Długo czekaliśmy na najnowszą wersję Isuzu D-Max w polskich salonach. Jednak było warto, bo japoński samuraj, do tytanicznej pracy nabrał ogłady i bez problemu może zastąpić luksusowego crossovera w każdej sytuacji. Wersję 2,5-litra 163 KM LSX z podwójną kabiną dostaliśmy do krótkiego testu z firmy Multi-Salon -Reiski w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | Nawet taka stroma górka o dużym nachyleniu 38% nie sprawia problemu nowemu pikapowi
Powiemy bez ogródek, Isuzu w Polsce jest marką niszową, co więcej, bez należytej oprawy i przysługującej takim tytanom reklamy. Dziś nawet Volkswagen, BMW czy Toyota musi się zareklamować. Problem w tym, aby została skierowana do konkretnej grupy odbiorców. Z całą pewnością nie zapewnią tego codzienne gazety rozpisujące się na wszystkie możliwe sposoby o kolejnym bublu wszech czasów - Stadionie Narodowym.
Jedyny w naszym regionie dealer japońskiej marki Multi-Salon Reiski nie żałuje wyboru decyzji. W ubiegłym roku sprzedał transze kilkadziesiąt modeli Isuzu D-max dla budowniczych autostrady z Dolnego Śląska.
- To wprawdzie niszowa marka, ale na wielkich budowach autostrad, na farmie czy w górach wręcz niezastąpiona – mówi Wojciech Reiski, właścicel Multi-Salon – Reiski w Bydgoszczy
Ascetyczny do tej pory, teraz zmienił swoje oblicze
Najnowsza wersja, która w sierpniu wjechała do polskich salonów podoba się chyba wszystkim, do tego wyjątkowo świeży i męski design, eleganckie wnętrze, skóra i klimatyzacja. Oznacza to, że Isuzu mierzy wysoko, chce zjednać sobie nowych użytkowników odwzajemniając się bezawaryjną pracą.
Dotąd, surowy twardziel zmienił swoje oblicze i nabrał ogłady. Już można powiedzieć, że jest dużo lepszy od poprzednika. Nadal kocha terenowe wyzwania i tytaniczną wręcz pracę w terenie.
Nowy grill, duża krata wlotu powierza do intercoolera i wyraziste reflektory ksenonowe pokazują , na co stać najnowsze dzieło nie tylko japońskich projektantów. Agresywna, sportowa sylwetka i doskonałe proporcje powodują szybsze bicie serca. D-Max pragnie udowodnić, że jest najcichszym i najbardziej aerodynamicznym pikapem z doskonale zbalansowanym środkiem ciężkości, dynamicznym silnikiem nowej generacji i gładką skrzynią biegów o sześciu przełożeniach. Dodajmy, gładką na tyle, by nie wracać do tego problemu przy każdej sposobności.
Nowy styl projektowania stylistów GM
Trudno w przypadku nowego D-Maxa mówić o ewolucji, to już rewolucja w projektowaniu, jak w przypadku najnowszych modeli Kia i Hyundaua odkąd szefem projektu został słynny Peter Schreyer. Powiedzmy wprost, nowy pikap powstał na wspólnych deskach kreślarskich, co nowy Chevrolet Colorado. Styliści General Motors bardzo pomogli w odświeżeniu linii nadwozia, dodali muskulatury, uniknęli sterydowych zwyrodnień, a księgowi japońskiego koncernu zadbali aby montaż odbywał się w tej samej fabryce co Colorado (w Tajlandii).
Choć konkurencja w tym segmencie jest mocna, to Isuzu nie boi się porównań, trudnych zadań, ani prac zleconych w terenie. To konkurenci: Nissan Navara, Volkswagen Amarok, Toyota Hilux czy Mitsubishi L200 muszą się mocniej postarać. W krajach arabskich to nadal najpopularniejszy model do ciężkiej pracy, prosty w obsłudze, niewybredny na rodzaj paliwa, doskonały na pustynne piachy.
Czy to już ideał piękna?
Czasami projektanci starają się poprawić oryginał i wychodzi jak w słynnym już fresku „Ecce homo” Elíasa Garcíi Martíneza, sknoconym do granic przyzwoitości przez nieznaną dotąd Cecylię Gimenez. Czym zatem jest piękno? Nie będziemy wyręczać filozofów, ale Immanuel Kant powiedział: (…) piękne jest to, co podoba się powszechnie, bezinteresownie i bezpośrednio. Chyba miał rację, nowe Isuzu dopiero teraz nabrało prawdziwego blasku. Dizajnerzy nie powiedzieli jednak ostatniego słowa.
Spora w tym zasługa stylistów GM, mocno ingerujących w rozwiązania protoplasty. Zauważmy, że wydłużono ramę nośną, zmodyfikowano zawieszenie, od podstaw zaprojektowano deskę rozdzielczą i dodano jeszcze kilka detali. Nie przeoczyliśmy też kilku szczegółów, wymieńmy choć kilka z nich: skuteczna, automatyczna klimatyzacja, nowy rodzaj głośników umieszczonych w suficie systemu Exciter (dających poczucie rozchodzenia się dźwięku przestrzennego), jak również możliwość podłączenia iPoda i systemu Bluetooth czy przednie fotele podgrzewane. Krytykom można dać zadanie domowe i spytać: co jeszcze można było wymyślić?
Wspomnieliśmy o nowej ramie. Istotnie, jest nie tylko nowa, ale bardziej wytrzymała. Teraz można załadować na pakę niemal 1055 kg (lub 50 kg więcej w przypadku kabiny pojedynczej). Jeśli trzeba producent doposaży pikapa w funkcjonalną zabudowę typu hard top (dopłata 11,6 tys. zł).
Konstrukcja jest na tyle mocna, że producent określił nośność ciągnionej przyczepy na 3t (z hamulcem) lub 750 kg bez hamulca.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Założona w roku 1916 firma ISUZU Motors Limited jest cieszącym się najdłuższymi tradycjami japońskim producentem samochodów użytkowych, poczynając od pikapów przez samochody dostawcze, ciężarowe na autobusach kończąc. Jest też liderem w technologii i produkcji silników diesla.
Zawieszenie: teraz bardziej usztywnione, ale nadal bezpieczne
Nowy Isuzu D-Max, zarówno w wersji 2WD, jak i 4WD, wyposażono w niezależne przednie zawieszenie z podwójnymi wahaczami i sprężynami śrubowymi, współpracującymi z amortyzatorami gazowymi. Konstruktorzy dołożyli starań, podrapali się po głowach i… odrobili zadanie z nawiązką. Teraz jest rozsądnym kompromisem pomiędzy komfortem a bezpieczeństwem. Z tyłu resory piórowe o zwiększonej długości i sztywności. Jazda po nierównościach, przejazdach tramwajowych czy poprzecznych nierównościach jest całkiem przyjemna, D-max pozbawiony jest typowego efektu galopowania, aczkolwiek lubi się pochylać przy nieobciążonym bagażniku. W każdym razie Urszula Nelken, rzeczniczka GDDKiA może bez obawy o wylanie pepsi-coli wjechać na nitkę autostrady A1 (w budowie pod Toruniem).
Pomarańczowe światełko zapalamy jedynie na okoliczność pokonywania zdradliwych podjazdów tyłem, kąt zejścia, zwis tylnego zderzaka dobrano na „chybił trafił”. Wygląda to tak, jakby tylny zderzak przyczepiono za karę.
Nowy silnik 2.5 TD 163 KM: niezbyt zachłanny na paliwo mocarz
Ponad 70 lat doświadczeń Isuzu w konstruowaniu jednostek napędowych Diesla, przyczyniło się do zbudowania silnika o najwyższym w historii „dimaxa” momencie obrotowym. Motor 2.5 TD (Direct-injection Electronic Common Rail System) charakteryzuje się znakomitą elastycznością i oferuje radość z prowadzenia, niezależnie od typu nawierzchni i ukształtowania terenu. Wyśmienity moment obrotowy 400 Nm w przedziale 1400-2000 obr./min pomaga wyjść z każdej opresji. Aczkolwiek mała, wyczuwalna turbodziura jest w najniższym rejestrze prędkości obrotowych.
Jeśli chodzi o konstrukcję samego silnika z wtryskiem bezpośrednim common rail, to ciekawostką jest tu dwustopniowa turbosprężarka, zastosowano także wtryskiwacze piezoelektryczne i modulowany układ wtryskowy każdego cylindra. Po zmianach pojemności skokowej (z 3,0-litra) motor pracuje teraz pod maksymalnym ciśnieniem wtrysku 2000 barów (poprzednio 1800 barów). Niestety producent nie podaje jakie zastosowano tu wtryskiwacze, ale najprawdopodobniej pochodzą od DENSO (12-otworkowe, piezoelektryczne)
Kolejną ciekawostką są dźwigienki zaworowe, wyposażone w łożyska wałeczkowe wydatnie zmniejszające tarcie. Łańcuch - a nie pasek rozrządu - zapewnia większą niezawodność, choć niewielka hałaśliwość pracy może być odbierana dyskusyjnie. Naszym zdaniem słychać jedynie delikatne "cykanie" wtryskiwaczy. Cylindry nowego silnika są honowane i utwardzane indukcyjnie, co znacznie poprawia ich żywotność. Dlatego producent pewny swojej mistycznej bezawaryjności zagwarantował aż 5 lat gwarancji.
Wyposażenie: nowe podejście do rodziny pikapów
Isuzu D-Max wywodzi się z rodziny najtwardszych, najsolidniejszych i dizajnersko dopracowanych pikapów. Całkowicie nowe podwozie, o ponadprzeciętnej wytrzymałości zapewnia lepszą równowagę i jeszcze lepsze osiągi od protoplasty, niezależnie od przewożonego ładunku i nawierzchni.
Do tej pory Isuzu nie rozpieszczało swoich klientów, teraz jest zrozumiała symetria. Zatem wymieńmy najważniejsze prezenty od księgowych: ABS + BA, elektroniczny system stabilizacji toru jazdy ESC, system kontroli trakcji TCS, światła do jazdy dziennej, 4 airbagi + kurtynowe poduszki, tylne lampy zespolone z diodami LED. W ramach dbałości o bezpieczeństwo kolumna kierownicy (+pedał hamulca) łamana podczas zderzenia, tarcze hamulcowe z przodu powiększone do 300 mm, automatyczna klimatyzacja.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Teren to jego domena
Zwykle przejedzie tam, gdzie inni zakończyli już swoją podróż. Pomaga w tym przełącznik rodzaju napędów z funkcją Shift on the fly. Napęd umożliwiający zmianę 2WD/4WD przy prędkości do 100 km/h za pomocą jednego przycisku. Nie robiliśmy takiej próby przy tak dużej prędkości, ale mechanizm zapina się dość lekko. Z precyzją bywa różnie, zwłaszcza przy niedokładnym wysprzęglaniu. Dodajmy, że wariant 4H jest wskazany do poruszania się po mokrych i gliniastych nawierzchniach, a zimą na śniegu i lodzie.
Ocena redakcji:
- nadwozie 6/6 pkt.
- silnik 6/6
- skrzynia biegów 6/6
- wnętrze 5,5/6
- zawieszenie 5,5/6
- układ hamulcowy 5,5/6
- układ kierowniczy 5,5/6
- układ chłodzenia i klimatyzacja 5,5/6
- bezpieczeństwo 5/6
- wyposażenie 5,5/6
- gwarancja 6/6
RAZEM: 62 pkt./66 możliwych
Zalety: bardzo ładny i funkcjonalny dizajn, oszczędny silnik, bezpieczne zawieszenia na różnej nawierzchni, skuteczne hamulce, bardzo dobre zabezpieczenie antykorozyjne, konkurencyjna cena zakupu, 5 lat gwarancji, dogodne warunki zakupu, możliwość odliczenia 23 proc. VAT-u, znakomite wykżyżowanie osi
Wady: jeden silnik do wyboru, znikoma sieć dealerska w Polsce, tylny zderzak wygląda jakby był doklejony w ostatnim momencie
|
Wybrane dane techniczne |
Isuzu D-max 2.5 TD 4x4 |
Volkswagen Amarok |
Nissan Navara 2.5D |
|
Typ silnika |
4JK1-TC, 4.cylindrowy, rzędowy, 16- zaworowy, podwójna turbosprężarka Garretta |
4-cylindrowy, rzędowy 16 -zaworowy |
4-cyl., rzędowy 16-zaworowy |
|
Wtrysk ON |
common rail , ciśnienie wtrysku 2000 barów |
common rail, ciśnienie wtrysku 1900 barów |
common rail |
|
Pojemność skokowa [ccm] |
2499 |
1968 |
2488 |
|
Stopień spręzania |
18:1 |
16,5:1 |
16,5:1 |
|
Moc [KM] przy [obr./min] |
163/3600 |
163/ 4000 |
190/3600 |
|
Max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] |
400/1400-2000 |
400/1500-2000 |
450/2000 |
|
Prędkość max [km/h] |
180/ 184 test |
182 |
180 |
|
Przyspieszenie od 0-100 km/h [s] |
11,8/ 12,0 test |
11,2 |
11,1 |
|
Długość/szerokość/wysokość [mm] |
5295/1860/1795 |
5254/1944/1834 |
5300/1850/1910 |
|
Rozstaw osi [mm] |
3095 |
3095 |
3200 |
|
Poziom hałasu przy 100 km/h |
67 |
b.d. |
68 |
|
Elastyczność |
|
|
|
|
Masa własna [kg] |
1945 |
1898-2074 |
1960 |
|
Ładowność [kg] |
1256 |
b.d. |
845 |
|
Ilość biegów |
6 |
6 |
6 |
|
Prześwit [mm] |
235 |
b.d. |
b.d. |
|
Długość drogi hamowania [m] |
40,1 |
b.d. |
39,6 |
|
Ogumienie |
245/70R16 255/65R17 |
245/70R16 |
255/65R17 |
|
Średnica zawracania [m] |
12,2 |
12,95 |
13,1 |
|
Kąty |
|
|
|
|
Głębokość brodzenia [mm] |
950 |
500 |
500 |
|
Kąt trawersowania [%] |
49 |
b.d. |
49,9 |
|
Średnie zużycie ON [l/100 km] |
7,4 |
7,6-8,1 |
8,5-9,8 |
|
Emisja CO2 [g/km] |
194 |
208 |
222 |
|
Cena [tys. zł] |
114,329 LS |
101,263+VAT Basic |
99,106 XE |
|
Gwarancja |
5 lata lub 150 tys. km + assistance |
3 lata |
3 lata lub 100 tys. km |
|
Koszt pierwszego przeglądu |
1280 zł, olej SAE 5W-30 Castrol lub Lotos | b.d. | 1200 zł, olej Texaco lub Shell 5W-30 |
|
Obsługa |
pierwsza co 10 tys. następne co 20 tys. km |
15 tys. km |
co 20 tys. |
Podsumowanie: udane pląsy z General Motors spowodowały zainteresowanie tym modelem przez korporacje i floty. Dziś Isuzu jest coraz bardziej rozpoznawalne i prestiżowe. Aczkolwiek wyposażenie tego pikapa w skórę, klimatyzację automatyczną w ramach ciężkich zadań w terenie mija się z celem. Rozumiemy jednak, iż pikapy, zwłaszcza tak luksusowe jak D-Max czy Nissan Navara niekoniecznie muszą pracować w polu i być utytłane błotem. Przecież zawsze pięknie wyglądają na podjedzie willi z basenem.
Bardzo dobry i oszczędny silnik, jak również nienaganne zachowanie w trudnym terenie docenią właściciele pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych w Bieszczadach. Latem, bez problemu, pociągnie łódź żaglową do kurortów polskiego Bałtyku.
Niestety, marketingowo marka nie istnieje w Polsce. Na to już nie mamy wpływu, ale oddajemy królowi co królewskie. Ponadto, wszystkim nowym właścicielom tego pikapa można pogratulować dobrego smaku i wyboru.
Od redakcji: redakcja autoflesz.com dziękuje Multisalonowi - Reiski za użyczenie pikapa do krótkiego testu. Model ten był samochodem testowym dla mechaników startujących w III Mistrzostwa Polski Mechaników Samochodowych.
{nice1}
















