17 stycznia br. odbyło się spotkanie branży motoryzacyjnej regionu kujawsko-pomorskiego poświęcone trudnej sytuacji w przemyśle motoryzacyjnym i drastycznie malejącej sprzedaży nowych samochodów w salonach. Organizatorem, kolejnego już spotkania, był Polski Związek Motorowy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pomimo tak złej sytuacji na motoryzacyjnym firmamencie, malejącej kondycji polskich salonów, decydenci nie wykazują większego zainteresowania problemem. Już od kilku lat takim animatorem na rzecz poprawy tego stanu rzeczy jest PZM, który już w ubiegłym roku zaproponował serię spotkań z przedstawicielami branży transportowej. Odbył się też cykl szkoleń: bezpieczeństwo w ruchu lądowym, nowe wymagania egzaminacyjne na prawo jazdy czy procedury przetargowe na samochody i motocykle do nauki jazdy dla bydgoskiego WORD.
Polski Związek Motorowy – firma z prestiżem i tradycjami
To jednak nie wszystkie propozycje bydgoskiego PZM. Firma z 60. letnimi tradycjami jest prężnym animatorem na polskiej scenie motoryzacyjnej, o czym mówili na spotkaniu obaj prezesi, proponując salonom naszego regionu wspólne przedsięwzięcia, mające na celu: zintegrowanie środowiska, uatrakcyjnienie arsenału środków do sprzedaży (i prezentacji) samochodów, zaprezentowanie możliwości flagowych produktów poszczególnych ASD na płycie poślizgowej, czy przeprowadzenie szkolenia w zakresie eko-jazdy w warunkach stymulowanych różnymi charakterystykami terenu.
- Od ubiegłego roku dysponujemy autorskimi programami w dziale eko-jazdy. Możemy prowadzić szkolenia w tym zakresie z najlepszymi instruktorami – powiedział mgr inż. Włodzimierz Strzała, prezes PZM OZDG Sp. z o.o.
Z kolei pani Beata Supernak zaprezentowała dealerom naszego regionu kolejne propozycje mogące poprawić notowania sprzedaży, zintegrować środowisko dealerskie, jak również zaproponowała temat nowatorskich form sprzedaży i prezentacji.
- Tylko jedną z nich może być tor kartingowy, idealne miejsce do sportowej rywalizacji pomiędzy salonami. To także jeden ze sposobów przyciągnięcia klienta. Tu spotykają się całe pokolenia, a to idealna okazja do wymiany zdań na temat samochodów. W plenerach bydgoskiego toru świetnie komponują się najnowsze samochody – powiedziała mgr Beata Supernak, PZM
Z kolei oczkiem w głowie wiceprezesa Ratajczaka są szkolenia, kursy doskonalące, nowe kategorie prawa jazdy (po 19 stycznia br.), diagnostyka samochodowa, rzeczoznawcy i biegli sądowi.
- Misją PZM OZDG Sp. z o.o. jest dostarczanie usługi szkoleniowej i motoryzacyjnej na jak najwyższym poziomie jakości, budując zadowolenie naszych klientów. Mam nadzieję, że także salonów naszego regiony – powiedział mgr Bogdan Ratajczak, wiceprezes PZM
- Profesjonalna kadra wykładowców, trenerów, instruktorów, mechaników i diagnostów daje gwarancję wysokiego poziomu świadczonych usług w każdym zakresie naszej działalności – dodał wiceprezes
Warto dodać, że w stałej gotowości do treningów (również na płycie poślizgowej) jest nowy autobus Autosan. Bez problemu szkolić tu się mogą kierowcy (kandydaci na kierowców) ciężarówek i autobusów.
Gość specjalny – ekspert Związku Dealerów Samochodów
Specjalnie zaproszonym ekspertem na to spotkanie był dyr. Rafał Poradka, Związek Dealerów Samochodów, który wskazał niektóre rozwiązania mogące poprawić ten fatalny obraz na polskiej scenie motoryzacyjnej. Tylko jednym z nich mogłyby być dopłaty do nowych pojazdów czy możliwość odliczania VAT-u od samochodów (np. z kratką). Wszystko wskazuje na to, że dopóki minister finansów nie uruchomi prostych mechanizmów, sytuacja wydaje się być patowa. Podobne rozwiązania stymulujące rynek, już we wrześniu ubiegłego roku wprowadziła Hiszpania, Portugalia czy Słowacja, znacznie wcześniej Niemcy. Nasz minister od finansów zwleka i torpeduje np. odliczanie VAT-u od bankowozów.
Rafał Poradka zwrócił uwagę, że maleje nam produkcja i sprzedaż samochodów. Roczna produkcja kształtuje się na poziomie 300 tys. aut, podczas gdy Skoda wyprodukowała w ubiegły roku niemal 900 tys. egzemplarzy. Działania podjęte przez wicepremiera Piechocińskiego też nie znajdują poparcia u ministra finansów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wszyscy liczą też na owocne rozmowy z Fiatem, jeszcze w styczniu wicepremier jedzie do Włoch. Co przywiezie? Związek Dealerów Samochodów nie oczekuje trzęsienia ziemi, ale choćby wykorzystania potencjału polskich robotników zwalnianych z fabryki w Tychach.
- Większa sprzedaż samochodów powinna mocno zainteresować min. Rostowskiego. VAT wpada bowiem do budżetu. Tymczasem działania ministerstwa są odwrotne od zamierzanych korzyści – mówił Rafał Poradka
Przypomnijmy, że w Niemczech sama Angela Merkel interweniowała w sprawie malejącej produkcji Opla, co więcej, zrobiła wiele, aby niemiecka marka nie została sprzedana przez General Motors.
Pierwsze spotkanie ze środowiskiem dealerów regionu
To pierwsze takie spotkanie z dealerami naszego regionu. Wobec braku zainteresowana władz miasta, braku reakcji przed zamknięcie jedynej w Bydgoszczy stacji tankowania CNG, pomijaniu głosu ekspertów w sprawie taniej komunikacji miejskiej, czy braku zaangażowania decydentów miasta przy promowaniu najciekawszych rozwiązań w motoryzacji - trudno optymistycznie patrzeć w przyszłość.
Bydgoszcz jest potęgą na mapie targowej Polski. Przypomnijmy, że organizowane są tu już od ponad 20 lat Targi Motoryzacji, których duszą napędową jest CTPiK z dyr. Piotrowskim na czele. To doskonała forma promocji miasta, pokazanie najlepszych technologii w motoryzacji czy bezpośredni ogląd wszystkich najnowszych modeli samochodów w jednym miejscu, pod kopułą HSW Łuczniczka.
Tego nie daje reklama w telewizji czy wstawienie wypasionego modelu do hipermarketu. W pierwszym przypadku mamy nasycenie odbiorcy, w drugim brak kontaktu z profesjonalnym sprzedawcą. Hipermarket nie działa na zasadzie: (...) kupię jeszcze Hyundaia i40 bo mi się przyda. Dziś klient lubi być dopieszczony, zauważony, a nawet hołubiony. W hipermarkecie brakuje klimatu, a nawet chętnych do otwarcia drzwi np. w najnowszej Hondzie CR-V.
Dlaczego nasz region liczy się na scenie ogólnopolskiej?
To właśnie w Bydgoszczy, po raz pierwszy w Polsce, zainicjowano Mistrzostwa Polski Mechaników Samochodowych. Dziś, to już IV edycja tej prestiżowej imprezy, która – podobnie jak bydgoskie Targi - nie jest dofinansowywana przez urząd miasta. Bydgoszcz, to także potęga w kategorii tytanów szos. Coroczne wystawy "Truck & Bus Show” gromadzą tysiące wielbicieli wagi ciężkiej.
Tego nie wiedzą wszyscy, ale HSW Łucznika jest matką niemal wszystkich rekordów Polski w potędze dźwięku, w ramach kolejnej, widowiskowej imprezy STS TUNING SHOW.
Głos dealerów powinien zostać wysłuchany
Właściciele naszego regionu dają zatrudnienie setkom (jeśli nie jeszcze większej liczbie) pracowników. Po upadku ikon regionalnego przemysłu, jak: ROMET, ELTRA, Bydgoska Fabryka Mebli czy ZACHEM wycięto kolejne miejsca pracy. Więcej już się nie da.
Dealerzy naszego regionu czują potrzebę zgodnego działania np. podczas wspólnych imprez motoryzacyjnych w mieście. Chcieliby także większego zaangażowania władz miasta w sprawę poparcia wniosku o dopłaty na zakup nowych samochodów. Wspólnie można zrobić więcej, to tak oczywiste i proste, jak budowa koła.
Gorącym problemem jest także bagatelizowany przez ratusz wizerunek mechaników samochodowych, najlepszych mechaników samochodowych. Jedynie za kadencji prezydenta Dombrowicza, najlepsi mistrzowie klucza dynamometrycznego i testera serwisowego spotykali się w ratuszu podczas wręczania pucharów i dyplomów. Warto wrócić do najlepszych tradycji, to kosztuje jedynie 2-3 godziny spotkania z mistrzami.
Sporo cierpkich słów wypowiedzieli sami właściciele salonów naszego regionu na temat grzechu zaniechania. Większość z nich, jak: Mirosław Sołtyszewski, Uni-Car SA (Renault, Dacia, Yamaha), Zbigniew Karaś, Moto-Champ (Mitsubishi, SsangYong), Jan Szmiel, Iveco Maktronik, Wojciech Reiski, Multi-Salon Reiski, Marcin Rycicki, Novum Motors (Peugeot), Adam Mikołajski AUTO FRELIK Toruń (Mercedes-Benz) czy Mariusz Bednarski, Toruń (Mazda, Toyota) – zna sytuację polskiego rynku od podszewki. Niestety, władze naszego miasta nie korzystają z tego potencjału.
Plany na przyszłość
Dealerzy naszego regionu chętnie przyjęli nowe propozycje PZM w sprawie rozwijania współpracy, wspólnych szkoleń czy wykorzystania bazy szkoleniowej (płyta poślizgowa, tor kartingowy eko-jazda czy pokazy możliwości sprzedawanych samochodów w ekstremalnych warunkach np. tor przeszkód czy płyta).
Warto skorzystać z tych opcji, bo pokazanie BMW X5, Toyoty Land Cruiser, Nissana Patrola czy Forda Kuga na płycie poślizgowej byłoby gratką nie lada. Schodzi wtedy duma producentów, jak powietrze z dziurawego balonu, pozostają faktyczne możliwości na torze. Niewykluczone, że do takich pokazów dojdzie jeszcze w tym roku.
Bardzo ciekawe było stanowisko większości dealerów na temat paliw ekologicznych np. sprężonego gazu ziemnego. Bardzo pochlebnie wypowiadał się w tym ekologicznym temacie Jan Szmiel, Iveco Maktronik, zarządzający największą flotą samochodów dostawczych CNG w regionie. Niestety, od stycznia 2012 roku bydgoska stacja na terenie bydgoskiej Gazowni jest zamknięta dla pojazdów prywatnych i innych niż flota PGNiG.
Jeśli chodzi o Targi, to należy kontynuować ten rodzaj bezpośredniego docierania do klienta. Bardzo ważne są też kontakty branżowe i baza wystawców z całej Polski. To spory potencjał, który powinien być brany pod uwagę. Tak uważa Zbigniew Karaś, prezes Moto-Champ czy Mariusz Bednarski, prezes H.M. Bednarscy sp.j. (Toyota, Mazda) Toruń. Dodajmy, że dyrektor CTPiK Włodzimierz Piotrowski przedstawił pełna ofertę tegorocznych XI Targów Motoryzacji, które odbędą się 9-10 marca br. na HSW Łuczniczka.
Bardzo pochlebnie dealerzy wypowiedzieli się o naszych regionalnych konkursach „Najlepszy Mechanik Regionu” i Mistrzostwach Polski Mechaników Samochodowych. Dzięki takim wydarzeniom znacznie podniesiono poziom wyszkolenia mechaników, szczególnie w dziale olejów silnikowych i techniki instalacji gazowych. Konkurs powstał w Bydgoszczy i musi pozostać w Bydgoszczy, to doskonała forma promocji miasta - tak orzekli zgodne interlokutorzy obecni na czwartkowym spotkaniu w PZM.
O nowych inicjatywach, również z udziałem prezydenta Bydgoszczy, wicepremiera Piechocińskiego, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa czy regionalnych dealerów będziemy informować na bieżąco.
Organizator spotkania PZM podziękował wszystkim dealerom naszego regionu za przybycie i pełne zaangażowanie się w dyskusję o polskiej motoryzacji.
Opracowanie własne: Krzysztof Golec, Artur Kania, autoflesz,com
{nice1}

