Wilka ciągnie do lasu. Nas, kolejny raz zaciągnęło do bydgoskiego salonu Hondy, by ponownie siąść za sterami najnowszej Hondy CR- Z. Już po polskiej premierze na Mazurach wiedzieliśmy, że to wyjątkowa zabawka. Dziś potwierdzamy to w pełni.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Polska premiera Hondy CR-Z w Kanu-Club, w mazurskich plenerach, wypadła bardzo okazale. Powiemy wprost, obdarzyliśmy sentymentem dzieło Norio Tonobe. Coupe tak nam się spodobało, że poprosiliśmy bydgoskiego dealera Nova Motor Sp. z o.o. o kolejna dawkę emocji.
Doszukujemy się podobieństw
Podobieństwo do kultowego CR-X nie jest przypadkowe. Aczkolwiek wykorzystano tu wiele elementów z Hondy Insight i Jazz (płyta podłogowa, zawieszenie, hamulce). To wiemy. Ale czy konstruktorzy mogli włożyć mocniejszy napęd, jak proponują niektórzy czytelnicy. Lansowana teoria przez zagorzałych miłośników marki nie ma racji bytu. Przynajmniej na tę chwilę. Dlaczego? Zbyt wiele przeróbek i modyfikacji należałoby wprowadzić. Ponadto trudno byłoby zmieścić się w założonym limicie spalania i emisji CO2.
Dzięki temu CR-Z imponuje lekką linią nadwozie, bardzo dobrymi własnościami jezdnymi, niezłą dynamiką. A jeśli dołożymy deklarowane przez producenta 4,7-5,0 l/100 km, to już wiemy czego można się spodziewać po napędzie hybrydowym IMA.
Przy tak małej masie własnej 1150 kg, zespół napędowy (motor elektryczny o mocy 10 kW + silnik iskrowy 1.5 i-VTEC o mocy 114 KM ) stanowi zgrany duet. Zaledwie 9,9 sekundy do setki i prędkość maksymalna 192 km/h ujmy nie przynoszą. A już na pewno nie będą korcić do łamania przepisów ruchu drogowego. Maniakom kosmicznych prędkości radzimy przejechać się Hondą CBR 1000RR Fireblade Repsol. (więcej: Honda CBR 1000RR Repsol - ugłaskany wojownik) Problem - kto jest lepszy pod światłami znika, jak pierwsza szkolna miłość z podstawówki.
CR-Z w praktyce
W redakcyjnej poczcie dostaliśmy kilka ciekawych listów dotyczących np. klimatyzacji - dokładniej oszczędności wynikające z tego dobrodziejstwa - w upalne dni. Rzeczywiście, mieliśmy okazję sprawdzić automatyczną klimę w miejskim korku, gdy działa funkcja idle stop. Jak pamiętamy, Honda ma tę funkcję, powodującą kolejne oszczędności w zużyciu paliwa. Większość czytelników obawiała się, że unieruchomienie silnika i brak napędu sprężarki powoduje całkowite odcięcie przyjemnego chłodu w kabinie. Istotnie, tak było na początku, gdy systemowo komputer wymusza tę funkcję. Wtedy jedynie słychać nawiew wentylatora i czuć resztki oparów czynnika chłodzącego. Jeśli jednak nie chcemy, by jednostka samoczynnie się wyłączała, to klimatyzacja pracuje bezproblemowo; nawet przy 43 stopniowym upale.
Przewagę, w podobnych rozwiązaniach ma Toyota Prius, która może dodatkowo uruchomić klimatyzację, dzięki solarowemu zasilaniu. Wtedy, nawet na parkingu, w palącym słońcu, możemy zaprogramować wstępne zadziałanie tej pożytecznej funkcji. Niestety, CR-Z nawet w wersji GT ze skórzanymi siedzeniami i szklanym panoramicznym dachem (102 tys. zł) nie ma solarowego zasilania. Przynajmniej na tę chwilę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Za to, w tej wersji wyposażenia, dostępne są reflektory ksenonowe typu HID z obowiązkowym układem samopoziomowania. Znakomicie działający system nagłośnienia Premium Audio System, firmowany przez Bose, dostajecie z fabrycznym wyposażeniem.
Prawda tkwi w szczegółach
Generalnie wiadomo, że zawieszenie i układ hamulcowy CR-Z przejęła od Hondy Insight i Jazz. Ale charakterystyka pracy sprężyn i amortyzatorów została inaczej skonfigurowana, z uwzględnieniem indywidualnych cech narowistego coupé. Teraz jest usztywnione i świetnie trzymające "na boki", niemal neutralne i oczekujące na polecenia swego władcy. Innymi słowy - bardzo przewidywalne i bezpieczne w sportowej jedzie, w ciasnych zakrętach.
Jednak to nie wszystko. Zmieniono także wahacze przedniego zawieszenia ze stali tłoczonej. Teraz mamy kute stopy aluminium. Choć masa została zredukowana o całe 2 kg, to elementy zawieszenia nic nie straciły ze swej wytrzymałości i sprężystości. (więcej: Honda CR-Z - Hybryda ma nowego bohatera, pierwsza prezentacja w Polsce!)
W Hondzie, o sportowym rodowodzie siedzi się nisko. I nie ma co grymasić, że widoczności "do tyłu" jest delikatnie mówiąc nie najlepsza. Dzielona tylna szyba wymaga przyzwyczajenia. Troszkę na skróty poszli inżynierowie przy projektowaniu przednich siedzeń. Wybaczamy ten błąd zaniechania przy regulacji fotela kierowcy, który nie przesuwa się do przodu po odchyleniu oparcia. Ale dlaczego nie dopracowano tego szczegółu przy suwaniu fotela pasażera? Może projektanci zakładali, że z tyłu przewozić można tylko laptopa...
Przyjemnie robi się, gdy dojdziemy do zrywnego skądinąd napędu. Nawet czuć, że w układzie wydechowym technicy wyczarowali całkiem ciekawy tembr silnika. Zwłaszcza w trybie jazdy SPORT. My dodajemy jeszcze jedna zaletę techników - akustyków. To oni dopracowali przyjemne kliknięcie zatrzaskiwanych drzwi. Drobna rzecz, a cieszy!
Byliśmy też ciekawi, jak sprawuje się układ hybrydowy IMA i bateria w dłuższej eksploatacji. Honda ma takie doświadczenia z modelem Insight.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Obawy klientów co do żywotności samych baterii i układu IMA są bezpodstawne. Wiemy, że niektóre modele nieco starszej Hondy Insight przejechały już 300-500 tys. km bezawaryjnie. Chętnie jednak informujemy naszych klientów - jak prawidłowo eksploatować hybrydowy zespół, szczególnie baterie - powiedział Wojciech Skorupa, szef działu sprzedaży, Nova Motor, Sp. z o.o. Bydgoszcz
Podsumowanie: Honda chce sprzedać do końca roku 300 egzemplarzy. I powiedzmy szczerze, to całkiem możliwe. Coupé dostarcza bowiem wiele radości z jazdy, jest pewne w prowadzeniu, świetne w zakrętach i jeszcze lepsze podczas hamowania. Nie potwierdzamy też stereotypu, że hybrydy są nudne. A jeśli potencjalnym użytkownikom doskwiera zbyt mało poweru, to nadworny tuner firma Mugen wie, jak dopieścić tę zabawkę.
Kryteria oceny/ liczba punktów:
- Nadwozie: 6
- Silnik: 6
- Skrzynia biegów: 6
- Wnętrze: 5,5
- Zawieszenie: 5,5
- Bezpieczeństwo: 5
- Wyposażenie: 5,5
- Gwarancja: 6
- Suma: 45,5/48 pkt.
Od redakcji: dziękujemy ASD Honda Nova Motor Sp. z o.o. za użyczenie auta do redakcyjnego testu. Mamy nadzieję, że planowana sprzedaż 300 egzemplarzy znacznie przekroczy założony cel Importera.
Autor: Krzysztof Golec, AutoFlesz | 2010-07-28 19:08
zdjęcia: Krzysztof Golec