Sobota, 16 listopada br. Uczniowie kilku kół/sekcji z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy odwiedzili Gdańsk-Oliwę (w tym archikatedrę oliwską i Westerplatte). Głównym celem tej bardzo udanej wycieczki była sesja fotograficzna uczniów Koła Fotografii Cyfrowej MDK nr 2, wszyscy zaś uczestnicy - w drodze wyróżnienia - za pierwszy semestr nauki wysłuchali koncertu w wykonaniu wirtuoza organów Pani prof. Hanna Dys i zwiedzili katedrę. Później było Westerplatte, Stare Miasto, Motława i Długie Pobrzeże.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na początku był to kościół cystersów - koronowane głowy stawiały tu pierwsze kroki
Zwiedzanie archikatedry oliwskiej to jeden z głównych punktów każdej wycieczki, jak Rzym, Watykan i papież. Najlepiej rozpocząć zwiedzanie archikatedry z przewodnikiem, jest o co zapytać, na co zwrócić szczególną uwagę. Niektórzy mówią, że wszystko tu jest ważne, a także "wydeptane" przez koronowane głowy. Trudno się zatem dziwić, że przewodnicy kontynuują opowieści o ossariach i sarkofagach, jak również przekazują ciekawostki o koronowanych głowach stawiających tu swoje kroki, jak np.: król Zygmunt III Waza z małżonką Anną Habsburżanką, Władysław IV, ks. Maria Ludwika Gonzaga, Jan III Sobieski z królową Marysieńką, August II Mocny, Kazimierz Jagiellończyk czy król Władysław IV. Historia dawnej Polski jest w archikatedrze zapisana na każdym kroku wędrówki po kościelnym ambicie (łac. ambitus - obieg, obwód, obejście).*
*/ przejście powstałe z przedłużenia naw bocznych i poprowadzenia ich wokół prezbiterium za ołtarzem głównym...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ciekawostki
Księżna de Nevers, Maria Ludwika Gonzaga, w Oliwie była dwa razy. Pierwszy raz, gdy przybyła jako narzeczona Władysława IV Wazy, faktycznie jako księżna Maria Ludwika, jednak za drugim razem była tam jako królowa Ludwika Maria, żona Jana Kazimierza. W Polsce władczynie i żony władców nie mogły używać imienia "Maria" bo królowa Maria było zarezerwowane dla Matki Boskiej... Dlatego żona Władysława IV i Jana Kazimierza posługiwała się drugim imieniem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
"Koronowane głowy" - to określenie dość swobodne, inni powiedzą nieprecyzyjne. I będą mieli rację. Dlatego wyjaśniamy, że "koronowane głowy" swe pierwsze kroki stawiały zazwyczaj w katedrach, w których były koronowane, a w Oliwie nie odbyła się żadna koronacja. Dlatego trzeba pamiętać, iż przez znamienity okres swego istnienia był to "tylko" kościół klasztorny.
Niektórzy, mogą się też nie zgodzić, że obecna katedra przyciąga turystów głównie słynnymi organami Wulffa. I mogą mieć rację, gdyż we wnętrzu kryją się bezcenne dzieła sztuki jak obrazy gdańskich malarzy. Dla przykładu mistrz Hermann Han należy do najwybitniejszych malarzy w Polsce doby wczesnego baroku, podobnie ceniony jest działający nieco później Andrzej Stech). Wreszcie są dzieła snycerskie, liczne ołtarze, kute balustrady, nagrobki czy epitafia (dawniej wmurowane w podłogę kościoła cystersów... obecnie archikatedry).
Kościół oliwski upodobali sobie wpierw zwierzchnicy kościelni, później książęta gdańscy, a w końcu królowie Rzeczpospolitej (w tym papież JPII). Zarówno ich wsparcie, jak i innych donatorów pozwalało - nie tylko - na naprawy bieżące, ale i na rozbudowę oraz wystrój świątyni.
Kościół - wybudowany w XIII wieku, podniesiony do rangi archikatedry
Sama archikatedra jest przepiękna i jak powiedzieliśmy jest takim papierkiem lakmusowym historii Polski. Nie ukrywamy jednak, że głównie do archikatedry - gości, wiernych, muzyków przyciągają organy mistrza Wulffa. To jedne z najlepszych organów w Polsce i Europie. Toccata i Fuga d-moll, BWV 565 Jana Sebastiana Bacha powoduje szybsze bicie serca. Młodzi muzycy z koła Pani Arlety Murawskiej i Pani Ilony Chojnackiej byli zachwyceni koncertem w wykonaniu wirtuoza tego instrumentu.
fot. Koło Fotografii Cyfrowej MDK nr 2
Na zewnątrz, tuż przy wejściu głównym widać symbol (biało niebieski) informujący o zabytku, prawem chronionym. 30 grudnia 1925 r. papież Pius XI erygował diecezję gdańską, podnosząc katolicki kościół w Oliwie do rangi katedry. W 1976 roku świątynia otrzymała tytuł bazyliki mniejszej, a w 1992 roku bullą JPII została podniesiona do rangi archikatedry.
W ciągu ponad 800 lat swojej historii bryła kościoła nieustannie ewaluowała, łącząc w sobie różne style - od romańskiego przez gotyk, barok aż do obecnego kształtu.
fot. Koło Fotografii Cyfrowej MDK nr 2
Koncert organowy - ocena Mikołaja Kaweckiego
W repertuarze wirtuozów organów są utwory różnych wykonawców, z odmiennych epok muzycznych. Utwory wykonane na koncercie przez Panią prof. Hannę Dys, to m.in.: ,,Poranek" Peera Gynta, ,,Toccata i fuga'' Jana Sebastiana Bacha, a także ,,Ave Maria'' Franza P. Schuberta.*
- Uważam, że muzyka którą można usłyszeć na żywo na koncertach, szczególnie organowych, jest piękna, co świadczy dobrze nie tylko o kompozytorach, ale także o wykonawcy – powiedział Mikołaj Kawecki, dziewięciolatek uczeń koła instrumentalnego MDK nr 2
- W archikatedrze oliwskiej zadziwia brzmieniem nie tylko sam dźwięk, ale też mechanika instrumentu, np. dwie małe pozytywki, ruszające się anioły, ale także i sam prospekt organowy czy piękny witraż w zabytkowym wnętrzu pośród organów. Dlatego każdy koncert w tym miejscu jest zachwycający nie tylko dla gości, ale też dla gdańszczan – kończy Mikołaj
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
*/ Organistka, profesor AM na Wydziale Instrumentalnym Akademii Muzycznej w Gdańsku. W 2009 roku uzyskała stopień doktora w zakresie sztuki muzycznej, a w 2016 roku stopień doktora habilitowanego. Prowadzi intensywną działalność artystyczną występując z recitalami solowymi, koncertami symfonicznymi i kameralnymi. Jest również pedagogiem w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II st. w Gdańsku. Jej uczniowie i studenci są laureatami konkursów organowych. Regularnie prowadzi kursy mistrzowskie w Polsce i za granicą m. in. w Rosji, na Litwie, we Włoszech. Jest jurorem konkursów organowych, a także konsultantem Centrum Edukacji Artystycznej.
Oliwskie organy dość wysoko plasują się w rankingu największych organów w Polsce. W swojej epoce (organmistrza Wulffa), czyli w XVIII w. - zaraz po organach w Passawie - były największymi w Europie.
fot. Koło Fotografii Cyfrowej MDK nr 2
Westerplatte
To ukłon przewoźnika firmy DannBus, który dodał dla planu wycieczki patriotyczny akcent - tym samym wywołał aplauz dzieci (uczniów). Pojechaliśmy na Westerplatte! W latach 1926–1939 była to eksklawa Rzeczypospolitej Polskiej wewnątrz Wolnego Miasta Gdańska, to także symbol wybuchu II wojny światowej. Bohaterska obrona tego skrawka Polski pod dowództwem mjr. Henryka Sucharskiego trwała 7 dni.
Niemcy rzucili do walki przeciw 200 obrońcom ok. 3 tys. żołnierzy niemieckich, wspartych działami i artylerią pokładową okrętu wojennego Schleswig-Holstein. Obrońcy Westerplatte bronili się bohatersko, ale brakowało wszystkiego: amunicji, ciężkiego sprzętu, żywności, opieki medycznej, a nawet łączności. Liczba zabitych (16) i rannych (50) była tak duża, że mjr Sucharski podjął decyzje o kapitulacji... rankiem 7 września 1939 roku.
Stare Miasto
Kolejnym etapem wycieczki było zwiedzanie Starego Miasta. Nie sposób przejść obojętnie wokół fontanny Neptuna, Zielonej Bramy, Dworu Artusa, Złotej Bramy (symbol potęgi i bogactwa miasta), bazyliki mariackiej, ratusza czy Długiego Targu (centralny plac na Starówce). Niestety, spacer odbyliśmy już o zmroku, ale za to były ciekawe nocne zdjęcia uczniów z KFC MDK nr 2.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Odwiedziliśmy też nabrzeże portowe w Gdańsku, "Sołdka" i symbol Gdańska... zabytkowy "Żuraw". Naszym uczniom bardzo spodobała się obrotowa kładka na Wyspę Spichrzów (przeprawa na druga stronę Motławy, działa od kilku lat).
Tak bogata w wydarzenia wycieczka, atrakcje wywołały lawinę pochlebnych komentarzy. Przyznajemy, to bardzo miłe uczucie, gdy uczestnicy tak dobrze ocenili tę wyjątkową wycieczkę. Przyznajemy nieskromnie, to taka mała specjalność nauczycieli EMDEK-u zaangażowanych w każde przedsięwzięcia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dodajmy tylko, że obiad w "Stołówce Gdańskiej" smakował wybornie (dobre ceny, trzy zestawy do wybory), a sklep z pamiątkami był oblegany, jak ule w okresie miodowym pszczół. Punktualnie o godz. 18.00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do Bydgoszczy. W EMDEK-u już czekali rodzice na swoje pociechy.
fot. Koło Fotografii Cyfrowej MDK nr 2
Organizatorzy: Krzysztof Golec, Justyna Gorce-Bałut
Opieka pedagogiczna: Ilona Chojnacka, Arleta Murawska
Od redakcji: Organizatorzy dziękują Radzie Rodziców, Dyrekcji MDK nr 2 za dofinansowanie wycieczki - nagrody za pierwszy semestr nauki. Dziękujemy też firmie DannyBus za bezproblemowy, bezpieczny przejazd z Bydgoszczy do Gdańska i z powrotem.
redakcja autoflesz.com