Używane: BMW 320d E90 210 KM sedan - Karkonosze, raport z jazdy

Podczas wcześniejszej prezentacji używanego modelu BMW E90 320d  wspomnieliśmy, że to jeden z najlepiej ocenianych sedanów w portfolio gigafactory  z Monachium. Chęć zakupienia tego modelu wyraziło  też  86 proc. kierowców; to znacznie więcej niż ciągle faworyzowany Mercedes-Benz klasy C i Audi A4 sedan. Obiecaliśmy wtedy raport z jazdy w górzystym terenie, a Karkonosze, Kotlina Jeleniogórska, Dolina Pałaców i Ogrodów była  - podczas tych wakacji – idealnym przykładem pokazania możliwości tego sedana.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ jeden z najpiękniejszych pałaców w Kotlinie Jeleniogórskiej - pałac w Wojanowie

Trasy karkonoskie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać – są przepiękne. Byliśmy  w kilku pałacach, zamkach, a także w Czechach (pod Śnieżką), jak również w samej Jeleniej Górze, Karpaczu (Tour de Pologne przy okazji) czy Lwówku Śląskim. Materiał mamy bogaty, zdjęciowo udokumentowany, a wrażenia używanym BMW 320d E90 (który dostaliśmy do długiego testu), w wersji fabrycznej produkującym moc 184 KM,  wyjątkowo pozytywne. Obecnie  jego właściciel  zdecydował się na  podniesienie  mocy do 210 KM.

Komfort jazdy, układ kierowniczy
To jedna z najmocniejszych stron sedana, lekkie (aluminiowe wahacze) z kolumnami McPhersona,   doskonale zaprojektowana  przekładnia kierownicza, mały promień skrętu 5,5 m  dają poczucie komfortu, maksymalnego bezpieczeństwa; przy okazji - sedan dostarcza  namiastkę sportowego szaleństwa.  Układ kierowniczy jest doskonały, a stosunek masy przód/ tył zbliżony do ideału.  Do tego niskie zawieszenie, ale nadal odporne na miejskie krawężniki, przejazdy kolejowe czy hopki   powoduje, iż w zakrętach "trójka" zachowuje się wzorowo. To przykład konstruktywnej pracy wielu inżynierów, techników, pracujących nad tym modelem (Joji Nagashima, Marc Michael Markefka, Christoph Nordmann o kontrowersyjny,  Chris Bangle).  Owszem brak tu trybów pracy: sport, komfort czy śnieg, ale jeśli ma się maszynę pod nogą zrównoważonego kierowcy, to jazda w każdych warunkach będzie przyjemna i bezpieczna.  

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Zacler, Republika Czeska

Układ kierowniczy to kolejna  b. dobra strona tego sedana,  modelowa już responsywność czy niemal neutralne prowadzenie sprawiają, że tą wersją chce się pokonywać nawet duże odległości. Jeśli dodać hydrauliczne wspomaganie układu kierowniczego (a nie elektryczne jak w  wielu najnowszych samochodach), to odczujemy dopływ endorfin podczas  dynamicznego przyspieszania o połykania autostradowych kilometrów.  Naprawdę świetne auto!
Jednakże  trzeba jasno powiedzieć, że prawidłowa praca zawieszenia i układu kierowniczego zależy od kilku czynników, jednym z nich jest okresowe serwisowanie sedana, sprawdzanie stanu amortyzatorów, końcówek drążków, wahaczy aluminiowych czy elementów gumowych. To rzecz stara, jak samochody, ale niektórym się wydaje, że jeśli kupią auto używane, to nic (nadal) nie muszą robić... za wyjątkiem całkowicie niepotrzebnego obniżenia zawieszenia czy tuningu polegającego na końcówce rury wydechowej  słusznych rozmiarów.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Republika Czeska

Przy okazji chcielibyśmy wrzucić kamyczek do ogródka autoryzowanych serwisów. Nie jest prawdą, że klient zakupionego,  używanego auta tej marki musi serwisować swój egzemplarz w ASO BMW. Po pierwsze dlatego, iż  cennik jest tak wysoko ustawiony, że klient (często ) musi zaciągać pożyczkę, po drugie nie jest prawdą, że usługa tam wykonana jest przykładem standardów BMW, po trzecie wreszcie - z całą pewnością - nie będzie tańsza. Wielokrotnie pisaliśmy o takich  serwisach np. Auto Mechanik Koziorzemski, który w naszej ocenie ma cenzurkę "Warsztat na 5 z plusem". To czego nie naprawią ci w ASO, albo wycenią zbyt drogo, masz już na pierwszej wizycie w tym serwisie w Pawłówku (do tego z gwarancją).  Dla przykładu wymiana oleju w skrzyni automatycznej BMW X3 kosztuje w ASO ponad 5 tys. (niestety nadal metodą grawitacyjną), zaś w serwisie AM Koziorzemski cena jest znacznie, znacznie niższa, do tego klient może wybrać wymianę dynamiczną),

Silnik N47D20C – strojony jest fabrycznie na 184 KM, ma jeszcze lekki zapas ok. 25-30 proc. w przypadku podniesienia mocy. Zanim się do tego ustosunkujemy, powiemy - co nieco - o pracy tego silnika (już po podniesienie mocy do 210 KM). Wersje przedliftowe (do 2009 roku),  z tym silnikiem,  były uważane za znacznie gorsze od pancernej jednostki M47 D20TU 150 KM znanej z BMW E46 (rozrząd z przodu). Producent jednak,  co nieco,  zmienił także w silniku, poprawiając także układ rozrządu. Nie jest też prawdą, że wymiana rozrządu (w tej wersji z tyłu) jest przekleństwem dla mechanika; wspomniany serwis AM Koziorzemski wykonuje tę czynność bez demontażu silnika.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / silnik N47D20C  z rozrządem z tyłu

Jak zatem wygląda współpraca silnika ze skrzynią biegów? 
Przede wszystkim współpraca z 6- biegową skrzynią manualną już nie drażni chropowatością, jak w przypadku modelu E46 (trafnie to określił Leszek Miller...  porównując/ mówiąc o szorstkiej przyjaźni z A. Kwaśniewskim).   Moment obrotowy przekazywany na tylną oś nie powoduje zerwania przyczepności, jeśli tego nie planujemy np. pod światłami. Jeśli jednak pragniesz  poklasku, dymu i ognia,  to nawet na trzecim biegu twoja partnerka poczuje zapach spalonej gumy. 

Silnik jest bardzo elastyczny, a praca napędu w dolnych rejestrach prędkości obrotowej zadziwia liniową charakterystyką prędkości obrotowej, a efekt braku turbodziury to kolejna gratka dla fana marki. Niestety przed zmianą mapy silnika, wyczuwalna (choć nieznacznie) była wspomniana turbodziura, a zbieranie się napędu z najniższych obrotów mogło być lepsze.

Jeśli zapytacie o podniesienie mocy,  to warto spróbować,  aczkolwiek warunkiem niezbędnym jest całkowita sprawność silnika wraz z filtrem DPF. Specjalistyczny serwis, który wykonywał mapowanie silnika  zawsze proponuje doprowadzenie motoru do pełnej sprawności, a w przypadku przebiegu zbliżającego się  do 300 tys. km (dla tego egzemplarza) - pan inżynier  stwierdził jedynie: "ten motor ma spory potencjał na kolejne długie przebiegi".

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / wymiana oleju, Shell Helix HX8 SAE 5W-30 ECT

Olejowe zawiłości - w przypadku tego silnika z filtrem DPF nie zaleca się jazdy na krótkich dystansach (dookoła komina). Kolejna sprawa to stosowanie olejów syntetycznych o niskiej zawartości popiołów, spełniających wymagania i aprobaty API SN, ACEA C3 np. Shell Helix HX8 ECT 5W-30 czy  Shell Helix Ultra ECT C3 5W-30 z technologią  Shell Active Cleansing (Technologii Aktywnego Oczyszczania).

Wielu właścicieli  BMW  szuka jeszcze innych olejów silnikowych, a  nawet dodatków olejowych, przekonują oni, iż najlepszy jest Motul czy Liqui Moly. Powiemy tak, fabrycznie silnik BMW jest zalewany olejem Castrol, ale ten oryginalny Castrol, to jest chyba tylko w Niemczech, w Polsce najczęściej elaborowany z rozlewni pod Łodzią. Jednakże, jeśli stosuje się olej zalecany przez BMW (SAE 5W-30, wraz ze specyfikacją  LL-04 long life lub inny spełniający wymagania BMW),  to bardziej istotną  sprawą jest jego częstsza wymiana niż wydłużenie okresów pomiędzy wymianami. Oleje typu long life, to tylko reklama producenta; przejechało sią na tym Audi, Volkswagen czy Renault. Zasada jest prosta – jak najczęstsza wymiana oleju silnikowego, nawet co 10-12 tys. km (a nawet co 6 tys. km w silnikach mocno wysilonych, turbodoładowanych).

Jeśli chodzi o dodatki do oleju to żaden z ekspertów firmy Shell nie chciał się wypowiedzieć na ten temat. Oleje są tak zestawiane, aby dodatki czyszczące, przeciwzużyciowe czy  modyfikatory tarcia spełniały wymagania konstruktorów danego silnika. Dlatego należy zabiegać, aby olej silnikowy posiadał specyfikację producenta.   

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Testowy armagedon pogodowy
Mieliśmy okazję sprawdzić tę jednostkę w różnych temperaturach, od -4 st. Celsjusza do +37 st. Celsjusza, podczas porywistych wiatrów i ulewnych deszczów.   Zawsze, powtarzamy, zawsze – mówiąc kolokwialnie – motor odpalał za pierwszym razem. Kolejna zaleta – nie kopci podczas uruchomienia, cyka jak cykady w przeboju Maanamu „Cykady na cykladach".

Nawiązując jeszcze do b. dobrych opon Goodyear trzeba dodać, że nawet na śliskiej nawierzchni, do tego w górach, sedan miał krótka drogę hamowania, bez uślizgów, aquaplaningu czy innych niespodzianek.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Filtr DPF  - nie wycinaj, ale zadbaj o ten element
Warto jednak zwrócić uwagę, przy ewentualnym zakupie na stan zapchania filtra DPF, jeśli sprzedający falandyzuje, nic nie wie o serwisie, etc.,  to musicie się liczyć z jego czyszczeniem. Koszt nie jest wysoki, zwykle zamyka się w kwocie 700-800 zł (na gotowo). Dostęp do filtra jest łatwy, demontaż i montaż niezbyt trudny (w przeciwieństwie do X3), a zadowolenie kierowcy i oddychanie pełną mocą  jednostki wysoce zadowalające.

Trzeba też wspomnieć, że wielu nowych właścicieli, którzy nie chcą mieć kłopotu z DPF-em, zwyczajnie go wycina. Podkreślamy, to jest nielegalne!

Jeśli stwierdzicie, iż końcówka rury wydechowej kopci, w jej czeluściach jest czarny osad, resztki oleju, do tego pali się pomarańczowa ikona na displeju wskaźników, to może zniechęcić potencjalnego kupca (można żądać obniżenia ceny). Niestety, filtry DPF/FAP czy dodatek płynu Ad Blue to nadal męczące, irytujące, często kosztowne motywatory utrzymania norm emisji spalin na poziomie Euro 6  (6d ISC-FCM).

Warto też zwrócić uwagę, podnosząc plastikową osłonę silnika i gumowy wkład, na ewentualne wycieki oleju napędowego, zwykle świadczy to o nieszczelności wtryskiwaczy lub ich zużyciu. To też nie jest droga naprawa, ale upierdliwa.

Zużycie paliwa, korekta mocy
Każdy właściciel nowego/używanego auta chciałby, aby jego maszyna była niezawodna, miała małą zachłanność na paliwo, a przy okazji drażniła sąsiadkę z bloku. To typowa megalomania, ale społeczeństwo polskie, przynajmniej ta męska część populacji lubi swoje cztery kółka. Aczkolwiek w dobie drogiego paliwa, Polacy muszą sobie jakoś radzić. Gaz LPG/CNG  już nie jest na topie, zostaje li tylko benzyna, ON, hybrydy i elektryki (dla najbogatszych). Na horyzoncie pojawia się  już wodór i ogniwa paliwowe fuell cell (Toyota Mirai, współpraca BMW i Toyoty w konstrukcji napędów wodorowych). Dziś, z punktu widzenia zużycia paliwa najoszczędniejszym medium jest olej napędowy, ale urzędnicy z Unii Europejskiej już obmyślili plan wykoszenia diesli z obiegu. Naszym zdaniem to błąd, zwłaszcza w kontekście  szybkiego przejścia na nowe paliwa. Zapotrzebowanie na elektryki maleje, co bardzo poirytował szefów koncernu Volkswagena, pomału rośnie w siłę wodór. Z kolei najnowsze diesle jeszcze nie pojadą do muzeum, jak to zapowiedzieli urzędnicy w Brukseli. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

I ten watek chcieliśmy rozszerzyć. Nie uwierzycie, przed modyfikacja silnik N47 spalał średnio 4,4-5,1 litra ON/100 KM. Podniesienie mocy w granicach zdrowego rozsądku, z podstawami fizyki, elektroniki i programowania  wskazuje, iż można wykonać mapowanie silnika  z podniesieniem mocy w zakresie do 30 proc. (i nieznacznym obniżeniem zużycia paliwa).  Warunek jest jeden: sprawny silnik, a  niemal 300 tys. przebiegu nie jest przeszkodą, to dopiero rozgrzewka dla BMW - tak orzekł wybitny specjalista z dieselchip.pl.  W przypadku korekty mocy  koniecznie musi być sprawdzony (a  w razie potrzeby)  wyczyszczony DPF. Serwis o którym przed chwilą mówiliśmy,  sprawdza zgodność napraw, stan licznika (a nawet procedury w kierunku jego cofania).  Wszystko to można sprawdzić, aby się nie okazało, że dany egzemplarz ma salonowy wygląd, a przejechane ponad 450 tys. km!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Hamownia obciążeniowa, chiptuning, elektronika samochodowa - firma z wieloletnią tradycją, jedna z najlepszych w Polsce...

Po podniesieniu mocy do 210 KM i momentu obrotowego (450 Nm/ 2378 obr./min), było 405,9/ przy  2416 obr./min)  jednostka napędowa wyraźnie jest elastyczniejsza, zdecydowanie zrywniejsza i szybsza (na niemieckiej autostradzie bez problemu osiąga 240 km/h). Co więcej, teraz pali,  co najmniej, o 0,4 l/100 km mniej. Do tej pory nowy motor  N47D20 (z rozrządem z tyłu, fabrycznie 184 KM; obecnie 210 KM)  zużył w terenie górzystym 4,1 l/100 km (Czechy, Kotlina Jeleniogórska, Dolny Śląsk).   Co ważne, podczas końcowych dni wakacji wymienialiśmy olej silnikowy, zaskoczenie totalne, nie trzeba było robić tzw. dolewek.  Kiedyś takim modelowym silnikiem była jednostka Nissana N16 1,5- litra 90 KM.  Należy tylko spytać konstruktorów Volkswagena, dlaczego  w jego popularnych modelach (nawet w instrukcji serwisowej jest zapis)  trzeba dolewać olej silnikowy; nawet na dystansie 1000 km!  

Czy warto zatem podkręcać moc silnika?
Wszystko zależy od kilku detali: stan silnika i jego oprzyrządowania, sposobu jazdy czy  celu jaki chcemy osiągnąć. Mówiliśmy wcześniej, że praktycznie każda jednostka BMW, szczególnie doładowana ma rezerwy w charakterystyce zewnętrznej silnika. W niektórych egzemplarzach można nawet przekroczyć te proponowane 30 proc.,  problem polega na tym, czy ekstremalne podnoszenie mocy nie spowoduje „przetrenowania”, jak u sportowców (np. polskich sportowców na Olimpiadzie w Paryżu). To – niestety – jest szkodliwe, a tak czuły mechanizm,  jak silnik Diesla z nowoczesnym systemem common rail nie toleruje ekstremalnego mapowania. Warto o tym pamiętać i cieszyć się długą i bezawaryjna jazdą sedanem BMW E90.

Warto tylko dodać, że wpływ na mniejsze zużycie paliwa ma także stan opon letnich. W naszym przypadku to nowiutkie GoodYear  Efficient Grip  205/55R16. Bardzo dobre, zrównoważone opony: etykieta na suchej nawierzchni B, na mokrej A, poziom hałasu B  69 dB.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.1 Zacler Czechy, fot.2 widok na Karkonosze z Przełęczy Okraj, fot.3 Twierdza Stachelberg Czechy, 4. wieża widokowa w Jańskich Łaźniach...

Co zostało wymienione?
Cóż, nie łudźmy się, że auto z przebiegiem niemal 300 tys. km to salonowa nówka, ale nie ma się co martwić na zapas. Zawsze w przypadkach wątpliwych,  braku udokumentowania poważnych działań naprawczych, szczególnie dotyczących: koła dwumasowego, sprzęgła (traktować, jako komplet), rozrządu, oleju w silniku – traktujemy te elementy (czynności) do wymiany w pierwszej kolejności.

W przypadku E90 sedan wymianie podlegało koło dwumasowe ze sprzęgłem Luk w ramach gwarancji Get Help. Niestety ubezpieczyciel traktuje sprzęgło czy klimatyzację,  jako element eksploatacyjny nie podlegający gwarancji. Owszem, wymiana dwumasy to dość droga naprawa, ale ubezpieczyciel faktycznie zwrócił poniesione koszty właścicielowi auta  (jak powiedzieliśmy bez sprzęgła), rozrząd już był wymieniony przed zakupem sedana. 

Jaka jest trwałość łańcucha rozrządu?
Globalizacja produkcji w ostatnich latach zdecydowanie pogorszyła jakość, trwałość czy możliwość napraw (bez specjalistycznych narzędzi i oprzyrządowania). Co więcej, wielu dziennikarzy motoryzacyjnych twierdzi, iż obecnie programuje się usterki (albo montuje się podzespoły nie podlegające naprawie tylko wymianie).
W starszych samochodach, produkowanych kilkanaście lat temu (jak opisywana "trójka" E 90/91, głównie po lifcie),  trwałość łańcucha rozrządu została poprawiona. Jednak trzeba pamiętać o tym, że jest ona zależna od kilku detali: sposób jazdy (szczególnie rolowanie asfaltu i hamowanie silnikiem wpływa wyjątkowo destrukcyjnie),  operowanie skrzynią biegu zgodnie z charakterystyką zewnętrzna silnika (obrazowa - nie jeździmy jak taksówkarze na 6 biegu przy prędkości 30-40 km/h), stosowanie oleju silnikowego wysokiej jakości (klasa jakości, specyfikacja BMW, wymiana oleju jak wcześniej określiliśmy, bez wydłużonych interwałów).  

 „W odpowiednich warunkach (opisanych wyżej) łańcuch rozrządu w BMW 3 E90/91 może pracować bez awarii nawet przez 500 – 600 tys. km przebiegu. A to oznacza, że wystarczy na cały okres eksploatacji samochodu" – czytamy fixmycar.pl

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot. 1 Karczma Gniewków Kostrzyca (dobra), fot.2 Siedlęcin (zabytkowa wieża z pocz. XIV wieku do zwiedzenia), fot. 3 pałac Kopice (a właściwie zabytkowe ruiny), fot.4  jedna z lepszych myjni w Jeleniej Górze  przy ul. Wolności (krótki czas mycia za 2 zł)...

Brzmi optymistyczne, ale w realnej eksploatacji już tak nie jest.  W ogłoszeniach kupna-sprzedaży samochodu zwykle sprzedający podaje wymianę rozrządu po 180-210 tys. km (warto zażądać fakturę na wymianę tego elementu). Ale przypomnijmy, że w starszym modelu E46 320d z pancernym silnikiem M47 150 KM, łańcuch rozrządu -  w redakcyjnym modelu – pracuje już 350 tys. km bez wymiany. Znamy jednak przypadki, że wymiana rozrządu w egzemplarzach E90 sedan była wykonywana znacznie szybciej (szczególnie przed liftem).

Jakie jeszcze inne usterki wyszły po 5- miesięcznym okresie użytkowania?
Nie było ich wiele, ale musimy wspomnieć o kilku z nich: klimatyzacja dwustrefowa (wymiana chłodnicy z czujnikiem ciśnienia), czyszczenie filtra DPF, naprawa rygla zamknięcia pokrywy silnika + elementy eksploatacyjne (klocki hamulcowe, tarcze, filtry, olej silnikowy).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Ocena  według portalu autocentrum.pl - BMW E90 sedan kupiłoby 86 proc. użytkowników ponownie, Audi A4 B7 81 proc., a  Mercedesa-Benz  C Klasy  W204 chciało kupić ponownie 83 proc. kierowców.

Nasza ocena - warto tylko dodać, że w kategorii części zapasowe BMW i Mercedes - Benz także rywalizują pomiędzy sobą, ale dostępność podzespołów jest - umówmy się - na telefon do szwagra w hurtowni motoryzacyjnej.  Audi mierzy najwyżej, drogie części, do tego kodowane, b. droga wymiana rozrządu w wersji 3.0 V6 TDI,  ale wykonanie detali najlepsze z tej prezentowanej trójki. Jeśli chodzi o trwałość rozrządu, to w topowej wersji Audi przebiegi (przy rzetelnym  serwisowaniu) rzędu 600 tys. km nie są odosobnione. Mercedes - Benz Klasy C także kręci długie przebiegi, nawet jeszcze wyższe  niż Audi, ale dla młodego, z żyłką driftera,  to nie jest ten wymarzony sedan. BMW ma zagorzałych zwolenników, mocno dynamiczne silniki, b. duże portfolio silnikowe (aczkolwiek 3- cylindrowe jednostki z system Valvetronic  nie są chlubą koncernu), a motor  3.0 Bi-turbo R6 (E83  286 KM) kilka razy z rzędu był wyniesiony na piedestał - Engine of the Year.*

Jak powiedzieliśmy wcześniej przebiegi 300-350 tys. km dla BMW 320d E90, przy regularnym serwisowaniu nie są misją niewykonalną. Zalet w tym sedanie jest więcej, znacznie więcej niż wad. Nie jest to auto dla zaawansowanego seniora, bo niska pozycja za kierownicą może być przeszkodą dla samego kierowcy, jak i jego partnerki. Jednocześnie uprzedzamy, że tak wyposażone auto (szyberdach, najmocniejszy silnik Diesla w tej pojemności silnikowej, z dwustrefową klimatyzacją i podświetleniem klamek - to wyjątkowo trudna sztuka do wyhaczenia (nawet na niemieckim rynku).

*/ Inżynierowie wykonali techniczne dzieło sztuki.  Silnik  M57 zdobył cztery razy z rzędu tytuł Engine of the Year w kategorii od 2,5 do 3,0- litra  w latach 1999–2002, a jego mocniejszy wariant z dwiema turbosprężarkami dwukrotnie w latach 2005–2006...

Zalety BMW E90 opisaliśmy  pierwszy materiale o tym sedanie. Dziś dodajemy:

  •  doskonale zawieszenie, responsywność układu kierowniczego, pozwalająca na sportową jazdę;
  •  bardzo dobre światła ksenonowe;
  •  świetne nawigowanie kontroler iDrive;
  •  całkiem znośny bagażnik;
  •  dobre wykonanie detali wraz z podłokietnikiem i uchwytami  na kubki (cup holdery z przodu i w podłokietniku z tyłu);
  •  moc silnika i gładka praca skrzyni biegów (6b. ręczna);
  •  znacznie lepsza odporność na korozję niż w przypadku E46;
  •  klapka pod korkiem spustowym oleju silnikowego. Nie jest prawdą, że trzeba zdejmować całą osłonę podsilnikową;
  •  tradycyjny bagnet do sprawdzania poziomu oleju;
  •  regulowana wysokość siedziska kierowcy;
  •  bardzo małe zużycie ON;
  •  elektrycznie  sterowany szyberdach;
  •  wskaźnik zmiany biegu;
  •  przycisk alarmowy 112 SOS;
  •  doskonała pozycja za kierownicą.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Wojanów, jeden z najpiękniejszych obiektów zabytkowych w Kotlinie Jeleniogórskiej. Tu zakończył się test długodystansowy BMW 320d E90...

Wady:

  •  brak miernika temperatury na displeju wskaźników;
  •  innych jeszcze szukamy.

 

- przeczytaj także:

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.