Zamek Grodno: średniowieczny zamek z XIII wieku

Tak się złożyło, że naszym głównym punktem wycieczki po Dolnym Śląsku było Zagórze Śląskie i „Giełda minerałów”. Wyobraźcie sobie, iż wszystko szło jak po maśle od "Mlekowity", czyli przewidywalnie, smacznie i zdrowo. Tymczasem w dniu wyjazdu zaczął padać deszcz, lało do późnego popołudnia, ale nie chcieliśmy zmieniać planów i odwiedziliśmy "po drodze" zamek Grodno. To dosłownie 10 min. drogi od Zagórza Śląskiego, a dokładniej Jeziora Bystrzyckiego (niestety o nieakceptowalnej przez nas czystości).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Słyszeliśmy o tym zamku wiele dobrego, tajemniczego już wtedy, gdy byliśmy w obiektach "Riese" Trójkąta Walimskiego, a dokładniej w „Rzeczce”. Wprawdzie było to przed pandemią, ale można było kupić bilet łączony do „Rzeczki” i zamku Grodno. Dziś dostaniecie się na zamkowe podwoje tylko po wykupieniu biletu przed wejściem do tego średniowiecznego zamczyska (przynajmniej tak jest teraz), które wg przewodnika nadal kryje wiele tajemnic i legend.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Niestety, w niedzielę pan przewodnik zrobił sobie wolne, więc spragnieni turyści, zmoczeni i upaskudzeni błotem (niestety do zamku powadzi dukt leśny a nawierzchnia nie jest utwardzona). Ale nie ma co narzekać, w końcu tam jeździły karet zaprzężone w cztery konie i dawały radę. Co więcej, księżniczek tam na szlaku nie zobaczycie... jeśli już to proponujemy do zamku Książ.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Po tym przydługim wstępie już wiecie, że na szczyt góry zamkowej nie wjedziecie samochodem - pieszo od prowizorycznego parkingu to ok. 15 min. marszem - aczkolwiek przywilej ten dotyczy tylko pracowników zamku i dostawców. Ważną informacją jest wyżerka, otóż czynna jest restauracja zamkowa, ceny dość wysokie, ale chętnych na golonkę po izersku jakoś nie było.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Dzieje zamku Grodno to kawał historii, ponad 700 lat, zaczynając od czasów Piastów Śląskich, poprzez Koronę Czeską,  Cesarstwo Rzymskie, Królestwo Prus, skończywszy na okresie II wojny światowej i pierwszych lat powojennych. Przekrój wystarczający, aby zgłębić kolejne poziomy zamku, co uczyniliśmy, ale wypieków na twarzy nie zaobserwowaliśmy wśród naszej ferajny. Dla porównania, zamek Czocha - nie mniej sławny - jest znacznie lepiej przygotowany i utrzymany.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Łyk historii
Zamek Grodno (niem. Kynsburg, Königsberg) wybudowano na szczycie góry Choina (ok. 450 m n.p.m.) na styku Gór Wałbrzyskich i Sowich bardzo przemyślanie pod kątem obrony. Najsłabszą stroną tej fortyfikacji był stromy podjazd północno-zachodni, gdyż tamtędy musiały dojeżdżać kolaski kolejnych magnatów i ich wojowie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / wspomnieliśmy o staranności wykonania prac adaptacyjnych, wiszący kabel elektryczny jest tylko jednym z przykładów braku tej staranności...

Podobno warownia w tej najskromniejszej postaci (buda z desek) istnieje tu już od roku 800 i pełniła rolę strażnicy. Rozbudowę przyszłego zamku (ponoć) nakazał książę Bolesław Wysoki, syn Władysława Wygnańca; zresztą kolejne modernizacje i dobudowy widać gołym okiem (zupełnie inny styl, inne materiały budowlane, rożne koncepcje architektów).
Jeśli chodzi o twardą dokumentację dot. lokalizacji warowni, to pierwszy zachowany dokument potwierdzający istnienie zamku pochodzi z 1315 r. Otóż niemiecki skryba o nieznanym imieniu wymienił z nazwy zamek Kinsberg należący do burgrabiego Kiliana von Haugwitz.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

W owym czasie zamek był częścią księstwa świdnicko-jaworskiego i stanowił okno na świat, a dokładniej Bystrzycy. Tu u podnóża warowni biegł ważny szlak handlowy, a właściciele zamku z pewnością narzucali myto od przewożonych towarów.

Komu zatem przypisać obecny stan zamku, doklejany jak fragmenty z klocków lego? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Aczkolwiek historycy uważają, iż murowany zamek należy przypisać księciu Bolkowi I Surowemu, Piastowi Śląskiemu. Dopiero w połowie XIV w., za panowania ks. Bolka II Małego, rozbudowano zamek górny, z wieżą obronną, doklejono kamienne budynki dla załogi obronnej, postawiono wieżę bramną, zaprojektowano drewniane zabudowania gospodarcze oraz duży dziedziniec ze studnią. Całość otoczono murem obronnym, który zachował się do naszych czasów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

„Jego pozostałości (od red. - dotyczy murów obronnych) odsłonięto w czasie badań archeologicznych w 2018 roku. Przy okazji natrafiono też na prawdziwy skarb – bullę antypapieża Benedykta XIII. Okrągła ołowiana pieczęć z imieniem papieża i wizerunkami świętych Piotra i Pawła została odnaleziona podczas prac archeologicznych” – czytamy w opracowaniu historiaposzukaj.pl

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Ciekawe czasy zamku to rok 1392, wówczas warownia wraz z księstwem świdnicko-jaworskim została wchłonięta do Korony Czeskiej. Z kolei w XV w. zamek Grodno należał do niejakiego watażki Jerzego Mühlheima zwanego „ Puschke”. W j. niemieckim nie znaleźliśmy wyjaśnienia tego pseudonimu, ale podobna, fikcyjna postać zaistniała w kultowym serialu „Stawka większa niż życie” (w tę postać wcielił się Lech Ordon).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Na szczęście przełom XV i XVI wieku przyniósł zmianę właściciela; zamek został przejęty przez ród Czettritzów.

Od 1465 r. następuje dość szybka zmiana właścicieli. Sława zamku dociera nawet do cesarza Ferdynanda I, który zlecił kupno zamku tzw. słupom. Najpierw, właścicielem zostaje Krzysztof I von Hochberg z Książa*, a w 1545 r. Maciej von Logau. Ten ostatni (a później jego syn Jerzy) zainwestował sporo złota i kosztowności w rozbudowę i przywrócenie blasku w stylu renesansowym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

*/ Hochbergowie – jeden z najbogatszych rodów książęcych. Ród przybyły na Śląsk z Miśni w końcu XIII w. W śląskich dokumentach jest notowany od 1290 r. Do XVII w. pisał się von Hoberg. W XV w. podzielił się na linie: szlachecką z Dobrocina koło Dzierżoniowa, wymarłą już baronowską z Buczynki koło Lubina, hrabiowską z Książa - Wałbrzych i Roztoki koło Jawora. /źródło: wikipedia.org/

Z tego okresu pochodzą detale, zwłaszcza portale z szarego piaskowca w pomieszczeniach zamku górnego oraz portal budynku przedbramia (jeden z najpiękniejszych na Dolnym Śląsku). Po opuszczeniu zamku przez wdowę po Jerzym, następuje jego stopniowa pauperyzacja, a zaniedbania i późniejsza wojna trzydziestoletnia (i zniszczenia dokonane przez Szwedów) odcisnęła wyraźne piętno na warowni.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Legenda o kasztelance Małgorzacie
Już przy wejściu do sali tortur znajduje się loch ze szkieletem – ponoć – kasztelanki Małgorzaty. Jej ojciec, pragnął dobrze wydać urodziwą córkę za bogatego, aczkolwiek starego szlachcic. Małgorzata jednak kochała biednego giermka. Sądnego dnia ojciec przyjął na zamku tego starego szlachcica. Pomimo próśb córki o niewydawaniu zgody na to niechciane małżeństwo, ojciec postawił na swoim. W dzień po weselu młoda para udała się na Krucze Skały nad Bystrzycą podziwiać widoki Zagórza Ślaskiego. Kasztelanka zepchnęła starca w przepaść, a wracając do zamku powiedziała o "nieszczęśliwym wypadku". Ojciec nie uwierzył i skazał córkę na śmierć głodową, co więcej, kazał zamurować lochy. Legenda głosie, że równie okrutnie kasztelan obszedł się z młodzieńcem zakochanym w córce, kazał go ściąć i zamurować! 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.3 ks. Bolko Surowy,fot. 4 ks. Bernard Świdnicki

Ocalić od zapomnienia
Od 1774 r. zamek przestał już być reprezentacyjną rezydencją magnacką i pomieszkiwała w nim tylko służba, zabiedzone szczury i sowy polujące na nieproszonych gości. Nikt już nie inwestował się posiadłością rodową, a zamek popadał w ruinę.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com /Centrum Bioedukacji  Multimedialnej

Kolejna ciekawostka, w 1823 r. okoliczni chłopi nabyli zamek na licytacji, a ich celem nadrzędnym było pozyskanie cegieł i innych dóbr pozostawionych przez wdowę Logau. Plany te pokrzyżował prof. Johann Gustav Büsching z Wrocławia, który sądownie otrzymał zamek w dożywotnie użytkowanie. Niestety, profesor nie miał funduszy na utrzymanie zamku w dobrej kondycji, dlatego zgodził się na pomoc zamożnych donatorów. Byli nimi hrabia Fryderyk von Burghaus (w latach 1840–1855) oraz baron Maksymilian von Zedlitz (1860–1907).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

To oni przeprowadzili wiele prac modernizacyjnych, adaptacyjnych, renowacyjnych zmieniając oblicze zamku i przystosowując go do celów turystycznych. Tak powstała karczma (dziś restauracja), muzeum i sala – umówmy się – audiowizualna. Jeszcze do zakończenia II wojny światowej zamek Grodno był w posiadaniu rodziny von Zedlitzów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Jeśli zamówicie swojego przewodnika, bo miejscowy nie wychyla nosa ze swojej kanciapy (właśnie w niedzielę), to z wypiekami na twarzy posłuchacie o zakochanej, nieszczęsnej Małgorzacie. To ona według legendy miała strącić zalotnika, za co została ukarana... śmiercią głodową przez jej rodzonego ojca. Z kolei, jeśli będzie czynna wieża, musicie zerknąć na przepiękne widoki - Góry Wałbrzyskie, Sowie i Dolinę Bystrzycy, które są ukoronowaniem tej wycieczki. Na tę chwilę wieża widokowa była zamknięta.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Na co może liczyć turysta
Budynek bramny zamku Grodno oferuje gościom kilka pokoi noclegowych wraz z osobnymi łazienkami i śniadaniem w cenie noclegu. Sam budynek został wybudowany w 1570 r. w czasie jego renesansowej rozbudowy przez rodzinę Logau. Dyrekcja zamku organizuje także nocne zwiedzania dla turystów indywidualnych (cyklicznie) oraz dla grup zorganizowanych. Przed pandemią organizowane były pokazy i rekonstrukcje walk rycerskich, dziś wszyscy czkają na powrót do normalności.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Informacje dla turysty:
Zamek jest udostępniony do zwiedzania – obecnie - od maja do września:
- od poniedziałku do piątku od 9:00 do 18:00, ostatnie wejście o 17:00,
- w soboty, niedziele i święta od 9:00 do 19:00, ostatnie wejście o 18:00.

Obiekt jest nieczynny w Niedzielę Wielkanocną, 1 XI i 24-25 XII

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / w kasie poproście o pieczątkę Walimia i zamku Grodno...

W dni robocze zamek zwiedza się z przewodnikiem, pierwsze wejście z jest o 10:00. W soboty, niedziele i święta zamek zwiedza się tylko samodzielnie (bez przewodnika).

W pomieszczeniach zamkowych obowiązuje dezynfekcja rąk i maseczka – dla wszystkich bez wyjątku!

Ceny biletów:

normalny – 24 zł;
ulgowy – 19 zł;
sesja ślubna - 100 zł.

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: zamekgrodno.pl, historiaposzukaj.pl

 

Publish modules to the "offcanvas" position.