Zakończony niedawno test redakcyjny najnowszego hitu ze stajni Citroëna C-Elysée 1.6 VTi przeprowadziliśmy w bardzo zróżnicowanych warunkach atmosferycznych. Na początku było ciepło, a nawet bardzo ciepło, jak na przednówek wiosny. Pod koniec marca mróz, śnieżyce i odwieczna walka drogowców z przywróceniem przejezdności na polskich drogach. Słowem spory bagaż doświadczeń. Model w najwyższej opcji wyposażenia Exclusive użyczył Citroën Polska.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Test na dystansie niemal 1200 km przebiegał, jak już powiedzieliśmy w skrajnie biegunowych warunkach. Mamy też własne opinie na temat znakomitych opon zimowych Michelin Alpine A4. W te właśnie oponki wyposażył sedana Autoryzowany Serwis Importera.
Amplituda temperatur zaskoczyła niemal wszystkich
Na początku marca huśtawka temperatur + 10 st. Celsjusza, nieco później już minus 6 st. w tej samej skali. Takiej pogodowej histerii chyba nikt się nie spodziewał. Citroen Polska ma jednak swoje procedury, do 31 marca stosuje opony zimowe i zimowe płyny eksploatacyjne w swoich samochodach. W wielu przypadkach, to troska o bezpieczeństwo, a nawet życie kierowców. Przypominamy, że ten budżetowy model dostarczany jest na różne rynki zbytu, również do Rosji, na Ukrainę, do Afryki Pn., a także na białostocką wieś określaną polskim biegunem zimna. Co to oznacza? Musi być strojony mocno uniwersalnie i zaopatrzony w markowe, ale popularne płyny eksploatacyjne (olej TOTAL SAE 5W-30).
Flagowy model C-Elysée produkowany jest w Vigo, Hiszpania i był testowany na dystansie ponad 2 mln km; w różnych warunkach klimatycznych, na różnej nawierzchni, słowem ekstremalnie. Jak doniosły nasze jaskółki, był sprawdzany także na obecność niemarkowych olejów o różnej (czytaj: nieznanej) lepkości.
No tak, powie Czytelnik, ale to nie zawsze musi być dobra wizytówka jednostki napędowej. Po rozmowach z panami z serwisu Citroena wiemy, że nie tylko polscy rolnicy – bo do nich trafi lwia część tego modelu – potrafią zalać silnik zarówno olejem o lepkości 5W-30, 10W-40 jak i zlewkami od… starego Ursusa. Podobno dawał radę, co oznacza iż jest nie do zajechania. Przypomnijmy, że kiedyś podobnie reklamowano jednostkę Toyoty Hilux 2.0D4-D, była niezniszczalna.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co stwierdziliśmy?
Najnowszy model faktycznie jest przygotowany do jazdy w trudniejszych warunkach, nawet na terenach popowodziowych (zmiana miejsca zaciągania powietrza do filtra), zarówno w wysokiej, jak i niskiej temperaturze. Aczkolwiek nie pochwalamy eksperymentowania z lepkością olejów silnikowych.
- Producent zapewnia pełną sprawność jednostki napędowej, wymaga jednak stosowania olejów syntetycznych. W naszym przypadku zalewamy motor olejem TOTAL 5W-30 - powiedział Mariusz Jasiński, szef parku prasowego Citroen Polska, Warszawa
Podczas testu nie zanotowaliśmy żadnej przykrej wpadki, co więcej, na śniegu sedan jest przewidywalny - jak wynik kolejnego meczu polskiej reprezentacji - choć podsterowny. Dużo uwagi poświecono wzmocnionemu układowi hamulcowemu (z tyłu bębny, co znacznie obniża koszty produkcji).
Świeża linia nadwozia
Pomimo widocznych cięć księgowych i zaplanowanych oszczędności, wyszło całkiem stylowe auto z bardzo dużym bagażnikiem. Nie ma się czego wstydzić, a 5-letnia gwarancja jest zwiastunem nowego trendu w stajni francuskiego producenta.
Niemal zawsze zadajemy to retoryczne pytanie w salonach Audi i Volkswagena. Skoro są takie dobre, wymiatają konkurencję w niemieckich rankingach, to dlaczego bossowie z Wolfsburga nie dają co najmniej 3-letniej gwarancji? Zwykle brakuje błyskotliwej odpowiedzi.
W środku nie siedzi się za karę, ale szału nie ma. Zresztą nie może być, skoro to produkcja budżetowa, do tego pamiętająca znacznie wcześniejsze trendy projektowania (deska rozdzielcza, skokowa regulacja foteli, rozkładanie tylnej kanapy, archaiczne sprężyny otwierania pokrywy bagażnika). Tylko czy to źle, w trudnych czasach motoryzacji?
Przypomnijmy, że dziś nikt nie wypomina np. Ładzie, iż jest tandetnie wykonana, bez szlifu (i podpisu) znanych projektantów. Pragmatycy mają jednak zupełnie inne zdanie. Nie potrzebują wodotrysków, tylko prostego i niezawodnego auta. Dokładnie takiego, jak Łada i nasz testowy bohater. Przypomnijmy jeszcze, że w podobnym tonie wypowiedzieli się księgowi z serbskich zakładów Fiata. Ostatnio znacznie obniżono cenę i przycięto niektóre wyposażenie Fiata 500L.
Nie popadajmy jednak w pesymizm. Projektanci stanęli na wysokości zadania. Fotele kierowcy i pasażera wyprofilowano z francuską fantazją (aczkolwiek skokowa regulacja oparcia trąci myszką), co więcej, dodano nawet system podgrzewania siedziska. Solidne materiały tapicerskie pokryły ergonomiczne fotele z niezbędną regulacją. Nie potwierdzamy za to krążącej, z ust do ust, dziennikarskiej informacji o braku dopasowania i zajęciu odpowiedniej pozycji za kierownicą. Jeśli komuś brakuje wodotrysków, to niestety powinien testować klasę premium, gdzie ceny rozpoczynają z przysłowiową „piątką” na samym początku. Wtedy można nawet puścić wodze fantazji o ocenić nawet dziurki w przednim zderzaku!
W drogę – śnieg, błoto, szuter to bułka z masłem
W Warszawie była prawdziwie wiosenna pogoda. Nasmarowana woskiem karoseria mieniła się grafitowym, perlistym odcieniem. Tradycyjny kluczyk, odmienne sterowanie otwieraniem siłowników okien (z pulpitu środkowego, jak w Suzuki), regulacja kierownicy w jednej płaszczyźnie, brak regulacji zakotwiczenia wysokości pasów bezpieczeństwa i dobra widoczność „do przodu” - to pierwsze wrażenie. Ważniejsze było drugie, bo mocno związane z temperamentem i kulturą pracy zawieszenia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | średnie zużycie paliwa 6,2 l/100km bez specjalnego tłamszenia silnika
No i teraz dostanie się drogowcom opłacanym z magistratu przez prezydenta Warszawy, Hannę Gronkiewicz-Waltz. Dziury, jak „Krajobraz po bitwie” Wajdy, sedan pokonuje sprężyście. Zawieszenie jest twarde, mocno sprężyste z cieniem należnego komfortu. To odpowiedz francuskich konstruktorów na polskie drogi, zwykle przypominające szwajcarski ser.
W sumie C-Elysée mile nas zaskoczył. Pomimo budżetowych niedociągnięć, silnik 1.6 VTi 115KM zadowolił się średnim spalaniem na poziomie 6,0-6,2 l/100 km. Jest przy tym dość elastyczny i całkiem żwawo zbiera się z niskich obrotów. Podczas pracy, słychać charakterystyczny sound czterocylindrowego motoru. Nie jest uciążliwy, ale rozpoznawalny.
Podkręcamy nieco obroty silnika...
Sedan jest podsterowny, ale łatwy do ogarnięcia, jak dobrze ułożony pitbull. Wystarczy muśnięcie akceleratora prawa stopą i po sprawie. Nieco gorzej radzi sobie stłumiony układ kierowniczy, z elektrycznym wspomaganiem. Nie jest bezpośredni, ale można się przyzwyczaić, a nawet polubić jak miłość ze szkolnej ławy.
Natomiast niemal wzorowo utrzymuje kierunek jazdy na wprost, nawet gwałtowne manewry podczas awaryjnego hamowania nie wytracają Citroena z równowagi, mknie jak drezyna po szynach (nawet na szutrze i wiejskich drogach). Nie jest to jednak model do szaleństwa i sportowych popisów podczas balansu w ostro ciętych zakrętach. Wspomniana podsterowność i lekki tył dają znać o sobie. Naszym zdaniem to idealne autko dla flot, szczególnie zrzeszających taksówkarską brać.
Oceniamy i punktujemy
Mankamenty, drobnej natury, nie psują dobrej opinii sedana. Jazda po śniegu i błocie pozostawia niezbyt lubiane przez pedantycznych kierowców ślady na pokrywie silnika, jego głowicy i plastikach. Warto podpowiedzieć producentowi, aby wzorem Skody (np. Rapid, Octavia) montował chociaż plastikową osłonę podsilnikową. To dodatkowe zabezpieczenie elementów gumowych, złącz elektrycznych i konektorów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | C-Elysee przed nowym, krytym stadionem żużlowym im. Mariana Rosego prezentuje się wybornie. Cx 0,31, średnica zawracania tylko 10,7 m (Skoda Rapid 10,9 m)
Nieco punktów odejmą też specjaliści od crash testów za zintegrowane zagłówki tylnej kanapy. Pod pokrywą silnika i klapą bagażnika nie ma nawet centymetra maty wygłuszającej, to drobiazg, ale potrafiący uszczknąć nieco z podziałki sonometru.
Ocena pokładowego systemu audio będzie pozytywna. Aczkolwiek nie jest to radioodtwarzacz audiofilski, z dobrą sceną i przyzwoitym basem. Projektanci poszli nieco na skróty, ładując najtańsze głośniki średnio-wysokotonowe na pasie podszybia. Dawno, dawno temu,tak projektowano. Dziś, każdy głośnik w samochodzie ma swoje miejsce, a nawet podkładki dystansowe z rezoteksu. Tak robi Bose, Beats Audio (Fiat 500L), Tesla, jak również znaczna większość jeszcze bardziej renomowanych firm. Tylko znów dochodzimy do warunków brzegowych – ceny naszego sedana. To mniej więcej tak, jakbyśmy chcieli, aby polski sprinter pobił rekord Usaina Bolta na 100 metrów. Nawet, jakby ministra Mucha dała wszystkie pieniądze z olimpijskiego budżetu, to po raz kolejny stawałaby na dywanik u premiera Tuska.
Bardzo często C-Elysee jest porównywany ze Skodą Rapid, niektórzy ortodoksi twierdz iż niesłusznie. Mówiąc o cenie, to Citroën i Skoda reprezentują różne szkoły budowania samochodów budżetowych. Rapid jest dopracowany w każdym calu, ale nie rzuca się w oczy, jak Eva Longoria na Festiwalu Filmowym w Cannes. Z kolei styliści z Europejskiego Centrum Designu PSA postawili na funkcjonalność sedana i niskie koszty produkcji.
Wyposażenie – to co niezbędne
Księgowi przycięli koszty do akceptowanego poziomu przez Polaków. W podstawowym wyposażeniu Attraction znajdziemy: ABS+ BAS+ESP, poduszkę posażera + kierowcy, poduszki boczne, felgi stalowe z oponami Michelin 185/65R15, pełnowymiarowe koło w bagażniku, reflektory do jazdy dziennej, szyby przednie sterowane elektrycznie, komputer pokładowy, instalacje do montażu radioodtwarzacza, immobiliser, centralny zamek sterowany polotem, tylną kanapę dzielona 60:40, regulację wysokości fotela kierowcy. Niestety w podstawowym wyposażeniu brakuje klimatyzacji, występuje seryjne od wersji Ecxlusive (z wyświetlaczem).
Ocena redakcji:
- nadwozie 5,5/6 pkt.
- silnik 5,5/6
- skrzynia biegów 5/6
- wnętrze 6/6
- zawieszenie 5/6
- układ hamulcowy 6/6
- układ kierowniczy 5/6
- układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
- bezpieczeństwo 5,5/6
- wyposażenie 5,5/6
- gwarancja 6/6
- strona www. 5,5/6
RAZEM: 66,5 pkt./72 możliwych
Zalety: świeży design, mocne i dopasowane do polskiej rzeczywistości zawieszenie, zrywny i całkiem oszczędny silnik benzynowy, wystarczająca ilość miejsca w środku, gigantyczny bagażnik, staranne zabezpieczenie antykorozyjne, bardzo dobra cena i gwarancja
Wady: brak regulacji (wysokości) mocowania pasów bezpieczeństwa, zintegrowane tylne zagłówki, chropowata skrzynia biegów, niebezpośredni układ kierowniczy, archaiczne (ale spełniające swoje zadanie) mocowanie pokrywy bagażnika
| Wybrane dane techniczne | Citroen C-Elysee 1.6 VTi |
Skoda Rapid 1.2 TSI |
Chevrolet Aveo |
Dacia Logan 1.2 16V eco2 |
| pojemność skokowa silnika [ccm] | 1587 | 1197 | 1598 | 1149 |
| rodzaj silnika |
4 cyl., wolnossący, 16V |
4 cyl., turbo, 16V | 4 cyl. wolnossący 16V | 4 cyl., wolnossący 16V |
| moc [KM] przy [obr./min] | 115/6050 | 105/5000 | 115/6000 | 75/5500 |
| moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] | 150/4000 | 175/1550-4100 | 155/4000 | 107/4250 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 10,3/10,2 test | 10,3 | 11,3 | 14,5 |
| prędkość maksymalna [km/h] | 188/191 test | 195 | 189 | 156 |
| długość /szerokość/wys. [mm] | 4427/1748/1466 | 4483/1706/1461 | 4399/1735/1517 | 4347/1733/1517 |
| skrzynia biegów | 5 biegowa ręczna | |||
| ładowność [kg] | 435 | 535 | 475 | 555 |
| rozstaw osi [mm] | 2652 | 2589 | 2525 | 2630 |
| długość drogi hamowania [m] | 39,1 | b.d. | b.d. | b.d. |
| prześwit [mm] | 137 | 143 | 125 | b.d. |
| masa własna [kg] | 1090 | 1175 | 1162 | b.d. |
| średnica zawracania [m] | 10,7 | 10,9 | 10,09 | 11,1 |
| rozmiar opon | 185/65R15 Michelin Alpine A4 |
185/60R15 | 205/55R16 | 185/65R15 Continental |
| pojemność bagażnika [ddm] | 506 | 550/1490 | 502 | 510/1257 |
| średnie zużycie E95 | 6,5/6,2 test | 5,4 | 5,9 | 5,9 |
| emisja CO2 [g/km] | 149 | 129 | 139 | 136 |
| gwarancja | 5 lat | 2 lata | 3 lata | 3 lata |
| cena [tys.zł] | 54.600 Ecxlusive |
54.950 Active |
55.490 | 28.900 Access 36.400 Laureate |
| zalecany olej | SAE 5W-30 TOTAL | 5W-30 Mobil | 5W-30 Mobil | 5W-40 Elf |
| koszt pierwszej obsługi gwarancyjnej | 820 zł | b.d. | b.d. | b.d. |
Podsumowanie: C-Elysée to budżetowy sedan ze wszech miar interesujący, łączy udanie solidność i elegancję nazwaną przez PSA „Créative Technologie”. Oprócz świeżej linii nadwozia sedan oferuje znane, oszczędne silniki, sporo miejsca w środku i ogromniasty bagażnik. Jednak największą jego zaletą pozostaje dobrze skalkulowana cena - 38.900 zł (poprzednia 39.900 zł) i 5-letnia gwarancja. Słowem, sztukę uwodzenia Citroën przeszczepił już w genach przodków. Słynny Fantomas nie widział innych modeli w swoim garażu, a gen. de Gaulle zawdzięcza tej marce życie.
Naszym zdaniem to bardzo dobra propozycja dla oszczędnej rodziny, a taksówkarze też będą zadowoleni. Jest przy tym nieskomplikowana technicznie, nie rujnuje domowego budżetu, zaprojektowana w sam raz na trudne czasy.
Autor: Krzysztof Golec, autoflesz.com
{nice1}







