Nawra kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej: najpiękniejsze kościoły z emocjonującą historią

Dziś, niejako po drodze do Chełmży, ślicznego miasta nad rynnowym (nadal dość czystym) jeziorem Chełmżyńskim zawędrowaliśmy do Nawry. To bardzo ciekawa wieś z intrygującą historią, zabytkowym kościołem i pałacem czekającym na lepsze czasy. Te z okresu PRL-u, pamiętające jeszcze PGR, niestety powaliły pałac Kruszyńskich i Sczanieckich na kolana. Kościół jednak przetrwał i po niedawnej rewitalizacji pewnie będzie stał nadal przez kolejne 700 lat!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Parafia i kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Nawrze  leży tuż przy głównej drodze nr 551 kierującej zmotoryzowanego przybysza wprost do Chełmży. My trafiliśmy w dzień odpustu ku czci NMP Wspomożycieli Wiernych* połączonego ze świętem Świętej Trójcy. Obecny tu proboszcz ks. kanonik Kozłowski zaprosił na tę uroczystość swoich kolegów ze studiów teologicznych w Pelplinie. Jednym z nich był ks. Czesław, który przyjechał do Polski prosto z... Chin i ku zaskoczeniu wiernych opowiedział o tym ciekawym kraju, w szczególności o chrześcijanach... często represjonowanych w Szanghaju. Tu w Kraju Środka  powstał - aż dziw bierze – pierwszy kościół  katolicki w tym wielkim mieście.

*/ Pius VII ustanowił święto Matki Bożej Wspomożycielki na dzień 24 maja. Wielkim orędownikiem Jej kultu był św. Jan Bosko, a w Polsce prymas kard. August Hlond, także salezjanin. Jego następca kard. Stefan Wyszyński sprawił, że w 1958 r. umieszczono Jej wspomnienie w polskim kalendarzu liturgicznym. /źródło: diecezja-torun.pl/

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / historia obrazu Matki Boskiej sięga czasów króla Zygmunta III Wazy i prowadzonej przez niego wojny z Moskwą w latach 1609-18, podczas której do niewoli dostał się dziedzic Nawry Bernard Kruszyński, sędzia ziemski chełmiński. Do dziś zapisano wielu cudów i uzdrowień dzięki wstawiennictwu Matki Boskiej Nawrzyńskiej...

Obecna parafii i  kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej to ewenement, jeśli nie w skali ogólnopolskiej, to z  całą pewnością na dawnej ziemi chełmińskiej. Jak twierdzi ks. dr Stanisław Kujot w książce z 1905 roku Nawra należała do najstarszych parafii i podaje hipotezę, iż mogła powstać na długo przed zadomowieniem się tu Krzyżaków.

Co ciekawe, jak w wielu  innych wsiach  w Polsce, miejscowy kościół był  nierozerwalnie związany ze swoimi donatorami. Dziś trudno dociec, które ze znanych osobowości świeckich w XIII i XIV wieku zapisały się złotymi zgłoskami w dokumentach kościelnych, ale z całą pewnością byli to -  w okresie zaborów - właściciele pałacu i wsi (Kruszyńscy i Sczanieccy). 

- Nawra niemal zawsze, także podczas zaborów, była w rękach polskich. Przez ponad trzy stulecia aż do roku 1939 stanowiła własność kilku pokoleń jednej rodziny – tłumaczył  w 2008 roku Andrzej Prawdzic-Kruszyński, mieszkaniec Nakła nad Notecią

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ksiądz proboszcz i ks. Czesław z Chin podczas mszy św.

To on, jako jeden z ostatnich prawowitych właścicieli pałacu walczył (ponad 40 lat, choć miejscowi mówią iż znacznie dłużej)  z urzędnikami agencji rządowych ws. odzyskanie pałacu i remontu zapobiegającego  totalnej ruinie. Kilka lat temu pałac przeszedł w ręce marszałka województwa - po zrzeczeniu się prawowitych właścicieli - co ważne będzie remontowany. To bardzo dobra wiadomość. Jest też zła  - nie wiadomo kiedy zstąpi na ten pałac i zespół pałacowo-parkowy zastrzyk niezbędnej gotówki. Ale to zmartwienie marszałka Całbeckiego, kierującego twardą ręką naszym województwem nie gorzej niż o. Dyrektor.

Historia samego kościoła, jak i pałacu jest równie ciekawa, jak saga rodu Komierowskich wałczących o odzyskanie rodowych włości w Komierowie k.Sępólna Krajeńskiego. Co ciekawe, zarówno z Komierowa do Sępólna,  jak i z Nawry do Chełmży jest tylko 9 km. To dobry znak i mocna cyfra dla pasjonatów numerologii. A jeśli jesteś fanem piłki nożnej, to z pewnością nie zapomnisz o RL9.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Obraz Matki Bożej łaskami słynący
Historia tego obrazu jest ciekawa, tak samo jak historia Polski i sięga czasów króla Zygmunta III Wazy. Podczas wyprawy na Moskwę (1609-1618),  do rosyjskiej niewoli  dostał się Bernard Kruszyński,  dziedzic Nawry,  sędzia ziemi chełmińskiej. Sędzia  był gorącym i praktykującym katolikiem i wyprosił modlitwami pomoc Matki Boskiej. Wydaje się, że to nic nadzwyczajnego, bo wielu katolików praktykuje ten dialog z MB np. podczas każdej pielgrzymki na Jasną Górę.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / donatorzy kościoła

Minęło siedem trudnych lat, a sędzia ciągle wierzył, iż powróci do ojczyzny i swojej Nawry. Opuszczając więzienie zabrał ze sobą wspomnienie o Najświętszej Bogarodzicy. Umieścił tę dobrą aurę (również w postaci obrazu namalowanego przez anonimowego autora na desce lipowej) w swoim pałacu w Nawrze, ale przekonano go, że najlepszym miejscem będzie kościół. Trudno nam nie zgodzić się z tymi opowiadaniami (opisanymi w skryptach diecezji toruńskiej), ale jedno jest pewne, jak "trwoga to idziemy do Boga". Każdy z nas pewnie miał w swoim życiu niejedno przeżycie, choćby wypadek samochodowy (motocyklowy) z którego ocalał cudem. Czy zastanawialiśmy się kiedyś dlaczego?

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ łaskami słynący obraz Matki Boskiej Nawrzyńskiej...

Obraz  ten faktycznie umieszczono na ołtarzu głównym (był nawet przemalowany w stylu barokowego sznytu z zachowaniem tzw. światłocienia)  i oprawiono w rokokową, trybowaną sukienkę.  W miejscowych aktach parafialnych zostało zapisanych wiele informacji o licznych uzdrowieniach i innych nadzwyczajnych łaskach doznanych w Nawrze za wstawiennictwem Matki Bożej Nawrzyńskiej. Nie brakowało również innych niewytłumaczalnych znaków opisywanych jako cuda.  Zdarzenia te zaowocowały wielką przemianę u dziedziców wsi;  rodzina Kruszyńskich złożyła także ofiarę, ponoć  aż 1500 polskich złotych, jako wotum na  wykonanie „wiecznej lampy” przed obrazem NMB zwanej przez okolicznych mieszkańców MB Nawrzyńską (aczkolwiek często występuje w źródłach i u młodszego pokolenia mieszkańców,  jako MB Nawrańska).*/

*/ Prawda kościelna, szczególnie ogłoszona  przez emerytowanego już biskupa diecezji toruńskiej bp. dr Suskiego w ogóle nie zawiera tej kolokwialnej nazwy - powiedział nam ks. proboszcz Kozłowski

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Innym twardym dowodem na tzw. cuda był pożar w 1777 roku w kościele, ale podobnie jak w katedrze Notre Dame (nie spłonęła polska kolekcja), nie spowodował zniszczenia obrazu. Gra przypadków czy uczynione cuda... spowodowały, że kultem MBN zaczęli interesować się pielgrzymi. Inni ofiarowali cenne wota np. rytowana  postać  wotantki (fundatorki),  klęczącej przed Matką Bożą z Dzieciątkiem, pochodząca  z 1650 r. Według historyków sztuki fundatorką była  Anna z Wedelstedtów,  żona  Bernarda Kruszyńskigo.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nawra- skąd taka nazwa wsi
Nazwa wsi pochodzi najprawdopodobniej od słowa  „mawra”, pochodzącego z jęz. staropruskiego, oznaczającego teren podmokły (lub rośliny rosnące w stojącej wodzie). Staropruski rdzeń „Maur”- jest również obecny w nazwach miejscowych takich, jak Nawra – wieś w województwie warmińsko-mazurskim, wieś Mawry (niem. Mawern), czy jezioro Mamry (niem. Mauer See). Warto dodać, że za pałacem Kruszyńskich/Sczanieckich jest nadal zaniedbany staw, a teren wokół niego to  faktycznie mokradła.  Dziś kumkają tam tylko żaby, co ciekawe - o wiele głośniej niż znane z  "Pałacu Lubostroń". 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nawra nie ma "twardych" źródłowych odniesień, co do pierwszych właścicieli tych włości. Jednak księgi kościelne biskupa chełmińskiego przekonują, iż  wieś była lokowana ok. roku 1248. Była wtedy własnością niemieckich rycerzy (niejakiego Fryderyka i Peregryna) z nadania zakonu krzyżackiego.

"W XV wieku wieś była własnością Konopackich, a w latach 1635-1865 Kruszyńskich zaangażowanych w sprawy publiczne i narodowe, którzy zgromadzili pokaźny i cenny księgozbiór, zaliczany do największych prywatnych bibliotek na obszarze dawnych Prus Królewskich". /źródło: diecezja-torunska.pl/

W 1466 roku zawarto II pokój  toruńskiego wynikiem czego  Nawra znalazła się w granicach państwa polskiego. O bardziej szczegółowe informacje jest trudno, a nie jesteśmy dyplomowanymi historykami, aby z tak mozolną skrupulatnością szperać po archiwach. Bywa też tak, że wielkie instytuty czy biblioteki do których piszemy o potwierdzenie faktów naszej polskiej historii, jakże często w ogóle nie odpowiadają na pytania.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jak twierdzi ks. Czesław Grajkowski (publicysta i historyk) od 1652 r. wieś z pałacem przeszła w ręce rodziny Kruszyńskich, a od 1865 r. To wynik związku małżeńskiego córki Władysława Kruszyńskiego  z dziedzicem Sczanieckich. I tak rodzina Sczanieckich należycie zarządzała o pomnażała rodowy majątek aż  do wybuchu II wojny światowej.

Co trzeba zobaczyć będąc w Nawrze?
Skoro już tam jesteś (lub będziesz) drogi Czytelniku, to warto poświęcić chwil kilka na kawałek historii Polski i przekonać się, że hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna” to nie pospolita „wydmuszka”, jak obietnice wyborcze. Przypomnijmy jedynie, iż  ks.prałat  Henryk Szuman, proboszcz parafii w Nawrze (1920-1932) został rozstrzelany 2 września 1939 roku w podbydgoskim Fordonie. Tuż przed egzekucją  wypowiedział znamienne słowa: „Niech żyje Chrystus Król. Niech żyje Polska”.*

*/ rozstrzelany  2 października 1939 r. w publicznej egzekucji pod murem kościoła św. Mikołaja w Fordonie k. Bydgoszczy (dziś dzielnica Bydgoszczy). Jest jednym ze 122 Sług Bożych, wobec których 17 września 2003 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny drugiej grupy męczenników z okresu II wojny światowej. /źródło: wikipedia.org/

Co trzeba zobaczyć:

  • opisany już kościół pw. Katarzyny Aleksandryjskiej i NMP Wspomożycielki Wiernych + cmentarz donatorów;
  • rokokowy ołtarz główny z obraz Matki Boskiej Nawrzyńskiej  z Dzieciątkiem z I połowy XVII wieku, w sukience z  1767r.;
  • epitafium Kruszyńskich z roku 1815, fundacji Konstantego Kruszyńskiego, ołtarze boczne z przełomu XVII i XVIII w., późnorenesansowe stalle z I połowy XVII w. czy  rokokową ambonę z XVIII w.
  • zespół pałacowo-parkowy: klasycystyczny pałac zbudowany w latach 1798–1805 dla Konstantego Kruszyńskiego, przebudowany w latach 1870–1880 dla rodziny Sczanieckich;
  • klasycystyczną karczmę z końca XVIII wieku, dziś pięknie wyremontowany dom mieszkalny.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / sanktuarium, zdjęcia październik 2022

Kilka ciekawostek przekazanych nam przez obecnego proboszcza ks. kanonika Kozłowskiego
Dość skromnie w annałach historii jest o pierwszym, drewnianym kościele, który spłonął. Wiemy natomiast, iż był  pw. św. Mateusza. W XIV wieku  pobudowano nowy, z kamienia polnego wzmocnionego cegłą, który nie zasmakował  wtedy jeszcze szczodrości nowego dziedzica Nawry  Bernarda Kruszyńskiego, sędziego chełmińskiego (ur. ok. 1590,  † 1660 roku). Zmienił jednak nazwę – do dziś jest znany jak kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Murowany, w stylu barokowym, ucierpiał jednak w czasie wojen szwedzkich.

Rodzina Kruszyńskich zarządzała ok. 900 ha gruntów, a miejscowi rolnicy pracowali w tym majątku bez „kija i bata nad głową”. I ten właśnie  skrawek świątyni był dla nich przeznaczony, jako kościół dla służby. Właściciele Nawry jeździli kolaską do pobliskiej Chełmży.

Kolejne pokolenia rodziny Kruszyńskich nie żałowało ofiar na ten mały, ale własny kościół; dodajmy wielokrotnie przebudowywany (a w latach 1778-1786 dość  gruntownie; dobudowana wieża) i tak naprawdę... dziś nie ma określonego stylu, ale jest przyciągającą wizytówką wsi.  Ksiądz proboszcz także wierzy, że pałac Kruszyńskich/Sczanieckich także  odzyska swój blask i będzie służył społeczności.

Zagadką jest też nazwa cudownego obrazy, który przez młodszych mieszkańców nazywany jest obrazem Matki Boskiej Nawrzańskiej, starsi zaś nadal używają nazwy MB Nawrzyńskiej, a biskup toruński -  Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych.

- przeczytaj także:

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.