Lepiej późno niż wcale – powrót do obowiązkowego poboru?

Rozchwiało się na Wojsko Polskie, kwiat armii dość szybko wysłał na emeryturę b. min. Macierewicz, a zaniechanie poboru od 2009 roku było istotnym błędem. Tymczasem min. Błaszczak ma nowe plany -  Wojsko Polskie - jego zdaniem, powinno liczyć 300 tysięcy żołnierzy.

fot. Wojsko Polskie

Jak to osiągnąć? Trzeba wrócić do zaniechanego poboru. Przypomnijmy, że w Izraelu nawet kobiety, zdolne do noszenia broni muszą odbyć służbę wojskową. Również w Stanach Zjednoczonych i Niemczech mamy żołnierzy z poboru. Podobnie jest w Turcji, Danii, Finlandii czy Grecji.
Przypomnijmy,  pobór żołnierzy służby zasadniczej zawieszono 1 stycznia 2010 w celu... uzawodowienia armii.
Najciekawsze jednak jest to, że 3 sierpnia 2008 roku, podczas uroczystej przysięgi wojskowej w Krakowie, ówczesny minister obrony narodowej Bogdan Klich, wraz ze złotoustym premierem Donaldem Tuskiem, ogłosili oficjalnie zaprzestanie przymusowego poboru do wojska. Jak to wymyślili, to już zostanie ich tajemnicą...

Czy było to zgodne z polską racją stanu? No właśnie. Teraz, gdy Rosja pręży muskuły, a nowy prezydent Stanów Zjednoczonych, zrobił z wieloletniego partnera i sprzymierzeńca wydmuszkę, min. Błaszczak idzie po rozum do głowy. Ale czy nie jest już za późno?
Wiele garnizonów, kompleksów koszarowych, szkół wojskowych rozformowano, a budynki przekazano AMW. Przykłady Portu Wojennego w Helu czy Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze (z najlepszą dyslokacją w Europie), doprowadzono do masakrycznej ruiny nieprzemyślanymi decyzjami. A ile innych jednostek wojskowych, pewnie znanych naszym czytelnikom, musiało położyć głowę pod topór, bo według decydentów armia miała zmniejszyć drastycznie liczebność i stan posiadania.

Czy budżet MON utrzyma 300 tys. armię? Wszystko zależy od kolejnych wyborów za trzy lata. Należałoby postawić inne pytanie, czy słuszne było służalcze uczestnictwo w wielu nieprzemyślanych i niezgodnych z Konstytucją RP misjach. Nikt też nie pyta ile kosztuje utrzymanie wschodniej flanki NATO i naszych amerykańskich partnerów.

fot. Wojsko Polskie

Min. Błaszczak na antenie PR powiedział wprost: „Wojsko Polskie powinno liczyć przynajmniej 250 tysięcy żołnierzy wojsk operacyjnych i 50 tysięcy żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. To jest minimum, które gwarantuje odstraszanie, które w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego będzie stało na straży niepodległości naszej ojczyzny”. 

Trochę pan minister się zagalopował, bo odstraszanie nic nie da. W razie realnego zagrożenia NATO podwinie ogon, a tak często przywoływany art. 5 pozostaje li tylko formułą casus foederis, za którą Stany Zjednoczone nie uruchomią swoich lotniskowców i nad wyraz drogich w utrzymaniu F-35. Niedawny konflikt z Iranem pokazał, kto tak naprawdę rozdaje karty w Europie Wschodniej.

Spójrzmy jednak na stan obecny. Polska armia liczy ponad 116 tysięcy żołnierzy zawodowych i 32 tysiące w formacjach WOT (docelowo ma być 50 tysięcy żołnierzy tej ostatniej formacji). Boomu jednak do włożenia munduru nie ma, zatem trzeba uzupełnić braki... poborem. Na jakie zatem zachęty może liczyć poborowy? Mówiąc jak najprościej nie ma ich wiele, a słowa Bóg, Honor i Ojczyzna już nie elektryzują młodych.

Zamiast podsumowania
Z całą pewnością zakup 250 czołgów Abrams M1A  czy 32 egzemplarze F-35 od amerykańskich partnerów nie spowoduje boomu do SL i SP  WP. Ale, jak powiedzieliśmy, wszystko wyjaśnią najbliższe wybory. Nord Stream 2 już przegraliśmy, boksujemy się z UE o wyższość sądownictwa i prawa unijnego nad polskim, pomagamy Niemcom po katastrofalnej powodzi, wysyłamy wojsko w zapalne regiony świata jako sprawdzeni i wierni sojusznicy, przekopujemy Mierzeję Wiślaną, ale nadal nie możemy znaleźć złotego środka na pogodzenie lewej i prawej strony barykady. Co więcej, nowy rezydent USA "wystawia" nam teraz  rachunek sumienia. Niestety... nie ma w nim rozgrzeszenia!

- przeczytaj także:

Majówka nad polskim morzem: Puck, Władysławowo, Karwia, Hel 

redakcja autoflesz.com

Źródło: Polskie Radio


Publish modules to the "offcanvas" position.