Lexus to marka mocno osadzona w klasie Premium, ostatnio jej styliści zaczynają też projektować niebanalne, rasowe limuzyny (a także kompaktowe SUV-y np. CT 200h, NX 200t, NX 300h). Dla bardziej wymagających również z pakietem F Sport i pierwszym, 4-cylindrowym motorem turbodoładowanym. To jednak ostatnie, światowe premiery na Salonie w Pekinie. Dziś limuzyna, którą mogliśmy - dzięki Lexusowi Polska, po raz drugi bliżej poznać. Oto w całej okazałości – Lexus GS 450h.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Nowy Lexus GS 450h debiutował na Frankfurt Motor Show 2011. Ostatnio był jedną z najciekawszych propozycji stoiska Lexusa na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Ilość upakowanych nowości, jak również wyrafinowane zawieszenie zasługują na kolejną przygodę z tą ekskluzywną marką. I nie chodzi już o technikę hybrydowa, z którą Lexus mocno wyszedł przed szyk niemieckiej konkrecji.
- Nowy GS 450h, podobnie jak LF LC łączy w sobie najnowocześniejszą technologię i wyraziste kształty, aby jeszcze lepiej połączyć kierowcę z samochodem. Czyste linie sedana podkreślają ruch, tworząc charakterystyczny wygląd tej wyrafinowanej limuzyny - powiedział Mark Templin, wiceprezydent Lexusa
Przypomnijmy, że jeszcze parę lat temu dziennikarze z kilku znanych na rynku polskim czasopism głosili dość ciekawa teorię, iż hybrydy nie mają racji bytu. Dziś zmieniają zdanie, a takie koncerny jak: Mercedes-Benz, BMW czy Hyundai powielają to, co japoński koncern wymyślił już kilka lat temu. Wprawdzie do testu dostaliśmy wersję bez pakietu F Sport (skóra „czerwień granatu”, czarna podsufitka, listwy progowe F Sport, wieniec kierownicy + drążek zmiany biegów pokryty delikatną skórą, czesane aluminium, logo F Sport na wieńcu kierownicy), to jednak w. Prestige wyzwala dodatkowy poziom dopaminy i niewyobrażalny poziom komfortu.
Nowa linia nadwozia jest wyrazista, choć nadal klasyczna
Shigetoshi Miyoshi, główny inżynier projektu miał trudne zadanie. Musiał pogodzić wodę (czytaj: klasyka) z ogniem (wizja młodych stylistów). Stąd linia nadwozia niemal konserwatywna, ale grill zmieniono nie do poznania. Młode wilki, nadały nieco więcej drapieżnego stylu, wyrazisty grill przypominający plaster miodu afrykańskiego roju pszczół i wiele świeżości wnętrza. Z kolei księgowi niczego nie spaprali.
Pomimo niskiego zwisu przedniego i tylnego zderzaka ze światłami wykonanymi w technologii LED nie zdarzyło się nam, aby chociaż zarysować metalizowany lakier na dość wysokim krawężniku. Najazd należy wykonywać dość ostrożnie (niskoprofilowe opony zimowe Bridgestone Blizzak 235/45R8), co z pewnością ocali lekkie felgi przed uszkodzeniem. Dodajmy, iż na wyposażeniu są jeszcze opony o kolubryniastym rozmiarze 265/35R19.
Wlot powietrza, zwłaszcza dolna jego część jest ogromna, w czasie jazdy wciąga powietrze jak skrzela rekina. Technologię tę próbował z powodzeniem BMW Sauber jeszcze wtedy, gdy Robert Kubica był kierowca Formuły 1. Ortodoksi zarzucają Lexusowi, iż jest klasyczny jak Bentley, prestiżowy jak Audi i wyrafinowany jak BMW. Może tak jest w rzeczywistość, choć w innej kolejności - my twierdzimy jednak, iż zaszedł znacznie dalej niż konkurencja. Niemiecka poprawność w klasie Premium czasem nudzi, jak dominacja Novaka Djokovica w ATP World. Jeśli chodzi o japońską markę, to jest coraz ciekawsza i mocno prestiżowa.
Pierwsze kliknięcie drzwiami
Już pewnie wiecie co chcemy powiedzieć, rzeczywiście pierwsze trzaśnięcie przypomina kliknięcie markowego dżojstika. Nawet Stevie Wonder nie pomyli tej limuzyny z żadnym innym niemieckim sedanem. Jednym słowem klasyka w najlepszym opakowaniu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Fotele to raj dla sybaryty zakochanym w luksusie filmowego Carringtona. Wszystko reguluje się elektrycznie, jest nawet wentylacja siedzeń, antyalergiczna skóra i dopasowujące się zagłówki. Można jeszcze tak wymieniać po kolei przybytki luksusu, powiemy jednak - czego nie ma. No cóż – nadal nie ma wodotrysku i… złotych klamek. Ale jak śpiewają nasze jaskółki wszystko jest możliwe; jeśli tylko szejk Kataru złoży takie zamówienie sama Megan Yong z Filipin (Miss World 2014) zawiezie limuzynę do pałacu władcy.
Hybrydowy napęd
Serce to hybrydowy napęd Lexus Hybrid Drive, czyli połączenie motoru iskrowego o pojemności 3456 (pracującego z obiegiem Atkinsona) z silnikiem elektrycznym o mocy 140 kW. Oba źródła napędu sprzęgnięto układami dopasowującymi i falownikiem produkują aż 345 KM. Napęd przenoszony jest klasycznie na oś tylną (system RWD). Przypomnijmy, że we flagowcu LS 600h napędzane są obie osie, a rozkład momentu może być sterowany w szerokim zakresie.
Model GS 450h mieliśmy przyjemność testować już podczas pierwszej polskiej prezentacji w Pałacu Odrowążów „Manor House”. Już wtedy wywołał odruch niebywałej ciekawości i posmak wyrafinowania. Obecnie mogliśmy go testować w zimowych warunkach, gdy temperatura powietrza rzadko przekraczała + 2 st. Celsjusza. Duża moc, spora masa nie wpływają negatywnie na „czucie” tego hybrydowego potworka. Dlaczego? Bo kierowca ma do wybory cztery tryby pracy (każdy świeci się innym kolorem na displayu):
- EcoMode (świetny podczas śnieżnych anomalii, do tego małe zużycie paliwa, wystarczający w mieście dla prezesa banku);
- Normal (tzw. tryb Blacke’a Carringtona, podświetlany na niebiesko);
- Sport S (radość z jazdy, twardsze zawieszenie);
- Sport S+ (ogień, mocno-twarde zawieszenie, dreszczyk emocji, doskonałe czucie układu kierowniczego, dezaktywacja ESP).
Tryby SPORT S lub SPORT S+ uzyskują rasowy czerwony kolor, co więcej, zamiast hybrydowego wskaźnika mocy wskakuje obrotomierz. Świetnie to wygląda, jeszcze lepiej funkcjonuje. Ten sposób afirmowania walorów dynamicznych widzieliśmy w ostatniej wersji Kia pro cee’d GT. Też nam się podobało, przy okazji - elektronika już jest niemal doskonała.
- Lexus ma jeszcze oddzielny tryb SNOW, co znacznie ułatwia jazdę zima, podczas ruszania na podjazdach, czy podczas testowej jazdy tzw. test łosia – powiedziała Monika Małek, szefowa PR Lexus Polska
Warto dodać, iż komputer ECU pomaga kierowcy w pracy, czasem wyprzedza jego myśli. Jak to robi? Całkiem inteligentnie, otóż gdy jeździmy w trybie ECO, zarówno klimatyzacja, nawiewy oraz ogrzewanie siedzeń można zoptymalizować. Co więcej, skrzynia E-CVT - oczywiście sterowana elektronicznie – tak dobiera przełożenia, aby zoptymalizować dynamikę jazdy pod kątem zużyciem paliwa. Wszystko jest pod kontrolą elektroniki, ale zdrowego rozsądku, przewidywania, a także… z myślenia za innych użytkowników drogi nikt nie zwalnia.
Jazda w trybie SPORT+ to ostra jazda, łącznie z kontrolowanymi uślizgami i bezpośrednim układem kierowniczym. Przyjemnie się patrzy, jak nasz testowy Lexus odjeżdża spod świateł bez rolowania asfaltu, pisku opon, a wszystko poniżej 6 sekund. Turbodoładowane zabawki czy napompowane niemiecką poprawnością GTI, a właściwie ich kierowcy, z rezerwą podchodzą do Lexusa. Moc i kultura oddawania momentu obrotowego w całym zakresie zasługuje na kolejną diamentową gwiazdkę.
Elektryczny mezalians
Wspomnieliśmy o Ortodoksach, mających w głębokim poważaniu napędy elektryczne, zdaniem tzw. ekspertów nieperspektywiczne. Otóż Lexus potrafi przejechać dystans 2 km tylko na akumulatorach wodorkowo-niklowych (łączna s.e.m. wynosi 650 woltów). Nie musimy podpowiadać, iż robi to bezszelestnie, niemal bez wibracji (można położyć szklankę z woda na pokrywę silnika), nie wydziela trujących substancji do atmosfery.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ średnie zużycie paliwa 7,1 l/100km
Jeśli wszystko jest w porządku z napędem, a inaczej być nie może - bo komputer na bieżąco sygnalizuje drożność sieci CAN – to powyżej 64 km/h do akcji wkracza pomocnik – jednostka benzynowa z wtryskiem bezpośrednim D-4S (podwójne fazy rozrządu VVT-i), V6 24V. Kompan do tańca i różańca, jeśli trzeba potrafi tak dodać „pałeru”, że kierowca wciskany jest w fotel. Spontaniczność na depnięcie pedały akceleratora jest podobna do tej, jaką mieliśmy przy próbie Yamahy Fazer 1000. Trzeba uważać, aby nie wypaść z siodła.
Wersja F Sport
Testowy model bez pakietu F Sport jest bardziej ucywilizowany, nastawiony na komfort i bezpieczeństwo. Wcześniej w „Manor House” mogliśmy wypróbować wersję sportowa. W trybie SPORT+ zmienia się charakterystyka układu napędowego, wspomniane wspomagania układu kierownicy, jak również systemu zintegrowanego zarządzania dynamiką pojazdu VDIM - to po pierwsze.
Po drugie układ VDIM jest w fazie z układem czterech kół skrętnych LDH ( Lexus Dynamic Handling System). Co to daje? Zaglądamy do naszej wirtualnej pamięci - układ LDH zbiera dane z kilku czujników np. prędkość, kierunek jazdy, preferencje kierowcy. Później oblicza dane i przekazuje sygnał do sterowników wypracowujących wyliczony kąt skrętu. Powiecie, że to bajka. Wcale nie, taki jest najnowszy Lexus GS 450h.
Zawieszenie – George Pullman nie wymyślił nic lepszego
Powiecie, że porównania z pulmanowskim zawieszeniem… wagonu, to niemożliwe. Cóż, niemożliwe to porównać mrówkę ze słoniem. Prawda jest taka, iż od czasów amerykańskiego przemysłowca i wynalazcy jednocześnie nie wymyślono nic bardziej komfortowego. Dziś jednak bujanie, jak w zabytkowym Cadillacu samego Al Capone nie jest wskazane. Teraz musi być nutka sportowej agresji i zapas bezpieczeństwa.
Jak to zrobić? Z tym może być problem, jak z innym, słynnym Cadillakiem Fleetwood Jozefa Piłsudskiego, którym już 11 listopada pojedzie sam prezydent Komorowski. Nie przesłyszeliście się, jedna z firm ubezpieczeniowych sponsoruje renowacje tego cuda techniki, z pancernymi szybami, dla Kancelarii Prezydenta.
W przypadku testowej limuzyny, z pomocą przychodzi jednak elektronika i pneumatyka, która zajmuje się nastawami sztywności. Pomaga w tym układ korekcji sztywności zawieszenia AVS (Adaptive Variable Suspension) śledząc nawierzchnię drogi, układ kierowniczy i hamulcowy, przesyłając odpowiednie koordynaty do głównego komputera. Ten z kolei optymalizuje nastawy amortyzatorów do uśrednionych „upodobań” kierowcy. Lexus GS 450h jest przewidywalny, praktycznie neutralny i zjawiskowo wyciszony.
Kolejna jego zaletą jest bagażnik, rzecz jasna w segmencie hybrydowych limuzyn. Dotąd nawet użytkownicy LS 600h narzekali na małą powierzchnię załadowczą. Tym razem nawa konstrukcja wielowahaczowego zawieszenia, z tyłu, pozwoliła rozwiązać problemy logistyczne do… 465-566 ddm (w zależności od wyposażenia. Zwracamy też uwagę na najniższy promień skrętu w klasie Premium, tylko 5,3 m (dzięki rzedniemy zawieszeniu typu double Wishbone).
Plusy ujemne
Księgowi raczej nie posłuchali inżynierów i postawili na Art déco. Zatem w czym problem? Perfekcja wykonania przedmiotu użytkowego – owszem - aczkolwiek połączenie różnych materiałów wieńca kierownicy (śliskie drewno i skóra) – niekoniecznie. Ponadto skrytka na drobiazgi pasażera nie jest spasowana tak dokładnie, jak w niemieckiej konkurencji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ największy w tej klasie ekran TFT 12,3 cala, wyświetlacz można podzielić na dwie sekcje, doskonały equalizer
Dziennikarze narzekali też na słynny sterownik Remote Touch, wymyślony nieco wcześniej przez BMW i Audi, jak również dżojstik wprowadzania danych wejściowych do nawigacji satelitarnej. Naszym zdaniem, to kwestia przyzwyczajenia, po kilku treningach można wrzucać nawet granaty w czasie jazdy (ale nie polecamy). Z kolei 12,3-calowy ekran TFT jest genialny, wręcz intuicyjny i czytelny. Już na widok analogowego zegara wykonanego w technologii LED poprawia się humor, tego nie dostaniecie w klasie kompaktów, w pakiecie za dopłatą.
Naszym zdaniem dopracowania wymaga system Night Vision. Pionierskie rozwiązanie zapoczątkowane przez Volvo, już na przedpremierowym pokazie zastrajkowało. Volvo uderzyło w przeszkodę. Nie wiemy, jak to wygląda w najnowszym "geesie", gdyż nie skupialiśmy się na dokładnym sprawdzeniu tego systemu nocą.
Układy bezpieczeństwa
Nie za darmo Lexus dostał 5 gwiazdek od Euro NCAP. Upakowano tu szereg układów z najwyższej półki dostępnych tylko w klasie Premium. Opisywanie wszystkich zajmuje niemal 500 stron drobnego druku pokładowej instrukcji obsługi. Wymieńmy jednak najważniejsze:
- system zmiennych przełożeń układu kierowniczego VGRS (tylko w wersji F Sport),
- aktywny tempomat,
- system czujników ciśnienia w oponach TPWS / z oddzielnym wyświetleniem (tylko w wersji Prestige),
- system kierowania kół tylnych DRS (tylko wersja F Sport),
- system ochrony przedzderzeniowej APCS (opcja),
- system monitorowania martwego pola BSM,
- projektor licznika HUD (tylko wersja F Sport i prestiże),
- system wspomagania jazdy w nocy Lexus Night View (opcja).
Szczególnie polecamy
Jest kilka takich opcji na pokładzie nowego "geesa". Jedną z takich nowinek jest wskaźnik HUD na przedniej szybie. To, iż wyświetla się prędkość wie już każdy użytkownik nawet Skody Superb, inżynierowie Lexusa dołożyli jeszcze podstawowe informacje z nawigacji (np. strzałki skrętu czy zajmowanie pasa ruchu, obroty silnika).
Wspominany wcześniej ekran TFT 12,3 cala podzielono na strefy, teraz można przeglądać plan miasta, jak również pozostać w bezpośrednim kontrakcie z koordynatami systemu audio firmy Mark Levinson. Swoją drogą 17 głośników z najwyższej półki, nowoczesny korektor graficzny, do tego twardy dysk dają sporą kolekcję możliwości. Posłuchajcie, jak dynamicznie odtwarzany jest „Soldier of Fortune” Deep Purple czy „Whiter Shade of Pale” Procol Harum a zmienicie zdanie o gigantach rocka.
Wspomnieliśmy wcześniej, iż nowy Lexus GS 450h może być wyposażony w system zaawansowanej ochrony przedzderzeniowej APCS. Dochodzi tu jeszcze funkcja śledzenia zmęczenia kierowcy. Fakt, to było już w we flagowym modelu LS 600h/600hL. Owszem, ale teraz układ działa o wiele lepiej, identyfikuje nawet utrzymania pojazdu na pasie ruchu LKA. Jeśli dodamy fantastyczne wykonanie (sprawdzone w praktyce) adaptacyjnego tempomatu ACC - nasz pojazd zatrzymuje się gdy auto poprzedzające np. awaryjnie zahamowało.
Ocena redakcji:
- nadwozie 5,5/6 pkt.
- silnik 6/6
- skrzynia biegów 6/6
- wnętrze 6/6
- zawieszenie 6/6
- układ hamulcowy 6/6
- układ kierowniczy 6/6
- układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
- bezpieczeństwo 6/6
- wyposażenie 6/6
- gwarancja 6/6
- strona www. 5,5/6
RAZEM:71 pkt./72 możliwych
Podsumowanie: poważna konkurencja dla BMW, Audi, Mercedesa i Volvo. Jakość wykonania, mnogość personalizacji, wybór pakietów kosztuje, ale nie jest to wydany grosz na niepotrzebne wodotryski. Indywidualny design wersji F Sport jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju, również wersja Prestige, choć pozbawiona akcentów sportowych, podkreśli prestiż i indywidualne cechy swojego właściciela; najczęściej szacownego pana prezesa, dyrektora holdingu czy właściciela kliniki chirurgii plastycznej.
Jeśli szukacie prestiżowego środka transportu o mistycznej bezawaryjności, 10-letniej gwarancji na akumulatory hybrydowe, podwyższonej gwarancji na układ hybrydowy i pneumatyczne zawieszenie to Lexus będzie bardzo dobrą propozycją na dłużej.
| Wybrane dane techniczne |
Lexus GS 450h V624V |
BMW Active Hybrid5 |
Mercedes -Benz E300 Bluetec Hybrid |
| pojemność silnika [ccm] | 3456 | 2979 | 2143 |
| silnik, ilość cylindrów/zaworów |
V6/24V, wolnossący. WB benzyny, Atkinson, |
R6/24 twin turbo, WB benzyny |
R4, bi-turbo, WB Diesel |
| napęd |
hybrydowy szeregowo-równoległy |
hybrydowy równoległy |
hybrydowy równoległy |
| moc [KM] przy [obr./min] | 292/6000 | 306 | 204/4200 |
| max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] | 352/4500 | 400/ 2000-5000 | 500 Nm/1600-1800 |
| silnik elektryczny moc [kW] | 140 | 39 | 20 |
| max moment [Nm] | 275 | 250 | |
| moc maksymalna napędu hybrydowego [KM] | 345 | 340/5800 | |
| prędkość max [km/h] | 250 | 250 | 240 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h | 5,9/5,8 test | 5,9 | 7,5 |
| skrzynia biegów |
E-CVT z łopatkami |
8 biegowa aut. | 7G Tronic Plus |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4850/1840/1455 | 4907/1860/1464 | 4868/1854/1470 |
| rozstaw osi [mm] | 2850 | 2968 | 2874 |
| masa własna [kg] | 1855-1910 | 1925 | 1845 |
| pojemność bagażnika [ddm] | 465-566 zależy od wersji | 375 | 505 |
| pojemność zbiornika paliwa [l] | 66 | 67 | 59 |
| promień skrętu [m] | 5,3 | 5,62 | |
| zawieszenie p/t |
doble wishbone wielowahaczowe |
niezależne wielodrążkowe
|
|
| rozmiar ogumienia |
225/50R17 w.Eco 235/45R18 w.Prestige |
225/55R17 97W | 225/55R16 |
| emisja CO2 [g/km] |
125-137 |
149-163 | 109-111 |
| współczynnik oporu powietrza Cx | 0,27 | ||
| zużycie paliwa miasto/średnie/trasa [l/100km] |
6,5/5,9/5,4 średnie 7,1 test |
6,7/7,2/7,0 | średnie 4,3 |
| cena [tys. zł] |
253.200 w.Eco |
61.845 dol. | od 39.634 funtów |
| gwarancja |
5 lat na napęd |
2 lata | 2 lata |
Zalety: klasyczna kreska nadwozia, komfortowe zawieszenie, dbałość o bezpieczeństwo (5 gwiazdek Euro NCAP), zaawansowana skrzynia automatyczna E-CVT, skuteczne hamulce, krystalicznie czysty odbiór systemu audio Mark Levinson z systemem DAB, zaawansowane technologie, możliwość jazdy w systemie EV, doskonałe wyciszenie pracy silnika, 10 lat gwarancji na akumulatory hybrydowe + 5 lat na zespół Lexus Hybrid Drive, skuteczne hamulce, największy ekran TFT 12,3 cala, dokładne zabezpieczenie antykorozyjne
Wady: opcja Lexus Night View jeszcze nie jest doskonała, przełącznik kierunkowskazów nie zawsze wraca do pozycji neutralnej, innych ciągle szukamy...
- przeczytaj:
- Polska premiera - Lexus GS 450h
- Nowy Lexus GS 450h - hybrydowe szaleństwo, koniec ery silnika Diesla?
- Lexus polska - to był doskonały rok
redakcja autoflesz.com
{nice1}