Pierwszy wywiad z dyktatorem Władimirem Putinem ujrzał światło dzienne. Rozmowa przeprowadzona przez amerykańskiego, kontrowersyjnego dziennikarza — Tuckera Carlsona odbyła się w Moskwie z udziałem sztabowców i filmowców z obu stron. Hilary Clinton, była sekretarz stanu USA powiedziała wprost o kontrowersyjnym dziennikarzu – „pożyteczny idiota”.
fot. Gavriil Grigorov
Dość sztywna rozmowa miała kilka tematów, jednym z nich był temat Polski, relacji NATO-Rosja czy wojny w Ukrainie. Wywiad wyemitowano w nocy z 8/9 lutego br.
Putin mówił też o Polsce i Węgrzech
Prezydent Putin w sprawie Polski odpowiedział: "Rosja nie ma żadnych roszczeń wobec Polski czy Łotwy ani wobec jakiegokolwiek innego kraju" — zaznaczył.
Dyktator uważa, że "Ukraina otrzymała tereny, które wcześniej należały do Węgier i Polski" - ale wcześniej - już kilka razy wspomniał o naprawie błędów Stalina z Jałty. Czyżby brak konsekwencji, amnezja, a może dezinformacja?
Polska od samego początku pomaga materialnie i zbrojnie Ukrainie, Węgry zaś, za sprawą Wiktora Orbana usilnie i konsekwentnie wetowały niemal wszystkie sankcje wobec Rosji. I choć jest marionetką w rękach Putina, dostaje ropę po dumpingowej cenie. Być może nie chce opamiętać wkroczenia Armii Czerwonej w 1957 roku.
Rosyjski dyktator, mający krew na rękach, odpowiedział na kolejne pytanie Carlsona, czy wyobraża sobie scenariusz, w którym rosyjskie wojska mogłyby zaatakować Polskę. Uzyskał zaskakującą odpowiedź:
"Tylko w jednym przypadku, jeśli Polska zaatakuje Rosję. Dlaczego? Ponieważ nie jesteśmy zainteresowani Polską, Łotwą, ani żadnym innym miejscem. Dlaczego mielibyśmy to robić? Zwyczajnie nie mamy w tym żadnego interesu" – odpowiedział Putin
W słowa Putina niewielu wierzy, dyktator ciągle marzy o mocarstwowej Rosji, ale stracił część argumentów, energetycznych argumentów (ropa naftowa, gaz ziemny, węgiel kamienny). Mimo to przestawił gospodarkę rosyjską na produkcję wojenną, w tym nowe uzbrojenie (czołgi T14 Armata, wyrzutnie rakiet RS-24 Jars, rakiety manewrujące dalekiego zasięgu Raduga Ch-101, Su 35-F, Su-57, rakiety Iskander-M, hipersoniczny pocisk rakietowy Ch-47M2 Kindżał, czy międzykontynentalne pociski manewrująca RS-SSC-X-09 Skyfall). Potencjał Rosji, w porównaniu do Ukrainy jest przeogromny, a bez pomocy amerykańskiej i NATO (samoloty, amunicja artyleryjska, czołgi, drony, systemy satelitarne, pociski ATACMS czy HIMARS) Ukraina nie wygra tej wojny. Obecnie, po załamaniu się kontrofensywy wojsk ukraińskich, animozjach pomiędzy prezydentem Zełenskim a gen. Załużnym widać, iż Rosja gra na wyniszczenie i przeciąganie tej wojny.
Wróćmy jednak do wywiadu. Hillary Clinton obnażyła osobowość dziennikarza, mówiąc:
- Jeśli przeczyta się, co mówi się w rosyjskich mediach, to zobaczymy, że się tam z niego śmieją. Nie zdziwiłabym się, gdyby niedługo podpisał kontrakt z rosyjską stacją telewizyjną. To pożyteczny idiota — powiedziała H. Clinton w rozmowie z MSNBC
Putin był przygotowany do tej rozmowy, bo nawet zakpił z Tuckera, we fragmencie dotyczącym CIA. Dziennikarz bowiem został odrzucony przez CIA (starał się o pracę) na początku swojej kariery dziennikarskiej. Jak powiedział, pojechał do Moskwy na ten wywiad za własne pieniądze.
fot. Gavriil Grigorov
Generałowie uspokajają, ale to tylko pozory
Warto dodać, że gen. brygady w st. spocz. Jarosław Kraszewski w ostatnim wywiadzie powiedział, iż "mamy nieobliczalnego sąsiada i nie możemy tego lekceważyć".
To wiemy, tylko co i jak zrobić, aby podnieść gotowość bojową Sił Zbrojnych. Dobrowolna służba wojskowa (w tym nabór do WOT) nie spowodowała boomu, jaki zapowiadał b. min. Błaszczak. Zapowiadany pobór do wojska (specjalistyczne przeszkolenie), szczególnie w najmłodszej grupie, nie spotkało się z pozytywną akceptacją. Przypomnijmy, że podobny problem istnieje wśród Ukraińców w grupie 24-28- latków, którzy przebywają w Polsce, Niemczech czy innych krajach UE.
Drony i heroiczna walka Ukraińców (przeważa średni wiek), błyskotliwe dowodzenie generałów, walka o swoją ziemię nie wystarczy do pokonania najeźdźcy dysponującego znacznymi zapasami, także w sile żywej.
Prawda też jest taka, że to za kadencji poprzednich rządów PO zaniechano poboru (podobno uśpienie, w 2008 roku) przy aprobacie ówczesnych ministrów (Siemoniaka i Klicha). Niestety, dziś trudno jest powrócić do tej - mimo wszystko - sprawdzonej ścieżki naboru. Podobnie może być z 300 tys. armią, którą już zanegował b. min. Siemoniak. 
Rozliczenia, które mamy na początku rządów Donalda Tuska, nie mogą przesłaniać rzeczy najważniejszej - obrony granic (w tym kolejnej groźby dot. relokacji). Z kolei niefortunne wypowiedzi prezydenta ws. Krymu, stawianie sprawy dwóch skazanych ministrów prawomocnym wyrokiem sądu na... świeczniku, czy kolejna afera CPK firmowana przez PiS i pełnomocnika b. rządu Marcina Horałę, to kolejne szykany dla suwerena i polskiej racji stanu.
Prezydent Rosji, owszem ma krew na rękach, ale jest dobrym analitykiem europejskiej sceny politycznej, jeszcze lepszym kłamcą. Nadal wierzy, że Donald Trump wygra wybory prezydenckie, a zaangażowana już w kilka wojen Ameryka, odpuści ochronę Tajwanu, co da Chinom argument i przyzwolenie do zaanektowania wyspy. Liczy też na spełnienie zapowiedzi Trumpa o wycofaniu kontyngentu ze wschodniej flanki NATO.
Matylda Canetti powiedziała: "Ten, kto zaczyna wojnę, powinien ją przegrać". Nie zawsze tak bywało, dlatego Siły Zbrojne RP muszą liczyć - przede wszystkim - na siebie a nie na art.5 Traktatu Północnoamerykańskiego.
Z ostatniej chwili: na odzew wywiadu, zresztą bardzo zafałszowanego, zareagował świat, w tym ambasador RP w USA Marek Magierowski. Jego tytuł "Lepszy wywiad w Hadze" w zasadzie mówi wszystka.
W przemówieniu na konferencji w Waszyngtonie ambasador RP w USA Marek Magierowski odniósł się do wywiadu Tuckera Carslona z Władimirem Putinem.
- Wierzę, że zamiast tego wielu z was wolałoby, żeby rosyjski prezydent był przesłuchiwany przez sędziego w Hadze. I mam nadzieję, że kiedyś tak będzie. Najlepiej, jak nie będziemy musieli porywać w tym celu Putina z Argentyny - mówił dyplomata.
Później było jeszcze ostrzej:
- Adolf Hitler popełnił samobójstwo w swoim bunkrze, Józef Stalin umarł we własnym łóżku tak samo jak Pol Pot, tyran z Kambodży (zbrodniarz,przywódca Czerwonych Khmerów - red.). Nicolae Ceausescu, autorytarna władca komunistycznej Rumunii, został rozstrzelany po szybkim procesie. Josef Mengele (lekarz-zbrodniach z Auschwitz - red.) dostał śmiertelnego udaru, kiedy pływał w Brazylii dokładnie 45 lat temu (7 lutego 1979 roku - red.). Adolf Eichmann był tu wyjątkiem. Architekt "ostatecznego rozwiązania" został porwany w Argentynie przez agentów Mossadu, przetransportowany do Izraela, a następnie został osądzony i skazany na śmierć w Jerozolimie - mówił polski ambasador. /źródło: PAP/
fot. Twitter/ Jacek Magierowski, ambasador RP w Stanch Zjednoczonych
W trakcie wywiadu z Carlsonem prezydent Putin wiele czasu poświęcił swojej narracji na temat Rosji. Według dyktatora, barbarzyńcy, mordercy, inwazję na Ukrainę chciał wytłumaczyć sytuacją geopolityczną sprzed wieków. Tu słowa uznania dla minister spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który zareagował natychmiast - przypominając - jak wyglądały wtedy granice Polski.
infografika X dawniej Twitter
Putin usilnie przekonywał, że tereny dzisiejszej Ukrainy zawsze były rosyjskie. I to miało uzasadniać zbrojną interwencję!
Putin wspomniał też w wywiadzie, że polska kolaborowała z Hitlerem, na co Carlson nie reagował. To wyjątkowo duży kaliber, ale niemożliwy do wypalenia, co zręcznie wytłumaczył Sikorski. To oczywista nieprawda zaznaczył minister spraw zagranicznych. W rzeczy samej... Polska 26 stycznia 1934 roku podpisała z Niemcami pakt niestosowaniu przemocy, co było próbą obrony niepodległości. Przypomnijmy, iż pakt ten był autoryzowany przez marszałka Józefa Piłsudskiego, a jego siłą przewodnią było utrzymywanie dobrych stosunków zarówna z Niemcami, jak i Rosją.* /źródło: Twitter obecnie X/
*/ Deklaracja polsko-niemiecka o niestosowaniu przemocy (zwana też niesłusznie deklaracją o nieagresji) została podpisana 26 stycznia 1934 w Berlinie przez Józefa Lipskiego i Konstantina von Neuratha. Niestety deklaracja doprowadziła do czasowej normalizacji i poprawy stosunków polsko-niemieckich w latach 1934–1939. Wiosną 1939 w prasie polskiej informowano, że pakt „został jednostronnie wypowiedziany przez kanclerza Hitlera w piątek dnia 28 kwietnia 1939”[5].
Myli się Putin układając swoje puzzle ws. Rusi Kijowskiej i Moskwy. Przypomnijmy, państwo wielkoruskie istniejące w latach 1263–1547, ze stolicą w Moskwie – po raz pierwszy – jako Księstwo Moskiewskie zostało wydzielone w 1213 roku z Wielkiego Księstwa Włodzimierskiego, po raz kolejny w 1263 roku z tego samego księstwa. Ruś Kijowska zaś została założona w 882 roku.
redakcja autoflesz.com