Warto zwiedzić: "Ogrody Sensoryczne" w Muszynie – lek na chandrę i zły cholesterol

Muszyna,  to jedno z najcenniejszych uzdrowisk sanatoryjnych w Polsce, a z pewnością... najlepsze w Beskidzie Sądeckim. To tu, obok jednego z kilku sanatoriów założono jeden z cenniejszych ogrodów sensorycznych w Polsce. Doskonale wybrane miejsce, świetny klimat i wysoka ocena gości, internautów, kuracjuszy. Zwracamy także uwagę, iż miasto uzdrowiskowe ma znacznie więcej do zaoferowania gościom, turystom, zmotoryzowanym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Trafić tu łatwo, aczkolwiek ogrody sensoryczne założono nieco dalej od centrum Muszyna, za mostem na Popradzie. Jest tu kilka parkingów, kompleks gastronomiczny z wypożyczalnią rowerów,  a nawet bar dla motocyklistów. Oczywiście, wszystko działa w okresie wakacyjnym, a przepięknie uformowane dywany zielenie z napisem Muszyna (i zegarem) dodają blasku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jeśli chodzi o same ogrody, to obok "Ogrodów Biblijnych", kościoła pw. św. Józefa Oblubieńca i NMP, zrewitalizowanego zamku i słynnej wytwórni wody Muszynianka – miejsce konieczne do odwiedzenia. Wejście jest bezpłatne, a ukojenie nerwów zapewnione.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

 Każdy znajdzie tu coś dla siebie, gdyż grody sensoryczne zwane także ogrodami zmysłów, podziałają leczniczo na każdego, kto tu przyjedzie. Do tego zjawiskowe widoki na Beskid Sadecki i zamek w Muszynie. Naszym zdaniem można tu spędzić niemal cały dzień, gdyż baza gastronomiczna jest rozwinięta, a na terenie ogrodów mamy także kawiarnię z werandą (pawilon muzyczny);  jedyny w swoim rodzaju zabieg  - z pewnością  terapeutyczny i edukacyjny jednocześnie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Od razu informujemy, że muszyńskie ogrody dostosowane są do potrzeb osób niepełnosprawnych, na wózkach, jak również dla rodzin z dziećmi (w wózkach i spacerówkach). Architekci ogrodów zielonych podzielili "Ogrody Sensoryczne" na 8 stref: 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Strefa zdrowia – jest to plenerowa siłownia z urządzeniami do ćwiczeń, które nie wymagają specjalnych umiejętności czy muskulatury kulturysty, nadają się również dla seniorów.  Usytuowana ona jest wśród barwnych klombów, świerków i klonów, a także róż różnych odmian róż;  

Strefa zapachu – czyli strefa aromatycznych roślin w tej strefie dodatkowo osoby niewidome będą mogły dotknąć każdą roślinę, rozetrzeć w dłoniach ich liście czy płatki aby wydobyć ukryty w nich zapach (cudna lawenda). Wśród rosnących tutaj roślin, np. hiacyntów i jodeł, odnajdziemy również kuchenne przyprawy: wonny tymianek, szałwię, miętę. Możecie się tutaj zabawić w rozpoznawanie roślin po zapachu; frajda nie tylko dla dzieci;

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Strefa dźwięku – jest to strefa, w której warto się wsłuchać w szum drzew, śpiew ptaków, szmer wody ze strumienia, chrzęst żwiru pod butami. Całość strefy została zaprojektowana tak, aby intensyfikować dźwięki wokół nas. Można tutaj wyciszyć myśli, oddając się błogiemu lenistwu pośród dźwięków przyrody czy przelatujących kluczy dzikich ptaków;

Strefa zapachowo-dotykowa – w tej części ogrodu rośliny zostały tak dobrane aby przyciągały różnorodną fakturą, kształtami liści i kwiatów oraz bogactwem zapachów. Można dotykać, wąchać, podziwiać, sprawdzić swój węch np. po COVID-19;  

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Strefa smaku – rosną tu krzewy i drzewa owocowe takie jak: czereśnie, porzeczki, maliny (nie ma zakazu odnośnie zrywania i jedzenia). Ech, co to za radość! Smak owoców zerwanych samodzielnie z krzaczka czy drzewa, jest zdecydowanie najlepszą rekomendacja tego wyjątkowego miejsca.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Strefa wzroku – znajduje się na całym terenie. Oczy nacieszyć można kolorowymi kompozycjami kwiatowych dywanów. Z wieży widokowej rozciąga się panorama na ruiny muszyńskiego zamku, barokowy kościół w centrum miasta, a jeśli będziemy mieć szczęście do pięknej pogody i dobrej widoczności dostrzeżemy też panoramę Tatr. Warto przy okazji zwrócić uwagę na budki dla jeży, które są stałymi mieszkańcami ogrodów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Strefa Afrodyty to wyjątkowa część ogrodu, powstała z sadzonych z miłości przez nowożeńców drzewek rajskich jabłoni. Jej patronką jest grecka bogini miłości, Afrodyta, której posąg symbolicznie podlewa te drzewka. Z roku na rok sadzonek przybywa i zapewne za jakiś czas piękne drzewa będą dawać cień kolejnym pokoleniom. Nowożeńcy, którzy chcą mieć wyjątkową pamiątkę mogą umówić się i zasadzić drzewo, które będą pielęgnować i z pewnością... podziwiać;

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Strefa baśni i legend o Muszynie – jest to najmłodsza ze stref, która nawiązuje do wierzeń mieszkańców dawnego Państwa Muszyńskiego. Poznamy tutaj historię bicia monet na muszyńskim zamku, opowieści o ukrytym skarbie (ponoć nadal go szukają) czy legendy o studnicach i diable Borucie*, zobaczymy chatki czarownicy i zielarki, młynarza i mieszczki.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

*/ Legendy o studnicach i diable Borucie wiążą się z zamkiem w Łęczycy i lokalnymi podaniami, które opowiadają o słynnym diable zamieszkującym podziemia warowni. Legenda głosi, że Boruta to pierwotnie słowiański demon-opiekun lasów i dzikiej zwierzyny (boruta), którego z czasem przemieniono w diabła strzegącego podziemi i tuneli pod zamkiem w Łęczycy i sąsiednim Tumem. W tych podziemiach ludzie mieli chować skarby i szukać schronienia podczas wrogich najazdów. /źródło: przegląd AI/

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jednym z najciekawszych (choć wszystkie są ciekawe) eksponatów jest... klawiatura fortepianu (pianina) wykonana w kwiatach (czerń i biel). My byliśmy tu pod koniec października, dlatego klawiatura nie wyglądała tak efektownie jak na wiosnę czy w podczas przesilenia lata.  Kolejny element to wieża, w nocy podświetlona z widokiem na Beskid Żywiecki. Dla bardziej dociekliwych gości, kuracjuszy przekazujemy zamysł architektów dot. tego miejsca. To kompleksowa rewitalizacja uzdrowiskowej dzielnicy Muszyny - Zapopradzia (obejmująca baseny kąpielowe, ogrody sensoryczne, siłownie plenerowe, luksusowe sanatoria).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jak dojechać do ogrodów sensorycznych w Muszynie?
Z Krynicy-Zdroju kierujemy się drogą wojewódzką 761 w kierunku Muszyny (5 km dalej jest przejście  graniczne ze Słowacją). Dalej mijamy  Powroźnik (zabytkowa cerkiew z XVII wieku warta zwiedzenia)  i cały czas jedziemy drogą wojewódzką  na Leluchów. Następnie skręcamy w prawo, jedziemy przez most na Popradzie i szukamy miejsca parkingowego.  Latem, szczególnie w weekendy,  liczba gości jest tak duża, że na przyrodniczych ścieżkach słychać różne języki świata.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Muszyna

Muszyna urokliwa miejscowość uzdrowiskowa, położonym tuż przy granicy polsko-słowackiej w województwie małopolskim. Gród w miejscu dzisiejszego miasta istniał już w XI wieku, jednak wiele śladów wskazuje na to, że mógł on powstać znacznie wcześniej. Prawdopodobnie prawa miejskie zostały - po raz pierwszy - nadane przez króla Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Do rozsławienia miejscowości przyczynił się wielki polski twórca Jan Kochanowski, który w 1582 roku napisał fraszkę "Do starosty muszyńskiego". Dzięki niemu na zawsze zapisało się w historii nazwisko starosty Stanisława Kempińskiego. 
Dziś to miasto z zamkiem po rewitalizacji, kościołem pw.  Józefa Oblubieńca NMP, "Ogrodami Biblijnymi", meandrami Poprady, a także "Ogrodami Sensorycznymi". 
Muszynianka, woda pitna, pochodzącą z tutejszych odwiertów popradzkiego parku krajobrazowego (8 odwiertów) jest znana w całej Polsce.

redakcja autoflesz.com

Źródło: malopolskiszlakogrodow.pl

 

 

 

Publish modules to the "offcanvas" position.