Temat zapieczonych śrub do kół samochodowych powraca. Przypomnijmy, że sami mieliśmy problemy z odkręceniem śrub w bmw E46 (alufelgi). Opisaliśmy wtedy rozwiązanie problemu – kupiliśmy bowiem klucz planetarny. List pana Romana może dotyczyć także innych kierowców, mających podobny problem, dlatego ponownie powracamy do tematu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Nie rozpisując się zanadto, podajemy link do tego ważnego zagadnienia, zwłaszcza takim właścicielom aut jak nasz czytelnik. Dodajmy jedynie, że nawet podczas wymiany opon letnich na zimowe (i odwrotnie) aluminiowe felgi w bmw, skodzie czy oplu stawiają opór. Panaceum na te dolegliwości jest wizyta u wulkanizatora, który posługuje się kluczem pneumatycznym i niemal zawsze odkręcą takie zapieczone śruby – dodajmy - bezproblemowo.
Nasz czytelnik zmienia jednak felgi i opony sam i nie zainwestował w klucz pneumatyczny, zwykle używał tzw. przedłużki (lub dodatkowej długiej rurki). Niestety, w oplu ukręcił śrubę (i przy okazji rozsadził klucz do kół tzw. krzyżak). Naprawa tego "bałaganu" była droższa od zakupu tego właśnie opisywanego przedmiotu pożądania.
W tym roku sami wymienialiśmy zapieczony odpowietrznik w zacisku hamulcowym, ale problemem znów były śruby trzymające, jak diabeł, swoją ofiarę... aluminiową felgę. Klucz planetarny spisał się na medal, bezproblemowo odkręciliśmy wszystkie oporne „śruby”. Dodatkową zaletą jest ładne opakowanie, które zajmuje mało miejsca ( pod fotelem kierowcy).
Na koniec podpowiadamy, cena nie jest wygórowana, a taka przypadłość z wymianą koła może przecież zdarzyć się w trasie, np. na wymarzone wakacje nad polskie morze. Przy okazji informujemy, że zbliżający się koniec wakacji nad morzem, to gratka dla studentów i seniorów, na plaży tylko wy, mewy i cudny zachód słońca.
Wracając do listu naszego czytelnika - czy wtedy będziecie wołali pomoc drogową? No właśnie, mówiąc krótko i na temat – warto mieć ten klucz planetarny w swoim bagażniku.
Pytacie także, czy smarować śruby od mocowania kół samochodowych. Wulkanizatorzy nie zalecają, my eksperymentowaliśmy z delikatnym smarowaniem - zapiekają się tak samo mocno, że ich nie ruszysz bez pneumatycznego klucza do kół lub planetarnego. Jeszcze gorzej, jeśli masz opony całoroczne i jeździsz, aż zajeździsz... Mieliśmy taki przypadek w figlarnej fieście sprowadzonej z Frankfurtu, gdzie nawet wulkanizator miał problemy z odkręceniem. Ryzykował rozsadzenie markowego klucza nasadkowego (te "no name" pękają przy mocniejszym naciśnięciu) z długą "przedłużką".
- przeczytaj koniecznie:
Porady: oporne śruby i co dalej - na frasunek klucz planetarny?
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com![]()
