Siły Zbrojne RP zakupiły na wyposażenie ultranowoczesne czołgi K2 z Pd. Korei

Minister Błaszczak wpada w zachwyt. Polskie Siły Zbrojne dostają kopa na niespotykaną dotąd skalę. Skala wydatków - wprawdzie jest ogromna, ale uzasadniona -  choć w czasie, gdy inflacja godni pod granicę 20 proc. Obecnie na wojskowym firmamencie dzieje się dużo i szybko, dlatego opozycja nie ma argumentów, iż na uzbrojenie Sił Lądowych WP trafi docelowo 1000 koreańskich czołgów K2PL. Wszystko dzięki nowemu kontraktowi z Koreą  Pd., który będzie podpisany 27 lipca br.

fot. SZ Korei Pd.

Co ciekawe większość, w specjalnej wersji K2 PL, ma być produkowana w Polsce (ale mają zjechać z taśmy dopiero w 2026 roku). Koreańczycy sprzedali nam także know-how,  obiecują również sprzedaż samolotów FA-50 i armatohaubic K9.
Czy budżet, rozchwiany budżet wszelkimi możliwymi dopłatami, świadczeniami, pomocą Ukrainie - wytrzyma? To dla partii rządzącej pewnie to drugorzędna sprawa, najważniejszą jest wygranie wyborów w następnym roku. Oby nie była to powtórka ze słynnymi Caracalami b. min. Macierewicza.

Wcześniej min. Błaszczak mówił o zamiarze kupna 48 lekkich samolotów bojowych FA-50 oraz - co najmniej - 180 czołgów K2 Black Panther. Dziś wiemy, iż plany MON sięgają znacznie dalej. Co więcej, min. Błaszczak twierdzi, że wielozadaniowe samoloty FA-50 są bardzo bliskie "naszym  jastrzębiom" F-16, ale to niezręczne porównanie.

Słuszność zakupu ultranowoczesnych czołgów K2, w miejsce przekazanych Ukrainie T-72, jest oczywista. To bardzo dobry sprzęt, do tego będzie produkowany w Polsce, ale przeciwnicy już mową o serwisowaniu i szkoleniu załóg dla  kilku rodzajów uzbrojenia: Abramsy, Leopardy 2A4, a teraz K2. To nie jest mocny punkt tego kontraktu. Zwolennicy zaś mówią już o farsie, jaką zgotowali nam Niemcy, którzy obiecali nowoczesne Leopardy (faktycznie z... demobilu). Po raz kolejny zawiedli, tak samo, jak zawiedli walczących Ukraińców (odwlekanie dostaw sprzętu ofensywnego).


Wartość bojowa K2 i jego podstawowe dane techniczne
Wartość bojowa praktycznie nie została sprawdzona w boju, tak jak amerykańskie Abramsy, ale wojskowi twierdzą, iż są bardzo skuteczne na polu walki. Pancerz kompozytowy i reaktywny – podobny do Abramsów M1A2, ale jest lżejszy (55 T wobec 62 T czołgu Abrams). Ciekawostką w K2 jest radar dookólny (360 st.) mogący wykrywać pociski kierowane, śmigłowce, samoloty czy drony. Czołg K2 jest uzbrojony w armatę gładkolufową CN08 120 mm opracowaną przez koncern Hyundai i  Agencję Rozwoju Obrony (podobna armata, dokładniej kaliber 120 mm jest w amerykańskim Abramsie).

Pociski są ładowane przez automat samoładujący (15 strzałów/min.), co jest nowością w przeciwieństwie do Leopardów i Abramsów.

Rodzaje amunicji dostępnej dla armaty 120 mm L/55 obejmują:

  • Amunicja K279 APFSDS-T (1760 m/s); 
  • Amunicja K280HEAT-MP-T (1400 m/s);
  • KSTAM (amunicja Smart Top Attack) – zasięg 2-8 km typu fire&forget, który działa niczym pocisk kierowany i do celu leci lotem podobnym do pocisku moździerza, a następnie rozwija spadochron, wykrywa cel z wykorzystaniem czujników, aby docelowo uderzyć „z góry”, wykorzystując do tego penetrator formowany wybuchowo.

Silnik:  
- w najnowszych wersjach (Batch II oraz III produkowanych od 2019 roku) napędza je 12-cylindrowy silnik Hyundai Doosan DV27K  1500 KM,  w połączeniu ze skrzynią biegów RENK HSWL 295 TM; 

- zasięg: 450 km;
- załoga to 3 żołnierzy: dowódca, strzelec/ ładowniczy, kierowca;
- w kabinie załoga jest chroniona przed bronią chemiczną, biologiczną i jądrową, a ewentualne pożary są gaszone przez automatyczny system  przeciwpożarowy. /źródło: chip.pl/


Koreański czołg K2 jest najdroższą maszyną w tym towarzystwie, ale ma duży zasięg, małe zużycie paliwa (producent nie podaje ile) i ultranowoczesne wyposażenie. Ponadto spełnia polskie zamówienie „od zaraz” z możliwością dalszego offsetu.

Amerykański M1A2 pali sporo 380-413 l/100 km (zasięg 420-465 km), zaś Leopard 2A4 najmniej ok. 210 l/100 km i ma zasięg do 550 km.

W  SZ RP mamy - po przekazaniu T-72 Ukrainie - dość zróżnicowany sprzęt pancerny:

- PT-91 Twardy;
- zmodernizowane T-72M/M1/M1R;
- Leopardy 2A4;
- pierwsze Abramsy M1A z zamówionych 250 szt.;
- pozostałe (najprawdopodobniej niesprawne) T-72;
- pierwsze czołgi K2 dostaniemy jeszcze w tym roku.

Warto dodać, że współpraca z Koreą Pd. nie rozpoczęła się od czołgów K2. Przypomnijmy, że wcześniej produkowaliśmy licencyjnego Lanosa, Daewoo czy Tico. Dziś armada koreańskich marek ma bardzo dobrą opinię na polskim rynku (Hyundai, SsangYong czy KIA). Ponadto prezydent Warszawy zamówił w Korei Pd. tramwaje dla stolicy, rezygnując z bydgoskiej Pesy.

- przeczytaj także:

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.