Skoda Scala jest już w polskich salonach od kilku tygodni. Poprosiliśmy naszego zaprzyjaźnionego dealera SKODA-Bieranowski o pierwszą jazdę. Na początku ASD zaproponowała krótką jazdę wersją trzycylindrowa 1.0 TSI 115KM. Nieco później będzie dostępna wersja 1.5 TSI 150 KM oraz 1.6 TDI 115 KM. Obiecujemy dłuższy test jednym z tych modeli.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Od razu dodajmy, że wersja nieco mocniejsza 1.5 TSI króluje w bydgoskim salonie, w dziale ekspozycyjnym. Mamy nadzieję, że wkrótce również znajdzie się na redakcyjnej rozkładówce. Tymczasem słów kilka o najnowszej produkcji czeskiej Skody, która zdaniem ludzi z działu PR ma napędzać sprzedaż. Przypomnijmy w tym miejscu, iż Scala zastępuje udany i dość dobrze przyjęty model - Rapid.
To także pierwszy model produkcyjny zaprojektowany całkowicie „po nowemu”, na nowej płycie MQB A0 Volkswagena.
- Nowy model został zaprojektowany i skonstruowany w Mlada Boleslav i tu także jest produkowany – mówi Michael Oeljeklaus, członek zarządu Škoda Auto ds. produkcji i logistyki
Jeszcze ciekawiej wypowiadają się ludzie z działu stylizacji nadwozi czeskiego producenta, który w ostatnim czasie przeszedł tsunami organizacyjne.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Zastanawiamy się, w którą stronę mamy iść. Pierwsze rysunki to tylko proste szkice, więc na tym etapie naszymi jedynymi narzędziami są ołówki i kartki papieru, ewentualnie markery do podkreślenia niektórych konturów – mówi Peter Olah, projektant Škody
- Celem tego etapu jest wyjaśnienie wątpliwości i uporządkowanie priorytetów, czemu towarzyszą wielkie emocje. Szkice z czasem przenoszone są na ekrany monitorów. Gotowe prace zaś trafiają do głównego stylisty i zarządu - komentuje Olah
Przypomnijmy tylko, że nowym – naczelnym – stylistą Skody został Oliver Stefani, który zastąpił na tym stanowisku Jozefa Kabaňa (przeszedł do BMW). Stefani pracował przy takich projektach jak: New Beetle, Passat CC, Polo, Jetta, Tuguan, Golf i trzema projektami skupionymi pod marką ID. To bardzo zdolny stylista, który już wprowadza nową kreskę nadwozia, sportowy styl, dba także o wykorzystanie przestrzeni wnętrza auta. Pod tym względem Scala jest lepsza od swojego guru tj. Golfa – ładowność bagażnika 467 / 1410 l – zatem o całe 87 litrów lepiej niż u króla kompaktów. Dodajmy, że na tej samej platformie zakotwiczono nowe Polo i Seata Ibizę - ten pierwszy jest nawet krótszy od Scali o 310 mm.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pierwsza jazda - energetyczne wnętrze
Już po zajęciu fotela kierowcy odczuwamy spory komfort. Przede wszystkim dobrze zaprojektowane fotele z bocznym trzymaniem, wreszcie o wzorcowej długości siedziska; uzupełnieniem nowego stylu projektowania jest starannie dobrana tapicerka z trudno wycieranego materiału, w podobnym tonie wykonano poszycia drzwi. Jeśli chodzi o regulację ustawień, to producent wykorzystał sprawdzone sposoby wymagające manualnych zdolności (pokrętło do regulacji kąta pochylenia oparcie, dźwignia do regulacji wysokości siedziska i cięgno regulujące przesuwanie fotela, jest nawet dźwignia do "pompowania" oparcia). Mechaniczne ustawienia w żaden sposób nie przeszkadzają w nastawach najwygodniejszej pozycji (zwykle elektrycznych z pamięcią, ale w autach z klasy średniej-wyższej) , bo wszystkim wiadomo, iż najprostsze rzeczy są najtrwalsze i bezawaryjne.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejny popis Skody to wykonanie wieńca kierownicy, pokrytego miękką skórą przeszytą starannie dzierganą „kostką”. Dotąd, w tej klasie pojazdów, podobne profesjonalne podejście specjalistów od ręcznego szycia widzieliśmy w Hyundaiu, Kii czy Peugeocie. Niewielu zwraca na to uwagę, my od jakiegoś czasu wchodzimy nawet w takie imponderabilia. To dodaje smaczku i podkreśla finezję projektantów. Dodajmy także, że na skróty w tym temacie poszedł nawet Jaguar, Honda czy nowa Toyota Corolla.
Ocena tylnych siedzeń także jest bardzo pozytywna, nawet siatkarze nie będą mieli problemu z wiecznym schylaniem głowy. Producent dorzucił jeszcze małe stoliczki mocowane do tylnych foteli kierowcy i pasażera. Znany pomysł, ale dość rzadko stosowany w tej klasie aut. Dobrym pomysłem jest także siatka pod tylną półką bagażnika i siatki boczne, można tam schować parasol, kije od nordic walking czy składany trójkąt odblaskowy.
Skoda w ostatnich modelach dość mocno rozbudowała system informatyczny. Tu mamy sporo ciekawych gadżetów, ale jednym z najczęściej wykorzystywanych są parametry wyświetlane „od pierwszego uruchomienia”: przebyty dystans, średnia prędkość, czas podróży, godzina, temperatura otoczenia, zasięg do następnego tankowania i zużycie paliwa. Podobne dane wraz z asystentem toru jazdy mamy na głównym displeju kierowcy, pomiędzy obrotomierzem i prędkościomierzem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wspomnieliśmy o multimediach, tu system jest także rozbudowany, z głośnikami średniotonowymi wbudowanymi tuż przy cięgnie otwierania drzwi. Podstawowy sprzęt audio gra nie najgorzej, z możliwością regulacji wbudowanego equalizera („rock”, „klasyka”, „język”, „oryginalny”). Praktycznie trudno się tu doczepić do tego systemu, choć trudno oceniać coś, co dotykało się (i słuchało) zaledwie przez kilkadziesiąt kilometrów. Tylko w bajkach Andersena królewicz zakochuje się od pierwszego wejrzenia, ale są jednak wyjątki. Dziś jednak musi dość długo iskrzyć, aby powstało coś trwałego na wzór dobrego przewodnika z prądem. Takim przewodnikiem, o małej rezystywności, jest właśnie Scala. Już po pierwszym trzaśnięciu drzwiami... iskrzy!
Wyposażenie – bogate
Już najtańsza wersja Active został bogato doposażona przez księgowych, znajdziemy tu: ESP z ABS, MSR, ASR, EDL, HBA, TPM, XDS+, system LANE ASSIST (asystent pasa ruchu), FRONT ASSIST (kontrola odstępu z funkcją awaryjnego hamowania), system łączności bezprzewodowej z tel. alarmowym w razie wypadku, klimatyzację manualną, system audio (tuner Swing z kolorowym ekranem dotykowym 6,5”), dwa gniazda USB-C, Bluetooth, światła przednie Skoda Crystal Lighting (z tyłu LED Basic).
Wersja Ambition dodatkowo otrzymała: 16-calowe felgi ze stopów lekkich, reflektory przeciwmgielne, czujniki parkowania z tyłu, 4 dodatkowe głośniki, wieniec kierownicy obszyty skórą (plus mieszek), kierownica z przyciskami do obsługi radia i telefonu czy elektrycznie sterowane szyby tylne.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Najbogatsza jest wersja Style, posiada dodatkowo: 17-calowe obręcze ze stopów lekkich, dynamiczne kierunkowskazy Full Led z tyłu, czujniki parkowania (z tyłu i z przodu), radioodtwarzacz Bolero z 8” z ekranem i funkcją Smart Link+ (obsługa aplikacji mobilnych), dwustrefową klimatyzację automatyczną CLIMATRONIC, podgrzewane fotele przednie, koło zapasowe, KESSY - bezkluczykowy system obsługi samochodu.
Ponadto do wersji Style można dokupić dodatkowe pakiety wyposażenia, dla przykładu pakiet TECH obejmuje kamerę cofania, Virtual Cokpit, indukcyjną ładowarkę do smartfona. Co ciekawe, wersja niemiecka ma dodatkowo szklany dach i zawieszenie adaptacyjne DCC.
Jazda w praktyce nie powoduje dreszczy, ale...
Producent uznał, że podstawowy silnik 1.0 TSI 115 KM (trzycylindrowy) zapewnia wystarczającą dynamikę. Owszem, panie będą zadowolone, zaś kreatywni kierowcy pragnący rolować asfalt pod światami powiedzą oględnie – za mało "pałeru". Silnik jest doskonale wyważony, choć 3- cylindrowy z tzw. downsizingiem, niestety ma dość wyczuwalną turbodziurę. Pocieszamy się jednak, że nie jest to auto do wyścigów torowych, tylko do spokojnej jazdy, zgodnie z przepisami kodeksu drogowego (wówczas zużycie średnie paliwa może oscylować w okolicach 6,5-7,0 litrów/100 km; gdy odbieraliśmy auto było dużo, dużo więcej na displeju komputera).
Jeśli potrzebujesz adrenaliny i kontaktu z fotoradarami musisz wybrać wersję 1.5 TSI 150 KM. Tu warto przypomnieć, że prezentowana niedawno na Międzynarodowych Targach Poznańskich Skoda Fabia R5 WRC 1,6- litra Miko Marczyka dysponuje macą aż 300 KM i wymiata rywali na polskich trasach rajdowych. Co to oznacza, ten małolitrażowy motor ma spore możliwości do dalszego tuningu (jednostka Forda EcoBoost z litra pojemnosci może produkować nawet 180 KM).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wizytówką tego doładowanego silnika jest cicha, bezwibracyjna praca i dobry moment obrotowy już od 2000-2700 obr./min. Jeśli właściciel tej wersji marzy o konwersji gazowej to ma problem, gdyż wtrysk bezpośredni zacieśnia wybór takiej instalacji – zaledwie do kilku producentów (Prins VSI, Landi Renzo Omegas Direct, BRC Sequent SDI, GFI EZ LGI).
Wspominaliśmy, nieco wcześniej, o fotelach kierowcy i pasażera, są wyjątkowo wygodne, z podparciem odcinka lędźwiowego i kręgów szyjnych. Do środka wsiada się dość wysoko, co z pewnością ucieszy seniorów cierpiących na zwyrodnienia stawów kolanowych. Uruchomienie silnika przyciskiem start/stop (kluczyki w kieszeni) wzorowano na protoplaście tj. Skodzie Rapid i podobnych rozwiązaniach stosownych od dawna w modelach Renault; aczkolwiek przycisk usytuowano nieergonomicznie, pod kierownicą.
Zawieszenie i skrzynia biegów
Zawieszenie zestrojono dość sprężyście z nutką niezbędnego komfortu, z przodu mamy tradycyjne kolumny McPhersona, z tyłu belkę podatną skrętnie. W wersji niemieckiej można zamówić jeszcze adaptacyjne zawieszenie DCC. Przy okazji dodajmy, że zabezpieczenie antykorozyjnie nowej płyty podwoziowej wykonano z dużą starannością, nawet na elementach układu wydechowego nie widać punktowych ognisk korozji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Skrzynia biegów o sześciu przełożeniach pracuje gładko, bez chropowatości i haczenia, bieg wsteczny zaś trzeba wbić po obrysie litery H. Mniej doświadczeni kierowcy mają dodatkową pomoc w postaci wskaźnika „Shift” sygnalizującego zmianę przełożenia. Niektórym wydaje się to śmieszne, ale racjonalne wykorzystanie mocy i momentu obrotowego wcale nie jest przysłowiową bułką z masłem. Niedawno widzieliśmy (a raczej słyszeliśmy) pana w kapeluszu piłującego Citroena C3 na... „jedynce”. Ubaw po pachy, ale z pewnością nie dla silnika.
Spojrzymy jeszcze na hamulce, które oceniliśmy - bezdyskusyjnie - wyjątkowo wysoko. Przy okazji kolejne pochwały dla koreańskich opon klasy okołobudżetowej 205/50R17 Nexen N’Fera SU1, o dobrej charakterystyce na mokrej nawierzchni (etykieta kat. B), ciut gorzej na suchej nawierzchni (kat. E), a poziom hałasu 71 dB. Wprawdzie są gorsze od opon Hankook Ventus prime3 K125, ale mają bardzo dobry stosunek ceny do jakości (297 zł/szt.).
Podsumowanie: Scala przebojem wchodzi na polski rynek motoryzacyjny i z pewnością będzie konkurować z asami Kii, Hyundaia czy Opla. Już w Genewie i na MTP, gdzie debiutowała Scala wywołała spore poruszenie na przyszłych klientach. Jej włoska nazwa oznacza "schody" (lub drabinę), rzeczywiście nowy zespół projektantów pod wodzą Oliviera Stefani’ego wyrzeźbił kompaktowy model na miarę czasu. To duży krok po drabinie sukcesu, jak to kiedyś zrobił Neil Armstrong, pierwszy człowiek na Księżycu. Czy to będzie „mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”, jak to powiedział dowódca Apollo11, czas pokaże. Tu jedynie przypomnijmy, iż jeszcze pod koniec roku czeka nas kolejna premiera nowego Superba – od razy w wersji hybrydowej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Polacy polubili Skodę, która od ładnych kilku lat okupuje pierwsze miejsce na... drabinie sukcesu – najlepiej kupowanych aut przez klientów indywidualnych i flotowych. Scala w takim wydaniu może odegrać wiodąca rolę na polskim rynku motoryzacyjnym jak słynna "La Scala", najsłynniejsza scena operowa w Mediolanie. Zdajemy sobie sprawę, że sztuka kosztuje, tak samo jak promowanie nowego modelu, ale ideałów nie ma - widzimy także wady. Cena 66.500 zł za podstawowa wersję Active (71.650 zł w. Ambition) jest jak rysa na krysztale. Dla przykładu nowa Corolla 1.2 Turbo 116 KM kosztuje 75.900 zł, a rewelacyjnie sprzedający się Fiat Tipo hatchback 1.4 95 KM został wyceniony na 56.300 zł.
Będziemy śledzić debiut rynkowy, chcemy poznać opinie przyszłych właścicieli czy problemy serwisowe. Dodajmy, iż Scala – tak jak inne nowe modele czeskiego producenta - objęta jest 2-letnią gwarancją mechaniczną - i co istotne - utrzymują tę gwarancję po zakupie i montażu Inteligentnego Systemu Ratunkowego (ISR2) u Autoryzowanego Partnera Serwisowego ŠKODA.
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Skoda Scala 1.0 TSI 115 KM start&stop |
Kia Ceed 1.0 T-GDI 120 KM |
| silnik | 3 cyl., dohc, 12 zaworów, WB, turbo |
|
| pojemność skokowa [ccm] | 999 | 998 |
| moc maksymalna [KM] przy [obr./min] | 115/6400 | 120/6000 |
| max moment obr. [Nm] przy [obr./min] | 200/2000-3500 | 172/1500-4000 |
| prędkość maksymalna [km/h] | 204 | 190 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 9,8 | 11,1 |
| st. sprężania | 10,3:1 | |
| zawieszenie P/T | McPherson/ belka skrętna | |
| skrzynia biegów | ręczna 6 b. | |
| masa własna (na mokro) [kg] | 1668 | 1222 na sucho |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4362/1793/1471 | 4310/1800/1447 |
| rozstaw osi [mm] | 2649 | 2650 |
| prześwit [mm] | 135 | |
| średnica zawracania [m] | 10,5 | 10,6 |
| pojemność bagażnika [l] | 467/1410 | 395 |
| zużycie paliwa trasa/średnie/miasto [l/100 km] | 4,8/ 5,5/ 7,2 | 5,6-6,1 |
| rozmiar opon | 205/50R17 89V N'fera SU1 |
195/65R15 |
| emisja CO2 [g/km] | 124 | 127-139 |
| gwarancja | 2 lata | 7 lat lub 150 tys. km |
| cena [tys. zł] | 66.500 Active 71.650 Ambition 78.650 Style |
66.490S 73.990 M 77.490L |
| zalecany olej silnikowy | SAE 5W-30 Castrol | SAE 5W-30 Lotos |
| przegląd co | 20 tys. km | 30 tys. km (olej co 15 tys. km) |
Od redakcji: dziękujemy Panu Włodzimierzowi Bieranowskiemu i Panu Piotrowi Żyle - "Sprzedawcy Roku 2012, za użyczenie Skody Scali do pierwszej jazdy. Pełny test już w następnym podejściu, zweryfikujemy wówczas rzeczywiste spalanie tego modeli. Liczymy też na dar niebios - słoneczną pogodę.
redakcja autoflesz.com![]()