Syria: upadek reżimu Baszara al-Asada

Obalenie dyktatora Syrii Baszara al-Asada przez rebeliantów było poważnym ciosem wizerunkowym dla Władimira Putina. Tak znikają dyktatorzy, którzy przez lata wprowadzali terror, budowali sobie pałce,  mordowali przeciwników politycznych, wynagradzali sowice aparat przymusu.

fot. Omar Haj Kadour/AFP 

Przypomnijmy jedynie spektakularne obalenie przywódcy Tunezji ibn Ali i jego ucieczkę w styczniu 2011 roku  wskutek masowych protestów społecznych. Asadowi jednak sprzyjał jeszcze potężniejszy  sojusznik, który w Syrii rozbudował swoje bazy wojskowe (np.  Humejmim,  Tartus czy Homs). 
Putin z niedowierzaniem przyjął obalenie protegowanego dyktatora Syrii, któremu w ucieczce pomogły służby specjalne Rosji. Jak twierdzą dziennikarze,  uciekł wojskowym samolotem (z wyłączonymi transporterami) do Rosji.  Otrzymał azyl polityczny z rekomendacją samego Władimira Putina.

Efekt domina już się rozpoczął, a siły rebeliantów zagrażają rosyjskim bazom wojskowym rozmieszczonym na terytorium Syrii (baza morską w Tartus oraz baza lotnicza  Humejmim ).

"Dla Kremla upadek Asada - sojusznika, na którego tyle postawił i którego od tak dawna wspierał - jest dziś poważną, wizerunkową porażką" - twierdzi jeden z anonimowych zachodnich dyplomatów oddelegowanych do Moskwy. Niektórzy już porównują ten wątek do niesławnego wycofywania się wojsk sojuszniczych z Afganistanu przy biernej postawie samego prezydenta Joe Bidena.

Putin przegrał tę partię i z pewnością złość obróci w Ukrainie. Nie oznacza to jednak, iż nie powalczy o mocno nadszarpniętą dumę. Żurnaliści donoszą, iż  będzie próbował układać się z rebeliantami, którzy już przejęli większość najważniejszych miast w Syrii,  a także sprzęt wojskowy.

Kolejnym problemem logistycznym dla rosyjskich wojsk będzie ewakuacja z Syrii. Mogą pojawić się np. problemy z rebeliantami, którzy już przejęli wiele sprzętu wojskowego - i to pomimo nalotów dywanowych SP Izraela! 
Warto przypomnieć, że zgodnie z umową, podpisaną w 2017 roku przez Asada,  rosyjskie bazy Humejmim i w porcie Tartus miały funkcjonować  do 2066 roku. Szybko zmieniająca się sytuacji, wojna na dwa fronty (w Ukrainie i Syrii)  nadszarpnęła czujność Asada, który wierzył w samego Putina, jak w święty obrazek.  Choć rządził żelazną ręką  przez 24 lata, władzę stracił w ciągu niecałych dwóch tygodni. I choć znalazł schronienie w Rosji (potwierdził to rzecznik Kremla), podobnie jak b. prezydent Ukrainy Janukowycz będzie już odcinał kupony; jednak życie na dotychczasowym poziomie nie będzie już możliwe.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.