Pamiętacie piosenkę formacji Nieżywych Schabuff „Lato”. No właśnie, jest okazja na przypomnienie. Lato, wspomnienia, pierwsze miłości, początek roku szkolnego, zwariowany koniec wakacji . O tym fakcie przypomina, szczególnie pierwszoklasistom i przedszkolakom, chyba ostatni już tego lata festyn zorganizowany przy parafii MBKM w Nowym Fordonie.
fot. autoflesz.com
To już kolejny festyn, który co roku obchodzony jest z patronką bł. Matką Teresą z Kalkuty. W roli głównego organizatora Wiatrak – katolicki Dom Kultury, który otwiera swoje podwoje z szeroką ofertą zajęć pozalekcyjnych. Naczelnym szeryfem, jest niestrudzony animator takich wydarzeń, przyjaciel młodzieży, a służbowo dyrektor CKK "Wiatrak ks. Krzysztof Buchholz.
Pogoda dopisała, a wierni osiedla „Przylesie” tłumnie przyszli obejrzeć występy maluchów, popisy młodych gimnastyczek, zajęcia z hipoterapii w wykonaniu specjalistów z „Jagodowej Stajenki”, zespoły wokalne i wiele innych atrakcji.
fot. autoflesz.com
W programie były także występy utalentowanego zespołu tanecznego Beat Freaks z "Wiatraka", taneczny występ gorącej samby, przejażdżki kucami, zabawy z zagranicznymi wolontariuszami, a także występ dzieci z przedszkola na Bajce (osiedle w Fordonie z tak wymowną nazwą). Podczas festynu komisja konkursowa obradowała nad nagrodzeniem artystów, którzy przedstawili swoje prace w ramach plastycznego konkursu "Najpiękniejsze miejsca Fordonu"... Wszystkie inne atrakcje (mini nauka pływania, Promotor Karmienia Piersią, kącik plastyczny, dietetyka i zdrowe odżywianie) zobaczycie w naszym fotoreportażu.
Dodajmy, nie mogliśmy odpuścić koni mechanicznych i niemechanicznych. Bardzo ciekawie wyglądała Mazda z silnikiem Wankla MX-6, Syrenka Cabrio (dla Młodej Pary) i kuce z pięknie zaplecioną grzywą. Te ostatnie, choć to konie niemechaniczne, świetnie nadają się do hipoterapii, a dzieci były zachwycone.
fot. autoflesz.com
Podsumowanie: festyny - nawet takie jak ten, rekonstrukcje bitew historycznych jak np. bitwa o Wyszogród czy turnieje rycerski (np. "O Złoty bełt Chojnika") są często niedofinansowane, bez udziału celebrytów i sztucznego dmuchania w balon próżności. Doceniamy wysiłek Organizatorów, którzy dzielą się z widzami, gośćmi, czy turystami swoim spojrzeniem na świat, piękno przyrody z nutką lokalnej historii. Całe szczęście, ze tacy zapaleńcy tworzą sprzyjający klimat i dbają o społeczności lokalne, a przy okazji pokazują iż można dokonać wiele wspólnymi siłami. Tak właśnie powstał Fenix z popiołów.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
Źródło: Sylwia Finc Młodszy specjalista ds. PR i marketingu Fundacja „Wiatrak” ul. Bołtucia 7 85-791
{nice1}