W 2013 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP odradzało wyjazdy do Egiptu. Kurorty były niebezpieczne, a w większych miastach wojsko i czołgi patrolowały ulice. Dziś sytuacja nadal jest niestabilna, aby nie powiedzieć jedynie uśpiona, jak wulkan przed erupcją. Siły rządowe zrobiły już niemal wszystko, aby opanować traumę po tragicznych zajściach, przewrocie. Jednak już po wylądowaniu na lotnisku widać zmiany. Jakie, o tym pisze nasza stała Czytelniczka Anna Maria Śliwińska.
fot. nadesłane
Rzeczywiście trudno nie zauważyć patroli, wzmożonych patroli wojska i policji. Turyści, których jest zdecydowanie mniej, jednak wybierają ten okres poza sezonem na odpoczynek. Czy jednak jest to odpoczynek, jeśli już w Hurgadzie mówią Ci, że raczej nie powinieneś opuszczać granic hotelu, a "samotne" wycieczki są niemile widziane. I tak mniej więcej było, podczas mojego ostatniego pobytu pod koniec października. Całą resztę przekazuję w telegraficznym skrócie...
Hurgada to dawna wioska rybacka, która przekształciła się w rozległy, znany kurort turystyczny. Położona jest nad najcieplejszym morzem świata - Morzem Czerwonym, urzeka piaszczystymi, szerokimi plażami, pięknymi rafami koralowymi i kurortami tętniącymi życiem nocnym 365 dni w roku. Atrakcją turystyczną jest z pewnością przypływ i odpływ morza. Idziesz wtedy niemal kilometr w głąb morza, po muszelkach, skamienielinach, piachu.
Tutejsza baza hotelowa jest najbogatsza w Egipcie. Znajdziemy przeszło 100 klubów dla amatorów nurkowania, liczne ośrodki surfingowe, wypożyczalnie desek czy łodzi motorowych. Uwaga, często takie kluby są teraz kontrolowane... Pasjonaci nurkowania odkryją tutaj podwodne bogactwo fauny i flory z barwnymi koralami oraz pięknymi gatunkami ryb. Niestety rafy, nawet fragmenty są prawem chronione, wywóz jest zakazany, pod rygorem odpowiedzialności karnej.
fot. nadesłane
W centrum Hurgady znajdują się liczne sklepy, stoiska z owocami czy orientalnymi przyprawami. Na każdym kroku widać gościnność mieszkańców, którzy zapraszają do środka, do sklepu na herbatę z hibiskusa. Po burzliwych zajściach zakazano miejscowym handlowania "z ręki" wśród gości. Na tę chwilę nikt nie atakuje Ciebie, aby podnieść torbę czy walizkę, aby zarobić dolara. To zakazane, choć miejscowi i ten zakaz ominą.
Polecam korzystanie z taksówek. Koszt dojazdu z hotelu położonego 20 km od centrum Hurgady to koszt 15 dolarów. Za przejechanie 4 km z Centrum Handlowego SenzoMall do hotelu zapłaciłam 2 dolary – choć początkowa cena to 10 dolarów. Tak Tak! Egipcjanie uwielbiają się targować - jest to wręcz wpisane w ich tradycję. Na każdym kroku zapraszają do sklepu wołając ” Jak się masz?”, „Skąd jesteś ?”, „Tanio jak w Biedronce”, „Chodź zobacz, ja Ci pokażę co chcesz”. Jest to bardzo miłe, ale i też bardzo męczące, nie można tak jak u nas przejść obojętnie obok sklepu, bo dosłownie każdy sprzedawca za Tobą krzyczy i woła. Miłe jest to, że się nie obrażają, jak się u nich nie kupi - z uśmiechem się żegnają (w przeciwieństwie do niektórych naszych sklepów).
fot. nadesłane / odpływ morza
Spotkasz tu podróbki butów rożnych marek: Adidas, Nike, Convers – ceny dużo niższe niż u nas np. Conversy proponowali za 15 dolarów, a Adidasy – model którego nie ma w Polsce 35 dolarów – koniecznie trzeba pohandlować, efekt zaskakujący. Mnie udało się np. wytargować zegarek Calvin Klein na 7 dol., kosztował 27 dol. Ale targowana było na pół godziny...
Wagon papierosów Karelia zakupionych na strefie wolnocłowej w Egipcie to koszt 11 dolarów! – mega tanio w porównaniu z naszymi cenami. Jak to robią? Jeszcze tego nie zgłębiłam, choć Polka mieszkająca tu 7 lat twierdzi, że prosto z trefnej wytwórni pod Grudziądzem.
Egipcjanie są specjalistami od oceniania portfela klienta, zwłaszcza gdy powiesz, że jesteś w Egipcie pierwszy raz (a pytają w każdym sklepie). Ceny towarów najczęściej zawyżają 3-krotnie!
Autobusy lokalne jak najbardziej są, zatrzymują się na życzenie. Niestety klimatyzacji, jak w Emiratach Arabskich nie włączają. Jak ktoś chce przeżyć super przygodę jadąc z tamtejszą ludnością w busie i kierowcą, który nie zamyka drzwi i jadąc z wiatrem we włosach pali fajkę, rozmawia przez komórkę - to ma jedyną okazję. Fakt za dojazd z hotelu oddalonego 20 km od Hurgady weźmie ok. 6 funtów egipskich ale dawka adrenaliny gwarantowana. (1 funt egipski =0,22 zł).
fot. nadesłane / Titanic Hotel
A teraz kwestia bezpieczeństwa
Na lotnisku bardzo poprawiła się kontrola pasażerów. Już przed wjazdem na lotnisko ustawia się długa kolejka autokarów – najpierw straż sprawdza dokładnie pojazd, a później pozwala wjeżdżać. Przed samymi drzwiami lotniska jest wielka kolejka - strażnik sprawdza czy ma się bilet na wylot i paszport. Inaczej się nie wejdzie na teren lotniska. Na samym już lotnisku przez kontrole przechodzi się kilka razy, wraz z bagażami. Nie ma już sklepów z pamiątkami, brudu i bałaganu, takiego jak było jeszcze 1,5 roku temu. Pozostało kilka eleganckich sklepów – jeden z perfumami i reszta z alkoholami i słodyczami, plus KFC. To wszystko - jest czysto, ekskluzywnie – aż nie do pomyślenia, że to Egipt.
Tygodniowe wakacje spędziłam w cudownym słońcu – codziennie przeszło 30 stopni, pod koniec października – gdzie u nas w tym samym czasie padało od przeszło 3 tygodni. Polecam każdemu taką formę relaksu - doskonałe naładowanie akumulatorów przed zimą!
Zapomniałabym, samolot linii Enter to znany przewoźnik, ale pilot miał problemy z turbulencją. Polscy piloci ponoć potrafią latać na drzwiach od stodoły, w naszym przypadku nie było do śmiechu. Z powrotem musieliśmy lecieć przez Katowice do Poznania - mgła. O tym też trzeba pamiętać.
Anna Maria Śliwińska, Polska
Od redakcji: Redakcja zastrzega sobie, skracanie i redagowanie nadesłanych tekstów. Nie publikujemy materiałów uważanych powszechnie za obraźliwe dla Czytelnika, jak również niepodpisanych i zastrzeżonych (wyjątek: do wiadomości redakcji). Pod koniec roku wyróżnimy autorów najciekawszych listów opisujących ekscytujące miejsca w Polsce i na świecie. Również tych, którzy nadesłali porównanie najlepszych opon letnich.