Kończymy szkolenia w ramach przygotowań do I MPMS - uczniowie z Gronowa szkolili się w najlepszej stacji serwisowej Toyoty

To już ostatnie szkolenie przed I Mistrzostwami Polski Mechaników Samochodowych. Tym razem niezależna komisja była w ASD Toyota Bednarscy w Toruniu, gdzie praktykę zawodowa odbywają uczniowie  Zespołu Szkół, Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | od lewej: Laskowski Krzysztof, uczeń kl. IV technikum, Józef Zawadzki, mistrz nauki zawodu Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie, Krzysztof Stachowski, wielokrotny laureat konkursów mistrzostw Polski, TOYOTA Bednarscy, Rafał Gołembiewski, uczeń kl.IV technikum

 

Obaj finaliści: Krzysztof  Laskowski, IV klasa technikum (technik pojazdów samochodowych) i Rafał Gołembiewski z tej samej klasy rozpoczęli szkolenie od teorii. Kierownik Stacji Diagnostycznej Toyoty pan Kazimierz Orłowski  od razu rzucił na głęboką wodę maturzystów, którzy najprawdopodobniej rozpoczną pierwszą prace w toruńskiej Toyocie.

Pytania olejowe, z zakresu podstawowego, były typowe. Wspólnie - z opiekunem uczniów panem Józefem Zawadzkim, mistrzem nauki zawodu - dobrnęliśmy do końca  omawiając dość złożone zagadnienia z trybologii, olejów silnikowych, a kończąc  na wybranych zagadnieniach dotyczących instalacji gazowych, dodajmy – najlepszych na rynku. Uczniowie rozkręcali się z minuty na minutę, sami przyznali,  iż oleje mieli już w klasie pierwszej.

Ożywczą krew wniósł Krzysztof Stachowski, jeden z najlepszych mechaników w Polsce, wielokrotny mistrz Polski, laureat konkursów branżowych Toyoty. To on będzie doszkalał uczniów z Gronowa, a ma smykałkę i zacięcie do  nietypowego podejścia do najnowszej techniki samochodowej.

Szkolenie teoretyczne zakończyliśmy  kilkoma zagadnieniami dotyczącymi opon samochodowych, ich montażu (zgodnie z tajemniczymi znakami na boku opony), pomiaru głębokości bieżnika i sprawdzeniu ciśnienia powietrza. Przy okazji podpowiadamy, że zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej nowe samochody już powinny być wyposażane w czujniki ciśnienia powietrza. To znacznie ułatwia komfort jazdy i poprawia bezpieczeństwo podróżnych. Takie czujniki już były zamontowane w najnowszej Toyocie Auris, która posłużyła naszym uczniom do pierwszego poważnego sprawdzianu z wiedzy praktycznej, a dokładniej przeglądu zerowego (przedsprzedażnego).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | Krzysztof  Laskowski i Rafał Gołembiewski wybierają olej o najwyższej klasie jakości, W przypadku TOYOTY serwis używa olejów silnikowych, nomen omen - TOYOTA.

Uczniowie musieli w krótkim czasie (na początki 10 min.) wykonać  przegląd hatchbacka, ocenić poziom płynów, stan akumulatora, a także zdiagnozować moment dokręcenia śrub kluczem dynamometrycznym. Okazało się, że jeszcze dysponowali czasem upoważniającym do wykonania tzw. zadań bonusowych. Takie postawiła komisja:

  • zdiagnozować akumulator w pojeździe i określić jego przydatność rozruchowa zimą;
  • ocenić za pomocą znanych punktów charakterystycznych rocznik samochodu.

Jeśli chodzi o jeden z najważniejszych punktów tzw. VIN to składa się się on z 17 znaków, a rok produkcji znajdziemy na 10. miejscu (numeru 17-cyfrowego). Dodajmy jednak, że większość producentów wymaga płyty do rozkodowania wszystkich elementów danego egzemplarza. Można nawet dowiedzieć się, czy auto było naprawiane po poważnej kolizji, czy w oryginale było tzw. anglikiem, czy wreszcie - z jakiej fabryki pochodzi.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Z zadaniami praktycznymi nie było żadnych problemów, aczkolwiek w ferworze walki z czasem  Rafał i Krzysztof zapomnieli sprawdzić sygnał dźwiękowy,  korek wlewu paliwa i oświetlenie bagażnika. Stąd od razu praktyczna uwaga -  trzeba wcześniej przeczytaj „Listę przeglądu” i zaplanować sobie metodykę kontroli. Profesjonaliści znają wszystkie punkty serwisowe na pamięć, uczniowie  dopiero są na tej wojennej ścieżce. Mamy nadzieję, że na czas mistrzostw Polski zakopią topór wojenny...

Podsumowanie: uczniowie z Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie rozkręcali się z minuty na minutę, jak nasi siatkarze wygrywając w brawurowym stylu z reprezentacją Rosji!  Widać, co prawda, braki w praktycznym podejściu do szybkiej, ale dokładnej metodyki przeglądu samochodu, ale podczas finału 20 września w HSW Łuczniczka powalczą sportowo z najlepszymi uczniami w Polsce z dodatkowym zastrzykiem wiedzy.  Dyrektor Szkoły pan Zbigniew Piotrowski nie powinien mieć powodów do obaw, cała reszta jest w rękach i głowach mechaników.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Naszym skromnym zdaniem, nie zauważyliśmy rażących dysproporcji dotyczących wiedzy uczniów, których mogliśmy przeszkolić. Trzeba jednak położyć większy nacisk na oleje silnikowe, gdyż jeszcze długo będą cudownym eliksirem dla silnika iskrowego i wysokoprężnego. Zróżnicowany jest także poziom wiedzy o najnowszych trendach w instalacjach gazowych. Wydaje się nawet, iż tylko kreatywne podejście uczniów (co prawda nie wszystkich) zatyka tę lukę na płaszczyźnie alternatywnych paliw zasilających. Niektórzy praktycy mówią nawet, iż gaz wcale nie jest alternatywą, to taki sam, pełnoprawny eliksir napędowy niemal każdego silnika (uwaga: są wyjątki). Polska jako, gigant na przedpolu LPG/CNG/LNG, powinna mieć także dobrze wyedukowanych emisariuszy. Jeśli będzie inaczej, to w tzw. serwisach gazowych ostaną się tylko niedouczeni czeladnicy.

I na koniec uwaga  dot. działu bhp i kultury technicznej (też jest oceniana). Uczniowie, na każde szkolenie praktyczne przychodzą w stroju roboczym (mechanika), ciuszki cywilne zakładają dopiero po wyjściu z serwisu. Podczas finału powinni mieć: rękawiczki, okulary ochronne, folię na siedzenia, miernik uniwersalny, ciśnieniomierz, czystą szmatkę (i inne przyrządy o małym stopniu skomplikowania jak miernik do pomiaru temperatury zamarzania płynu chłodzącego czy klucz dynamometryczny).

redakcja autoflesz.com, obsługa własna

Publish modules to the "offcanvas" position.