Jeździliśmy Fordem Focusem 2.0 EcoBoost 250KM. Zanim napiszemy więcej, dziś test-telegram. Znakomite zawieszenie, charakterystyczny klang silnika, niemal niewyczuwalna turbodziura, sportowe fotele Recaro. Jednym słowem wrażenia piorunujące. Autko do jazdy przygotowała ASD Ford-Bieranowski, Bydgoszcz.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tor jest jego domeną, ale w mieście też sobie radzi...
Ten model, w towarzystwie Toyoty GT 86, a może nawet Subaru BRZ, mamy zamiar przetestować na torze. Toyota z silnikiem leżącym typy boxer sprawowała się rewelacyjnie. To coupe stworzone do jazdy torowej i sprawdzania w praktyce praw fizyki (ale dla tych uczniów i obecnych kierowców, co nie uciekali z zajęć w SP i technikum).
Z kolej Focus ST zawsze był w kręgu naszych zainteresowań, zawsze błyszczał na targach, wreszcie udało się sprawdzić jego niecodzienne właściwości w jeździe miejskiej. Ale już pierwsze zapoznanie się z tą bestią wskazuje, że to urodzony sportowiec, ma czym oddychać, jeszcze pewniej sunie po asfalcie, nie reaguje nerwowo na fuszerki naszych drogowców.
- Focus ST będzie oceniany w kontekście zmagań z Golfem GTI, Renault Megane RS i Oplem Astrą OPC. Zawsze konstrukcjom spoza układu Volkswagena próbuje się przypiąć łatkę. O sentymencie i przywiązaniu do Focusa decydują niuanse. Dla mnie to doskonała odskocznia od spraw codziennych i świetny sprzęt w domowym garażu – powiedział Marek Bieranowski, specjalista ds. sprzedaży Ford-Bieranowski, Bydgoszcz
Silnik Roku - EcoBoost
Pod maską wielokrotnie nagradzany, 4-cylindrowy „Silnik Roku” EcoBoost 2.0*/, który zastąpił jednostkę 5-cylindrową 2,5-litra. Ma też ogromny moment obrotowy 360 Nm (już od 1600 obr./min). To wariat, potrafiący „ciągnąć” od samego dołu, aż do progu odcięcia. Rzeczywiście, jest tak gorący, narowisty, że może poparzyć niepokornych.
*/ wyjaśnienie p. Marka Bieranowskiego - dla ortodoksów:
- W rzeczy samej Silnikiem Roku 2012/2013 była wersja 1.0 EcoBost. Ale cała paleta silników EcoBoost (1.6 montowane w innych Fordach i 2.0 z Focusa ST) to ta sama myśl inżynierska i podobna budowa. Przypomnijmy, iż 1.0 EcoBoost dostępny w Fordzie osiąga moc 125 KM (a już producent może zaproponować nawet 180KM), co w przypadku ST daje taka sama wartość z jednego litra.
Na początku wyczuwalny jest dość spory opór sprzęgła, ale po kilka kilometrach w mieście przyzwyczajamy się do tej odmienności. Od razu podpowiadamy amatorom gorących wrażeń, że soczysty sound 4-cylindrowego silnika, to tylko przygrywka do tego, co staje się na rajdowej trasie. I jeszcze jedno spostrzeżenie z pierwszej jazdy, fotele Recaro są doskonałe i świetnie trzymają, ale mają też wadę – niestety kierowcy o mocnej budowie, z przerostem mięśnia piwnego nie maja szans na zaprzyjaźnienie się z miejscem kierowcy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ silnik Ecoboost 2.0 250 KM
Jeśli pytacie o szczegóły, to jeszcze chcielibyśmy wykonać jazdę na torze, jak ze wspominaną Toyotą GT 86. Jedno jest pewne przy 7 tys. obrotów gasną światła, adrenalina uderza do górnych partii Odśrodkowego Układu Nerwowego, a amatorzy cudzej własności stają się bezrobotni. Wystarczy, jak na pierwszy rekonesans, dodajmy - bez naruszania przepisów w ruchu lądowym.
Zaskoczeniem, a właściwie potwierdzeniem z poprzednich testów Focusa jest „szybki” układ kierowniczy. Doskonale czuje kontakt nadwozia z podłożem, ruchy kierownicy są minimalne, a polecenia wykonane jak rozkaz szefa kompanii w wojsku. Regulacja kierownicy w dwóch płaszczyznach, wieniec pokryty skórą, trzy dodatkowe wskaźniki monitorujące turbosprężarkę, klarowny zestaw audio, całkiem pojemny bagażnik czy niskoprofilowe opony GoodYear Eagle F1 235/40R18 zachęcają do bliższego poznania.
Pierwsze podsumowanie: jazda tym sprzętem uzależnia jak paracetamol od bólu głowy. Aczkolwiek tu jest odwrotnie, poziom adrenaliny powoduje nawet zejście złogów złego cholesterolu, a krew dostaje kolejny ładunek erytrocytów. To kolejna zabawka dla rozsądnych i dysponujących wolnymi środkami na osobistym koncie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | deska rozdzielcza ma wszystko co potrzebne kierowcy do szczęścia, zgrabna a materiały wysokiej jakości
Ceny zaczynają się od 115.750 zł, ale doświadczenia i… możliwość posiadania tego sprzętu jest bezcenna. Warto, choć raz w życiu poczuć nieziemskie przyspieszenie – 6,4 s od 0-100 km/h – a na niemieckiej autostradzie przemknąć lewym pasem z galaktyczną prędkością 249 km/h (przy zużyciu paliwa nie mniejszym niż 12-17 litrów). Jeszcze nie próbowaliśmy, ale jak nam powiedział Marek Bieranowski, Focus zamyka skalę. Oznacza to, że bezproblemowo śmiga powyżej 250 km/h! Jeszcze inaczej - to nie jest sprzęt dla rachitycznego opiekuna pitbulla, tu potrzebny jest charyzmatyczny, wysportowany przywódca.
- przeczytaj: Toyota GT-86 sprawdzona na torze
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}