O kulturalną, ostrożną i bezpieczną jazdę zwrócił się do wszystkich uczestników ruchu drogowego, także motocyklistów, rowerzystów i pieszych, krajowy duszpasterz kierowców ks. Marian Midura.
fot. archiwum policji
Niedzielne kazanie w kościele katolickim dotyczyło bardzo ważnej kwestii bezpieczeństwa. Wygłoszono je z okazji VII Ogólnopolskiego Dnia Modlitw za Kierowców. Wkrótce otwarcie oficjalne sezonu motocyklowego, wiec apel duszpasterza ze wszech miar słuszny.
Ks. Midura przywołuje katolików do porządku i dyscypliny na drodze. Każdy z nas powinien zrobić rachunek sumienia. Traktowanie innych użytkowników dróg w sposób podmiotowy, chęć odreagowania stresu, wyzwiska pod adresem innych kierowców, totalna nieuprzejmość, a nawet jazda niesprawnym samochodem, to najczęstsze grzechy zaniechania. W świadomości Polaków panuje pogląd, że policjanci są tylko po to, aby karać, a kierowcy muszą ich przechytrzyć.
- Nic z tych rzeczy. To bili przypomina ks. Midura, ale funkcjonariusze są potrzebni, choć czasem postępują zbyt regulaminowo i nie wykorzystują wszystkich dostępnych środków, jak np. pouczenie - daje wyraźny przekaz duszpasterz
Przypomnijmy, że w Polsce ginie każdego roku ok. 5 tys. zmotoryzowanych i pieszych. Główne grzechy zaniechania to: brawura, nadmierna prędkość, niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze, alkohol. Ten temat przerabiał całkiem niedawno naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w Bydgoszczy, podczas wykładu w LOK.
Źródło: list duszpasterski do kierowców i pieszych