Być w Pucku i nie zwiedzić kościoła farnego, a dokładniej św. Apostołów Piotra i Pawła, to tak, jakby być w Rzymie i nie zwiedzić Watykanu. Fara w Pucku to także ostatnie pożegnanie ks. dr. Jana Kaczkowskiego, który jeszcze za życia oddał się całkowicie Bogu. Ten jeden z najstarszych kościołów w Polsce zwiedziliśmy także z innego powodu tj. 100. Rocznicy Zaślubin Polski z morzem. Dziś Puck jest jednym z najładniejszych i historycznie cennym miastem przywróconym Macierzy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Byliśmy tu podczas długiego majowego weekendu, gdy większość obostrzeń dotyczących COVID-19 została poluzowana, a tłumy turystów i spragnionych morza gości rozpoczęło exodus w te rejony, nie bacząc na kilometrowe korki i początek drożyzny nad polskim morzem. Staraliśmy się nie tylko opisać najciekawsze wioski i kurorty Bałtyku (Jastrzębia Góra, Karwia czy Tupadły), ale obiecaliśmy powiedzieć więcej o samym Pucku.
Zaślubiny Polski z morzem
Dokładnie 10 lutego 1920 roku gen. Haller wrzucił do Zatoki Puckiej swój pierścień. Pokazał to Wojciech Kossak, autor obrazu z 1930 roku „Zaślubiny Polski z Bałtykiem”. Trzeba wiedzieć, że był to okres szczególny. Na mocy traktatu wersalskiego (wszedł w życie w styczniu 1920 roku) Polska odzyskała dostęp do morza – od Helu do Zatoki Puckiej. Niestety osławiony Gdański był wtedy wolnym miastem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Warto dodać, że fakt ten uwidoczniono na jednym z murali obok fary, co oczywiście dokumentujemy. Ponadto w samym porcie jest kilka ciekawych pomników historii nawiązujących do tego historycznego faktu.
Rzeczywiste zaślubiny odbiegały nieco od przedstawionych faktów, gdyż w lutym 1920 roku Zatoka Pucka była skuta lodem. Jednak rdzenni Kaszubi zawsze akcentowali polskość i fakt, iż „Bóg zawsze błogosławił rybakom”. Ponoć nigdy się nie zawiedli!
Ciekawostką z tego okresu jest też sama historia dwóch platynowych obrączek generała, które dostał od Polonii. Tę pierwszą wrzucił w fale „Małego Morza”, drugą gen. Haller nosił do samej śmierci w 1960 r. Tę drugą obrączkę można podziwiać w Muzeum ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / bardzo cenny obraz "Ukrzyżowanie" znakomitego mistrza Hermana Hana w kaplicy Weyherów z 1623. Nieco później syn Jan dodał herb rodzinny. Na ścianie bocznej wisi obraz Ernesta i Anny Weyherów...
Mocno skrócona historia fary w Pucku
Mieliśmy trochę szczęścia, gdyż nieco później niż zwykle w puckim kościele odbywały się uroczystości I komunii św. Dlatego wykonaliśmy swoje zadanie tak, aby w żaden sposób nie naruszać przyjętego ceremoniału kościelnego, tym bardziej fotografowania z fleszem. Była także okazja do uwiecznienia dzieci wraz z ks. proboszczem i panią katechetką. Przyznajemy, takie smaczki, taka uroczystość, takie wnętrze kościoła idealnie wpisują się w pamięć komunijnych dzieci. To także przeżycie ich rodziców (także chrzestnych) i gości, którzy musieli jednak przestrzegać reżimu dot. osoby/4 m2.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak przekazuje to potomnym ks. proboszcz Jerzy Kunca parafia pucka jest jedną z najstarszych na Pomorzu, powstała już w I poł. XII w. krótko po przyłączeniu Pomorza do państwa Piastów przez Bolesława Krzywoustego (1116 rok). Sam kościół zaś ma twarde dowody (w zapiskach kościelnych) z XIII wieku, jak również w postaci przebadanych tu filarów i fundamentów wnętrza świątyni. Według ks. proboszcza wspominane fundamenty, to relikty dawnego romańskiego kościoła dającego zaczyn puckiej fary.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypomnijmy, że Puck był wtedy małą wioską rybacką, by nie powiedzieć nadmorską osada targowa przekształconą potniej w kasztelanię nadmorską. Zarówno historycy kościoła jak i badacze twierdzą, iż jeszcze przed 1309 rokiem przystąpiono do modernizacji początków obecnej świątyni. Dobudowano wtedy wieżę z dekoracyjnym fryzem, która miała wybitnie obronny charakter przed wrogami, głównie Krzyżakami.
Obecną świątynię postawiono już w latach 1330 -1400 (ściana północna z kaplicami). Pozostałe ściany łącznie z łukiem tęczowym powstały II połowie XIV wieku, w tym wyposażenie nawy głównej.
Kolejna ciekawostka dotyczy luteran, którzy byli w posiadaniu kościoła w latach 1556 – 1589. Luteranie zbytnio nie przykładali się do zachowania stanu pierwotnego kościoła, ba, przebudowali nawet ścianę południową z kruchtą i kaplicą trzywieżową. Co więcej, dobudowali kolejną kaplice św. Krzyża (obecnie kaplicę Judyckiego).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Sporo dobrej aury nad kościołem farnym rozpostarł starosta pucki pochodzący z rodu Wejherów, którzy tu mają swoją rodową kaplicę (fundator Ernest Wejher z małżonką Anną; 1595 r.) wyposażoną w bardzo cenny obraz Hermana Hana* (ufundował go syn Ernest Jan w 1623 r.). Kiesą potrząsali bez skąpstwa także potomkowie rodu Judyckich, jak i Rada Miasta. Kutą kratę kaplicy Wejherów ufundował Jakub Wejher, założyciel Wejherowa (ok.1637 rok).
*/ Herman Han - jeden z najsłynniejszych malarzy epoki baroku. Urodził się w Nysie w roku 1574, początkowo brał nauki malarstwa od ojca, później pojechał na Zachód. Choć urodził się na południu Polski, w 1613 roku zawędrował do Gdańska, gdzie tworzył zamówione obrazy dla opatów cysterskich w Oliwie. Jego prace docenił także papież, który dwiema bullami wyróżnił rzemiosło malarza.
W 1623 roku rozpoczął pracę nad jednym z najważniejszych swoich obrazów "Koronacji Najświętszej Maryi Panny"- dla kościoła opackiego w Pelplinie (ołtarz główny). Obraz ten potwierdził jego kunszt, uzyskał też tytuł "malarza królewskiego". Zmarł w Chojnicach (najprawdopodobniej w 1627 lub 1628 roku), pochowany został w chojnickiej bazylice pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela. /źródło: culture.pl/
Ołtarz główny ufundowany przez Judyckiego (w 1640 roku) przebudowano w poł. XVIII w. – przetrwał do naszych czasów. Kościół miał też innych darczyńców np. rodzinę Rossów, która w 1730 roku ufundowała wyposażenie kaplicy św. Anny.
Na początku roku 1800 doposażono farę w kolejne obrazy, w tym ołtarz główny z czterema przesuwanymi malowidłami Z inicjatywy ks. Georga Goerke rozpoczęto kolejne prace konserwatorskie i budowlane w latach 1892 –1896. Powstały wtedy gotyckie sklepienia, powiększono otwory okienne i wstawiono przepiękne witraże wykonane przez niemiecką firmę z Linnich k. Inelich.
Dziś fara jest najcenniejszym zabytkiem Pucka, Kaszubów, miejsce zaślubin – zawsze 10 lutego – nawet w okresie pandemii (choć forma inna). Po Roku Milenijnym przeprowadzono kolejne prace konserwatorski i budowlane (np. odprowadzenie wód gruntowych czy przekładka dachu). Historycy raz jeszcze zmierzyli się z tematem zaczynu kościoła, który w dużej mierze przetrwał do czasów obecnych. Zweryfikowano jego początki na XIV wiek.
redakcja autoflesz.com![]()