Pałace Habsburgów w Żywcu - Państwo Żywieckie, Stary i Nowy Zamek

Opisując wrażenia i stan ducha w okresie Złotej Polskiej Jesieni w żywieckim parku Habsburgów  obiecaliśmy wrócić do samego pałacu dawnych właścicieli. Ich historia  jest doprawdy zaskakująca, godna ekranizacji, kolejnych opracowań, wyłuskiwania ciekawostek. Część z nich zawarliśmy w tym opracowaniu.  Przypomnijmy tylko, że  Żywiec i dobra żywieckie w 1838 roku kupił od rodu Wielopolskich Karol Ludwik Habsburg.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Nowy zwany też Nowym Zamkiem (pałacem Habsburgów)... 

Gdy Karol Olbracht Habsburg*, zawodowy oficer armii austriackiej w stopniu pułkownika, jeden z ostatnich właścicieli zamku,  zapytany o pochodzenie powiedział:

„Moje pochodzenie jest niemieckie, moim macierzystym językiem jest język niemiecki, ale jestem obywatelem polskim i uważam się za Polaka” /źródło: Stanisław Cat Mackiewicz/

Według innych historyków miał dodatkowo powiedzieć:  „Habsburg nie jest Niemcem”. Polskość, patriotyzm i jego afirmacja przysporzyła Habsburgom wiele problemów. Sam Hitler kazał przejąć pałacowe dobra Habsburgów, a Karol Olbracht Habsburg był przez  dwa lata więziony w cieszyńskich kazamatach. Do zdrowia już nie powrócił, ale nie wyrzekł się polskości.

*/ Karol Olbracht Habsburg był pułkownikiem WP, dowódcą XVI brygady artylerii 16 Pomorskiej Dywizji Piechoty, dowódcą twierdzy Grudziądz, dowódcą artylerii Grupy Operacyjnej w 6 Armii WP. Odznaczony Krzyżem Walecznych

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Zamek Stary, obecnie Muzeum Ziemi Żywieckiej... 

Wróćmy jednak do zamku Habsburgów w Żywcu. Podobnie jak w wielu relacjach z podbydgoskiego Ostromecka, gdzie mamy Pałac Nowy i Pałac Stary, tu także trzeba rozróżnić oba budynki. Choć de facto są to pałace mówi się o nich często zamki (Stary i Nowy Zamek). 

Krótki rys historyczny - Stary Zamek
Stary Pałac (nazywany często Starym Zamkiem) najprawdopodobniej wzniesiono w poł. XV wieku z inicjatywy Skrzyńskich herbu Łabędź. Inne źródło podają, że jego inicjatorem mógł być też Jan Strzała herbu Kotowicz.* Wtedy była to jednak pojedyncza wieża mieszkalna otoczona wałem ziemnym i fosą. Jak twierdzą historycy, w 1477 roku założenie obronne zostało podpalone (zniszczone).

*/ Strzała  "zamiatał" twardą, ale niezbyt zbyt długo, bo dość szybko nastali nowi watażkowie - bracia Skrzyńscy, którzy śmiało zaczęli wymachiwać szabelką. Ich wypady pod granicę polsko- węgierską kończyły się łupieniem okolicznej  ludność. W 1465 r. król Kazimierz Jagiellończyk wraz z Piotrem Komorowskim – starostą liptowskim,  orawskim i spiskim wypędzili Skrzyńskich z Żywca, a ich zamki zniszczyli. W 1467 r. monarcha w podzięce Piotrowi Komorowskiemu za ten czyn oraz za zasługi w wyprawie węgierskiej dał w nagrodę Żywiec, licząc na jego lojalność...

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Zamek Stary, obecnie Muzeum Ziemi Żywieckiej. Zdjęcia wykonywaliśmy b. późnym popołudniem... 

Jan Kazimierz kupił tamte ziemie i w 1462 r. kazał strącić siedzibę rabusiów na Grojcu, włączając później ich ziemie do Korony, tworząc jednocześnie w 1467 r Państwo Żywieckie.

W początkach XVI stulecia,  z fundacji kasztelana połanieckiego  Jana Komorowskiego,  herbu Korczak stanął gotycki zamek obronny z dwiema narożnymi basztami – tłumaczy Małgorzata Maciejewska,  historyk sztuki

 - Na przełomie XVI/XVII stulecia standardy mieszkaniowe się zmieniły i za czasów Krzysztofa Komorowskiego (1542-1608) zamek przebudowano na wygodną, renesansową rezydencję, nadając jej bardziej "pałacowy" look – przekonuje historyk sztuki

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Zamek Stary, obecnie Muzeum Ziemi Żywieckiej. Zdjęcia wykonywaliśmy b. późnym popołudniem... 

Krzysztof Komorowski - Państwo Żywieckie
Zanim Karol Ludwik Habsburg kupił Państwo Żywieckie od rodu Wielopolskich  warto zgłębić okres poprzedzający, zachowane budynki pałacowe, jak również park.
Otóż Krzysztof  był ostatnim Komorowskim władającym niepodzielnie Państwem Żywieckim. Przed śmiercią podzielił je między swych trzech synów, z których Żywiec z okolicą przypadł Mikołajowi (1578-1633). Ten, choć bogato uposażony przez ojca i równie bogato ożeniony (z Anną Myszkowską, córką Zygmunta Gonzagi Myszkowskiego z Pińczowa-Mirowa) źle zarządzał dobrami, bardziej niż gospodarką interesując się waśniami i zatargami z sąsiadami; mówiąc krótko... dobra zadłużył.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Urząd  Miasta w Żywcu...

Mikołaj w ataku desperacji zszedł na złą drogę,  fałszował pieniądze, nie stronił od rozbojów, rabunków (nawet kościołów), gwałtów i ucisku poddanych. To doprowadziło do tego, że poddani wzniecili przeciwko niemu bunt. Konsekwencją tych występków  było  powstanie (1630-1633),  które stłumiły dopiero wezwane na pomoc wojska królewskie.

„W 1624 zbankrutował i musiał sprzedać Żywiec. Kupiła go królowa Konstancja, żona Zygmunta III Wazy. Za jej czasów zamek rozbudowano. Po śmierci królowej żywiecki majątek odziedziczyli jej synowie, wśród nich król Jan Kazimierz” – tłumaczy Maciejewska

Zamek został  zdewastowany (splądrowany) w 1623 r. w trakcie oblężenia braci Rylskich, wierzycieli ówczesnego właściciela dóbr Mikołaja Komorowskiego. Kolejnej dewastacji i spalenia w 1653 roku dokonali Szwedzi. Upadający zamek był jeszcze administrowany przez Wawrzyńca Wodzickiego herbu Leliwa.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Stary Zamek, jedno z wejść do parku Habsburgów

Ciekawostki

- W 1678 roku majątek kupił kanclerz wielki koronny Jan Wielopolski herbu Starykoń. Był człowiekiem zamożnym, każda z jego dwóch żon (Aniela z Koniecpolskich, Konstancja z Komorowskich) wniosła mu pokaźny posag, a trzecia -  siostra królowej Marysieńki Sobieskiej, Maria Anna d'Arquien – wprowadziła go na salony,  załatwiając (mówiąc kolokwialnie) przy okazji intratne stanowiska.

- Po Janie, Żywiec objął syn z drugiego małżeństwa Franciszek Wielopolski, a po nim, jego syn Jan. Z fundacji Wielopolskich zamek rozbudowano o południowe skrzydło, zabudowując w ten sposób dziedziniec, który pozostawiono renesansowym kształcie, reszcie rezydencji nadając cechy baroku.

* Inwestycją Wielopolskich jest również założenie parkowe. Ich dziełem jest stojący tam "domek chiński", altanka stylizowanana na pagodę. Ostatnim Wielopolskim "na Żywcu" był Adam Wielopolski, który w 1838 roku sprzedał państwo żywieckie Karolowi Ludwikowi Habsburgowi – tłumaczy  Maciejewska

- W okresie od 28 maja -5 lipca w Zamku Starym przebywał król Jan Kazimierz.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Domek chinski "pagoda"...

a także:

  • W czasie II wojny światowej Stary Zamek służył Niemcom za kwaterę główna. Tuż po wojnie zamek stał się własnością miasta, część pomieszczeń przeznaczono na mieszkania, archiwum, Dom Kultury, bibliotekę miejską a także biura przedsiębiorstwa  "Las". W latach 1976-1989 trwał remont, wykwaterowanie mieszkańców, otworzono restaurację "Rycerska"; 
  • Na początku lat 90.  ubiegłego wieku administratorem zamku został Zespół Zamkowo-Parkowy w Żywcu, który prowadził działalność oświatową, kulturalną i wystawienniczą;
  • W styczniu 2005 roku Stary Zamek staje się siedzibą Muzeum Miejskiego w Żywcu. Jedną z ciekawszych wystaw, które są tu prezentowane są konfessaty, czyli sądy, wyroki i tortury w Żywcu. Na wystawie można zobaczyć dość wyrachowane tortury np. "buty hiszpańskie" (służące do miażdżenia stopy skazańca),  "łoże sprawiedliwości" czy jedną z najokrutniejszych tortur "wypruwanie wnętrzności". Okrutne prawda...
  • Kolejną ciekawostką są pomieszczenia, zastawy, meble a nawet obrazy Żywieckich Habsburgów. Niestety najcenniejsze obrazy, w tym oryginały Kossaka, zrabowali i wywieźli Niemcy.
  • Zamek Stary  łączy się z Zamkiem Nowym pałacu Habsburgów, na dziedzińcu tego pierwszego  urządzono całkiem spory parking (w niedzielę  bezpłatny). Tu stawiają swoje auta wierni przed niedzielnymi mszami św. w żywieckiej katedrze.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / "Stary Zamek" - parking

Nowy Zamek zwany także „Pałacem Habsburgów” 
To perełka architektoniczna, z którą starostwo powiatowe ma problem. Dotychczasowy dzierżawca, który złożył wymówienie chciał urządzić tu restaurację, browar rzemieślniczy, a nawet szkołę podstawową. Niestety nic z tych planów nie wyszło. Nie trzeba przekonywać, że utrzymywanie tego pustostanu kosztuje starostwo kilka milionów złotych rocznie.

Wróćmy jednak do krótkiego zarysu powstania pałacu.  Otóż zbudowano go z  fundacji Albrechta Fryderyka Habsburga, który zaordynował przebudowę dawnych oficyn,  jednak jego dzisiejszy kształt to głównie zasługa Karola Stefana Habsburga.

- Karol żywieckie włości (wraz z Arcyksiążęcym Browarem) odziedziczył po stryju (a także adopcyjnym ojcu), arcyksięciu Albrechcie Fryderyku - podpowiada Małgorzata Maciejewska 

Tu kolejna ciekawostka: siostra Maria Krystyna byłą królową (a później regentką) Hiszpanii. Karol Stefan był  oficerem marynarki, jednak po odziedziczeniu Żywca odszedł ze służby w stopniu admirała floty austriackiej.*

*/ Po roku 1866 monarchia Habsburgów otrzymała nową formę, stając się Austro-Węgrami. Królestwo Węgier funkcjonowało w ramach dualistycznego państwa, zachowując sporą autonomię. Węgry miały dostęp do Morza Adriatyckiego, własne porty i wpływ na kształtowanie polityki morskiej cesarstwa. /Źródło: Instytut Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka/

- Przy rozbudowie pałacu zatrudniał polskich artystów, m.in Franciszka Mączyńskiego i Karola Stryjeńskiego, a być może również jego żonę malarkę Zofię Stryjeńską, Już w 1907 roku zadeklarował  polskość swej rodziny, w obliczu późniejszych faktów, nie była to czcza deklaracja. Jego potomkowie udowodnili, że czuli się Polakami - przekonuje historyk sztuki

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Habsburgów, wejście do parku

Karol Stefan był pierwszym Habsburgiem, który nauczył się płynnie władać językiem polskim. Był też zapalonym automobilistą. Kolekcjonował samochody, które testował na drogach całej Europy.  W  Żywcu (1910 rok) zorganizował zjazd luksusowych i sportowych automobili, na który zjechała austriacka śmietanka towarzyska.  Kilka z tych luksusowych maszyn jeszcze do czasu rozpoczęcia II  wojny światowej stało w pałacowych garażach.

Karol był świetnie wykształcony, ale niewielu wie, iż był również wielkim miłośnikiem muzyki polskiej i utalentowanym wykonawcą utworów Chopina. W 1886 roku ożenił się z Marią Teresą Habsburg, z którą miał sześcioro dzieci. 

Dwie z jego córek poślubiły polskich arystokratów, Renata Maria wyszła za Hieronima Radziwiłła, który w okresie II wojny związany był z AK za co w 1945 roku NKWD aresztowało go wraz z synem Leonem, zmarł w sowieckim łagrze koło Ługańska. Matylda (Mechtylda) poślubiła Olgierda Czartoryskiego z Starego Sielca - wylicza  Maciejewska

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Habsburgów, tablica informacyjna

Z trzech synów Karola i Marii Teresy, tylko najmłodszy, Wilhelm Franciszek zszedł z rodowej linii, niestety miał nacjonalistyczne poglądy, co więcej popierał ukraińskich nacjonalistów, za co ojciec go wydziedziczył.  W czasie II wojny światowej popierał OUN i jego bestialskie zbrodnie. Po wojnie został aresztowany przez Rosjan i skazany na 25 lat więzienia,  zmarł w Kijowie (w 1948 roku). Pozostali synowie byli polskimi patriotami. 
Młodszy z nich Leon Karol brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, służył w słynnym 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich, ukończył Szkołę Kawalerii w Grudziądzu. Po powrocie do Żywca zawarł małżeństwo morganatyczne z Marią-Klothildą von Thuillières hrabiną von Montjoye-Vaufrey et de la Roche (1893–1978). Ich synem był Leon Stefan Habsburg (1928–2020). 

Najstarszy z synów, dziedzic Żywca Karol Olbracht Habsburg ukończył we Wiedniu Techniczną Akademię Wojskową, gdzie zawarł  przyjaźń z późniejszym dowódcą Samodzielnej Grupa Operacyjnej "Polesie" gen. Franciszkiem Kleebergiem. Podczas I wojny walczył na froncie jako oficer cesarsko-królewskiej armii, od 1920 roku rozpoczął służbę w Wojsku Polskim.  Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, w 1924 roku, w stopniu pułkownika został przeniesiony do rezerwy. Od tego czasu był administratorem  żywieckie włości. 
W 1920 roku poślubił wdowę po Ludwiku Badenim, Szwedkę, Alicję de domo Ancarkrona. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Habsburgów

- Nie byli sobie równi stanem mogli zawrzeć jedynie morganatyczne małżeństwo. Mieli czworo dzieci, którym nie przysługiwał już tytuł "arcyksiążęcy" - tłumaczy ekspert Małgorzata Maciejewska

We wrześniu 1939 roku Karol Olbracht zgłosił się do armii.  Odznaczony został przez Józefa Piłsudskiego Krzyżem Walecznych a później Orderem Odrodzenia Polski za udział w walkach o wolną Polskę (w stopniu pułkownika ). Po powrocie do Żywca, po tym, jak odmówił podpisania volkslisty został aresztowany przez Gestapo i uwięziony w cieszyńskich kazamatach. Był przesłuchiwany, katowany (utracił słuch i częściowo wzrok), ale zdania nie zmienił, powtarzał: "Habsburg nie jest Niemcem".
Jego żona Alicja, została internowana i osadzona w Wiśle, gdzie nawiązała kontakty z  konspiracyjnym podziemiem. Pracowała dla ZWZ i AK, gdzie prowadziła nasłuch radiowy i tłumaczyła zaszyfrowane meldunki.  W 1942 roku, wraz z rodziną zabrano ją na przymusowe roboty do Niemiec. Po wyzwoleniu przez Aliantów powróciła do Polski - a potem - wraz ze sparaliżowanym mężem wyjechała do Szwecji. 

Żydzi w Żywcu
Ciekawe informacje wyłuskaliśmy z kilku opracowań na ten temat społeczności żydowskiej.  Zastanawiał nas fakt zbudowania stacji kolejowej na peryferiach Żywca w m. Zabłocie (dopiero w latach 50. XX wieku wioska włączona do miasta). Otóż w 1626 r. królowa Konstancja wydała zakaz osiedlania się Żydów w Żywcu. Dlaczego? Powodem tego przywileju była najprawdopodobniej konkurencja pomiędzy miejscowymi rzemieślnikami a Żydami. Ci ostatni mieli smykałkę do interesów, w tym handlu i gastronomii. 

Dlatego Żydzi osiedlali się i mieszkali w gminach Isep, Sporysz i Zabłocie. Co ciekawe żywieccy mieszczanie postarali się o odnowienie tego postanowienia królowej u cesarza Franciszka II. Niestety, to był połowiczny sukces...

 fot. Muzeum w Żywcu / skradziony obraz Kossaka „Arcyksiążę Karol Stefan Habsburg z żoną Marią Teresą w parku zamkowym”, 1911 r. olej, płótno, wym.198 x 347 cm - powrócił na swoje miejsce dzięki Grupie Żywiec

- W 1797 r. cesarz Franciszek II odnowił zakaz osadnictwa żydowskiego w Żywcu i zaznaczył przy tym, że jeśliby jakiś Żyd urodził się w mieście, to będzie mógł już w nim mieszkać. Osadnictwo żydowskie koncentrowało się wówczas głównie w podmiejskiej wiosce Zabłocie. Mieszczanie żywieccy do tego stopnia dbali, aby żaden Żyd nie urodził się w mieście, że nawet dworzec kolejowy wybudowano w Zabłociu, aby uniknąć ewentualnego porodu podczas podróży – czytamy zywieckiecentrumkultury.pl

 W 1864 r. powstała samodzielna gmina żydowska Żywiec-Zabłocie. W 1874 r. Żydzi założyli tu szkołę powszechną nie tylko dla dzieci żydowskich (ale także polskich). W 1891 r. wyodrębniła się gmina żydowska w Milówce. W obu gminach Żydzi nie tylko rozwijali lokale gastronomiczne czy mówiąc kolokwialnie knajpy, ale także hotele, liczne manufaktury, unowocześnienia fabrykę papieru „Solali”, dawali nawet pracę Polakom i innym narodowościom zamieszkujących te ziemie.

W 1937 r. wielu tutejszych Żydów wyjechało do Palestyny. Już w pierwszych dniach II wojny światowej Żywiec zajęły wojska niemieckie. Na wiosnę 1941 r. naziści wywieźli wszystkich Żydów do getta w Suchej Beskidzkiej, a czystki etniczne trwały aż do kwietnia/ maja 1945 roku. Później do Żywca wkroczyła Armia Czerwona, dokonując gwałtów, grabieży, plądrowania pod pretekstem szukania Niemców.

Również dobra rodowe Habsburgów nie zostały pominięte przez czerwonoarmistów:  srebra, porcelana, drogocenne obrazy,  między innymi „Arcyksiążę Karol Stefan Habsburg z żoną Marią Teresą w parku zamkowym". Ten obraz powrócił do Muzeum w Żywcu w listopadzie 2009 roku dzięki Grupie Żywiec.

 

- przeczytaj także: 

redakcja autoflesz.com

Od redakcji: dziękujemy Pani Małgorzacie Maciejewskiej, historykowi sztuki, za pomoc w opracowaniu tego materiału, ciekawostki, rodowe koligacje.

 

Publish modules to the "offcanvas" position.