Wyróżnione zdjęcie: płochliwy gil może być zwiastunem ochłodzenia!

Często bywając na wakacjach, urlopie czy wydłużonym weekendzie  zauważamy nie tylko pałce, pięciogwiazdkowe hotele czy modne ostatnio termy. Nam udało się podejrzeć gila, dość płochliwego ptaka, zwłaszcza w okresie lęgowym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Gil samiczka

Co ciekawe, spacerując z aparatem w ręku, w Krynicy Zdrój zauważyliśmy najpierw samiczkę, a w drugim dniu jej życiowego partnera (gile łączą się w pary na kilka lat, czasem na całe życie). Samiec jest nieco większy i barwniej upierzony. Ich przysmakiem są nasiona drzew a w okresie lęgowym owadów (pająki, a nawet ślimaki i gąsienice dla piskląt) . Gil nie gardzI nawet nasionami tui, które pod koniec września dojrzewają, co łatwo zauważyć na tle zielonego drzewa.

Niestety, gil jest dość płochliwy, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość, aby go podejrzeć podczas poobiedniej sjesty. Nam się to udało za drugim razem. Wykorzystaliśmy poręcznego Nikona D720 i teleobiektyw Tamron 70-300 mm  f/4-5,6.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Gil  (ang. bullfinch)

Gile - wbrew dość powszechnej opinii - zimują w Polsce, mają dwa lęgi, a gniazda wiją w miejsca trudno dostępnym przed drapieżnikami. Gile są płochliwe,  samiczki nie wolno straszyć, bo nie wróci do gniazda. Leśnicy twierdzą, że gile - o ile pojawiają się bliżej górskich miast - są zwiastunem ochłodzenia a nawet mrozów. To może być prawdą, bo temperatura 12-15 st. Celsjusza w Krynicy Zdrój nie rozpieszcza.

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.