Pałac Węsierskich w Zakrzewie k. Kłecka - jedna z najpiękniejszych rezydencji Wielkopolski

Miejscowi mówią, że to jeden z najpiękniejszych pałaców Wielkopolski, ale trudno to sprawdzić, bo zarówno założenie parkowe, jak i wnętrza są niedostępne dla zwiedzających. Widzieliśmy już podobny  pałac w Bobrowie na Dolnym Śląsku,  ale tam obiekt powoli niszczeje -  tu w Zakrzewie  niedaleko Kłecka w pow. gnieźnieńskim -  jest prywatna własnością i ma się całkiem dobrze. Mamy nadzieję, że zdjęcia w zimowej scenerii dodadzą fotograficznego blasku.

   fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jeszcze kilka lat temu pałac Węsierskich w Zakrzewie należał do Banku Zachodniego WBK, obecnie jest własnością prywatną. Niestety, zwiedzania tej rezydencji jest niemożliwe (przynajmniej obecnie), ale zdarzają się przypływu dobroci właściciela, który umożliwia wejście na teren pałacowo-parkowy. Mówiąc krótko i na temat, trzeba śledzić stronę pałacu, aby nie przegapić stosownego terminu.  

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Krótka historia rezydencji 

„Budowę nowej rezydencji rozpoczęto w 1867 r., po powrocie Albina Beliny Węsierskiego z Paryża, gdzie najprawdopodobniej zakupił plany swojej przyszłej siedziby. Prace postępowały szybko, w 1871 r. były prowadzone już we wnętrzach. Pałac zakrzewski jest wyraźnie inspirowany architekturą francuską XVII w. i dziełami jednego z najwybitniejszych architektów tego czasu - Françoisa Mansarta" – pisze Anna Dyksztant, Poznań.
 
   fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
 

Hrabia Albin Węsierski herbu Belina (1812-1875) to bardzo ciekawa postać, walczył w powstaniu listopadowym, za co został odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari,  awansowany też został do stopnia podporucznika. Co więcej, w 1854 roku dostał pruski tytuł hrabiowski  oraz dożywotnie członkostwo w pruskiej Izbie Panów.  

 Albin Belina Węsierski - herb rodowy

Po śmierci hrabiego, który został pochowany w Sławnie (kościół pw. św. Mikołaja,  wrzesień 1875 r.) pałac w Zakrzewie miał kilku nowych właścicieli: Wojciech Chełmicki, a później jego syn Stanisław Chełmicki;  wybranką Stanisława została Ireną z Radońskich herbu Jasieńczyk. To ostatni przedwojenni właściciele Zakrzewa. Niestety nie zostali nimi na długo.
 
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
 
Okres II wojny światowej 
Naziści zajęli pałac w 1940 roku. Po ewakuacji Niemców pałac został zniszczony, ale największe straty zanotowano po zajęciu zespołu pałacowo-parkowego przez Armię Czerwoną. Palono  niemal wszystkie meble pozostawione przez Wehrmacht, także białe kruki z Biblioteki Węsierskich. Śladowe informacje dotyczą także dzieł sztuki, które wyparowały jak kamfora z otwartej butelki.
 
 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
 
Po wojnie próbowano wyremontować substancję trwałą, z różnym skutkiem. Pomagali w tym mieszkańcy pobliskiej wsi Łagiewniki Kościelne oraz znane Zakłady H. Cegielskiego z Poznania. To dla dzieci znanej fabryki wyremontowano pomieszczenia, naprawiono dachy, uzdatniono źródło wody pitnej. Nieco później obiekt podlegał już pod  PGR Rybno Wielkie, ale gospodarka w zespole pałacowo-parkowym nie była chlubą tamtego okresu w dziejach Polski.
 
 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Lepsze czasy nastały po 1990 roku, gdy pałac wraz z zabudowaniami  znalazł się pod skrzydłami Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Jednak AWRSP nie kwapiła się do remontu i modernizacji pałacu, dlatego tę ważna czynność przejął na siebie  Bank Zachodni WBK - umówmy się - w zamian za usługi socjalne. Odbywały się tu seminaria, wykłady, spotkania wierchuszki tego banku.
Choć też bywały problemy z wejściem do środka pałacu, to zarządca pozostawił taką furtkę dla chętnych. Ci co tu byli mówią jednym głosem... było warto!
 
 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / przypałacowa gorzelnia i "drobny" nieład budowlany...

Więcej zdjęć z wnętrza pałacu i zespołu pałacowo-parkowego, jak również pałacowe ciekawostki przekażemy następnym razem. Liczymy, że się uda, bo miejsce to warte jest pokazania, jak choćby ostatnio zamek w Roztoce k. Bolkowa.

Z ostatniej chwili: rozmawialiśmy z red. Karolem Soberskim, pojezierze24.pl,  autorem książki „Tajemniczy zamek Zakrzewo”. Okazuje się, że bujdą na resorach jest informacja dot. rzekomego adwokata z Poznania. Pałac od banku odkupiła gigantyczna firma, podobno też z Poznania. Docelowo  ma powstać tu luksusowy hotel, restauracja, SPA. Roboty  - zdaniem red. Soberskiego – już się zaczęły, ale my nie widzieliśmy tam jakiejkolwiek ekipy budowlanej.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Jeśli rzeczywiście pałac czeka remont, to zwiedzanie będzie niemożliwe. Można tylko liczyć, że nowy inwestor zakończy prace w ekspresowym tempie.

Kolejna sprawa dotyczy rzekomych obrazów wywiezionych z pałacu przez Niemców. Owszem, było kilka cennych obrazów, ale wszystkie znalazły się, albo w prywatnej kolekcji znanego miłośnika dzieł sztuki na terenie Niemiec, albo są w posiadaniu kilku podmiotów w Polsce. Obecnie, raczej nikomu nie zależy na odzyskaniu rozproszonych dzieł sztuki, tym bardziej na tym, aby powróciły do Zakrzewa. Podobnie jest z meblami, bibelotami, wyposażeniem komat palcowych. To czego w  okresie pobytu nie zniszczyli Rosjanie, znajduje się od dawna w rękach miejscowych i przyjezdnych szabrowników. A skoro nikt nie zadbał nawet o miejsce pochówku hr. Albina Węsierskiego w Sławnie, to znaczy, że ten patriota, wielki Polak, darczyńca nieprędko wróci jako bohater historii Polski.

- przeczytaj także:

redakcja autoflesz.com


Publish modules to the "offcanvas" position.