Poznań Motor Show 2019 - dzień prasowy, premiery i superpremiery

Poznań Motor Show to pewnie największe targi motoryzacyjne w Europie Środkowej, ale do IAA we Frankfurcie czy Genewie jeszcze sporo brakuje. Niemniej, mogliśmy tu już oglądać niektóre premiery, które niedawno pokazywano w Genewie. Targi Poznańskie idą w dobrym kierunku i są papierkiem lakmusowym polskiej motoryzacji.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Dziś zakończył się dzień prasowy, który skrzętnie wybraliśmy, aby poczuć różnicę, jak to bywa w tej znanej reklamie  dobrego piwa. Ponadto,  zostaliśmy zaproszenie przez  Mercedes-Benz Grupa Wróbel i MMC Car Poland Sp. z o.o.  Poczuliśmy ten znajomy klimat  i skrzętnie zapisywaliśmy w pamięci Nikonów niemal wszystkie prezentacje, dziś jednak było znacznie mniej odwiedzających, za to liczne grono znajomych dziennikarzy, specjalistów  i specjalistek od PR najważniejszych graczy w Polsce.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / koncepcyjne BWM  NEXT 100 przyjechało prosto z Genewy i było jednym z najładniejszych modeli MTP

I to jest z pewnością główna oś poznańskiego wydarzenia,  bezcenna wymiana zdań, swoboda poznania stanowiska importerów, jednym słowem sporo dobrej energii i krążących wokół hal fluidów. Jutro dzień dla szerokiej publiczności, z pewnością będzie się działo, a my zabieramy się do przedstawienia supernowości, oceny stoisk importerów, jednym słowem sprawdzamy puls targowych wydarzeń.

Najładniejsze stoisko, chyba jak zawsze miał Mercedes-Benz. Iskrząca gra świateł, energetyczny występ jazzbandu, wjazd prezentowanych nowości; krótko i wszystko na temat. Brakowało jedynie premiera Morawieckiego, aby powagą urzędu potwierdził wielkie plany polskiej elektromobilności. To tu odbył się wysyp supernowości, można było poczuć klimat wspomnianej elektromobilności, usłyszeć  kompetentny przekaz dr. Ewy Łabno-Falęckiej, dyrektor External Affairs Mercedes-Benz Polska i innych dyrektorów odpowiedzialnych za sprzedaż tej marki w Polsce.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / największe i najlepiej wyeksponowane stoisko Mercedes-Benz i jego nadwornego tunera AMG, do tego nowości i supernowości: EQC 400, GLE 53, CLA Shooting Brake, CLS, nowa Klasa A limuzyna, smart EQ forfour, smart EQ fortwo cabrio, Mercedes AMG A35, Mercedes-AMG GT63S, smart vision concept, nowa Klasa B, Mercedes-AMG GT R  PRO, Mercedes-AMG C63 S Coupe. Były też auta dostawcze (nowe Marko Polo Horizon, Sprinter a nawet ciężarówka)

Zatem rozpoczynamy ten – naszym zdaniem – ciekawy spektakl, ale na jego sukces złożyło się  wielu aktorów, o których piszemy nie zawsze w kolejności (licznych) zaplanowanych konferencji prasowych.

Premierowe modele to m.in.:

  • superpremiera - wodorowy Hyundai NEXO,
  • koncepcyjny BMW Next 100
  • oraz Mercedes-Benz EQC 400

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.2-4 Bolesław Kozłowski

ponadto:

  • Audi e-Tron oraz model PB18
  • Mercedes EQC oraz GLE 53, CLA Shooting Brake oraz CLC
  • Cupra (Ateca Special Edition)
  • Volkswagen Group Poland (nowy Passat, elektryczny ID. Crozz)
  • BMW (Alpina)
  • Skoda (Kamiq, Scala, Vision E, Vision X)
  • Mazda3 sedan
  • Nissan (Leaf, Nismo)
  • Alfa Romeo (Tonale)
  • Mitsubishi (nowe ASX i L200, prosto z Genewy)

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nie omieszkaliśmy skorzystać ze sposobności, aby zadać tylko kilka pytań dyr. Ewie Łabno-Falęckiej. Szefowa PR Mercedes-Benz potwierdziła duże zaangażowanie koncernu Daimlera w dalsze rozwijanie i optymalizowanie silników Diesla. Podkreśliła przy tym mocną obecność  koncernu w Polsce, gdyż jeszcze w tym roku rusza produkcja najnowszych silników koncernu. Tylko przy okazji warto dodać, że w tym samym miejscu (Jawor k. Wałbrzycha) powstaje najnowszy zakład budowy akumulatorów do pojazdów serii EQ (Electric Intelligence). Zakład produkcji i montażu  baterii będzie wyposażony w najnowocześniejsze technologie -  podobnie jak fabryka silników -  zaprojektowany na zaopatrywanie w energię odnawialną.
Fabryka baterii w Jaworze będzie dziewiątym zakładem produkcji baterii w globalnej sieci Mercedes-Benz Cars Operations.

Ożywczy klimat padł także w kierunku pojazdów elektrycznych, koncern przykłada dużą wagę do tego działu motoryzacji najbliższej przyszłości. Czy zdominują rynki światowe, pani dyrektor dyplomatycznie unikała odpowiedzi, ale będą coraz tańsze. Już dziś Daimler szuka nowych rozwiązań, szczególnie w dziale baterii elektrycznych nowego typu, padały tu nowinki techniczne z wykorzystaniem nowych pierwiastków ziem rzadkich, my z kolei dokładamy temat wywodzący się z Polski – akumulatory grafenowe. Jak powiedziała pani dyrektor akumulatory w samochodach elektrycznych są nadal masywne, ale o coraz większej pojemności. Tu trzeba od razu wymienić superpremierę Mercedesa-Benz EQC 400.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / dr Ewa Łabno-Falęcka, szefowa PR Mercedes-Benz 

Model ten to nowa rodzina czystych elektryków, mająca konkurować zarówno z TESLĄ jak i Jaguarem I-Pace. Ma 4761 mm długości i 1884 mm szerokości, a rozstaw osi wynosi 2873 mm. Pomimo ciężkich baterii (masa ok. 670 kg) wykrojono  bagażnik o pojemności ok. 504 l. Masa własna tego monstrualnego SUV-a wynosi 2425 kg, zaś ładowność 505 kg (ciągnie  przyczepę o masie do 1800 kg).

Pod maską, a dokładniej,  przy osiach dwa motory elektryczne. Przedni zapewnia ekonomiczną (komfortową ) jazdę, tylny jest sterydowym dopalaczem (nagły przypływ energii elektrycznej i momentu obrotowego). Oba motory elektryczne produkują 300 kW i aż 765 Nm. Katapultowanie „do setki” trwa 5,1 s (prędkość maksymalna ograniczona do 180 km/h). Imponujący jest zasięg – podczas premiery padło 400 km choć w trybie  NEDC może przejechać 450 km. Bateria hybrydowa o pojemności  80 kWh może być ładowana do 80 proc. pojemności - do 40 minut. Producent przewidział ładowanie EQC z domowego gniazdka, albo  z wykorzystaniem ładowarki typu Wallbox, jednak ładowania jest znacznie dłuższe, ale... tańsze. Próbowaliśmy pani dyrektor przedstawić właśnie propozycję potentata na polskim rynku firmy GreenWay Polska, która wyceniła 1 kWh za 2,19 zł + 0,40 zł za każde przekroczenie limitu (45 min). Po tym czasie doliczane  są koszty 0,40 zł / za każdą minutę!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Porozmawialiśmy też krótko o pierwiastkach ziem rzadkich niezbędnych do produkcji baterii hybrydowych i magnesów neodymowych silników elektrycznych (i głównych graczach na światowych rynkach np. Korea Pn., Chiny, Boliwia czy Kongo). Ożywcze zaś wieści  popłynęły na temat pozyskiwania prądu z energii odnawialnej. Według pani dyrektor całe zło o elektrowniach wiatrowych nie jest jednak pisane w czarnych kolorach. Temat warty kolejnej rozmowy, ale ze względu na zaplanowane premiery podziękowaliśmy pięknie pani dyr. Łabnie-Falęckiej za treściwy komentarz do gorących spraw dot. elektromobilności.

Stoisko MMC Car Poland, Sp. z o.o. - Mitsubishi, podobnie jak Mercedes-Benz postawiło na kulturę. Gościem specjalnym był znakomity aktor Bartłomiej Topa, znany choćby z kasowego „Kleru”. Tu premierową odsłonę, zaraz po targach w Genewie miał nowy model ASX Clear Tec i niezwykle offroadowy L200.

Były też inne modele tej marki: Outlander,  Eclipse Cross i Outlander specjalnie zdobiony przez doskonałego grafika Pawła Swanskiego, który „na żywo” pokazał jak się to robi. Dodajmy, że wspominany na początku Bartłomiej Topa jest nową twarzą Mitsubishi. W naszej ocenie, to jedno z najbardziej energetycznych wydarzeń na TP w dniu prasowym, gdzie do wypromowania marki wykorzystuje się znane postacie dość hermetycznego kręgu artystów, a nie szablonowych dziennikarzy motoryzacyjnych, jak kiedyś sztampowych prezenterów z okresu PRL-u. Brawo, świetny pomysł na modne ostatnio efemeryczne działania artystyczne,  znane - w przejętym z angielskiego słowie -  "performance".

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Na premierowym pokazie był obecny  sam prezes polskiego oddziału MMC Mr. Yasuyuki Oyama. Wprawdzie nie  zapytaliśmy czy jest spokrewniony z wielkim wojownikiem i twórcą stylu Oyama karate - kyokushin, ale to bardzo ciekawa postać godna oddzielnego materiału.

Przejdźmy do dynamicznej prezentacji. Kinga Lisowska,szefowa PR MMC Car Poland Sp. z o.o, przedstawiła dwie nowe gwiazdy z logo „Trzech diamentów", była wręcz rozrywana przez reporterów i stacje tv realizujące przekazy z TP.

Mitsubishi ASX Clear Tec – kompaktowy crossover, w Polsce jeździ nim 20 tys. kierowców, szczęśliwych kierowców. Nowe Mitsubishi ASX jest  napędzane nowym, benzynowym silnikiem 2,0- litra, z systemem zmiennych faz rozrządu. Spory moment obrotowy przenosi automatyczna przekładnią CVT ze sportowym trybem pracy i 6. przełożeniami oraz z 5-biegową skrzynią manualną. Do salonów, pod koniec tego roku,  wjedzie z napędem na jedną lub dwie osie.

fot. Mitsubishi / ambasador japońskiej marki znany i ceniony aktor Bartlomiej Topa

Mitsubishi L200 - w Poznaniu pokazane w  wersji "mountain rescue" (ratownictwo górskie). Zaprojektowane zgodnie z filozofią „Engineered Beyond Tough”,  słynie z wytrzymałości i niezawodności. System napędu 4WD najnowszej generacji gwarantuje lepsze zdolności terenowe, także dzięki nowej funkcji off-road, pozwalającej na wybór jednego z 4 trybów pracy układu: Gravel (szuter), Mud/Snow (błoto/śnieg), Sand (piasek) i Rock (kamienie).  L200 daje możliwość  korzystania z napędu 4x4 przy dowolnej prędkości jazdy i na dowolnym rodzaju nawierzchni. Znacząco poprawiono komfort i własności jezdne a na liście wyposażenia tego pojazdu znalazło się wiele  zaawansowanych systemów bezpieczeństwa.

Pod maską zobaczymy najnowszego  turbodiesla o pojemności 2, 2-litra, współpracujący z 6-biegową automatyczną lub manualną przekładnią. Motor z wtryskiem common rail wykorzystuje wodny roztwór dodatku SCR AdBlue® w procesie redukcji emisji tlenków azotu (NOx) z układu wydechowego i spełnia normy EURO 6d-TEMP.

fot. Mitsubishi

Michelin na parkiecie Międzynarodowych Targów Poznańskich – piękne stoisko, prawdziwe Porsche,   chodzący i pozujący bibendum, profesjonaliści w każdym calu i najlepsze opony do aut klasy wyższej (w tym sportowych). Od razu przystąpmy do prezentacji nowości modelowych:

  • Michelin Primacy 4
  • Michelin Pilot Sport 4 SUV

oraz znane już polskim kierowcom:

  • Michelin CrossClimate+
  • Michelin CrossClimate SUV
  • Michelin Agilis CrossClimate
  • Michelin Alpin6

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / stoisko Michelin czarowało  nowościami

Nas bardzo ciekawiła oferta opon do samochodów osobowych klasy średniej. Tu Michelin proponuje opony Michelin Primacy 4, świetne i bardzo ciche. Nowością są także opony całoroczne o mieszance bieżnika optymalizowanej „na lato” np. Michelin CrossClimate+. Od rzeczoznawców potentata dowiedzieliśmy się, że opony całoroczne mogą być optymalizowane  "na lato" lub "na zimę". Taka ciekawostka, ale pewnie przyda się kierowcom, którzy już powinni zmierzyć się  z tematem wymiany opon np. zimowych na wielosezonowe.

Auta sportowe mają jeszcze większy wybór: Pilot Sport4, Pilot Sport 4S, Pilot Sport Cup 2.

Michelin Primacy 4 – letnia opona z technologią Ever Grip, doskonałe osiągi podczas hamowania na mokrej nawierzchni, jedna z najlepszych opon pod względem trwałości, rekomendowana przez 96 proc. użytkowników, bardzo cicha 68 dB.

Michelin Pilot Sport 4 SUV – totalna nowość. Sportowa  opona do pojazdów o wyższym środku ciężkości i większej masie niż w typowych samochodach sportowych, która poradzi sobie z dużymi siłami odśrodkowymi i poprzecznymi np. Porsche. MICHELIN Pilot Sport 4 SUV zapewnia przyjemność prowadzenia sportowego SUV-a przy zachowaniu bezpieczeństwa i komfortu jazdy. Oponę cechuje też większa trwałość w porównaniu do produktów konkurentów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ fot.4  Michelin

Dodajmy, gościem specjalnym stoiska Michelin był jeden z najlepszych polskich kierowców rajdowych Krzysztof Hołowczyc. To on, między innymi zabiega o to, aby polscy kierowcy przekonali się do opon zimowych (a ostatnio wielosezonowych).

Nissan Sales Central & Eastern Europe – kolejne duże stoisko i klimat elektromobilności krążył w hali. Nissan bowiem szczyci się świetną sprzedażą Leafa (ponad 400 tys. klientów kupiło ten pojazd), a do kolekcji dołączył nowy Leaf 3.Zero e+ dostępny z akumulatorami 62 kWh. Najnowszy „elektryk” Nissana kosztuje wprawdzie 201.200zł, ale ma zasięg 385 km w trybie mieszanym  WLTP (słabszy Leaf 3.Zero 270 km). W obu modelach pracuje synchroniczny silnik  EM57, mocniejsza wersja dysponuje mocą 160 kW (340 Nm; 3,4 s od 0-100 km/h), słabsza 110 kW (320 Nm). W obu modelach pracuje akumulator litowo-jonowy  o SEM 350V (siła elektromotoryczna), czas ładowania szybką ładowarką 50 kW (do 80 proc. pojemności) od 60-90 min. Jak powiedziała Dorota Pajączkowska, szefowa PR Nissana importer daje możliwość zakupu ratalnego, także dla flot: Leasing Select, Leasing od 100 proc. i Kredyt Select.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jednak to nie Leaf by gwiazdą stoiska, na centralnym miejscu królował wyścigowy Nissan Nismo RC. Ten fascynujący „elektryk” do zadań specjalnych powstał na bazie nowego Nissana LEAF, zapożyczając z niego zaawansowane akumulatory oraz elementy elektrycznego zespołu napędowego. Nissan Nismo RC posiada dwa silniki elektryczne zamontowane w przedniej i tylnej części podwozia, produkujące łączną moc 240 kW oraz 640 Nm, ma napęd na wszystkie koła oraz lekkie  nadwozie (z kevlaru i kompozytów),  o jeszcze mniejszym współczynniku oporu powietrza Cx.

Ciekawostką jest fakt, że Nissan wyprodukował limitowaną liczbę tych superszybkich i lekkich modeli (podobno tylko 6 sztuk). Rozdział mocy na każdej osi jest niezależny, duży moment obrotowy trafia w try miga na koło o większej przyczepności. Duży wkład pracy włożono w położenie środka ciężkości, umieszczając akumulatory w części centralnej, motory elektryczne zaś o przemienniki - tuż przed przednią i tylną osią.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Masa pojazdu to zaledwie 1220 kilogramów, a korzystny stosunek mocy do masy zapewnia imponujące przyspieszenie w zaledwie 3,4 sekundy. To wynik porównywalny z najmocniejszymi autami WRC osiągającymi z pojemności skokowej 1,6- litra 300- a nawet 360 KM!

Na parkiecie MTP dumnie napinał muskuły kolejny „elektryk”  model e-NV200 Evalia – w pełni bezemisyjny, 7-osobowy minibus, idealny dla dużej rodziny. Model został wyposażony w zestaw akumulatorów o pojemności 40 kWh, który według wyników testów WTLP umożliwia pokonanie na jednym ładowaniu od 200 km (w cyklu mieszanym) do  301 km w mieście.

W Poznaniu nie mogło też zabraknąć dynamicznej Micry N-Sport (silnik 1.0 117 KM, skrzynia X-tronic) oraz popularnego modelu Qashqai N-Motoion i X-Trail z silnikami 1.7 dCi i benzynowym 1.3 DiG-T - ten ostatni aliansu Nissan-Renault-Mitsubishi we współpracy z Daimlerem (140- lub 160 KM).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Na stoisku Nissana można było wypić dobrą kawę i porozmawiać o elektromobilności. Gratką dla fanów motoryzacji był także  Nissana LEAF, w którym Marek Kamiński odbył fascynującą podróż „No Trace Expedition” do Japonii i z powrotem.  Wyprawa przełamała także wiele stereotypów związanych z użytkowaniem samochodów elektrycznych i udowodniła, że Nissan LEAF jest niezawodnym i pewnym towarzyszem podróży, sprawdzającym się także w ekstremalnych warunkach.

Podczas tegorocznych Międzynarodowych Targów Poznańskich Nissan LEAF został uhonorowany zaszczytnym tytułem „Ekoauta”. Nagroda została przyznana przez redakcję motoryzacyjną portalu dziennika „Rzeczpospolita” – moto.rp.pl – na poświęconym elektromobilności kongresie Move Mobility & Vehicles.  Jurorzy docenili starania i wyniki firmy uzasadniając, że „Nissan opanował e-segment aut w kraju”. Nagrody „Rzeczpospolita Moto Awards” zostały przyznane po raz pierwszy w historii.

Nasza redakcja także mogła przetestować głównego bohatera. Rzeczywiście, Nissan Leaf jest obecnie najciekawszym autem elektrycznym na polskim rynku (w klasie popularnych kompaktów), a wersja e+ z akumulatorem o pojemności 62 kWh szczyci się zasięgiem 385 km w cyklu WLTP.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Volkswagen, Audi, Skoda, Porsche oraz Seat i Cupra - hala nr 3
Największa hala MTP od kilku już lat zarezerwowana jest dla tych samych wystawców, niemal tak jak hala Mercedesa i Audi na IAA we Frankfurcie. Było tu wszystko, nowości, auta dostawcze, samochody elektryczne, ale przede wszystkim koncepcyjny ID.Crozz i nowy Passat. Na każdej prezentacji, szczególnie na stoisku Audi, tłumy dziennikarzy, reporterów i gości. Każdy chciał wcisnąć mikrofon i obiektyw aparatu, dosłownie prze nos prowadzącego premierowe pokazy. Ale byli też spryciarze, co korzystali z... drabiny! My też skorzystaliśmy z takiej niespotykanej dotąd sposobności.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Volkswagen ID.Crozz

O każdym z prezentowych tu modeli można mówić, pisać książki, drukować piękne foldery. Jednak nie wszystkie  znajdą się w kręgu zainteresowania Polaków, nadal zarabiających niewiele więcej od nauczycieli, o których z dużą dawką ironii min. Anna Zalewska wypowiada się do kamery, że to misja i powołanie. No cóż, nie będziemy tego komentować, tak samo jak nieprawdziwych informacji nt.  horrendalnych zarobków – 5.300 zł dla nauczycieli dyplomowanych. Wystarczy spojrzeć na szkolne parkingi, by przekonać się, że od lekarzy czy urzędników MEN  dzielą  ich lata świetlne.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / nowy Passat i Volkswagen ID.Crozz

No dobrze, pomyślmy jednak optymistycznie i powiedzmy nieco więcej o tych modelach, które wkrótce mogą znów przysporzyć np. Skodzie kolejnych klientów tj. Skoda Vision X oraz Vision E. Wprawdzie to auta koncepcyjne, ale nowy stylista Skody Olivier Stefani znów czaruje i nęci nowych fanów.  Do Skody jeszcze wrócimy, tymczasem danie główne z przystawką, zacznijmy od Volkswagena.

Tu znów podpieramy się rozmową z Izabelą Czarnecką z Volkswagena, która powiedziała nam o tych nowościach, nowym dyrektorze działu stylizacji nadwozi – obecnie podpis pod projektem składa Klaus Bischoff (wcześniej do 2015 roku był Walter de Silvia), potwierdziła również ważną dla fanów diesli informację, iż jeszcze nie zostaną odesłane do muzeum.

Zatem postawmy duży krok w przód, jak to zrobił Neil Armstrong, pierwszy człowiek na Księżycu. Porozmawiajmy o obecnych w hali nr 3 hitach. Największą nowością Volkswagena był nowy Passat, ale mówiąc szczerze kolana nie uginają się z wrażenia. Co innego wymieniony już ID.Crozz Concept, elektryzująca kreska nadwozia, ekologia, śmiałe otwarcie w klasie "elektryków".

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / koncepcyjny Vision Skody i piękne modelki

Trzeba jednak przyznać, że choć nowym Passat nie wygląda jak milion dolarów, to ukrywa w czeluściach sporo wodotrysków, dla przykładu diodowe reflektory matrycowe IQ Light  czy  system MIB3 (modułowy zestaw urządzeń multimedialnych z wbudowaną kartą SIM).

Kolejne "elektryki" -  seryjna produkcja kompaktu  ID. rozpocznie się jeszcze w tym roku, zaś ID. Crozz  ma wejść do produkcji rok później

ID. CROZZ  - jeszcze koncept, ale z obiecującym potencjałem. Silnik elektryczny o mocy 225 kW  pozwala na rozbujanie prędkościomierza  do 180 km/h, a zasięg wg NEDC ma wynosić  500 km. To już konkurencja dla Tesli i Samochodu Roku 2019 Jaguara I-Pace. Dyrektor sprzedaży Volkswagena zachwalał, iż w systemie szybkiego ładowania prądem stałym o mocy 150 kW akumulatory litowo-jonowe można naładować (do 80 proc. pojemności )  w ciągu 30 minut.

Wzmocnione akumulatory o pojemności 83 kWh umieszczono pod płytą podłogową,  obniżono środek ciężkości, a rozkład masy konceptu przesunięto niemal do optymalnych granic. Pozytywny rozkład masy uzyskano też dzięki sprytnemu rozmieszczeniu  elektrycznych silników, po jednym przy przedniej i tylnej osi ( moc systemowa wynosi 225 kW). Z tyłu zaś pracuje silnik elektryczny o mocy 150 kW, ten z przodu  osiąga 75 kW.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wymieńmy zatem pozostałe hity Volkswagena: Polo GTi, e-Golf, Passat Variant, T-cross, Tiguan Allspace R-line, T-Roc, up GTI!, Arteon R-line. Volkswagen szykuje ofensywę aut elektrycznych, rozbudowuje fabryki także w Azji i w USA. Do 2022 roku koncern z Wolfsburga  będzie dysponował ośmioma zakładami wytwarzającymi elektryczne samochody nowej generacji,  na nowej platformie MEB (der Modulare Elektrobaukasten).

Wspomnieliśmy na początku o Skodzie, naszym zdaniem,  to właśnie u czeskiego producenta, który garściami czerpie z technologii Volkswagena było najciekawiej. Dwa koncepty (Vision X oraz Vision E),  które w produkcyjnej wersji otrzymają poprawki już nowego stylisty Oliviera Stefani są nie tylko piękne, ale także dobrze promowane. Skoda, co jakiś czas, wyczarowuje nowości, jak za dotknięciem czarodziejskie różdżki. Dziś możemy tylko pozazdrościć, gdyż w okresie PRL-u to my mogliśmy podjąć współprace z koncernem z Wolfsburga, choć chęci były dobre, wyszło jak zawsze.

Wymieńmy zatem pozostałe nowości Skody: Kodiaq RS, Kodiaq Sportline, Kodiaq Laurin & Klement, Octavia RS, Kamiq i oczywiście Scala. Tu również spotkaliśmy utalentowanego kierowcę rajdowego Mikołaja Marczyka promującego swój nowy bolid  Skodę Fabię R5 WRC 1.6 turbo 300 KM, który w 56.Rajdzie Barbórka zajął drugie miejsce za Kajetanem Kajetanowiczem. To przyszłość polskich i europejskich rajdów, wyjątkowo przyjazny dziennikarzom kierowca rajdowy, który podarował naszym czytelnikom dedykację. Z góry dziękujemy!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Audi na 56. Międzynarodowych Targach Poznańskich pokazało kierunek w którym będzie podążać niemiecki koncern. Po wielkim wstydzie, jakim była afera wszech  czasów Audi promuje samochody elektryczne i hybrydowe, ale jak się okazuje niemal po czterech latach od afery "dieselgate", szefowie koncernu zapowiedzieli, że nie odeślą do muzeum silnika Diesla. Jeszcze nie teraz! Wśród medialnego rozdęcia pokazano Audi  e-tron oraz jeden z pierwszych modeli (serii Audi Intelligence). Był też Audi R8 Decennium czy Audi Q8.

Audi R8 Decennium - V10, tylko  222 egzemplarzy. Nazwa „Decennium” pochodzi z łaciny i oznacza „dekadę” – dekadę sukcesów w sportach motorowych (np. zwycięstwo w Le Mans). Sercem Audi R8 V10 Decennium jest wolnossący silnik 5.2 FSI 620 KM. Katapultowanie do pierwszej setki trwa tylko  3,1 sekundy, a prędkość  maksymalna to 331 km/h.

Porsche - powiemy krótko, niemrawe hostessy, zamknięte samochody, megalomania, można odnieść wrażenie iż marka wystawiła się tu za karę. Nawet na elitarnym stoisku Roll-Royce'a można było zajrzeć do środka, tu pilnowali chyba żołnierze detektywa Rutkowskiego, jak mienia w osławionym już na całą Polskę "Drutexie".

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nowe Porsche 911 (992) Cabrio było wabikiem na nowych klientów marki z Zuffenhausen. Model ten kontynuuje  nowoczesne linie Coupé, ale zachowuje formę typową dla wersji Cabrio. W pełni automatycznie sterowany (miękki) dach ma okno wykonane ze specjalnego materiału imitującego szkło, a do napinania wykorzystano lekkie magnezowe pałąki.

Partnerem Porsche jest Michelin. Od ponad 50 lat producent opon współpracuje z Porsche przy tworzeniu ogumienia wysokich osiągów. Dzięki partnerstwu i możliwości testowania opon w najtrudniejszych  warunkach, Michelin rozwija technologię,  zdobywa wiedzę na temat wytrzymałości opon, odporności na trudne warunki drogowe.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

SEAT -  wreszcie na MTP mocno zadomowił się Seat, a szczególnie lepiej urodzona CUPRA. Aczkolwiek od zwiedzających dziennikarzy usłyszeliśmy, że powierzchnia wystawowa hiszpańskiej marki z korzeniami Grupy Audi został potraktowana, jak kolejne niechciane małżeństwo.

Cóż, my opieramy się na faktach i na samochodach testowych. Nasze zdanie w tej materii jest odmienne, to producent – szczególnie CURA – który ma potężny pałer pod maską. Dla przykładu większość nowych modelu CUPRY epatowała mocą co najmniej 300 KM (Cupra Ateca Leon ST,  Cupra Carbon nawet 370 KM). Dodajmy, że importer zamówił kilka takich modeli poddanych sterydowej kuracji. Niemiecka firma  ABT dodała 70 KM, dzięki czemu hot hatch może teraz rywalizować z Fordem RS czy Audi RS3.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Seat pokazał pełną gamę SUV-ów, na parkiecie MTP gościł Seat  Arona, najnowszy  i największy Tarraco czy Ateca. CUPRA zaliczyła bardzo efektowny debiut prezentując Cuprę Atecę Special Edition z 20-calowymi felgami (dodatek miedzi), do tego zaciski  hamulcowe opracowane przez Brembo.
Zamówienia na model CUPRA Ateca Special Edition będą wprawdzie przyjmowane w czwartym kwartale 2019 roku, ale podpowiadamy, iż w niektórych ASD Seata i CUPRY można zamówić „od ręki” Seata Leona Cuprę 2.0 TSI  370 KM. Takim właśnie hot hatchem mogliśmy przez chwilę rozpalić zmysły w jeździe testowej. Uwierzcie, to lepsze niż łykanie obietnic wyborczych z lewej i prawej strony. Jeśli kiedykolwiek słyszeliście o prawdziwym klejeniu opon do asfaltowej nawierzchni, to właśnie  ten model wyposażony w niskoprofilowe gumy  Continentala (lub Michelin) 235/35R19 91Y można porównać do przyczepności dość popularnego gekona (utrzymuje się nawet na suficie). Świetne auto, dojące niesamowitą frajdę z jazdy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ totalna supernowość, prosto z Genewy Hyundai Nexo

Stoisko Hyundaia – goście, tak naprawdę nie byli świadomi, że mogą zobaczyć kolejny już model zasilany wodorem, dzięki najnowszej technologii fuel-cell (ogniwa paliwowe). Po Toyocie Mirai i Hondzie FCX Clarity również Hyundai rozwija tę stronę ekologicznych napędów (wcześniej był Hyundai ix35). Do rozpoczęcia konferencji prasowej którą poprowadziła Paulina Tycner, kierownik marketingu & PR Hyundai Motor Poland, pierwszy egzemplarz NEXO był dokładnie przygotowywany do pokazu. Można było zobaczyć tajemniczą komorę silnika zasilanego wodorem, zasiąść na fotelu jednego z najbardziej ekologicznych aut ostatnich kilku lat czy wysłuchać proroczych słów dyr. Sebastiana Cyborowskiego, dyrektor zarządzający Hyundai Motor Poland.

Zdaniem Toyoty, jak również Hyundaia technologia wodorowa jest najlepszym medium dla najnowszych samochodów. Nie wszyscy producenci mówią jednak jednym głosem. My mówimy dużo do autach elektrycznych, ale tak naprawdę znacznie lepsze rozwiązanie tkwi w ogniwach paliwowych. Co zatem blokuje rozwój tego działu elektromobilności? Przede wszystkim sieć stacji tankowania wodorem, mamy wprawdzie pojedyncze stacji mobilne, ale to nie jest świadectwo upoważniające do wielkiego boomu na takie pojazdy. Ponadto, o czym zaraz powiemy, kilogram wodoru nie jest taki tani. Niemniej, już za dwa lata mają powstawać, jak grzyby po deszczy, takie właśnie stacje w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i innych dużych miastach w Polsce.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Hyundai Nexo – to takie małe perpetuum mobile, posiada zasięg powyżej 665 km (na jednym tankowaniu wodoru), a jego pobyt na stacji ładowania trwa dokładnie tyle, ile pobyt samochodu zasilanego Pb 95 lub ON. Pomimo umieszczenia zbiorników wodorowych pod podłogą, inżynierowie wygospodarowali całkiem spory bagażnik 461 l. Hyundai NEXO, tak naprawdę to SUV, wspominana zaś Toyota Mirai i Honda FCX to sedany (dokładniej liftbacki). Moc produkowana przez motor elektryczny NEXO wynosi 120 kW (moment obrotowy 395 Nm). Średnio na 1 kg (dokładniej 0,9-1,2 kg) wodoru przejedziemy 100 km, co przy niemieckich cenach 9,5 euro/kg daje – w przeliczeniu na złotówki – ponad 41 zł. Tu uważny czytelnik powie, że to drogo. Istotnie, znacznie taniej wypada LPG / CNG a także ON (w najnowszych silnikach z normą  Euro 6d-Temp). Owszem, ale  w wielu krajach, jak Niemcy, Holandia, Szwajcaria czy Dania zakup samochody wodorowego jest dotowany. U nas, rządzący nadal się zastanawiają, czy takie auta mogą jeździ po bus-pasach i darmowo parkować  w strefie miejskiej.

Nie jesteśmy adwokatami diabla, każdy zainteresowany  tematem pewnie już wie, czy przez najbliższe kilka lat szeroką ławą wjadą czyste auta elektryczne, czy właśnie te zasilane wodorem. A może każda z tych technologii będzie żyła w motoryzacyjnej symbiozie, jak to jest w przyrodzie. Czas pokaże, ale Elon Musk, szef TESLI nie zajmuje się już tym tematem, jego mezalians z Toyotą skończył się szybciej niż niejedno małżeństwo pokazywane w świetle kamer. Ponadto, żaden szejk znad Zatoki Perskiej nie zgodzi się na zakręcenie złotodajnej rury.

Dla porównania przejechanie 100 km kosztuje: Honda FCX Clarity – ok. 42 zł, Toyota Mirai – 41 zł, Hyundai Nexo 43,7 zł, bmw 320d – 34 zł, Fiat Tipo 1.4T-Jet LPG – 18,1 zł, samochód elektryczny 40 kWh – 37,6 zł  (na stacji potentata Green Way Polska 2,29/ 1 kWh).

 

przeczytaj także:

 

 

 

inż. Bolesław Kozłowski, Krzysztof Golec, autoflesz.com
obsługa własna

Publish modules to the "offcanvas" position.