To jeden z najlepszych silników w portfolio Volkswagena, który trafił do Skody Octavii 1.9 TDI 110 KM w wersji kombi. Jak mówi jego właściciel, to model niemal pancerny. Dziś ma już 430 tys. km na liczniku i kręci dalej, ale pojawiają się problemy z lepkością zastosowanego oleju silnikowego. Czy SAE 5W-50 czy zalecany 5W-30?
fot. nadesłane
Cieszy nas, że opinia czeskiego producenta jest zbieżna z opinią naszych redakcyjnych dziennikarzy. Rzeczywiście, to jeden z najbardziej udanych modeli Skody, o nikłym stopniu awaryjności, a przede wszystkim bardzo oszczędny pod względem zużycia ON.
- Średnie zużycie oleju napędowego w mojej Skodzie wynosi 5,1-5,3 l/100 km. Staram się nie przekraczać 120 km/h na autostradzie, a w mieście utrzymuję prędkości zgodnie z przepisami ruchu drogowego – pisze pan Szymon z Jeleniej Góry
W liście nasz czytelnik wymienia najpoważniejsze awarie, jakie przytrafiły się w ciągu eksploatacji: wymiana sprzęgła i koła dwumasowego, wymiana wahaczy, regeneracja wtryskiwaczy, wymiana łożyska w kołach przednich, regeneracja wkładów lamp zespolonych (ksenonowe), czyszczenie zbiornika paliwa, wymiana akumulatora (Warta wytrzymuje tylko 4 lata), wymiana kpl. układu rozrządu, regeneracja układu wycieraczek. Ponadto wymiana elementów eksploatacyjnych, jak przewiduje producent: tarcze hamulcowe (TRW) z klockami, filtr paliwa (raz na 2 lata), olej silnikowy Statoil SAE 5W-50 (ale czy faktycznie taki być powinien), płyn hamulcowy (raz na 2 lata), płyn chłodzący (febi antifreeze).
- Niestety auto cierpi na przypadłości związane z drobną korozją, szczególnie tylna klapa bagażnika, nadkola, ranty drzwi – pisze pan Szymon
- Kupiłem ten model w Niemczech, od pierwszego właściciela, zależało mi na Webasto, gdyż jeżdżę do Czech do pracy. Zimą to rewelacyjna rzecz. Auto nigdy mnie nie zawiodło, nawet dziś mogę pojechać z rodziną nad morze bez obawy o ewentualne awarie – kończy nasz czytelnik
fot. nadesłane
Na koniec jeszcze jedno pykanie – jaki powinien być olej silnikowy zalecany do mojej Skody?
Zwracamy uwagę, że olej silnikowy zalecany do Skody Oktawii 1.9 TDI 110 KM to Castroll SAE 5W-30. Przypominamy, że im mniejsza liczba przy "W" tym silnik jest lepiej smarowany w niskich temperaturach, a im wyższa liczba po xW - xx, tym wyższa odporność oleju na pracę w wysokich temperaturach i przy dużym obciążeniu. Olej SAE 5W-30 z powodzeniem pracuje przy temp – 30 st.C a latem przy +30 st. C. Olej SEA 5W-50 – odpowiednia – 25 st. C zimą i powyżej +40 st. C latem.
W naszym klimacie oleje są tak zestawiane, aby bezproblemowo smarowały zarówno latem, jak i zimą (olej wielosezonowy "multigrade"). To producent silnika decyduje, jaki olej stosować, co wpisane jest do książki serwisowej. Ponadto nasz czytelnik nic nie wspomina, aby silnik był w złym stanie, wymagającym oleju o większej lepkości np. w celu wygłuszenia odgłosów jego pracy. Podane zaś zużycie ON jest zgodne z danymi fabrycznymi i należy z zadowoleniem przyjąć fakt utrzymywania tego pomiaru po tak dużym przebiegu silnika Diesla.
Dlaczego zatem nasz czytelnik stosował olej SAE 5W-50? Fakt, jego lepkość kinematyczna w 100 st. C (nie mylić z gęstością) jest wyższa, wynosi ok. 16,3 mm2/s przy 9,3 mm2/s dla oleju 5W-30, ale jak powiedzieliśmy wcześniej pogarsza się jego pompowalność zimą. Ma to szczególne znaczenie podczas uruchamiania silnika, o czym dokładnie wiedzą posiadacze samochodów z jednostką Diesla (np. kierowcy tirów czy maszyniści pojazdów spalinowych), zwłaszcza zimą.
fot. nadesłane
Konkludując, nie ma ekonomicznego uzasadnienia stosowania oleju silnikowego 5W-50 (jest zwykle droższy), przy wymianie środka smarnego - co najmniej raz w ciągu roku. To po pierwsze, pod drugie, jego pompowalność zimą jest gorsza (co stwarza problemy w dotarciu oleju do wszystkich węzłów tarcia). Po trzecie, latem może przynosić pewne oszczędności w zużyciu paliwa, zimą zaś będzie odwrotnie. Pewnym wytłumaczeniem może być stosowanie układu niezależnego ogrzewania Webasto, jeśli tak to podpowiadamy, aby zalać ten motor olejem najbardziej uniwersalnym czyli SAE 5W-40.
Wierzymy, że nasz czytelnik nie stosuje okresów wymiany long-life, czyli co 30 tys. km, zalecamy co 15 tys. km. To tylko reklamowe sztuczki niektórych producentów nakazują wymianę oleju co 30-, a nawet co 40 tys. km. A co dalej? W przypadku Volkswagena pewnie 2- lata gwarancji taki silnik przekręci, a później martw się sam człowieku! To już było, tak samo jak downsizing i wysyłanie jednostek Diesla do muzeum. Tymczasem, w naszych realiach, silnik Diesla jest nie do pobicia! Warto zatem pokusić się o kolejne 100-200 tys. – niewykluczone, iż nadal bez remontu. Fabryka w Mlada Boleslav powinna to docenić.
Dziękujemy jednocześnie za list i ciekawe pytanie.
redakcja autoflesz.com![]()