"Ma pan dobrych mechaników, Panie Dyrektorze". Tak zwykle komplementują Zespół Szkół Samochodowych wizytatorzy, komisje, a nawet Pani Ewa Mess, wojewoda Kujawsko-Pomorski. Cóż, zasłużyli sobie na taką opinię, dzięki wynikom w nauce, startach w olimpiadach przedmiotowych, rożnych konkurach. Dlatego niezależna komisja, która sprawdza poziom wiedzy praktycznej i teoretycznej przyszłych mistrzów klucza dynamometrycznego podchodziła do tego audytu z wielką atencją.

fot. autoflesz.com | od lewej: mgr Krzysztof Król, opiekun zespołu, Chylewski Tomasz, Drożyński Piotr, Gliwinski Damian, Żuchowski Dorian oraz mgr inż. Mariusz Rakowicz, nauczyciel praktycznej nauki zawodu
Z drugiej strony to dość niezręczne podejście, bo renoma Szkoły jest znana. Co więcej, otrzymała tytuł „Samochodowej Szkoły Roku 2013”. Jej uczniowie wygrali niedawno XIV edycję Ogólnopolskiej Olimpiady Techniki Samochodowej w Warszawie organizowaną przez Wydawnictwa Komunikacji i Łączności i redakcję miesięcznika Auto Moto Serwis. Wszystko pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Cóż można powiedzieć, jedynie to, że wszystko już zostało pozamiatane, jak w najlepszym warsztacie.
Na sukces trzeba pracować
Na takie sukcesy pracuje się latami, a młodzież przecież jest… trudna, tak przynajmniej mówią niektórzy interlokutorzy. Po wizycie w warsztatach Zespołu Szkół Samochodowych możemy powiedzieć jedno, to znakomity organizm, gdzie każdy wie co ma robić, a przede wszystkim, co jeszcze ma do zrobienia. Mechanizmy, które tu panują od lat porównujemy do najmniejszych trybików szwajcarskiego zegarka, a nawet precyzyjnej skrzyni biegów Lexusa LF A.
Ale efekty nie przychodzą same, o ten ostatni błysk lakieru stara się nadać Kadra Szkoły: z dyr. mgr inż. Januszem Tomasem, nauczycielami zawodu i opiekunami mgr Krzysztofem Królem, mgr inż. Edwardem Rymaszewskim, mgr Dariuszem Średzińskim czy mgr inż. Mariuszem Rakowiczem - na czele. Lukrujemy, wcale nie, a opinia uczniów o szkole jest najważniejszym papierkiem lakmusowym.
- To wyjątkowa szkoła, przyjazna atmosfera, doskonali nauczyciele – mówią jej uczniowie
Nic dodać, nic ująć. Byliśmy tu wcześniej, wszystko zapisały obiektywy naszych Nikonów i pamięć naszego redakcyjnego smartfona (więcej: fotoreportaż o ZSS - Szkoła Roku).
Być może dlatego stosunkowo mało zgłoszeń wpłynęło z podobnych Szkół naszego regionu. Niewielu chce się bowiem mierzyć z mistrzami. Byli jednak tacy, co chętnie staną do współzawodnictwa z asami - przypomnijmy już 14 września br. na HSW Łuczniczka.
Przedstawiamy naszych bohaterów
Opiekun grupy mgr Krzysztof Król przygotował dwa zespoły mechaników na podbudowie 3-letniej Zasadniczej Szkoły Zawodowej i 4-letniego Technikum Samochodowego. Punktualnie o 13.00 przewodniczący komisji zapoznał zawodników z zadaniami do wykonania, czasem wykonywanej obsługi i oprzyrządowaniem. Tu przypomnijmy, że jednym z elementów sprawdzenia praktycznej wiedzy naszych asów było usunięcie usterki przygotowanej przez mgr Średzińskiego, kierownika szkolnego serwisu. Pytań nie było, uczniowie w mig pojęli o co chodzi w tym temacie.
Czas, Start! Jak w wojsku przed inspekcją, przewodniczący komisji znacznie zmniejszył czas wykonywanej obsługi podstawowej (pf 126p, Polonez) – do 15 minut. Oba samochody poznały już ząb czasu, ale do konkursu zostały sprawnie przygotowane.
fot. autoflesz.com | egzamin praktyczny, miernictwo elektryczne i posługiwanie się przyrzadami uniwersalnymi na rozgrzewkę
Zespół Technikum Samochodowego w składzie: Drożyński Piotr jak i Chylewski Tomasz sprawnie wykonali obsługę codzienną Poloneza, załodze udało się nawet wcześniej zlokalizować usterkę świateł. Czas stop! Teraz zadanie przygotowane przez mgr Króla i mgr Średzińskiego - (...) silnik Poloneza nie zapala, akumulator sprawny, paliwo jest w zbiorniku. Sporo informacji, a Damian i Dorian to rezolutne chłopaki. Migiem spenetrowali komorę silnika, wykorzystali dokładnie sprecyzowane objawy niesprawności i… znaleźli usterkę (wyjęty przewód WN z kopułki rozdzielacza). Przy okazji stwierdzili nierównomierną pracę jednostki, nie palił jeden z cylindrów. Zadanie zaliczone przed regulaminowym czasem.
Team Technikum Samochodowego operował sprytnie na szkolnym pf 126p
Zarówno Gliwinski Damian, jak i Żuchowski Dorian uzupełniali się wzajemnie. Wykryli nawet więcej niesprawności niż wymagała tego karta obsługi. Nie zapomnieli nawet o kole zapasowym. Aczkolwiek w karcie obsługi nie było takich elementów jak SEM (siła elektromotoryczna akumulatora), ciśnienie w kole zapasowym, strojenie radioodtwarzacza i zegara pokładowego czy sprawdzenie zawartości wody w płynie hamulcowym i chłodzącym. Komisja tego nie zakwestionowała, ale razem omówiliśmy te punkty i węzły przeglądowe, bo z całą pewnością będą występowały w samochodzie testowym na HSW Łuczniczka.
Na koniec usterka typowo mechaniczna, tzw. miękki pedał hamulca. Tomek i Piotr dość szybko znaleźli przyczynę, a dokładniej miejsce zagrożenia – pusty zbiornik płynu wspomagania. Pozostała im jeszcze minuta na dokończenie sprawy do samego końca, tropili dość intensywnie miejsce wycieku. Znaleźli!
fot. autoflesz.com | pora na usterkę przygotowana przez opiekunów zespołu mgr Średzińskiego, mgr Króla oraz mgr inż. Rakowicza
Praktyczny poziom wyszkolenia dla uczniów ZSZ i TS jest wysoki i dość równy. Trudno nam ocenić poziomy szkolenia, najlepiej wiedzą o tym sami nauczyciele, ale nie zauważyliśmy rażących różnic. Potwierdził to późniejszy egzamin teoretyczny z oceną końcową.
Młodzieńczy zapał, rutyna i doświadczenie
Jak to wygląda w zderzeni z praktyką, w konkretnym autoryzowanym lub nieautoryzowanym serwisie, z cała pewnością wiedzą sami zawodnicy. Tu krótka dygresja. Nawet inżynier po renomowanej uczelni, rozpoczynając pracę w ASO przechodzi wszystkie szczeble wtajemniczenia. To nasza refleksja po wizycie w Multisalonie Reiski, gdzie mają szansę pracować w zawodzie inżynierowi po Uniwersytecie Technologiczno Przyrodniczym w Bydgoszczy. Podobnie jest w Hondzie, Nova Motor, gdzie mechanikami i elektromechanikami często są wirtuozi z tytułem magistra. Nie inaczej jest w ASO YAMA, Nissan i Suzuki.
Jak twierdzą szefowie serwisów, najlepsi mechanicy wcale nie muszą mieć tytułów inżynierskich czy licencjackich. Najlepsi mają to coś, co wyróżnia ich z tłumy setki dobrze wyszkolonych mechaników. Ale tylko artyści w tym fachu potrafią przywrócić do życia trudne technicznie auta. Można to przyrównać do sprintu w lekkiej atletyce, wielu jest biegaczy mających rekordy poniżej 9,9 s/100 m. Jednak tylko Usain Bolt załatwią całą sprawę w 9,58 s.
fot. autoflesz.com | Damian i Dorian w akcji, szukają wycieku płynu pompy hamulcowej
Egzamin teoretyczny - oleje, jak zwykle piętą Achillesową
Kolejny stopień do kariery i finału na Łuczniczce. Zawodnicy musieli losować pytania, jak kiedyś w „Wielkie Grze”. Widać zestawy nie sprawiły trudności Piotrowi, Tomaszowi, Damianowi i Dorianowi. Już możemy powiedzieć – finaliści odpowiadali śpiewająco. Na rozgrzewce, jak zwykle posługiwanie się przyrządami uniwersalnymi. Każdy z zawodników miał wykonać sprawdzenie miernikiem uniwersalnym kilku elementów dyskretnych jak: dioda LED, mostek prostowniczy Graetza, przełącznik niestabilny. Wspólnymi siłami, przy pomocy opiekunów udało się pokonać "Karkonosze".
"Himalaje" przyszły, gdy poza konkursem zapytaliśmy o podstawy dotyczące olejów silnikowych. Nie dziwmy się, że są problemy, bo jeszcze żaden mechaników nie wybrnął z zastawionej pułapki obronną ręka. Aczkolwiek remapowaliśmy pamięć, był taki epizod w toruńskim Toritalu, gdzie starszy mechanik z wieloletnią praktyką zaskoczył pozytywnie komisję. Ale tam, nawet w kantorku szefa serwisu specyfikacje jakościowe i lepkościowe API/ACEA, klasy jakości czy zastosowanie są rozrysowane na wielkich tablicach poglądowych. Jak nam obiecał mgr Średziński, ten temat zostanie do 14 września opanowany. I to nas cieszy, że dział olejowy wreszcie otrzyma należną mu rangę.
Dlaczego tak naciskamy i podnosimy ciśnienie oleju w silniku?
Przyczyna jest prosta – słaba znajomość tematu, hołubienie jednej wybranej marce, brak rozeznania w specyfikacjach i wymaganiach najważniejszych producentów. Co to takiego: DONUT, Energy Conserving, dexos2, oleje bazowe wysokoparafinowe, liczba TBN, lepkość kinematyczna, etc. – wszystko wskazuje na to, że jest nad czym popracować.
Przypominamy, że niezbędne kompendium wiedzy specjalnie opracowaliśmy dla naszych zawodników, również profesjonaliści mogą z tego skorzystać. więcej: normy i tajemnice olejów silnikowych
Do poprawy:
- stosować ochraniacze na błotniki oraz folię na elementy wnętrza pojazdu;
- poprawić znajomość miernictwa elektrycznego, szczególnie mechaników;
- przeprowadzić szkolenie nt. podstaw olejów silnikowych. Komisja ma w swoim gronie ekspertów w tym temacie i bezproblemowo, bezpłatnie może przeprowadzić szkolenie w tego działu. Istnieje też możliwość zaproszenie eksperta olejowego Shell Polska na wykład do ZSS;
- zwracać większą uwagę na bhp i kulturę techniczną w obsługiwanych pojazdach (ubrania robocze, rękawiczki, okulary ochronne, wyposażenie w podstawowe narzędzia pracy mechanika).
Podsumowanie: komisja przyznaje, że poziom wiedzy naszych bohaterów zaskoczył wszelkie oczekiwania. Jeszcze większe zaskoczenie wywołała pełna zgodność nauczycieli i opiekunów na temat wyszkolenia Piotra, Tomasza, Damiana i Doriana. Po trzecie wreszcie, oceniliśmy drużynę Technikum Samochodowego na 5,00 a ZSZ 4,75. Dodajmy, nie wiedzieliśmy wcześniej, jakie szkoły reprezentują nasi bohaterowie. Po czwarte wreszcie, sami mechanicy i elektromechanicy nie wnosili zastrzeżeń do oceny komisji i opiekunów naszych reprezentantów. Wnioski pozostawiamy Dyrekcji ZSS.
Jednocześnie niezależna komisja konkursowa zaprosiła wszystkich egzaminowanych mechaników na Wielki Finał do HSW Łuczniczka, gdzie będą walczyć na samochodach neutralnych dla wszystkich zawodników. Powtarzamy „dla wszystkich”, bo wybranie Toyoty, Opla, Fiata czy Volkswagena nie byłoby komfortowym rozwiązaniem dla rywalizujących ze sobą mistrzów klucza dynamometrycznego i miernika uniwersalnego. Ponadto komisja czułaby się niekomfortowo.
Przypominamy, że Wielki Finał już 14 września, odprawa techniczna 9.30, wejście dla VIP-ow od strony Brdy. Jeśli są Szkoły, które szkolą w innych specjalnościach np. systemy car audio, lakiernicy, blacharze, - a były takie zapytania – to informujemy, że w tej edycji mogą wystąpić tylko poza konkursem. Kto wie, może za rok zrobimy kolejny krok, oczywiście z naszymi stałymi Partnerami i Sponsorami (Shell Polska, PZM, PGNiG, CTPiK, Autogaz Holandia, Moto-Champ, Jota Bydgoszcz/Totuń).
Z całą pewnością, nasi finaliści, mają zapewniony udział w przeszłorocznych Mistrzostwa Polski Mechaników. Co szczególnie ważne – również w Bydgoszczy. To także promocja grodu nad Brdą i naszego regionu.
Na koniec musimy podziękować Panu Dyrektorowi Januszowi Tomasowi, nauczycielom zawodu i opiekunom uczniów, jak również samym zawodnikom, za przygotowanie i udział w tej, coraz bardzie prestiżowej imprezie. Dziękujemy za zaufanie!
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}