Toyota Prius IV generacji – rozpoczynamy test najpopularniejszej hybrydy

To już 19 lat przygody z techniką hybrydową i IV generacją tego,  coraz bardziej popularnego,  kompaktu. Jak się sprawuje w polskiej rzeczywistości, czy  jest anorektykiem paliwowym, co o niej sądzą kobiety. O tym dowiecie się po zakończeniu testu. Dziś pierwsze wrażenia. Najnowsza Toyotę Prius użyczyła ASD TOYOTA-Bednarscy w Toruniu.

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com / Jelenia Góra, lotnisko

To nasze drugie podejście do tego modelu. Po raz pierwszy mogliśmy odbyć pierwszą jazdę zaraz po wprowadzeniu tego modelu do polskiej sieci sprzedaży. Dziś rozpoczynamy test, który powinien uwidocznić wady i zalety tego urokliwego kompaktu, wzbudzającego nadal zachwyt, wszędzie tam, gdzie się pojawił. Sprawdzaliśmy hybrydową Toyotę na autostradzie, w przepięknych meandrach Dolnego Śląska, a także podczas deszczu i słoneczka operującego u podnóża Śnieżki,  największego szczytu Karkonoszy.

Na początku trzeba powiedzieć bez lukrowania, kompakt jest znacznie ładniejszy, jeszcze bardziej dopracowany niż protoplasta, dostał zupełnie nową platformę TNGA, a przede wszystkim bardzo doszlifowane zawieszenie.

Dzięki nowej platformie zdecydowanie obniżono środek ciężkości auta (producent podaje 250 mm), to się czyje, nawet przy dużych szybkościach i cięcia trudniejszych zakrętów serpentyn Dziwiszowa czy Bukowca. O dziwo, kompakt nie jest już podsterowny, możemy uznać jego neutralną charakterystykę za wielki bonus przygody z techniką hybrydową, gdzie baterie dość mocno ograniczają dopracowanie parametrów odpowiedzialnych za zachowanie auta na drodze (Cx tylko 0,24).

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com / Wojanów, jeden z najpiękniejszych pałaców Dolnego Śląska

Płyta TNGA pozwoliła także na zwiększenie pojemności bagażnika i niemal płaską podłogę. Obecnie baterie hybrydowe przeniesiono pod tylną kanapę a 502 ddm (bagażnika) czekają na upakowanie różnych toreb i walizek. Co więcej, jednym ruchem można odsunąć tylne oparcie umożliwiając załadunek długich przedmiotów.

Wnętrze bardzo obszerne
W środku sporo miejsca, można powiedzieć, iż nie jest gorzej niż w luksusowym Avensisie. Materiały i pasowania  elementów są bardzo poprawne i w dobrym guście. Nie oceniamy wykonania tunelu środkowego wykonanego z "białej masy". Jednym to się podoba, inni mogą mieć swoje zdanie.

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com / Ania komplementuje nowego Priusa, ale najbardziej podoba się jej system indukcyjnego ładowania smartfona (Samsung S7) oraz doskonały system audio firmy JBL...

Natomiast fotele wykonane z ekologicznej skóry, z regulacją (mechaniczną) wysokości siedziska kierowcy nie budzi protestów takich kierowców jak my. Zapomniano jedynie o takiej regulacji na fotelu pasażera, na tę chwilę Toyota nie proponuje też regulacji elektrycznej podstawowych funkcji.

Napęd Toyota Synergy Drive
Napęd oparty o silnik 1,8- litra ze zmiennymi fazami rozrządu, o mocy łącznej 122 KM jest całkiem dynamiczny. Kierowca ma do dyspozycji trzy tryby pracy: NORMAL, ECO i PWR (Sport). Ten ostatni tryb pozwala na bardziej dynamiczną jazdę, żwawe umykanie spod świateł, bezpieczne wyprzedzanie. Trzeba też przyznać, iż 10,6 s w sprincie do pierwszej setki, to całkiem obiecujący rezultat.

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com/ całkowita moc napędu hybrydowego to 122 KM (motor iskrowy 1,8- litra oraz silnik elektryczny o kompaktowych rozmiarach). Zmieniono także układ chłodzenia dwustopniowy o wydajności lepszej od protoplasty o 40 proc.

Należy też dodać, iż napęd hybrydowy nie emanuje na zmysły kierowcy i pasażerów nadpobudliwym warkotem znanym z poprzedniej generacji. Owszem, nadal słychać pomruk bezstopniowej skrzyni biegów sprzęgniętej z nią napędu Toyota Synergy Drive, ale bez natarczywych akcentów. Moc rozwijana jest płynnie, aż do granicy odcięcia. Prędkość maksymalna 180 km/h wyznaczona przez producenta jest faktycznie większa i wynosi ok. 192 km/h; zaś prędkość podróżna, najbardziej optymalna,  to 105-115 km/h. Kompakt sunie bez jakichkolwiek przygód, nie zakłócając turbulencji powietrza, spalając przy tym niecałe 4,5 l/100 km. Jazda w trybie eko (wciśnięty przycisk na pulpicie) owocuje spalaniem na poziomie 3,9 l/100 km przy podobnej prędkości.

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com

O zawieszeniu napiszemy więcej po zakończeniu testu, dziś powiemy jedynie, iż jest średnio-sprężyste ustawione bardziej na komfort. Wybieranie nierówności, to czysta przyjemność operowania układem kierowniczym i hamulcami ostrymi jak brzytwa golibrody z warszawskiego Targówka.

Oceniając księgowych, to mamy mieszane odczucia. Ustawili biegunowo politykę sprzedaży. Po pierwsze wysoka cena trzech wersji wyposażenia, ale bardzo duża ilość systemów bezpieczeństwa. Po drugie bardzo mała ilość niedoróbek w połączeniu z niezawodnością, po trzecie wreszcie posiadanie takiego auto to ekologia i jednocześnie pretekst do reakcji naszej sąsiadki...

A jak ten model oceniają kobiety:

- Z zewnątrz auto prezentuje się ciekawie, ma futurystyczną, przyciągającą oko formę z efektownymi światłami. Nisko osadzona pokrywa silnika daje lepszą widoczność – mówi pani Alicja

- Tył,  z taką stylizacją,  może wygląda bardziej zniewalająco i ma większą przestrzeń bagażową, ale trzeba się przyzwyczaić do słabszej widoczności, którą dodatkowo potęguje dzielony spoiler – kontynuuje

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com

- Zajmując miejsce w samochodzie poczułam lekkie rozczarowanie. Z pewnością wpływ na moje odczucia miało tworzywo sztuczne z wysokim połyskiem, pokrywając nieliczną powierzchnię deski rozdzielczej, nadając jej sztuczny  wygląd, ale może to tylko moje odczucia. Osobiście w miejsce tego niezbyt atrakcyjnego tworzywa, widziałabym tapicerkę z alcantary lub ekologicznej skóry. Owszem  podniosłyby się, co prawda koszty, ale efekt bardziej wytworny – opisuje nasza rozmówczyni

- Bezstopniowa przekładnia w kształcie dżojstika dla „maniaków” komputerowych pewnie frajda, dla mnie to może być problem, przynajmniej na początku. Wyświetlacz przezierny HUD na szybie oraz pozostałe wyświetlacze umieszczone w pasie podszybia wykonana zgodnie z obowiązującym trendem, a ekran przypływu energii to rozwiązanie więcej niż przydatne kobiecie. Ogólnie bardzo dojrzała konstrukcja, niskie spalanie, doskonałe hamulce i spory jak na hybrydę  bagażnik. O cichej pracy krążą już legendy... – kończy pani Alicja

Ceny (PLN):

  • wersja Active 119.900
  • wersja Premium  127.900
  • wersja Prestige 141.900

fot. Krzysztof Golec ©,  autoflesz.com / Pałac w Łomnicy, mekka turystów i entuzjastów ceniących sobie święty spokój...

Zalety: bardzo  oszczędny silnik, doskonałe zawieszenie, obszerny bagażnik, świetny układ hamulcowy, niski środek ciężkości, ładowarka indukcyjna do najnowszych komórek (Samsung S7, Apple serii 6), wyjątkowo duża liczba systemów bezpieczeństwa, skuteczne zabezpieczenie antykorozyjne, doskonały system audio firmy JBL, 10-letnia gwarancja na akumulatory

Wady: ciągle szukamy...

- przeczytaj także:

Od redakcji: redakcja dziękuje ASD TOYOTA-Bednarscy, Toruń  za przygotowanie i użyczenie Toyoty Prius do redakcyjnego testu. Naszym mentorem od napędów hybrydowych i PR był Pan Maciej Bednarski, kierownik salonu. Już dziś możemy potwierdzić, iż bardzo dobre oceny wypowiedziane przez szefa PR Toyoty Motor Poland, Pana Roberta Mularczyka  nie były przesadzone. Tym samochodem chce się jeździć, jeździć, nawet na koniec świata...

 

 

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.