Wakacje w Karkonoszach - Staniszów nieoszlifowany diament / artykuł archiwalny/

O Karkonoszach, Górach Izerskich, najpiękniejszych miejscowościach położonych u podnóża Śnieżki, jak również imprezach motoryzacyjnych, kulturalnych i sportowych piszemy tego lata. Ale przez szczęśliwy przypadek dotarliśmy do Staniszowa, niezwykle atrakcyjnej wioski powoli wychodzącej z zaścianka Jeleniej Góry. To najprawdopodobniej jedna z pierwszych w Polsce wiosek internetowych, w której młodzi biorą sprawy w swoje ręce. O pomysłodawcach i wykonawcach tego projektu piszemy w krótkiej rozmowie z Grażyną Pawlikowską, sekretarzem gm.Podgórzyn, nauczycielkami informatyki i mieszkańcami.

 fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com / od lewej: Dariusz Piotrowski, informatyk gm. Podgórzyn, Angelika Bucholc, Karolina Trościńska i Grażyna Pawlikowska, sekretarz gm. Pdgórzyn

 

Jeśli planujecie tegoroczne wakacje w Karkonoszach nie powinniście się nudzić. I nie unikajcie wychodzących powoli z cienia Karpacza i Szklarskiej Poręby okolicznych wiosek i górskich miejscowości jak Podgórzyn, Borowice, Miłków, Sosnówka, Łomnica czy Staniszów. (więcej: Kotlina Jeleniogórska - Mała Loara)

Przypomnijmy z dziennikarskiego obowiązku, że turystów i gości czeka tu jeszcze kilka ciekawych imprez. Już 1 sierpnia rusza I Maraton Karkonoski Szrenica-Śnieżka-Szrenica, nieco później widowiskowe Mistrzostwa Polski Western i Rodeo (7-9 sierpnia, Ścięgny k.Karpacza), jeszcze później startuje coroczny wyścig rowerowy na Śnieżkę.

A co robią najmłodsi i ich rodzice? Zapewniamy, że nie dziergają swetrów na zimę.

Europejski Fundusz Społeczny przeznacza fundusze na informatyzację wsi

Staniszów - mała wioska, niezwykle atrakcyjnie położona na trasie z Jeleniej Góry do Sosnówki i Karpacza, staje się jedną z pierwszych zinformatyzowanych wsi na mapie Polski, gdzie najmłodsi i ich rodzice mogą bezpłatnie korzystać z kompleksowych dobrodziejstw informatycznego szaleństwa.

W pogoni za bezprzewodowym internetem redakcja natrafiła na wioskę, w której od kilku miesięcy działa Centrum Kształcenia utworzone w ramach projektu "Wioska internetowa - kształcenie na odległość".

- Szkoła Podstawowa w Staniszowie jest filią Szkoły Zbiorczej w Sosnówce. Wykorzystaliśmy jej potencjał, kadrę nauczycielską i po wysłuchaniu propozycji mieszkańców staraliśmy się o dofinansowanie wsi z funduszu Unii Europejskiej. Na ten niezwykle potrzebny cel, wstępnie przyznano 120 tys. euro. Ale to dopiero początek - powiedziała Grażyna Pawlikowska, sekretarz gminy Podgórzyn

Tu w odremontowanych salach lekcyjnych przedsiębiorstwo telekomunikacyjne Optoland SA zainstalowało serwer i 10 boksów komputerowych. Od środy do soboty w godz. 14.00-20.00 każde stanowisko jest zajęte przez najmłodszych mieszkańców wsi. Przychodzą także rodzice by podszkolić się w informatycznym abecadle.

- Pomysł, który się zrodził za przychylnością pani wójt Anny Latto, miał cel główny - edukowanie najmłodszych. Postawiliśmy także na szeroki i bezpłatny dostęp do internetu, urządzeń peryferyjnych (drukarki, modemy, skanery, itp.), jak również sprzętu biurowego (fax, ksero, rzutniki multimedialne) dla nieco starszych mieszkańców wsi - wylicza Pawlikowska

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ sala informatyczna, 10 stanowisk do pracy, serwer i 24-godzinny monitoring. Od środy do soboty każdy komputer wykorzystywany maksymalnie

 Byliśmy ciekawi, czy internet w Staniszowie nie jest li tylko wykorzystywany do czatu, gier komputerowych i gg. I tu kolejne miłe zaskoczenie. Nad metodycznym wykorzystaniem dobrodziejstw sieci czuwają specjalistki: Karolina Trościńska i Angelika Bucholc.

- O praktyczne i stymulowane wykorzystanie sieci dbają nasze instruktorki. To one pokazują początkującym pierwsze kroki z systemem operacyjnym, programami antywirusowymi, pocztą internetowa i programami graficznymi. Zachęcają także do korzystania z praktycznych programów do nauki języków obcych - powiedziała na zakończenie Grażyna Pawlikowska

Szkoła internetowa w praktyce

Dobrodziejstwo internetu jest bezsporne. Niestety, z przyczyn technicznych i ekonomicznych nie jest dostępny dla wszystkich. Zrozumieli to mieszkańcy Staniszowa po perypetiach ze słabiutką propagacją jednego z operatorów. Ale dzięki internetowej szkole złapali informatycznego bakcyla a komputerowe abecadło wykorzystują już w swoich firmach.

Powiemy zatem krótko - założone cele sprawdzają się w praktyce. Znakomity pomysł i jeszcze szybsze wdrożenie unijnych funduszy. I kopiując "Nowiny Jeleniogórskie" przyznajemy brawa dla pani wójt i jej drużyny wojowników. Okazuje się, że marazm, biadolenie i nicnierobienie można zastąpić zapałem do pracy rodzącym smakowite owoce.

- Jesteśmy pracowniczkami przeszkolonymi i wynagradzanymi przez Rejonowy Urząd Pracy w Jeleniej Górze. Praca z dziećmi jest odpowiedzialna, ale motywująca i bardzo ciekawa. To wreszcie spełnienie marzeń kilku dyrektorów tej szkoły - powiedziała Karolina Trościńska, instruktorka informatyki SP w Staniszowie

Szkoła Podstawowa w Staniszowie jest papierkiem lakmusowym historii Polski, przeżywała wzloty i upadki. Zgodnie z decyzją komunistycznych władz działalność oświatową rozpoczęto tu w 1946 roku. W najprężniejszym okresie lat 70-tych ubiegłego stulecia uczyło się tu nawet 250 dzieci a zajęcia odbywały się na dwie zmiany.

- W szkole działa Koło Gospodyń Wiejskich, biblioteka a także gminna świetlica i siłownia. Wszyscy chętni mogą korzystać z bezpłatnego internetu, jak również innych urządzeń peryferyjnych. My tylko pomagamy poznawać najnowocześniejszą technikę chętnym, także 60-latkom - powiedziała Angelika Bucholc, instruktorka SP w Staniszowie

Młodzi biorą sprawy w swoje ręce

Nasza redakcja ma chyba dobrą rękę, udaje nam się docierać w miejsca gdzie coś się udało, nie ma typowego narzekania i czekania na pomoc państwa. Tu ludzie z inicjatywą wzięli sprawy w swoje ręce. Okazuje się, że można i nikt nie oczekuje poklasku. Angelika wspomniała o edukowaniu starszych i najstarszych mieszkańców wioski.

- Przecież każdy z nas miał kiedyś problemy z napisaniem CV, podania do urzędu, wypełnieniem PIT-u, załatwieniem formalności z samochodem czy kontaktem elektronicznym z córką pracującą w Wielkiej Brytanii. Praktycznie wszystkie takie problemy rozwiązujemy na miejscu lub pokazujemy linki w internetowej sieci - mówi z dumą Angelika Bucholc

Ale nie samym internetem żyją młodzi mieszkańcy, potrzebne jest także coś dla ciała. Dlatego bracia Jefimik wydzierżawili od szkoły salkę gimnastyczną. Mogą tu bezpłatnie rzeźbić swoje ciało początkujący miłośnicy kulturystyki, sportów siłowych i aerobiku. Młodszy z braci jest najsilniejszym strongmenem na Dolnym Śląsku, na ławeczce potrafi wycisnąć 260 kg. Obaj mają ciekawe plany na przyszłość.

SP w Staniszowie, filia Zbiorczej Szkoły Gminnej w Sosnówce, staraniem wójta gm. Podgórzyn będzie remontowana. To wreszcie bardzo zasłużona placówka szkolno-wychowawcza, której dyrektorami od 1946 roku byli: Antonina Issajewicz, Zofia Feret, Tadeusz Motylski, Jerzy Cholewa, Maria Koszak i Małgorzata Cygan.

- W ostatniej kadencji kandydowałem na radnego, zabrakło mi 11 głosów by powalczyć o kolejne atrakcje dla Staniszowa. Wraz z bratem chcielibyśmy wykorzystać pomieszczenia szkolne i zaadoptować je na wiejską przychodnię lekarską. Dla starszych ludzi, to więcej niż wirtualny milion w lotku - powiedział Mariusz Jefimik

Wierzymy, iż ambitne plany młodych mieszkańców tej wioski znajdą akceptację radnych i wójta gminy Podgórzyn. Sprawdzimy to za rok. Mamy też nadzieję, że zaprzyjaźnione z naszą redakcją "Nowiny Jeleniogórskie" odkryją na nowo niezwykle atrakcyjną wioskę u stóp Witoszy i wzgórz Łomnickich.

Od redakcji: krajobraz i klimat Polski zmienia się szybciej niż cztery pory roku. Po wejściu do Unii Europejskiej, dotąd nieznane górskie miejscowości zaczynają nabierać soczystego bukietu, jak wino po wieloletnim okresie leżakowania. Staniszów (niem. Stonsdorf) jest tylko jedną z nich, ale już błyszczy jak nieoszlifowany diament.

Wspomnijmy jedynie o kilku elementach składających się na obraz tej niewielkiej wioski. Zmotoryzowani, turyści i nowożeńcy znajdą tu dwa pięknie odrestaurowane pałace należące kiedyś do księcia von Reuss (Pałac Staniszów i Pałac na Wodzie), o których napiszemy więcej podczas testu hybrydowej Hondy Insight.

Nad wioską dominuje góra Witoszy ze szczątkami pomnika Bismarcka. Do zakończenia II wojny światowej produkowano tu słynne w całej Europie likiery, oparte na recepturze karkonoskich zielarzy.

W samym środku wsi, u podnóża góry pobudowano kościół katolicki (najprawdopodobniej z 1605 roku, choć niepotwierdzone badania wskazują na rok 1023), obecnie pw. Przemienienia Pańskiego. Dodajmy, przepięknie odrestaurowany, za sprawą proboszcza ks. Mariusza Witczaka, szczodrych datków wiernych, mieszkańców wioski i dotacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. (więcej:www.duchgor2.hb.pl)

Wioska, chociaż słynie z krystalicznie czystych cieków wodnych ma wodociąg miejski, planuje się też kanalizację. I wreszcie gorące wody termalne docierające tu ze złóż cieplickich. Już kilkanaście nowo wybudowanych domków jednorodzinnych zasilanych jest ciepłą energią, prosto z ziemi. O widokach i krajobrazach powiemy jedynie tyle - zobaczysz, a zechcesz tu osiąść na stałe!

 

Autor: Krzysztof Golec, autoflesz.com, obsługa własna \ AutoFlesz, 2008.08.01, 14:15

Publish modules to the "offcanvas" position.