Śnieżka (1602 m n.p.m.) – podobno wszyscy ją znają, ale nie wszyscy byli tu zimą, do tego zupełnie innym szlakiem. Gdy temperatura pikuje do 16 st. Celsjusza poniżej zera, a przenikliwy wiatr sprawia szybkie kostnienie stawów, tylko najwytrwalsi dotrą tu nowym szlakiem - Pec pod Śnieżką. Dokładniej zaraz zobaczycie to po czeskiej stronie, gdy poznawanie widoków Karkonoszy z bujającej się gondoli i przyspieszającej jak elektryczna TESLA będzie dla Was kolejnym przeżyciem.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ferie dopiero się rozpoczęły, a pogoda, zimowa pogoda płata figle. Było dość ciepło, padał deszcz ze śniegiem, a teraz dla odmiany słońce i mróz. Cóż może być piękniejszego niż poznawanie Karkonoszy - dla jednych - gdy płatki śniegu popychane wiatrem i poklejone szczypiącym mrozem tworzą zadziwiająco piękne detale. Inni z kolei wybiorą narty i trasy zjazdowe, będą też tacy co muszą walczyć z zamarzniętym paliwem w silniku Diesla, bo pomimo okresu zimowego na stacjach nadal nie ma ON o rzeczywistej temperaturze (i TZZF) przeciwdziałającej wytrącaniu się parafiny w paliwie! Tak przy okazji - tankujcie w tak niskich temperaturach - tylko na markowych stacjach lub stosujcie z wyprzedzeniem depresatory! Właściciele stacji już myśleli o końcu zimy, niż o zimowym oleju napędowym.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Choć trochę pojechaliśmy po bandzie (z tym ON na znanej stacji), to z pewnością nie powinno nam to popsuć humoru. Jednym słowem każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo złe wiadomości... płyną jedynie z dwu konkurujących ze sobą stacji tv.
Tym razem pokazujemy Wam środek zimy, czyli Pec pod Śnieżką. To taki kurort (ciągle w budowie) z wieloma trasami narciarskimi, a dla niektórych mekka Karkonoszy, gdy wspinanie z polskiej strony jest niebezpieczne (często nieczynne z powodu wiatru lub zalodzenia podpór wyciągu) i trwa co najmniej 3,5 godz. - np. szlak od Białego Jaru.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Śnieżka, z polskiej strony, to symbol Karkonoszy, góruje nad Karpaczem, Szklarską Porębą, Sosnówką, Jelenią Górą. Niemcy zwą tę górę Schneekoppe a Czesi Sněžka, a zimą można sobie ułatwić wspinanie kolejką gondolową (poniżej opiszemy dlaczego). Widoki zaraz zobaczycie, a trafić tu prościej niż na rynek Starego Miasta w Jeleniej Górze. Wystarczy obrać azymut na Kamienną Górę, Przełęcz Okraj, przekroczyć przejście graniczne z Republiką Czeską i rozkoszować się śniegiem, trasami zjazdowymi, czeską gościnnością – praktycznie aż do Małej Upy (droga nr 252 cały czas w dół, ale po śliskiej, zaśnieżonej drodze z muldami). Gdy dojedziemy do skrzyżowania Trutnov-Pec kierujemy się na Pec (droga nr 296 ok. 6 km).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com ©/ fot.1 jazda na Przełącz Okraj, fot.2 Okraj - przejście graniczne, fot.3 opony Nokian WR D4 205/55R16, fot.4 Suzuki Jimny
Pec pod Śnieżką, to jak wspomnieliśmy mały kurort (nadal w budowie), gdzie masz wszystko co będzie ci potrzebne, aby zwiedzić, sfotografować (sfilmować) na samym szczycie. Jedynie czego nie można – zrobić sesji zdjęciowej młodej parze w ślubnej sukni i bucikach na obcasie – latem z pewnością tak. Ale pewnie znajdą się odważni, jak himalaiści, co kolejny raz próbują zimą zdobyć K2. Teraz wiemy, że to nadzwyczaj trudna sztuka, chylimy teraz czoła, choć zawsze podziwialiśmy Mackiewicza, Urubko, Bieleckiego, a wcześniej Kukuczkę i Rutkiewicz. Warto pamiętać, że tam wspinają się na 8 tys. m z okładem, tu mamy zaledwie 1602 m. Czy to jest ekstremalny wyczyn? Nie, ale z pewnością pozostanie w pamięci, zwłaszcza, gdy dopisze fotograficzna pogoda.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Dlaczego czeski Pec pod Śnieżką?
W Karkonoszach, szczególnie w górnych partiach gór (Karpacz, Szklarska Poręba, Jakuszyce, Przełęcz Karkonoska, Przełęcz Okraj) panują trudne i bardzo trudne warunki śniegowe, Od poniedziałku 21 stycznia br. zaczęła błyskawicznie zmieniać się temperatura (tzw. izoterma temperaturowa), a im wyżej, tym silniejszy wiatr. Po stronie polskiej, szczególnie na Kopę – wyciąg „Zbyszek „zamarzł”. Nowoczesny, wybudowany przez szwajcarską firmę „Bartholet” wyciąg jest nafaszerowany elektroniką, jak najnowsze Audi A8, niestety osadzająca się szadź (i lód) na każdej podporze utrudnia korzystanie z wyciągu. Warunki bezpieczeństwa komplikuje także silny wiatr wiejący z prędkością 34 m/s.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
To wystarczy aby unieruchomić, ze względów bezpieczeństwa, wyciąg na Kopę (cena bilet ulgowy 30 zł). Później pozostaje już tylko wspinaczka po śniegu na Śnieżkę (uwaga: bez ciepłego ubioru i dobrych butów... niebezpieczna). Być może dlatego, tak mała liczba śmiałków atakowała szczyt po stronie polskiej.
U Czechów wygląda to jeszcze inaczej, gdyż gondolowy wyciąg na szczyty: Velka Úpa, Mala Úpa, Čená hora i na Śnieżkę może pracować przy wietrze do 40 m/s, co więcej, zabiera do gondoli 6 pasażerów. Kursy są co pół godziny, a wsiadanie i wysiadanie – nawet w przypadku osób niepełnosprawnych – bezpieczne i monitowane przez obsługę. Na każdej ze stacji obowiązuje kontrola biletów, chodzi też o to, aby bezproblemowo rozprowadzić gondole na właściwą „górkę”.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ogólnie rzecz biorąc Pec pod Śnieżką jest przygotowany logistycznie na przyjecie boomu turystów w każdym okresie białego szaleństwa. Tu nawet zorganizowano dowóz narciarzy specjalnymi busami (skibus) pod wyciąg, a później można także zamówić skuter śnieżny na trasę zjazdową. Latem jedna ze ścieżek pieszych pod wyciąg jest zarazem ścieżką dydaktyczną, gdzie można podziwiać florę i faunę Karkonoszy.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Doskonale rozwiązano także miejsca parkingowe, wjazd jest... bezpłatny (!), obowiązuje odebranie biletu parkingowego (jak na parkingu w porcie lotniczym). Niestety, jest też przykra wiadomość – za wyjazd trzeba zapłacić 120 KCZ (nawet za cały dzień), ale bez problemu szefowa tego biznesu wystawia fakturę! Pani chyba jest poliglotką, bo mówi w każdym języku (po polsku, angielsku, niemiecku, rosyjsku i czesku oczywiście też).
Rada praktyczna - nie parkujemy pod górką (na wzniesieniu), tylko objeżdżamy parkujące samochody i skręcamy tak jak do wyjazdu - wtedy mamy pewność, że wyjedziemy bez przeszkód. My byliśmy na początku ferii, ale następne grupy pewnie przyjadą we wzmocnionej obsadzie, więc trzeba tak zaparkować, aby się nie ślizgać (w przypadku napędu tylko na jedną oś). Pamiętajcie, że Czesi (i miejscowi z Kotliny Jeleniogórskiej) przyjeżdżają tu na weekend, zatem miejsc parkingowych może brakować. Obeznani w tym temacie wiedzą, że można podjechać pod sam wyciąg, ale wielką przyjemnością jest dojście (ok. 1,7 km) i obcowanie z nawisami śnieżnymi po drodze. Nie parkujcie byle gdzie, jak w Polsce na zakazie (lub miejscu dla inwalidy), odpowiednie służby zadbają, aby 120 KCZ kilka razy potroić!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / z przykrością informujemy, że schronisko i restauracja na Śnieżce - po polskiej stronie - nadal nieczynne. Problemy budowlane, pękające ściany i ekspertyza nadzoru budowlanego (negatywna) - nie pozwalają na szybkie postępy w kierunku przywrócenia normalności...
Miejsca parkingowe
Tu kolejna uwaga praktyczna, parking strzeżony usytuowano na wzniesieniu, zimą śnieg jest rozjeżdżony i przemarznięty (duże zalodowacenie), jeśli zatem macie opony całoroczne raczej nic nie wskóracie, bo trzeba akurat przystanąć pod szlabanem i odebrać wspomniany bilet parkingowy. Ruszyć jest trudno na zlodowaciałej (nierównej) nawierzchni, a jeśli blokujesz wjazd odholują samochód pługiem śnieżnym (za opłatą). Auta z napędem 4x4, jak również te obute w markowe opony zimowe (czasem nawet łańcuchy przeciwśnieżne), dają radę. Przy okazji pochwalimy nasze Nokiany WR D4, które dały radę w tych trudnych warunkach.*
*/ Chwalimy je przy każdej okazji, ale to wyjątkowo bezproblemowe opony zimowe, pokazały swoją moc zarówno na mokrym, jak i zmrożonym śniegu, nieco gorzej jest na lodzie. W Pecu pod Śnieżką okazały się bezcenne, w Borowicach k.Karpacza wjechały tam, gdzie droga tylko zarezerwowana jest tylko dla aut 4x4.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ośrodek narciarski Pec pod Śnieżką
Zacznijmy od tego, że praktycznie w kilku miejscach Pecu znajdziecie szkoły narciarskie i snowboardowe. Instruktorzy czekają też na trasach zjazdowych.
Ośrodek posiada trasy narciarskie o różnym stopniu trudności, począwszy od tras dla dzieci kończąc na bardzo trudnych stokach. Ośrodek jest odpowiedni dla rodzin z dziećmi, co więcej, większość hoteli i kwater prywatnych toleruje naszych czworonożnych przyjaciół.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W godzinach wieczornych uruchamiany jest system sztucznego oświetlenia, jeśli trzeba także sztucznego naśnieżania. Jednym z najdłuższych i najlepiej przygotowanych stoków narciarskich do uprawiania narciarstwa nocą jest szlak Javor. Również miłośnicy snowboardu, jak i ekstremalnej jazdy na minisamochodach bmw znajdą tutaj miejsce do zabawy (snowpark, górska trasa minisamochodowa od dealera BMW). Dla narciarzy biegowych dostępna jest tzw. Krkonošká magistrála.
Jednym słowem pełna obsługa turysty-narciarza (hotele z basenami, dyskoteki, restauracje i wiele innych atrakcji).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Kaplica św. Wawrzyńca – Śnieżka
Najwyżej położony obiekt sakralny w Polsce. Zimą, zwłaszcza w takich warunkach jak opisujemy, nieczynna. Ufundował ją w 1655 roku hr. Krzysztof Leopold von Schaffgotsch, jeden ze spadkobierców najbogatszego rodu nie tylko na Dolnym Śląsku.*
*/ Kaplica ufundowana przez hrabiego, jako wotum za zwrot dóbr cieplickich skonfiskowanych jego ojcu. Ponadto miała ona potwierdzać jego prawa do Śnieżki, które kwestionował hr. Czermin
Od 1807 roku celebrowano tu regularne nabożeństwa, które przyciągały sporą rzeszę wiernych. Ale w pewnym okresie pielgrzymki przekształciły się w wędrówki typowo turystyczne, a kapliczka stała się magnesem dla turystów, a nawet schronieniem dla wędrowców... W roku 1981 z okazji 300– lecia kaplicy na szczycie Śnieżki, Jerzy Pokój z Zarządu Koła Przewodników Sudeckich przedstawił wniosek o ustanowienie 10 sierpnia dniem odpustu ku czci św. Wawrzyńca i świętem przewodników sudeckich. W roku 2000 kaplicę gruntownie wyremontowano. Wykonano nową posadzkę i ołtarz z granitu, który w roku 2001 konsekrował pierwszy biskup legnicki Tadeusz Rybak. /źródło: wikipedia.org/
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / kaplica św. Wawrzyńca, najwyżej położony obiekt sakralny w Polsce
Dziś można w niej podziwiać granitowy ołtarz i figurki św. Wawrzyńca, a także św. Wojciecha oraz Matki Bożej. Śnieżka i kapliczka jest także miejscem spotkań ludzi gór, a każdego 10 sierpnia odprawiana jest tu msza św. dla przewodników sudeckich, ratowników GOPR, funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz pracowników Karkonoskiego Parku Narodowego.
Zimą kaplica pokryta jest niemal półmetrową warstwą śniegu, co dodatkowo stanowi kolejną atrakcję turystyczną. Nikt bowiem nie przejdzie obok kaplicy obojętnie...
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Święty Wawrzyniec żył w III wieku naszej ery, był diakonem i męczennikiem pochodzącym prawdopodobnie z Hiszpanii. Spalony na rozżarzonej kracie za... rozdanie kościelnego bogactwa rzymskim biedakom. Fakt ten zapisano w dziejach Kościoła, podobno 10 sierpnia.
Przełęcz Okraj
Przypominamy, że Przełęcz Okraj trzeba pokonać w trybie nakazowym (znak C18) z... łańcuchami przeciwśnieżnymi. Droga na przejście graniczne jest tak zaśnieżona i w niektórych miejscach wąska, iż wyminięcie się dwóch pojazdów może stwarzać problem (gorzej, gdy napotkamy autobus). Wystarczy, że choć jeden z kierowców nie ma odpowiednich opon i droga jest zablokowana! Uprzedzamy, że na skutek dalszego zaśnieżenia droga (dawna droga 368) może zostać czasowo zamknięta – ostrzegają o tym komunikaty Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu. Radzimy też wziąć pod uwagę takie anomalie jak osuwiska po stronie czeskiej (Mala Upa) czy zwalone świerki - na skutek oblodzenia i szadzi - na szlaku na Przełęczy Okraj. To nie jest biadolenie, gdyż droga staje się tak wąska, że w niektórych miejscach osuwiska nie masz szans na manewr zawracania.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / cennik wyciągu gondolowego na Śnieżkę i Rozova hora (KCZ kurs 0,1685 zł)
Kolejną ciekawostką po czeskiej stronie jest zupełnie inna technika walki ze śniegiem, sól nie jest sprzymierzeńcem w temperaturze – 15 st. Celsjusza i niżej, więc czeskie służby drogowe stosują specjalistyczny żwir zwiększający przyczepność bez szkody dla samochodu. Kiedyś podobny, ekologiczny sposób walki ze śniegiem widzieliśmy w Bieszczadach na Dużej Obwodnicy Bieszczadzkiej.
Zatem w oczekiwaniu na kolejną falę zimowych ferii, najprawdopodobniej śnieżnych i mroźnych, podajemy ceny (KCZ korony czeskie) na niemal wszystkie atrakcje w Pecu pod Śnieżką.
- dorośli 230 "tam i z powrotem" 430
- młodzież, seniorzy (65 lat i więcej) 210 - 390
- dzieci 110 - 210
- pies (duży) 50 - 50
Bilet "z powrotem" wykupujemy na stacji Śnieżka.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / kaplica Panny Marii z 1888 roku i napisew Durch Wohlthäter erbaut im Jahre des Heils 1888 (Zbudowany przez Dobroczyńców w Roku Zbawienia 1888)
Pec pod Śnieżką – mały bit informacji
Pec powstał jako wyodrębniona część Velkej Upy, dzisiaj część miasteczka. Dodatek „pod Sněžkou” Pec otrzymał dopiero po II wojnie światowej; wcześniejsza nazwa brzmiała Velká Úpa III.
Kurort posiada połączenia autobusowe z Trutnovem, Pragą, Malą Upą (niestety nieliczne), a w sezonie letnim również z Harrachovem przez Vrchlabí. Od maja 2016 Pec posiada bezpośrednie połączenie z Karpaczem przez Kowary. Najpewniej jednak przyjechać tu własnym środkiem lokomocji.
Kurort, który ma zaledwie 803 stałych mieszkańców imponuje kilkoma zabytkami i ciekawostkami:
- kamienna kapliczka Panny Marii z 1888 r., z napisem Durch Wohlthäter erbaut im Jahre des Heils 1888 (Zbudowany przez Dobroczyńców w Roku Zbawienia 1888);
- drewniany zrębowy budynek gościńca „Hospoda Na Peci” z 1793 r., dodajmy pierwsza karczma stała w tym miejscu już w 1644;
- zabytkowy układ osady w Wielkiej Upie - z byłą plebanią, gościńcem, szkołą oraz zbudowanym z inicjatywy cesarza Józefa II kościołem pw. Najświętszej Trójcy – to kolejne ciekawostki do sprawdzenia np. latem;
- kapliczka w Obřím důle z 1873 r., będąca obecnie miejscem pamięci po ofiarach powodzi i lawiny błotnej z lipca 1897 r. Na północ od niej – na zboczach Śnieżki – znajdują się - udostępnione do zwiedzania na długości 250 m - sztolnie dawnej kopalni żelaza, arsenu i miedzi Kovarna, o tradycjach sięgających 1511 roku, udostępniona jest także stacja pomp wodnych z turbiną Peltona, funkcjonująca w latach 1912–1956;
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
- betonowy bunkier z lat 30. XX wieku w Obřím důle;
- kapliczka w Chaloupkach z 1834 r., dla podparcia której w 2004 postawiono współczesną rzeźbę pielgrzyma;
- kaplica Wszystkich Świętych z 1890 r. na Vysokim Svahu;
- kaplica św. Barbary na Hnedym Vrchu, fundacji Johanna Dixa, wewnątrz freski ze scenami z życia patronki górników;
- zabytkowe zespoły chałup w Modrym Dole na zboczach Studniční hory oraz w Velkich Tippeltovych Boudach w Wielkiej Upie. /źródło: wikipedia.org/
- przeczytaj także:
- Ocena redakcji: Nokian WR D4 205/55R16 szczególnie polecane przez redakcję
- II wojna światowa: zrabowane obrazy i skarby Dolnego Śląska – fakty i mity
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com![]()