Wilkowice: XIV Ogólnopolski Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka

W Wilkowicach k.Leszna zakończył się XIV Ogólnopolski Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka. Nasza redakcja była tam nie tylko z obowiązku. Liczba maszyn i stan techniczny zaskakuje nie tylko rolników, kombajnistów czy traktorzystów, ale także gości i zwiedzających. W tym roku, wciągu dwóch dni imprezy (22-23 sierpnia),  wilkowickie pola dowiedziało niemal 25 tys. gości.

fot. Kacper Chabowski, autoflesz.com

Ogólnopolski Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka jest największym w Polsce zlotem miłośników i kolekcjonerów starego sprzętu rolniczego. Widzieliśmy wystawców z Węgier, Niemiec, Czech, Szwecji, Belgii  i oczywiście Polski.

Mocną strona Festiwalu są pokazy i konkurencje techniczne, jak np. orka,  odpalanie bombaja, traktor  pulling, odpalanie korbą czy wyścigi traktorzystów. Wszystko przy gromkim dopingu publiczności i wystawców. Zlot ma ogromny wpływ na popularyzację kolekcjonerskiej żyłki, odrestaurowywanie i kultywowania tradycji, a także zaraża innych zmysłem majsterkowania. Większość maszyn to prawdziwe dzieła sztuki, ciągle na chodzie, a nawet w gospodarskim użyciu. Jedną z takich perełek był Fordson*/, ciągnik gąsienicowy wybawiony od zapomnienia aż z USA. Jego właściciel Jan Sleurs z Belgii powiedział, iż wyprodukowano tylko 80 sztuk, pracowały na podmokłych terenach Stanów Zjednoczonych. Używano ich także w amerykańskiej i rosyjskiej armii.
Kolejne perełki przywieźli kolekcjonerzy z węgierskiego klubu DUTRA, były to: Dutra  1968 r., Pampa 1952 r. i Hart Parr 1915-25.

*/ ciągnik Fordson F na żelaznych kołach z 1918 r. o mocy 20 KM z silnikiem benzynowym i 3-przekładniową skrzynią biegów wyprodukowany przez firmę Henry Ford & Son w Dearborn w stanie Michigan.

Organizatorami festiwalu są: Klub „Traktor i Maszyna”, gmina Lipno i Gminny Ośrodek Kultury w Lipnie. Równolegle z festiwalem organizowana jest Wystawa „Roltechnika”. Klub Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych „Traktor i Maszyna” zrzesza kolekcjonerów  z Polski, Danii i Szwecji.

fot. Kacper Chabowski, autoflesz.com

W tym roku dopisała pogoda, frekwencja i liczba zabytkowych maszyn. Jednym z najstarszych ciągników był: Lanz Bulldog HL 12 z 1925 r., Hart Paar z 1918 r. (właściciel Jan Sleurs, Belgia), silnik Deutz MAH 514 z 1932 r. (właściciel Łukasz Fons, Sicienko), a także młocarnia z 1889 roku.

Z najciekawszych egzemplarzy nasze kamery zapisały jeszcze niżej wymienione ciągniki:  Güldner 1955, Bolinder 1958, Ursus C45 1948, Porsche Junkier 1958,  Steyer 80 z 1956, Kramer K18 1936, Ford 1952, a także Fordson Dexta 1958, Zetory i  Ursusy w nienagannym stanie technicznym. Najmocniejszym ciągnikiem wystawy był Detroit 12V "Grizzly"  o mocy 700KM! Warto dodać, że większość z tych maszyn to były przedwojenne truchła, wykopane  lub znalezione gdzieś na wysypisku. Dziś kosztują więcej niż nowy samochód.

Kolekcjonerzy starych motocykli także mieli niezwykłą okazję oby zobaczyć takie okazy jak: Indian, Junak, WFM, MZ czy radzieckie motocykle z koszem.

Bardzo aktywnie i z dużymi sukcesami zaprezentowała się delegacja z podbydgoskiego Sicienka. Rodzina Państwa Fonsów, których pasjonuje stara motoryzacja, brała udział w większość konkurencji technicznych. Pan Kazimierz zgarnął prestiżową nagrodę "Kolekcjonera roku 2015" czyli Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi p. Marka Sawickiego. Jego syn Łukasz zdobył Puchar Dyrektora Agencji Rynku Rolnego "Weteran Traktor- maszyna Wilkowice 2015" za silnik stacjonarny Deutz MAH 514 z roku 1932. Ponadto w konkurencjach sprawnościowych  "odpalanie korbą", Łukasz zdobył I miejsce, a jego tata Kazimierz był drugi. Warto dodać, że Łukasz jest laureatem konkursu "Najlepszy mechanik regionu 2013".

fot. Kacper Chabowski, autoflesz.com

Naszym ziomalom GRATULUJEMY. Organizatorom życzymy kolejnych pomysłów i zacięcia w następnym zlocie za rok. Podpowiadamy jednak, aby wszystkie wystawowe okazy były dokładniej opisywane, a dziennikarze mogli otrzymać komunikat prasowy. Cała reszta wyszła celująco!

Perełki wystawy
Ursus C-45 - konieczność podjęcia szybkiej produkcji zadecydowała o tym, że skopiowano konstrukcję niemieckiego ciągnika Lanz Bulldog D9506. Wiele egzemplarzy niemieckiego protoplasty  zostało pozostawionych przez dawnych właścicieli po II wojnie światowej.

Na przełomie lutego i marca 1947 roku rozpoczęto prace (kierowane przez inż. Habicha) nad prototypem ciągnika pod oznaczeniem LB-45 Produkcję seryjną ciągników,  już pod oznaczeniem C-45,  uruchomiono we wrześniu 1947 roku. Do końca tego roku zbudowano 130 sztuk, zaś w I kwartale 1948 r. – 227, a w kwietniu 1948 r. – 103 egzemplarze. Na początku lat 50. ubiegłego wieku produkowano po kilka tysięcy egzemplarzy rocznie.

fot. Kacper Chabowski, autoflesz.com / ciągnik Hart-Parr 18-36

Do napędu Ursusa C-45 zastosowany został jednocylindrowy,  dwusuwowy silnik średnioprężny typu C-45 o pojemności skokowej 10 300 ccm i mocy maksymalnej 45 KM, zblokowany z 3-biegową skrzynią. Cylinder umieszczony był poziomo. Uruchamianie silnika odbywało się przez podgrzewanie znajdującej się z przodu gruszki żarowej ręczną lampą lutowniczą i zakręceniu kołem kierownicy – wyjmowanym na tę okazję z ciągnika.

W wyniku modernizacji modelu C-45 powstał ciągnik Ursus C-451. Ciągniki C-45 i C-451 były eksportowane do Brazylii, Chin i Korei (wyeksportowano ok.  6000 sztuk). /źródło: wikipedia.pl/

Fordson F - ciągnik  na żelaznych kołach z 1918 r. o mocy 20 KM z silnikiem benzynowym i 3-przekładniową skrzynią biegów wyprodukowany przez firmę Henry Ford & Son w Dearborn w stanie Michigan. Taki egzemplarz jest także w Polsce i uznawany za najstarszy ciągnik tego typu w naszym kraju.  Do końca 1918 r. wyprodukowano 34 167 traktorów, a już rok później produkcja przekroczyła 100 tysięcy sztuk. Dużą liczbę zamówień składały także władze Rosji radzieckiej. W 1923 r. Rosjanie samodzielnie podjęli własną produkcję tych traktorów pod nazwą „Fordson-Putiłowiec” FP / źródło: KURIER, Głos Siemiatycz/

Hart Paar - Charles W. Hart i Charles H. Hart założyli firmę Hart Parr Company w Madison, stan Wisconsin. To oni wymyślili nazwę "ciągnik". Pierwsze ciągniki wyprodukowano już w 1901 roku, później produkcje przeniesiono do stanu Iowa, rodzinnym mieście Harta. Do 1919 roku wyprodukowano kolejny model (benzynowy, dwucylindrowy) chłodzony olejem, pracujący w trudnym terenie amerykańskiej prerii.
Kolejnym modelem był mniejszy ciągnik zaprojektowany w 1918 roku, ale chłodzony wodą, z ogromniastymi kołami metalowymi.  Dopiero w 1929 roku firma zmieniła nazwę na Oliver Farm Equipment Company. /źródło: hartparrtractors.com/

Lanz Bulldog HL 12 – model produkowany od 1921 roku, jego projektantem był  dr Fritz Huber. Silnik średnioprężny może być  zasilany  zarówno olejem napędowy, jak i jego pochodnymi (olej opałowy, olej jadany, a nawet nafta). Nie jest to konstrukcja Rudolfa Diesla tylko brytyjskiej manufaktury  Herbert Akroyd Stuart Glühkopfmotors.

Silnik jednocylindrowy  dostarczał ok. 12 KM, a pierwsze konstrukcje nie miały skrzyni biegów – dopiero od 1923 roku opcjonalnie dodawano dwa biegi. Napęd realizowano za pomocą łańcucha z wału korbowego. Zmiana biegów nie mogła być realizowana podczas jazdy, nawet z prędkością 5-12 km/h

 

inż. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

{nice1}


Publish modules to the "offcanvas" position.