Na ten dzień czekaliśmy długo. Zgodnie z obietnicami wykonawców i podwykonawców oddano dzisiaj, budowaną od 2011 roku, trasę tramwajowa do Dworca Głównego. Zachwycaliśmy się już nowym mostem wantowym nazwanym wcześniej mostem króla Wł. Jagiełły, a dzisiaj – w asyście bydgoszczan i władz miasta - spełniło się długo wyczekiwane wydarzenie komunikacyjne.
fot. Robert Sawicki, Urząd Miasta
Jak dowiadujemy się ze strony inwestora inwestycja: „Budowa linii tramwajowej z centrum miasta do dworca PKP Bydgoszcz Główna z rozbudową ulic: Marszałka Focha, Naruszewicza, Dworcowa i Zygmunta Augusta w Bydgoszczy” kosztowała ponad 79,672 mln zł. Projekt uzyskał dofinansowanie w wysokości ponad 34 mln zł (50 proc.) w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013.
Bydgoszcz rozwija się na naszych oczach
Ważne, że tak duże pieniądze zainwestowano w przedsięwzięcie znacznie ułatwiające komunikację w zatłoczonym mieście. Most wantowy przez Brdę z kładką dla pieszych wygląda okazale, a szczególnie w nocy. To awangarda kolejnej inwestycji w Bydgoszczy „Trasy Uniwersyteckiej" z estakadą łączącą Śródmieście z Wyżynami.
Wróćmy jedna do dzisiejszej, przedpołudniowej uroczystości. Most i całą trasę otworzono w asyście prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego, wojewody Ewy Mess, Romana Jasiakiewicza, przewodniczącego Rady Miasta, przedstawicieli Zarządu Dróg Miejskich, bydgoszczan, dziennikarzy i budowniczych trasy. Dodajmy także kilka ciepłych słów dla poprzedniego prezydenta Dombrowicza, wszak to on był motorem tej inwestycji.
W sobotę pojada już pierwsze rejsowe tramwaje, kursujące według rozkładu jazdy wyświetlanego na dużych monitorach, na każdym przystanku. Świetna sprawa, oby tylko nie było problemów z niszczeniem społecznego mienia, jak podczas oddania nowych wiat przystankowych w okolicach dworca.
Dzisiejsze uroczyste wydarzenie wpisuje się mocnym akcentem do annałów Kroniki Miasta. Wszak to już 22 lata, odkąd tramwaje zostały wycofane z ul. Dworcowej, a w zamian zaproponowano paliwożerne autobusy, który jak w cyrku kręciły wąskimi ulicami w podmiejskim korku. Truły, pluły czarnym dymem wydobywającym się z niby ekologicznych silników, ale nie rozwiązały problemu komunikacyjnego miasta.
Tramwaj jest najtańszym środkiem transportu w mieście
Tramwaj jest najlepszym (bo najtańszym) środkiem komunikacji miejskiej, a przebudowa ul. Rycerskiej, Zygmunta Augusta i Dworcowej robi wrażenie. Można już powiedzieć, ze to kolejna wizytówka grodu nad Brdą (po Wyspie Młyńskiej i gmachu Opery Nova).
Chociaż słyszeliśmy głosy krytyczne np. wpompowania dużych pieniędzy, brak nowych i cichych tramwajów z bydgoskiej PESY czy unikania najnowocześniejszych rozwiązań (jak podziemne przejazdy przez newralgiczne i często zamykane przejazdy kolejowe) – to dzisiejsze wydarzenie jest zwiastunem kolejnych ważnych inwestycji w mieście („Tramwaj do Fordonu” czy tramwaj na ul. Solskiego). Prezydent Bruski broni się przed tego typu bezpodstawnymi atakami - budżetu miasta nie stać na takie inwestycje drogowe; przynajmniej nie w tym okresie.
fot. Robert Sawicki, Urząd Miasta
Oczywiście można z tym polemizować lub nie, ale trzeba w końcu przyznać, że Bydgoszcz staje się coraz ładniejsza i nie traci kontaktu z największymi wydarzeniami kulturalnymi i sportowymi w Polsce i Europie. Trzeba jednak reagować na takie fuszerki jak hipermarket Real (wcześniej Geant) czy dom handlowy DRUKARNIA.
Wspomnijmy jeszcze bydgoskie tramwaje
Zawsze najtrudniej mówić o własnej potędze, jak w piosence Czesława Niemena "Sen o Warszawie", zwłaszcza w kontekście luminarzy polskiego biznesu. Wszak Bydgoszcz ma europejską fabrykę biznesu na miejscu. Bydgoska PESA wygrywa przetarg za przetargiem, wyniki widać gołym okiem. Najnowsze tramwaje i pojazdy szynowe są wyjątkowo dobrze zaprojektowane, problem w tym, że miasta nie stać na najnowocześniejsze egzemplarze. Można jednak trochę pomarzyć, wszak zaczynaliśmy od... tramwajów konnych.
To tak, jakby porównać siermiężną produkcje dawnego Hyundaia i Kia (np. Accent czy Kia Carnival) do najnowszego i40 zaprojektowanego przez zespól najlepszego designera na świecie Petera Schreyera.
W oczekiwaniu na bydgoską monografię tramwajów, pisaną przez kilku entuzjastów z MZK w Bydgoszczy warto przypomnieć, że pierwsze tramwaje pojawiły się w grodzie nad Brdą 18 maja 1888 r. Oczywiście nie były to modele napędzane silnikami elektrycznymi, tylko siermiężne wozy dostosowane do zaciągu konnego. Tak motoryzowała się Bydgoszcz, choć w Paryżu już wtedy wykonywano próby z tramwajami na… sprężone powietrze wg projektu inż. Mękarskiego.
Komunikacji tramwajowa w mieście szybko się rozwijała, już lipcu 1896 roku ul. Dworcową pojechał pierwszy tramwaj elektryczny (Herbrand VNCB-80). Do tematu komunikacji miasta będziemy wracać.
Jeszcze jutro można skorzystać z bezpłatnej przejażdżki zabytkowymi tramwajami na nowej trasie do Dworca Głównego. Plan kursów zamieszczamy poniżej.

Źródło: opracowanie własne, zdjęcia Robert Sawicki Urząd Miasta
