocznych z XVIII wieku.
Do dziś zachowała się piękny kształt fary, dzięki sprowadzonym do Wschowy o. jezuitom (1720 roku). To oni zatrudnili do renowacji i przebudowy arch. Pompeo Ferrari, wybitnego włoskiego architekta, który dokonał cudu architektonicznego po dwóch pożarach tej świątyni.
Barokowe sklepienie świątyni zawiera wspaniałe polichromie przedstawiające Trójcę Świętą w otoczeniu archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała. Są też ewangeliści i ojcowie kościoła.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / słynne organy, które mogą pochodzić z 1544 roku
Ciekawostki nie tylko królewskie
Wspominaliśmy o miasteczku królewskim i kilku ważnych ciekawostkach. Przypomnijmy, najważniejszym wydarzeniem, jakie odbyło się w kościele farnym był ślub Kazimierza Wielkiego z księżniczką żagańską Jadwigą (1365 roku). Ale, ale, musiał to być chłop jurny, bo dzisiejsza wiedza o jego trzech małżeństwach (a właściwie czterech), czy sfałszowanej dyspensie papieskiej (papież Urban V) na zawarcie jednego z nich, walce Adelajdy Heskiej (pierwszej zony) o unieważnienie tego związku, czy wreszcie bliskie nieudane (bigamiczne) małżeństwo z Jadwigą Żagańską, to taki obecny remake, jaki fundują nam celebryci, a nawet prezesi telewizji.
Ale to jeszcze pikuś, Władysław Jagiełło ożenił się w tajemnicy z "własna siostrą" - dokładniej przyszywaną siostrą. Ponoć to był największy skandal epoki. / źródło: WielkaHistoria.pl/
Modlili się tutaj inni królowie: August II Mocny i jego syn August III. Jak to zwykle bywa u VIP-ów - także dzisiaj – wchodzili osobnym wejściem od strony wschodniej. Nie ukrywamy, też udało się nam tamtędy wejść (ale wirtualnie, gdyż dziś wejście jest zamurowane), co więcej, po tzw. Bramie Głogowskiej pozostały jedynie opowieści.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wspominaliśmy, w materiale o Wschowie, że miasto przeżyło co najmniej dwa wielkie pożary. Kościół farny spłonął w 1435 roku, później w największym pożarze miasta w roku 1527 (choć pada data 1529). Dlatego trudno się dziwić, że oglądając bryłę kościoła, od razy zauważymy zlepek kilku stylów architektonicznych.
W trakcie odbudowy po pożarze z 1527 roku prezbiterium obudowano równymi mu wysokością nawami bocznymi oraz zwieńczono sklepieniem sieciowym, odnowiono przy okazji polichromie i freski.
W okresie reformacji kościół należał do protestantów, którzy wyrzucili ze środka wszystkie chrześcijańskie obrazy i dewocjonalia. Ale nakaz królewski spowodował, że kościół powrócił do katolików w 1604 roku. W świątyni mieści się też tablica pamiątkowa ku czci ks. Józefa Rogalińskiego, miejscowego proboszcza w latach 1777-1787, który był autorem pierwszego w Polsce podręcznika do fizyki (napisany po polsku), to on nie liczył czasu i pieniędzy przy odnawianiu kościoła. Obecnie średniowieczny charakter zachowały jedyni wieża zachodnia i chór z XVI- wiecznym sklepieniem sieciowym w nawie głównej.
Wiele obrazów w kościele namalował Joseph Philipp Kretschmer, który pobierał nauki u jednego z najsłynniejszych malarzy tego okresu Michaela Willmanna (zwany Rembrandtem Dolnego Śląska).
Orkan Ksawery z 2017 roku dokonał małego spustoszenia dachu fary. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyasygnowało na ten cel 500 tys. zł. Projekt wsparła także Fundacja „Polska Miedź”. /źródło: Pilch J., Kowalski S., Leksykon zabytków Pomorza Zachodniego i ziemi lubuskiej, Warszawa 2012/.
redakcja autoflesz.com