Pod koniec 2019 roku Renault, jeden z największych koncernów motoryzacyjnych obchodził 30. rocznicą tego pięknego modelu. Do dziś sprzedano ponad 15,5 mln egzemplarzy na całym świecie. Model, z jednym z najmocniejszych silników 1.3 130 KM, z automatyczną skrzynią biegów mogliśmy sprawdzić w krótkim teście. Dziękujemy P.H.U. Uni-Car w Bydgoszczy za użyczenie tego uwielbianego przez kobiety hatchbacka.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W ubiegłym roku mieliśmy przyjemność testować "słabszą" wersję 1.0 TCe 100KM, choć w zupełnie innych warunkach. Niestety pogoda płatała figle, zamiast prognozowanego słońca podał deszcz, a do tego było wietrznie. Mimo to podeszliśmy to tego zadania z takim nastawieniem, aby także uwiecznić tak udane autko w kadrach pałacu Ostromecko, gdzie często gościmy na pałacowym parkingu.
Wprawdzie Clio nie osiągnęło tak spektakularnego sukcesu, jak Toyota Corolla (pond 45,4 mln sprzedanych aut) czy Volkswagen Golf (ponad 35,9 mln egz.), ale ciągle jest na fali wznoszącej jak Half Moon Bay w Kalifornii (największa fala dla surfera). Trzeba też powiedzieć, że w 2018 roku IV generacja Clio święciła kolejne sukcesy , niemal zawsze była w pierwszej piątce najlepiej sprzedających się modeli w Europie, osiągając kolejne sukcesy także na polskim rynku.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Skoro takie sukcesy notował protoplasta, to dlaczego szef stylistów Renault Laurens van den Acker postanowił co nieco zmienić? Cóż, aut idealnych jeszcze nie ma, co pokazuje wschodząca gwiazda motoryzacji amerykańska Tesla, notując coraz więcej wpadek (w tym samozapłon czy wypadki śmiertelne podczas jazdy autonomicznej). Renault z kolei jest chyba jednym z najbezpieczniejszych modeli, który niemal zawsze dostaje 5 gwiazdek od Euro NCAP. Volkswagen i wspomniana Tesla też się starają, ale nie wychodzi to dobrze. Afera "dieselgate" - w którą uwikłany Volkswagen - zbiera swoje żniwo, jak tragiczne dla ekosystemu pożary w Australii.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Jakie jest nowe Clio TCe 130?
Przede wszystkim mocno upodobniło się do kolejnej ikony w stajni francuskiego producenta tj. Renault Megane. Dziś większość producentów europejskich dąży do unifikacji wszystkich swoich modeli, tak aby już na pierwszy rzut oka rozpoznać swojego bohatera, a przy okazji garściami czerpie z elementów i podzespołów sióstr i braci (lampy przednie, klamki drzwi czy systemy audio). Wspomniane klamki, w najnowszym Clio, nadal są schowane w słupku C i powielają pomysł opatentowany przez Alfę Romeo. Dodajmy... świetny pomysł!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ponadto znajdziemy tu zmieniony przedni pas nadwozia, reflektory LED (nawet w podstawowej wersji), dodano nowe wersie felg ze stopów lekkich (nasz model miał zimowe opony Dębica Frigo HP2 195/55R16, są także opcjonalnie opony 17-calowe). Zamiast koła zapasowego umieszczono we wnęce głośnik niskotonowy (subwoofer), a otwieranie pokrywy bagażnika jest możliwe z pilota lub przycisku umieszczonego pod górną krawędzią tablicy rejestracyjnej – pomysł ciekawy, ale podczas deszczy czy jazdy po błocie pośniegowym zawsze mamy utytłane dłonie. Niemniej to i tak lepiej niż pomysł Peugeota na umieszczanie kola zapasowego pod podłogą bagażnika!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ piękny hatchback, piękny pałac w Ostromecku...
Na dużą pochwalę zasługują także fotele przednie, wprawdzie nie są tak wyprofilowane jak w kultowej wersji Megane (sprawdźcie, bajka, jak fotele Recaro Polska). Z tyłu niestety, nieco gorzej, pod względem zajmowania "kanapy teściowej". Pasażerowie o słusznym wzroście i rozbudowanym mięśniu piwnym będą mieli problem z wsiadaniem (i wysiadaniem), zwłaszcza przy odsunięciu przedniego fotela kierowcy... do połowy. Dodajmy, iż wszystkie regulacje fotela wykonuje się mechanicznie, co ważne, długość siedziska jest taka, jak zaleca to nasz najlepszy kierowca rajdowy Kajetan Kajetanowicz. Zwracamy też uwagę na bezpieczne zagłówki przednich foteli i klasyczną dźwignię hamulca ręcznego. Zarówno wieniec kierownicy, jak i drążek automatycznej skrzyni EDC (dwusprzęgłowa 7- biegowa) biegów obszyto delikatną skórą, do tego przeszyto profesjonalna "kostką" w niebieskim kolorze.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ten element jest rzadko oceniany, ale my już od dwóch lat doceniamy kunszt mistrzów kaletniczego rzemiosła. I tu nasuwa się refleksja, są firmy jak: Skoda, KIA, BMW, PSA czy Hyundai, które nawet w podstawowej wersji swoich modeli stosują profesjonalne techniki wykończenia takich detali. Inni idą na skróty (często nawet nie profilują wieńca kierownicy, tzw. bicepsy). Niektórzy powiedzą, że to mało znaczący szczegół, naszym zdaniem jest zupełnie odwrotnie, wszak zawsze masz obie dłonie na kierownicy i często wyczuwasz dyskomfort, choć o tym nikomu nie mówisz.
Wsiadając na fotel kierowcy słyszysz, jak zgłasza się system audio, zapraszając kierowcę do dalszej podróży, a ta – sama w sobie – jest przyjemnością, a nie jazdą do piekarni, po chleb tuż za rogiem.
Jazda – można jechać nawet do piekła
Rzadko się zdarza w tej klasie pojazdów, iż zarówno silnik, jak i skrzynia biegów (7- biegowa automatyczna EDC) wzajemnie się uzupełniają. To mniej więcej tak, jak gwiazdy Hollywood na czerwonym dywanie podczas wręczania Oskarów... czyli piękna aktorka i jeszcze piękniejsza kreacja. Całość zdaje egzamin, zarówno podczas sesji zdjęciowych akredytowanych fotoreporterów, jak i podczas zachęcającej jazdy tym hatchbackiem. Rzeczywiście, jazda Clio z tym silnikiem uwalnia złogi złego cholesterolu... no może nie po pierwszym zażyciu suplementu diety (np. wyciąg z karczocha), ale już po drugim, trzecim razie zakochasz się w tym mieszczuchu o oryginalnym kolorze Orange Valencia.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / galeria sław: Renault Megane, Renault Captur i najnowsze Clio przed ASD Renault w Bydgoszczy
Zawieszenie jest nie tylko komfortowe, ale tak zestrojone, aby kompromis pomiędzy bezpieczeństwem, a niemal sportowym pokonywaniem ostro ciętych zakrętów był „złotym środkiem”. Nie każdemu się to udaje, ale inżynierowie najnowszego Clio dokonali kawał dobrej roboty, nie uznając półśrodków, bez odcinania kuponów od poprzedniej - bardzo dobrze przyjętej wersji IV generacji. Co więcej, reakcja na nerwowo "deptany gaz" nie powoduje czkawki doładowanego silnika (efekt głębokiej turbodziury tu nie istnieje), a 7- biegowa skrzynia EDC– niemal liniowo – przenosi całkiem spory moment obrotowy na przednią oś. Powiedzieliśmy niemal liniowo, gdyż przy gwałtownym muśnięciu akceleratora, silnik 1.3 TCe ma niewielką zwłokę, jak rewident biletów omijający rosłego gapowicza w autobusie MZK.
Skrzynia dwusprzęglowa nie ma zbędnej zwłoki, nie „przeciąga”, a następujące po sobie przełożenia powodują jedynie widoczny efekt uskoku wskazówki obrotomierza i niemrawa reakcję układu wydechowego (soczysty sound bardzo by się tu przydał). Szczególnie w nocy wygląda to zjawiskowo, gdyż czerwona wskazówka (cyfrowy zespół obrotomierza i prędkościomierza) ma znacznie mniejsza bezwładność niż stosowane wcześniej zegary analogowe.
Ciekawostka - inżynierowi zastosowali tu także tempomat, który można ustawić na żądaną prędkością przelotową – prędkość zadana wyświetla się tuż pod ikoną tempomatu (na dispeju kierowcy). Jedyny detal, jaki nie przeniesiono z klasy średniej-wyższej to dynamiczne kierunkowskazy. Owszem, powiedzą niektórzy to tylko nobliwy szpan - tak naprawdę tradycyjne kierunkowskazy LED-owe nie rozpraszają uwagi innych kierowców i nadal są obecne nawet w innych modelach dostępnych na rynku (Toyota Corolla/Yaris, Peugeot 208 czy Honda Jazz). Dodajmy... oni mają mają rację!
Nowy silnik 1.3 TCe 130 KM
BMW LL-01; Nowy silnik Renault TCe 130 pokazano po raz pierwszy na Salonie w Genewie. Jest wspólnym dziełem inżynierów Renault-Nissan i Daimlera, choć złośliwi twierdzą, iż niemiecki gigant zaangażował się w ten projekt na zasadzie - spełnia normy, jak np. oleje silnikowe Shell Helix mające aprobatę MB 229.5, 226.5. Dziś jest stosowny zarówno przez Mercedes-Benz Klasa A/B, Renault (Clio, Nowy Captur, wcześniej Nowy Scenic czy Grand Scenic), a nawet Dacia Duster. Co ciekawe, silnik ten może być strojony na kilka wariantów mocy: 115-, 130-, 140-, 150-, a nawet 160 KM!
- Nasz nowy silnik benzynowy odzwierciedla know-how inżynierów Grupy Renault, Aliansu i naszego partnera, koncernu Daimler - tłumaczy Philippe Brunet, wiceprezes ds. konstrukcji silników spalinowych i elektrycznych alians Renault-Nissan
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Jakby na to nie patrzeć, to obecnie topowa jednostka dla kilku znanych producentów, w tym Renault. Doładowany motor, montowany poprzecznie posiada (co ważne) 4 cylindry i z wielką ochotą rozpoczyna swoją niełatwą pracę. Bezsprzecznie kładzie na łopatki swoich rywali, jak Toyota Yaris, Hyundai i20 czy wspomniany Volkswagen Polo. To mniej więcej taka perełka, jak kolejny siłacz w portfolio Renault 1.6 dCi Twin Turbo 160KM, zaliczany przez naszą redakcję do majstersztyków trybologicznego sztychu. Uzupełnieniem tego motoru jest siedmiobiegowa skrzynia dwusprzęgłowa EDC, działająca nieco nerwowo przy ruszaniu spod świateł, chwilę później działa jak b. sprinter Usain Bolt na 100 i 200 m.
Nie chcemy zanudzać czytelnika danymi technicznymi, bo te zamieścimy w stosownej tabel, ale wyciągnijmy na światło dzienne kilka ciekawostek:
- nowa technologia Bore Spray Coating tj, pokrycie gładzi cylindrowych opatentowanym materiałem, którego zadaniem jest podniesienie sprawności termicznej jednostki i znacząca redukcja oporów tarcia. Wcześniej technologię tę wdrożono w Nissanie GT-R;
- pełna regulacja otwarcia zaworów dolotowych i wylotowych zaowocowała niemal płaską charakterystyką zewnętrzną momentu obrotowego.
- lepsze przyspieszenia na niskich i średnich obrotach;
- wydłużona praca łańcuszka rozrządu, zwiększony interwał pomiędzy kolejnymi wymianami oleju silnikowego;
- zmniejszone wibracje i bardzo niski poziom emitowanego hałasu. Nasz pomiar wykazał zaledwie 67,5 dB przy pracującym na biegu jałowym silniku.
- ciśnienie bezpośredniego wtrysku paliwa podniesiono do 250 barów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Clio, to naprawdę dobry kompan, nie tylko do miasta
Piąta generacja Clio nie jest tylko zabiegiem marketingowym czy face liftingiem, to znacznie więcej - zwłaszcza w dziale silników - choć linia nadwozia tylko w szczegółach różni się od protoplasty (IV generacja). Widać, że styliści uznali, iż nie warto zmieniać dobrego, choć pod względem przestrzeni na tylnej kanapie - zarówno Hyundai i20 czy Volkswagen Polo mają więcej asów w rękawie. Nowa platforma CMF-B daje spore możliwości rozbudowy, także dla Nissana i Mitsubishi (słynny alians trzech gigantów). Choć Clio MY 2020 jest nieznacznie krótsze od protoplasty, wnętrze zaskakuje wykorzystaniem przestrzeni, dobrymi materiałami wykończeniowymi (doskonała faktura materiału pokrywająca siedzenia), w środku jest cicho, wygodnie (dla kierowcy i pasażera, choć brakuje podłokietnika, nieco gorzej dla teściowej... na tylnej kanapie)*, a bagażnik jest jednym z większych w tej klasie kompaktów.
*/ jest w pakiecie PKJ069
Centralnym miejscem informacyjno-rozrywkowym jest tablet nazwany systemem Easy Link, z dotykowym ekranem o przekątnej 9,3 cala. Miły głos lektorki zapowiada „po polsku” komunikaty drogowe (np. droga nieutwardzona czy brak mapy danego terenu). Aczkolwiek dzieje się to z małą zwłoką, jak kierowca już poddał się tym utrudnieniom drogowym. W przebudowywanym terenie tj. trasa szybkiego ruchu S5 nawigacja gubi się, jak inne nieaktualizowane GPS-y (np. Tom Tom czy Navteq). Jednak producent twierdzi, iż aktualizacje map są pobierane i instalowane automatycznie, dzięki technologii „Over the Air”.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / poziom hałasu na biegu jałowym
System audio firmowany jest przez wyrafinowanego producenta, firmę Bose®. Radioodtwarzacz z b. dobrymi głośnikami przenosi całe spektrum dźwięków słyszalnych przez człowieka, a scena w charakterystyczny sposób zdradza amerykańskiego producenta. Wydaje się jednak, że najnowszy Nissan Juke, który testowaliśmy (też firmy Bose®, z głośnikami w zagłówkach) ma jeszcze lepsza scenę i regulację tonów niskich, średnich i wysokich. To jednak wychwycą melomani obdarzeni słuchem absolutnym, jak Rafał Blechacza... czyli niewielu!
Renault Clio oferuje rozbudowany system multimedialny. Dzięki jego synchronizacji ze smartfonem otrzymujemy możliwość korzystania z różnych aplikacji na systemowym wyświetlaczu. Dodatkowo mamy możliwość słuchania poleceń głosowych, dzięki którym nie odrywamy wzroku od drogi, zwłaszcza w terenie zabudowanym z... nieoświetlonymi przejściami dla pieszych! Trzeba też przyznać, że systemy bezpieczeństwa Clio potrafią z wyprzedzeniem (włącza się czerwony wskaźnik alarmu) ostrzec przed przeszkodą. To działa w praktyce, choć nie jest to auto klasy premium.
Systemy bezpieczeństwa
Jak przystało na model dający kierowcy i pasażerom poczucie bezpieczeństwa znajdziemy tu nowości i innowacyjne technologie ułatwiające prowadzenie kompaktu. Są to:
- Regulator-ogranicznik prędkości - to kierowca programuje stałą lub maksymalną prędkość a ustawiona wartość wyświetla się pod ikoną tempomatu;
- Światła Full LED Pure Vision - dostępne w wyposażeniu seryjnym oraz z funkcją automatycznej zmiany świateł drogowych na światła mijania;
- System parkowania Easy Park Assist - system autonomicznie wykonuje manewr parkowania (parkowanie równoległe, prostopadłe lub pod kątem, system wyposażony jest w 4 kamery);
- Easy Pilot - asystent jazdy w korku i na autostradzie. Innowacja w tej klasie – system utrzymuje centralne położenie auta na pasie ruchu, jednocześnie kontrolując prędkość, aż do zatrzymania auta. Jednym z koordynatów jest natężenie ruchu.
Ponadto:
- System wspomagania nagłego hamowania z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów; w nagłych sytuacjach może także automatycznie
rozpocząć hamowanie; - System utrzymywania pasa ruchu - poczujesz drżenie kierownicy, a nawet sygnał akustyczny o zmiennej częstotliwości;
- System rozpoznawania znaków drogowych, dodatkowo na tablicy rozdzielczej pojawia się ikona (znak B-33) o ograniczeniach prędkości;
- System kontroli martwego pola - wykrywa obecność samochodu, który znajduje się w tzw. w martwym polu lub się do niego zbliża, sygnał widoczny jest w lusterku.
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Nowe Renault Clio 1.3 TCe 130KM |
Hyundai i20 1.0 GD-I 120KM |
VW Polo 1.0 TSI 115KM |
| silnik | 4R,16V, dohc, WB turbo, łańcuszek rozrządu |
R3, 12V, turbo, łańcuszek rozrządu |
R3, WB, turbo pasek rozrządu |
| pojemność silnika [ccm] | 1332 | 998 | 999 |
| moc max [KM] przy [obr./min] | 130/5000 | 100/4500 | 115/5000 |
| max moment obr. [Nm] przy [obr./min] | 240/1600 | 172/1500-4000 | 200/2000-3500 |
| prędkość max [km/h] | 200 / 207 test | 188 | 200 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 9,3 | 11,4 | 10,3 |
| skrzynia biegów | 7b. EDC | 7DCT | 7b. DSG |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4050/1798/1440 | 4035/1734/1474 | |
| rozstaw osi [mm] | 2598 | 2570 | |
| prześwit [mm] | 135 | b.d. | b.d. |
| pojemność bagażnika [l] | 391/1069 | 326/1042 | 351/1125 |
| pojemność zb. paliwa [l] | 42 | 50 | 40 |
| masa pojazdu/ ładowność [kg] | 1158/440 | 1065/451 | 1195/465 |
| średnica zawracania [m] | 10,8 | 10,8 | 10,6 |
| pozom hałasu na biegu jałowym [dB] | 67 | b.d. | b.d. |
| hamulce P/T | tarczowe/bębnowe | t/t | t/t |
| rozmiar opon | 195/55R16 Dębica Frigo 205/45R17 |
185/65R15 195/55R16 |
215/45R17 |
| średnie zużycie paliwa [l/100 km] | 6,1/ 6,5 test | 5,2-5,7 | 6,2 |
| emisja CO2 [g/km] | 119 | 127-141 | 117 |
| gwarancja | 2 lata bez limitu km | 5 lat | 2 lata |
| zalecany olej | elf SAE 5W-30 | Lotos SAE 5W-40 | Castrol SAE 5W-30 |
| pierwszy przegląd po | roku lub po 30 tys. km | po 30 tys. km | po 30 tys. km |
| cena pierwszego przeglądu | ok. 320 zł | b.d. | b.d. |
| cena [tys. zł] | 46.900 SCe65 Life 73.900 Intens 78.900 RS Life |
49.000 75KM Classic 70.300 Comfort |
44.900 Start 49.790 Trendline |
Podsumowanie
Bardzo udany model, do tego posiadający atomowy napęd rozkładający – na tę chwilę – konkurencję. Najgroźniejszy rywal Nowa Toyota Yaris, ma też asa w rękawie, ale wejdzie do sprzedaży dopiero w drugiej połowie roku (na razie rozstawia konkurencję na trasach WRC).
Kolejny argument w walce z konkurencją to zawieszenie, nieco usztywnione, jednak komfortowe, podparte z tyłu prostą belką skrętną. Bydgoski dealer P.H.U. Uni-Car wyposażył hatchbacka w polskie opony Dębica Frigo HP2 195/55R16 (kat. B na mokrej nawierzchni, pozom halsu 71 dB), a nie Michelin czy Continental. Jednak to nie poczuliśmy żadnego dyskomfortu, nieprzewidzianego uślizgu (choć permanentnie zacinał deszcz), czy innego zachowania budzącego niepokój. Niestety, nie było nam dane sprawdzenie tego ogumienia na śniegu. Z relacji pani Edyty Kuziemskiej, szefowej działu sprzedaży - są nie gorsze niż chyba przereklamowane Continentale (lubią tracić swoje gwiazdorskie własności już po 3-4 latach użytkowania).
Silnik 1.3 TCe 130KM to argument nie do podważenia, a skrzynia biegów EDC bardzo poprawna. Ocena zużycia paliwa nie jest możliwa, aby obiektywnie przedstawić problem, gdyż mieliśmy ten model „na godziny”, jak hotel prezesa Banasia. Niemniej według papierowego testu producenta średnie spalanie 5,7 l/100 km jest dość trudne do spełnienia. Konkurenci Hyundai i20 czy VW Polo połykają nieco więcej Pb 95, pomimo iż mają silniczki 3-cylindrowe. Renault ma też w swojej ofercie jednostkę TCe100 LPG (zasilaną fabryczną instalacją gazową), cena 59.400 (wyposażenie ZEN).
Chwalimy także skuteczność układu hamulcowego, niestety nie mogliśmy obiektywnie ocenić ten dział, gdyż cały czas padał deszcz (próba hamowania od 100-0 km/h). Próba działania układu ABS, na śliskiej nawierzchni, wypadła przekonywująca i bez żadnych niespodzianek.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Zatem, czy były jakieś wady? Wspominaliśmy już o tylnej kanapie i wsiadaniu (wysiadaniu) pasażera o słusznym wzroście ponad 187 cm, to rzeczywiście problem. Nawigacja satelitarna także mogłaby mieć lepsze oprogramowanie i aktualniejsze mapy. Innych wad nadal szukamy, ale tak naprawdę trudno doczepić się do pozostałych działów podlegających ocenie. No, może poza gwarancją (na silnik i podzespoły) określoną na 2 lata bez limitu kilometrów - możliwością jej odpłatnego przedłużenia.
Dziś z pełną obiektywnością możemy powiedzieć kierownikom działów sprzedaży Renault – macie Państwo, kolejny, dobry samochód!
- przeczytaj także:
redakcja autoflesz.com![]()