Paradyż: kościół pw. Ukoronowanego Cierniem Zbawiciela Pana z przełomu XVII/XVIII w.

Paradyż, obecnie gmina w woj. łódzkim,  jest niemal nieznana  dla wielu Polaków.  Przejeżdżając np. z Bydgoszczy czy Torunia autostradą A1 w kierunku Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego, a dalej do Nowego Sącza (tu już droga nr 74) trudno nie trafić na tę gminę.  Główną atrakcją, nie tylko dla katolików, jest parafia Przemienienia Pańskiego i kościół pw. Ukoronowanego Cierniem Zbawiciela Pana. Obecnie sanktuarium, przepiękne sanktuarium!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Historia tego miejsca jest jak zwykle bardzo ciekawa i ma mocne konotacje polskości na tych ziemiach. Byliśmy tu już dwa razy, ale zawsze kościół był zamknięty, bez możliwości zwiedzania i podziwiania. Tak było aż do dzisiaj – zapewniamy, że było warto ponowić próbę odwiedzenia tego prześlicznego sanktuarium, a okazją była niedziela, tuż przed mszą św. o godz. 12.00.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Bardzo wysoka ocena Google
Problem jaki istnieje niemal we wszystkich kościołach w Polsce, to światło zastane, słabe, co dla fotografa jest trudnym wyzwaniem. Dopiero tuż przed mszą św. kościelny zapala wszystkie światła potrzebne do celebrowania mszy św. Pomimo trudnych warunków zdjęcia które prezentujemy są przekonujące, podkreślające wartość zabytku, który aktualnie przechodzi prace remontowe (zewnętrzna struktura świątyni). Ale to nie jedyny problem, drugim są... zwykle zamknięte drzwi wejściowe do świątyni. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Dodajmy też, że w opiniach Gogle sanktuarium ma bardzo wysoką ocenę 4,7, a ponoć  obraz Chrystusa w ołtarzu głównym duchowni (biskupi) uznali za cudowny, łaskami płynący. Naszym zdaniem, nawet gdyby nie zaakcentować tego faktu, to wyposażenie kościoła, w tym cudownie grające organy, ołtarze czy malowidła ścienne, z całą pewnością, zachwycą pielgrzymów, odwiedzających, gości. Dopowiemy, że sanktuarium ma całkiem duży parking od strony stacji paliw Orlenu i z drugiej strony (droga nr 74).

  fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zaczęło się od obrazu, ponoć cudownego
Jak twierdzą źródła kościelne już w  II połowie XVII wieku wieś Wielka Wola stała się własnością wysokiego urzędnika Kazimierza Saryusza Skórkowskiego, komornika opoczyńskiego. To on odziedziczył po rodzinie Kozierowskich wieś,  dwór, a także obraz „Chrystusa Cierniem Koronowanego” (pochodzący najprawdopodobniej z początku XVII wieku).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Legenda głosi, że podczas porannej modlitwy Skórkowski dostrzegł  na obrazie kropelki krwi płynące po skroni  Chrystusa. Fakt ten nie pozostał li tylko w rodzinie dziedzica, ale także – dość szybko – rozniósł się po wsi. Ludzie chcieli na własne oczy zobaczyć krew Chrystusa, już wtedy mówiono o łaskach, a nawet uzdrowieniach. Czy tak było, nam trudno ocenić, faktycznie (dziś) na ołtarzu są liczne wota nawiązujące do tych uzdrowień.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W 1680 roku, we wszystkich okolicznych wsiach powszechnie uważano obraz „Chrystusa Cierniem Koronowanego” za... cudowny!

Donator poszedł dalej…
Kazimierz Skórkowski (użwa się też nazwiska Skorkowski)  był wierzącym katolikiem,  opisany wcześniej fakt skojarzył z... cudem i skłonił go do wybudowania kościoła z klasztorem. Świątynia miała stanąć niedaleko dworu, ale dziwny  przypadek podczas transportu drewna na plac budowy  sprawił, że  woły ciągnące  wozy z drewnem  zatrzymały się kilka kilometrów od  pańskiego dworu. To dla Skórkowskiego był  znak od Boga: "To jest miejsce na świątynię, pomyślał"!  Tu na myśl przychodzi także legenda o innym cudownym obrazie i  kościele w  Świętej Lipce.  Prace przy budowie drewnianego kościoła w Paradyżu trwały od 1686 – 1690 roku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W czerwcu 1690 roku, przeniesiono obraz z kapliczki dworskiej do nowo wybudowanego kościoła, a Kazimierz Saryusz Skórkowski podpisał jeszcze akt fundacji klasztoru dla zakonu oo. bernardynów. Drewniana świątynia została konsekrowana w 1699 roku, pw. Przemienienia Pańskiego i św. Michała Archanioła.

Cudowna moc uzdrawiania i doświadczania łask bożych  spowodowała, iż do pobliskiego Paradyża przybywały tłumy wiernych,  ale drewniany kościół był zbyt  mały.  

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Madonna depczącą szatana i przepiękne freski...

Nowy, murowany kościół
Ponownie dziedzic  Skórkowski wsparł finansowo  budowę nowej świątyni,  która  trwała z przerwami... 10 lat.

Bernardyni wraz z rodziną  Skórkowskich poczynili starania o oficjalne uznanie obrazu „Chrystusa Cierniem Koronowanego” - cudownym, łaskami słynącym. Dopiero 25 lipca 1763 roku ks. prymas Władysław Łubieński ogłosił obraz Chrystusa jako „cudowny”, a kościół w Paradyżu wyniósł do godności  Sanktuarium Jezusowego.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W 1820 roku we wsi  wybuchł pożar, nie oszczędzając przy tym świątyni. Ojcom udało się jednak ocalić cudowny obraz, przewieźli go do Kazanowa, ale nadwątleniu uległy  organy. Historia tego miejsca nie jest jednak taka zero-jedynkowa, wspomnijmy jedynie o kasacie zakonów w Polsce.

W 1915 roku,  w wyniku ostrzału artyleryjskiego uszkodzeniu uległy dwa skrzydła kościoła (również dach), ale po uzyskaniu niepodległości w 1918 roku przystąpiono do niezbędnych  napraw.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W 1918 roku bp Marian Ryx erygował nową  parafię w Paradyżu, a w 1964 roku obchodzono 200- lecie konsekracji kościoła. Dziś świątynia, dzięki dotacjom z budżetu państwa, jest restaurowano (elewacje zewnętrzne).

Organy
Pierwsze organy w  świątyni były już w drugiej połowie XVIII w. Ich wykonawcą był organmistrz Wojciech Szerszeniewicz,  na zlecenie   o. Medarda Temprowskieg  (1771 roku). Niestety, jak powiedzieliśmy wcześniej, organy spłonęły podczas pożaru w 1820 roku. Nowy instrument pojawił się w kilka lat później,  ostatnia renowacja miała miejsce w 2006 roku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Prospekt organów jest solidny, szafa organowa szeroko rozbudowana, siedmioosiowa, umieszczona na wysokim cokole. Na samej górze, w centralnym punkcie można zobaczyć postać Madonny, stojącej na kuli i depczącej szatana. Madonna została w naturalny sposób oświetlona przez światło z umieszczonego w górnej części kościoła małego okna. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Sanktuarium
Kościół paradyski zachwyca wiernych  barokowym i rokokowym wyposażeniem, tu nie oszczędzano na detalach, nawet posadzki są fachowo położone przez najlepszych sztukatorów.  

W ołtarzu głównym centralne miejsce zajmuje obraz "Chrystusa Cierniem Koronowanego",  który w latach 1978-1979 był poddany renowacji i konserwacji w Pracowni Konserwacji Zabytków przez panią mgr Halinę Rudniewską. W niszach utworzonych przez kolumny mamy  czterech Ewangelistów: Jana, Mateusza, Marka i Łukasza. Nad  ołtarzem wkomponowano Trójcę Świętą wraz z  figurami aniołów; dzieło to pochodzi pochodzi z lat 30. XIX wieku - zostało wykonane  podczas prac naprawczych po pożarze w 1820 roku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Ponadto w sanktuarium mamy jeszcze osiem rokokowych ołtarzy bocznych:

  •  Matki Bożej Niepokalanie Poczętej z zasuwą przedstawiającą św. Jana Kapistrana;
  •  św. Teresy od Dzieciątka Jezus z zasuwą przedstawiającą św. Izydora;
  •  Przemienienia Pańskiego z zasuwą przedstawiającą św. Jana od Krzyża;
  •  św. Jana Nepomucena z zasuwą przedstawiającą św. Józefa, któremu Anioł zwiastuje niepokalane poczęcie.

W prawej (zachodniej) nawie kościoła są ołtarze:

  •  św. Franciszka z zasuwą przedstawiającą św. Bernarda Sieneńskiego;
  •  św. Antoniego z Padwy z zasuwą przestawiającą św. Barbarę;
  •  św. Jana Kantego z zasuwą przedstawiającą św. Antoniego Pustelnika;
  •  św. Klary.  

Ciekawostki dotyczące gminy i sanktuarium

Badania georadarowe na terenie Sanktuarium Chrystusa Cierniem Koronowanego i Krwi Zbawiciela w Paradyżu prowadziły wspólnie: portal Dawny Paradyż, Muzeum Regionalne w Opocznie, Stowarzyszenie „Wizna 1939” oraz program „Było… nie minęło”.

- W trakcie prac udało się znaleźć wiele krypt pod krużgankami, potwierdziło się również, że przykościelny cmentarz skrywa pozostałości bardzo starych pochówków, które być może datowane są na koniec XVII w. oraz późniejsze. Uzyskano także niezwykle cenne informacje dotyczące lokalizacji pierwszego, drewnianego kościoła - informował Wiktor Pietrzyk, naszemiasto.pl

Początki Paradyża sięgają czasów ostatnich Jagiellonów. Około 1570 roku Paradyż, zwany Wolą Daleszowską, liczył zaledwie kilka domów leżących przy trakcie łączącym Kraków z Piotrkowem Trybunalskim. 
Dzisiaj, jak powiedzieliśmy, dzieje Paradyża ściśle związane są z historią obrazu "Chrystusa Cierniem Koronowanego", który od ponad 300 lat przechowywany jest z namaszczeniem w paradyskiej świątyni. 

Cudowny obraz znacząco przyspieszył dynamicznie, rozwijającą się osadą Wielka Wola. Używano także innych określeń, takich jak Nowa Wola, Boża Wola, Jezusowa Wola lub też Paradisus (z łac. – raj), od której pochodzi obecna nazwa  Paradyż.

I na koniec wyjaśnienie specjalistki: "Obecnie stojący kościół i zabudowania klasztorne powstały w XVIII wieku dzięki przedsiębiorczości ojca Augustyna Obrąpalskiego herbu Lubicz, prowincjała bernardynów. Rodzina Skórkowskich herbu Jelita, właściciele wsi Wielka Wola ufundowała jedynie pierwszy, drewniany kościół i poczyniła nadanie dla zakonu bernardynów, skutkiem czego ziemia wokół kościoła i klasztoru stała się ich własnością" - zwraca uwagę Małgorzata Maciejewska, historyk sztuki.

redakcja autoflesz.com

Źródło: strona parafii Przemienienia Pańskiego
gminaparadyz.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.