Od 20 stycznia br. rozpoczynają się ferie dla uczniów z województwa lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego, śląskiego. Później (27 stycznia - 9 lutego) rozpoczynają uczniowie z podlaskiego, warmińsko-mazurskiego. Na końcu (3 - 16 lutego 2014 r.) z kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego. Jak zwykle o tej porze kilka porad dla zmotoryzowanych.
fot. autoflesz.com
Truizmem, graniczącym z ignorancją podstawowych praw fizyki jest nieprzestrzeganie wymiany opon na zimowe. Jak mówi nasz redakcyjny ekspert, nawet najgorsza „zimówka” jest lepsza od opony letniej. Niektórzy wybierają opony wielosezonowe, ale to tylko półśrodek. Trzeba jednak przyznać, że w kategorii aut dostawczych, autobusów, tirów, to bardzo dobre rozwiązanie. Głównym czynnikiem decydującym o wymianie w tym segmencie opon jest cena przekładki. Dla aut osobowych to z reguły 60-100 zł w klasie aut osobowych, dla tirów i autobusów to koszt kilkakrotnie większy. Dlatego tak niechętnie właściciele flot wzbraniają się przed wymiana opon zimowych.
O najlepszych oponach zimowych pisaliśmy jeszcze w ubiegłym roku, podając ranking ADAC. Przejdźmy zatem do porad praktycznych.
Jazda w górach
Wiadomo, że w ciężkich warunkach, do tego na ośnieżonych podjazdach Karkonoszy czy przepięknych serpentynach Bieszczadów znacznie lepiej sprawują się samochody z napędem 4x4. Jednak tej opcji nie przeskoczymy eksploatując kilkuletnie autka kompaktowe dość znanych producentów (Citroen C2/C3, Peugeot 207/208, Toyota Yaris, Opel Corsa, Skoda Fabia czy Volkswagen Polo). Korzystając z takiego autka w górach koniecznie należy dysponować oponami zimowymi, a w niektórych przypadkach łańcuchami przeciwśnieżnymi. W miejscach szczególnie niebezpiecznych, specjalne znaki informują o konieczności ich założenia na koła napędzające.
Często podają pytanie naszych czytelników, czy policja może ukarać za brak takiego wyposażenia? W większości krajów europejskich - nie. Jednak spędzając ferie w Chorwacji czy Macedonii to żelazny obowiązek. Ponadto w Czechach możemy zapłacić mandat za brak: kamizelka odblaskowa, trójkąta ostrzegawczego, apteczki i kompletu zapasowych żarówek. Na Słowacji z kolei niezbędnym wyposażeniem jest: kamizelka odblaskowa, trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, linka holownicza, zapasowe żarówki i bezpieczniki elektryczne. We Francji musimy posiadać też alkomat (lub dwa probierze), za brak kara 11 euro! Dopuszczalna zawartość alkoholu to 0,5 promila (w Austrii podobnie). Przypominamy, że w Polsce odpuszczalne stężenie to 0,2 promila!
Co zabrać dodatkowo?
Przede wszystkim naładowaną komórkę z zestawem głośnomówiącym (lub zestaw do ładowania z gniazdka +12V), łopatkę saperską, sprawne oświetlenie (najlepiej o niskim poziomie pobieranej energii LED), sprawne koło zapasowe (lub zestaw do wulkanizacji + klucz do kół, kliny do kół), sprawny akumulator i... linkę holowniczą.
Temat baterii poruszaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy jedynie, że jeśli nasz samochód pozostawiony pod chmurką nie zapala po 2-3 dniowym parkowaniu, to już mamy sygnał, aby bacznie zwrócić uwagę na ten element. Nie zawsze bowiem tylko bateria jest winna za samowyładowanie (sprawdź alternator, dodatkowe obciążenie impedancyjne). Jeśli masz z tym problem poproś zaprzyjaźnionego elektromechanika. Ceny akumulatorów nie są aż takie wygórowane, za 200-300 zł można wyhaczyć nawet markową Vartę lub Centrę Futura.
fot. autoflesz.com \ taką nową Toyotą Hilux można wjechać nawet na Kasprowy Wierch
Jak przygotować samochód?
Przede wszystkim zadbać trzeba o sprawny samochód. Niektóre ASD proponują bezpłatny lub promocyjny przegląd kilku podstawowych układów naszego samochodu. Kolejny sprawdzian to dokumentacja z ważnym OC/ NW czasem AC. Tu podpowiadamy, że niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe nie chcą wypłacać odszkodowania, jeśli nie mieliśmy założonych opon zimowych. Czy to zgodne z polskim prawem? Na tę chwilę nie ma obowiązku wymiany opon na zimowe, ale TU szukają kruczków prawnych, aby szczypnąć takiego kierowcę. I co ważne, najczęściej robią to w praktyce!
Ogrzewanie i układ chłodzenia
Wbrew pozorom sprawny układ klimatyzacji jest również ważny zimą. Dlaczego? Bo w znaczący sposób pomaga podczas porannego rozruchu i… odparowywaniu zaparowanych szyb. Jeśli mamy w samochodzie układ do szybkiego odmrażania przedniej szyby (lub szybę ogrzewaną elektrycznie), to jesteśmy szczęściarami. Okazuje się jednak, że przednie szyby ogrzewane ma coraz więcej aut z klasy niższej średniej, a nawet tańsze kompakty (Renault Megane, Toyota Auris, Opel Corsa czy Peugeot 208).
Zwracamy też uwagę, aby w układzie chłodzenia był zalany płyn niezamarzający o temperaturze co najmniej – 22 st. Celsjusza. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest zalanie chłodnicy koncentratem i rozcieńczeniu wodą zdemineralizowaną (koniecznie... lub destylowana). Niektórzy producenci jak Shell, Tecaxo, Prestone (świetny) zezwalają na wymianę takiego płynu co 5 lat. Pamiętające także o zbiorniku spryskiwaczy szyb (z zimowym płynem).
Jak zabezpieczyć się przed chrzczonym paliwem?
Temat morze, szczególnie aktualny zimą na małych, niesprawdzonych stacjach. W Bieszczadach takie maleńkie stacje często mogą ratować nasza czułą część ciała, ale… Jeśli przytrafi się chrzczone paliwo to mamy problem. Jeszcze większy, gdy temperatura powietrza sięga – 27 stopni Celsjusza, a na stacji nadal mamy tzw. ON przejściowy (a czasem letni).
fot. autoflesz.com \ Honda CR-V wjedzie tam, gdzie inne wszędołazy nie dają rady
Wszyscy wierzą w depresatory. Owszem mogą po raz kolejny uratować nam punkt siedzenia, o ile dolejemy taki specyfik przed spodziewanym mrozem i zatankowaniem ON o niskiej temperaturze zamarzania TZZF; w nomenklaturze angielskiej oznacza się ją CFPP (Cold Filter Plugging Point).*
*/ Zgodnie z polskim prawem, Dziennik Ustaw nr 221 z 2008 r. poz. 1441, od 16 listopada producenci i importerzy paliw mają obowiązek dostarczać olej napędowy w tzw. specyfikacji zimowej.
Przypominamy, że niektórzy producenci najnowszych diesli z filtrami DPF nie zalecają stosować jakichkolwiek dodatków pod groźbą utraty gwarancji (radzimy przeczytać dokładnie książkę gwarancyjna). Na chrzczone paliwo - także z dużą zawartością siarki - wrażliwe są diesle common rail z wtryskiwaczami piezoelektrycznymi najnowszej generacji.
Każdy chemik, który nie uciekał z lekcji Wam powie, że zimą, szczególnie w niskich temperaturach, należy utrzymywać zbiorniki paliwa zalane „pod korek”. Ogranicza to parowanie, a następnie skraplanie wody, która spływa swobodnie do paliwa. Można temu zapobiec stosując wspomniane wcześniej depresatory – zarówno do benzyny, jak i ON. Nie jest to jednak panaceum na wszystkie bolączki i słabości oleju napędowego.
Temperatura mętnienia
Wspominane depresatory, o ile zastaną dolane do paliwa, obniżają o kilka stopni TZZF. Ale na horyzoncie pojawia się kolejny przeciwnik – temperatura mętnienia CP (Cloud Point).* Parametr ten określa temperaturę, przy której zaczyna mętnieć ON. Co to znaczy? Ni mniej, ni więcej tylko rozpoczyna się proces wytrącania kryształków parafiny z ON. Od tego momentu kryształki parafiny zaczynają zapychać filtr i przewody paliwowe, a to już epitafium do unieruchomienia silnika Diesla.
*/ to najważniejszy parametr oleju napędowego, który określa jego właściwości jako paliwa zimowego. Choć powszechnie słabo znany, to właśnie on określa poziom temperatury, poniżej której w paliwie zaczynają pojawiać się już pierwsze kryształy parafiny, zakłócające swobodny przepływ paliwa oraz płynną pracę silnika.
Zatem o co tu chodzi? Głównie o to, że TZZF można poprawić o kilka stopni, ale CP zostaje ustalone w toku produkcji w rafinerii. Faktycznie ON i TZZF może mieć wpisane w ateście – 20 st. Celsjusza, de facto, jego mrozoodporność jest dużo niższa ze względu na wspomnianą wcześniej temperaturę mętnienia (uwaga: nawet - 10 st. Celsjusza).
Co zatem można zrobić? Nalegamy na tankowanie paliw typu Premium o znacznie wyższej mrozoodporności. Takie ON mają już niemal wszyscy markowi producenci (Shell, Statoil Diesel Gold, Orlen, BP czy Lotos).
W silnikach starszej generacji (Diesla) można dolać – jeśli na danej stacji nie ma odpowiedniego ON – naftę, naftę lotniczą lub wspominany depresator. Do benzyny także dolewa się depresator, ale do inny niż do diesla! W razie braku można dolać np. kilka cm3/10 l denaturatu lub spirytusu gorzelnianego.
Zwracamy też uwagę, że niektórzy producenci nie zezwalają na stosowanie ON z dodatkiem biokomponentów. Zimą niekorzystnie wpływają na wtryskiwacze i układ wtryskowy.
Silniki zasilane autogazem
Posiadacze samochodów zasilanych autogazem powinni pamiętać, że w niskich i bardzo niskich temperaturach maleje parowanie LPG. Jeśli w zbiorniku benzyny nie ma paliwa do pierwszego uruchomienia „na benzynie”, to przejście na LPG jest niemożliwe. Reduktor–parownik bowiem nie zostanie podgrzany do wymaganej temperatury pracy i mamy problem. Dlatego zimą, na stacjach LPG powinien już być autogaz z większą domieszką kalorycznego propanu. Co do benzyny w zbiorniku, to podpowiadamy, że jest ona dobrym środowiskiem dla pompy paliwa. Brak benzyny to pracująca pompa "na sucho". Sfajczy się zwykle w najmniej odpowiednim momencie.
redakcja autoflesz.com