Suzuki Swift 1.2 Hybrid - zgrabny abstynent, mistrz oszczędnej jazdy

Nowy Swift nadal jest miejskim kompaktowym autem, aczkolwiek już bez diesla pod maską,  tylko z miękką hybrydą. Ulubieniec kobiet i właścicieli szkół jazdy, którzy potrzebują sprawnego, oszczędnego  auta, głównie do miasta. Ale nie tylko... Dziś sprawdzamy Swifta 1.2 Hybrid, którego użyczyła  ASD  Yama w Osielsku k. Bydgoszczy. Dziękujemy!

  fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Suzuki zawsze chodziło swoimi drogami proponując  kompakty o dopracowanych właściwościach, małej awaryjności i cenie nie wyczarowanej z kosmosu. Swift (ang. chyży, zwinny), produkowany na Węgrzech nic nie stracił na swoich atutach, w tym na jednostce napędowej potrafiącej zadowolić się oparami benzyny. Dziś to już miękka  hybryda o mocy 83 KM z bezstopniowym automatem udanie przenoszącym  111,8 Nm momentu obrotowego.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Niektórzy powiedzą, że ten model nie jest rewolucją tylko głęboką modernizacją udanego skądinąd modelu. Postaramy się wyłuskać najistotniejsze zmiany, które prowadzą do tego, że kompaktowe auto może być mistrzem oszczędnej jazdy. Pomimo prostej, nieskomplikowanej budowy, ma sporo zmian zarówno w środku, jak i pod maską silnika.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Hybrydowy napęd bowiem jest najprostszym przykładem tego, że nie trzeba konstruować drogich, skomplikowanych elektrowni hybrydowych, aby były alternatywą dla samochodów elektrycznych, które miały znieść z firmamentu dotychczasowe silniki benzynowe i Diesla. Niestety, to – jak na razie – nie udało się ani Volkswagenowi, ani Tesli, ani Hyundaiowi.
Dlaczego? tak naprawdę elektryków  nikt nie chce, wykorzystują to producenci z Chin przy biernej postawie Unii Europejskiej. To jednak zupełnie inny temat.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nie zawiedliśmy się na zwinnym Swifcie
Można narzekać i mówić o zachowawczej kresce nadwozia, ale tył Swifta wygląda naprawdę dobrze. Tylne drzwi już pozbawiono klamek kasetowych, stosując sprawdzone rozwiązania. Zmieniły się też reflektory przednie dodając tej sylwetce potrzebnego lansu, uzupełniono też przetłoczenia boczne linii nadwozia, ale zachowano tradycyjny sposób otwierania maski silnika (typowy, archaiczny pręt, którego szukają kolejni użytkownicy).

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Materiały i deska rozdzielcza wygląda modnie, aczkolwiek wszystkie potrzebne dodatki,  w tym obicia drzwi są nadal plastikowe; całość dobrze spasowana. Nad deska góruje panel multimedialny 9”, ale zachowano ręczne przyciski regulacyjne.  

Na wyróżnienie zasługują fotele przednie, ergonomiczne (i ortopedyczne można powiedzieć), choć regulowane ręcznie są wygodne i dobrze trzymają plecy i kark kierowcy i pasażera.  Obsługę multimediów można poznać w kilka minut, w tym Android Auto i Apple CarPlay. Nawigacja też jest dostępna (dokładnie pokazuje ograniczenia prędkości)  ale znamy lepsze. Inżynierowie nie zapomnieli o sprawnej klimatyzacji i ogrzewaniu (dosłownie, ciepło już wyczuwamy po kilku minutach),  gniazdach  USB — dwa typu B  i jedno typu C (zgodnie z unijną normalizacją).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kierowca zaś ma nadal tradycyjny panel wskaźników, niektórzy bardzo sobie to chwalą, inni wolą wodotryski. Wieniec kierownicy lekko spłaszczony u dołu, a skóra obszyta tradycyjnie (najszybciej, najtaniej, na okrętkę). To nie przytyk, tak ma także Audi, Toyota czy Nissan - nie stosują w większości modeli  profesjonalnej „kostki”.

Bagażnik ma typową, kompaktową pojemność 265 litrów, konkurencyjna Fabia dysponuje 330 l. Na zakupy w hipermarkecie starczy, na wyjazd np. na ferie trzeba dokupić box dachowy. Oparcia są dzielone asymetrycznie, natomiast podłoga nie jest wypłaszczona (po rozłożeniu oparć tylnych siedzeń).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Multimedia, bez oszczędzania na nowinkach technicznych 
Unia Europejska nakazała wyposażanie nowych pojazdów w nowinki dot. bezpieczeństwa, dotąd niestosowane w autach tak popularnych, jak Suzuki. Znajdziemy tu systemy ADAS (z monitorowaniem  zmęczenia, zaśnięcia kierowcy). System rozpoznaje znaki drogowe, co więcej, ostrzega o przekroczeniu prędkości. Lusterka mają system BLIS (czujnik martwego pola), światła z diodami LED (o zmroku przełączają się automatycznie), jest też sygnalizacja  o niezapiętych pasach bezpieczeństwa (dość głośny sygnał). Nie ma jedynie czujnika zawartości alkoholu w  wydychanym powietrzu przez kierowcę, ale to ma się wkrótce zmienić.

Słowa uznania za aktywny tempomat, działa nie gorzej niż w autach w klasie premium, jak również układ  utrzymywania pasa ruchu. Nie mogliśmy jedynie sprawdzić, jak Suzuki zachowa się, gdy znaki poziome pokryje warstwa śniegu.

Zawieszenie
Nadal z przodu typowy McPherson z tyłu zaś belka skrętna (pierwsze egzemplarze miały zawieszenie niezależne). Podczas jazdy – wprawdzie zbyt krótkiej – zawieszenie zestopniowano tak, aby komfort szedł w parze z bezpieczeństwem. Swift całkiem sprawnie wybiera nierówności, pokonuje  osiedlowe szykany, przejazdy kolejowe i tramwajowe z uśmiechem na ustach kierowcy.

Testowy Swift wyposażony był w opony Yokohama BluEarth ES 32 185/60R15, letnie, ale z klasy premium. Dobre, ciche, chwalone przez kierowców!

Silnik 3- cylindrowy, 1.2 Dual Jet mild Hybrid 
Pod maską najnowszej generacji pracuje motor benzynowy,  3-cylindrowy Z12E, o pojemności 1,2 litra współpracujący z układem hybrydowym SHVS (Smart Hybrid Vehicle by Suzuki). Podniesiono jej  sprawność cieplną sięgającą obecnie 40 proc., co przekłada się na dodatkową oszczędność paliwa (95 RON). Motor ma mniejszą  masę własną, dopracowany układ redukcji CO2, dodatkowo motor  produkuje większy  moment obrotowy przy najniższych prędkościach obrotowych.* 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

*/ W porównaniu z silnikiem K12D (montowanym w poprzedniej i nadal oferowanej generacji modelu Swift) wysoką efektywność paliwową osiągnięto poprzez optymalizację turbulencji w cylindrze (szybsze spalanie), zastosowanie pośredniego mechanizmu blokującego (w układzie VVT), zwiększenie stopnia przepływu zaworu EGR oraz montaż wahadłowego mechanizmu napinającego pasek osprzętu i elektrycznej pompy wody. Zmniejszono także emisję cząstek stałych poprzez ograniczenie niepełnego spalania, które może wystąpić przy wyższych ciśnieniach sprężania, a także użycie trójdrożnego katalizatora o dużej chłonności i filtra cząstek stałych GPF (filtr cząstek stałych benzyny). Silnik Z12E współpracuje z systemem mild Hybrid SHVS 12V przekształcającym energię kinetyczną (odzyskiwaną podczas zwalniania lub przy hamowaniu), która jest magazynowana w akumulatorze litowo-jonowym, zaś ISG (generator zintegrowany z rozrusznikiem) wspomaga silnik podczas przyspieszania.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Skrzynia biegów
Swift jest dostępny z 5- biegową skrzynia manualną, jak również z bezstopniowym automatem CVT. Oprócz pozycji D (Drive), N (Neutral), P (Parking), R (Reverse) ma pozycję L (Low).

L (Low)– w tym trybie zablokowany jest pierwszy bieg. Tryb ten służy do ruszania z obciążeniem np. z przyczepą lub na stoku, w głębokim śniegu  oraz do wolnej jazdy np. na parkingu lub w miejskim korku.

Jak działa? PO załączeniu pozycji D (jazda do przodu) kompaktowy Swift rusza płynnie, a połykanie kolejnych metrów widzimy na obrotomierzu, przy czym jazda jest płynna bez szarpnięć, typowego „przeciągania”, bez nadmiernego, często uporczywego dźwięku wieku przypisywanego tego typy przekładniom.
Czy skrzynia bezstopniowa (automatyczna) jest potrzebna przy tej pojemności solnika? Inżynierowie Suzuki orzekli twierdząco, w mieście to rzeczywiście się przydaje, co więcej, jest mocno przydatne dla osób z dysfunkcją układu kostnego (np. lewej nogi czy kolana).

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zużycie paliwa 
Gdy odbieraliśmy testowego Swifta (nie miał jeszcze 500 km na liczniku), poprzedni testerzy zanotowali zużycie paliwa na poziomie 13,4 l/100 km(!). Jak nam powiedział Michał Piwko - dyrektor salonu (najprawdopodobniej)  motor przechodził ścieżkę diagnostyczną w przysalonowym serwisie Yamy.

Już pierwsze połykanie  miejskich kilometrów pokazało, że silnik Z21E systematycznie i ochoczo reaguje na ecodriving. Średnie spalanie spadało dość szybko (ale nie liniowo) do poziomu 5,4 l/100 km. Ostatecznie komputer pokładowy pokazał  średnie zużycia paliwa Pb 95 -  4,4 l/100 km. Największe skoki zużycia paliwa są zawsze przy uruchamianiu (szczególnie na zimnym silniku), dlatego układ start-stop płynnie wyłączał pracę motoru, ale przy ponownym włączeniu już było słychać pracę 3- cylindrowej jednostki (na wskaźniku zużycie rosło o 0,2 l).  Stosując wspomniany ecodriving (przy mocno dodatniej temperaturze) można zejść poniżej magicznej liczby 4,0 l/100 km.

Tab.1

Wybrane dane techniczne Suzuki Swift 1.2 DualJet
mild hybrid 2WD 83 KM
 Skoda Fabia 1.0 MPI
1.0 80 KM 
silnik pojemność [ccm] 1197  997
silnik 3- cyl., 12V, dohc współpracujący z hybrydowym ukł. SHVS  3 cyl./ 12V, wolnossący, dohc  
max moc [KM] przy [obr./min] 83/5700  80/6300
maksymalny moment obr. [Nm] przy [obr./min] 111,8/4500  93/3700-3900
przyspieszenie od 0-100 km/h  [s] 11,9  15,5
prędkość maksymalna [km/h] 170  179
moc silnika el. [kW] 2,3  -
długość/szerokość/wysokość [mm] 3860/1735/1495  4108/1954/1459
promień skrętu [m] 4,8  5,2
rozstaw osi  [mm]/ prześwit [mm] 2450/115  2564
pojemność bagażnika [l]/ siedz. złożone [l] 265/ 980  380/1190
masa własna [kg] / ładowność [kg] 957 bez kierowcy/ 432  1047/ 529
skrzynia biegów aut. bezstopniowa CVT  manualna 5b.
opony 185/55R16 83V Yokohama
175/65R15
 185/65R15
hamulce P/T tarczowe/ bębnowe  
średnie zużycie paliwa Pb95 [l/100 km] 4,7/ test 4,4  4,8-6,1
pojemność zb. paliwa  [l] 37   40
cena [tys. zł] 86.900 promocja 84.900 Premium+
90.900 prom./ 88.900 Elegance
69.900 wersja 5MT promocja
 71.850 w. Essence
zalecany olej silnikowy Suzuki 0W-16 lub dopuszczalny SAE 0W-20 
lub 5W-30 Exstar R9000

 Motul 0W-20
 Castrol 0W-20
 emisja CO2 [g/km]  105  114


Od redakcji: dziękujemy Panu Michałowi Piwko, dyrektorowi salonu za użyczenie i przygotowanie Suzuki Swift 1.2 do redakcyjnego testu.

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.