Najnowsza Toyota C-HR z nowym, mocniejszym napędem hybrydowym, właśnie weszła do oferty w polskich salonach. Od debiutu w 2016 roku jest jednym z najlepiej sprzedających się modeli w portfolio Toyoty. Mogliśmy przetestować tego crossovera w najwyższej wersji wyposażenia Selection (nieco droższa jest jeszcze Selection Orange) dzięki ASD TOYOTA-Bednarscy w Toruniu. Dodajmy na wstępie, że ze względu na wprowadzone obostrzenia przed pandemią SARS-CoV-2, każdy model Toyoty jest teraz chemicznie zabezpieczany (odkażany) przed koronawirusem, a park modeli testowych mocno ograniczony. Nie zaleca się także, aby w pojeździe siedziały inne osoby towarzyszące.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Szanujemy to. W samym salonie także zmiany związane z bezpieczeństwem nie tylko pracowników, ale także klientów. Salon pracuje w normalnych godzinach pracy, ale obowiązuje tu rotacyjny system dyżurow. Jak powiedział pan Maciej Bednarski, szef działu handlowego, odczuwalny jest spadek zakupu nowych modeli, ale dotyczy to wszystkich salonów w Polsce. Centrala Toyoty, jako jedna z pierwszych podjęła decyzję o odkażaniu pojazdu przekazywanego kolejnemu użytkownikowi do jazdy testowej, wprowadziła też sprzedaż internetową (i opiekę doradcy handlowego). Później tą drogą poszli inni (BMW, Volvo, Mercedes-Benz czy Audi).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Musieliśmy o tym napisać, bo to ważny element w systemie sprzedaży, szczególnie w tych bardzo trudnych warunkach pandemii. Mamy nadzieję, że podobnie myślą politycy, sam prezes Kaczyński i jego pretorianie, chocby w sprawie bezpiecznych wyborów prezydenckich, a dokładniej w sprawie ich przełożenia na innych termin lub... o zgrozo zmiany Konstytucji – bo takie pomysły chodzą po gorących głowach. Wszystko po to, aby obecny prezydent mógł piastować stanowisko do 2022 roku!
Ale zostawmy politykowanie politykom, bo jak powiedziała Aleksandra Jakubowska, kiedyś lwica lewicy: "Polityka jest bardzo brudną grą, w którą bawią się nierzadko dobrze wychowani i eleganccy panowie. Zamiast białych rękawiczek, by nie pobrudzić sobie rąk, używają dziennikarzy".
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
To nasz kolejny kontakt z tym świetnym crossoverem. Już podczas polskiej premiery tego modelu po liftingu w Global Expo w Warszawie specjaliści od PR Toyoty Poland przekonywali o wielu zmianach dokonanych w tym hicie. Przedstawmy najistotniejsze:
- drobne zmiany w pasie przednim i LED-owe lampy, także z tyły;
- mocniejszy napęd hybrydowy IV generacji 2.0 184 KM 9dwa silniki elektryczne);
- nowe nastawy zawieszenia ukierunkowane na komfort podróżowania;
- znacznie wyciszona praca napędu;
- cena w. Selection 141.900 zł.
Pierwsze wrażenie – elektryzujące
Model po liftingu przedstawił nam kierownik działu handlowego pan Maciej Bednarski. Wiedział doskonale, iż nowy C-HR jest smaczkiem samym sobie, nie wiedział jedynie, że w normalnej jeździe można tą hybrydą „pokonać” dane papierowe producenta, zwykle zakodowane w broszurkach reklamowych czy cennikach na stronie producenta (śr. zużycie paliwa 5,3-5,7 l/100 km). My też nie wiedzieliśmy, gdyż odbierając crossovera średnie zużycie paliwa w modelu testowym wynosiło 6,7 l/100 km. To i tak bardzo dobry wynik, często trudno osiągalny nawet dla samochodów z turbodieslem pod maską. Więcej o zużyciu paliwa za chwilę...
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Kolejna przyjemna niespodzianka to nowatorskie światła przednie i tylne w technologii LED oraz sekwencyjne świtała kierunkowskazów tylnych czy adaptacyjne samopoziomowanie reflektorów przednich.
Tuż po zajęciu fotela kierowcy, sterowanego i regulowanego elektrycznie (z funkcją pompowania odcinka lędźwiowego), każdy zwróci uwagę na profesjonalne obicia tapicerskie, deskę rozdzielczą w kolorze Celestite Grey i czarną podsufitkę. Świetnie wyglądają tu specjalne tłoczenia nadające tak oczekiwanego sznytu wewnątrz pojazdu (także w oparciu foteli). O tym, że fotele są podgrzewane, z regulacją wysokości siedzenia (także dla fotela pasażera) dowiadujemy się od pana Macieja. Sprawdziliśmy to w praktyce, gdyż temperatura oscylowała rankiem w okolicach 2 st. Celsjusza. Rzeczywiście, to przydatny gadżet z regulacją trójstopniową (ale po wyłączeniu silnika ogrzewanie nie wyłącza się jak np. w modelach BMW czy Maździe, akumulator jest więc niepotrzebnie eksploatowany).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Siedzi się wysoko (co docenią seniorzy), a widoczność na pas przedpola kierowcy jest niemal wzorowa. Nieco gorzej wygląda to, gdy chcemy zaobserwować pas tylny pojazdu. Ale od tego mamy pomocną kamerę cofania i czujniki (przód /tył) ułatwiające parkowanie lub informujące o ewentualnej przeszkodzie. Jednym słowem przebłysk klasy premium i zawodowa dbałość o klienta.
Drzwi zamykają się jak w autach klasy średniej-wyższej, z tym iż kasetowa klamka drzwi tylnych jest umieszczona przy słupku C, jak w Alfie Romeo, Hondzie Civic czy HRV. Patent nie nowy, ale świetnie pasujący do realiów obecnej motoryzacji. Warto tylko dodać, że w pilocie mamy zakamuflowany kluczyk do ewentualnego (mechanicznego) otwarcia drzwi. To też nie jest nowy pomysł, ale od dawna stosowany już choćby w dostojnym Lexusie. Wydaje się, że inżynierowie pomyśleli o wszystkim, a księgowi nie żałowali pieniędzy na potrzebne dodatki.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Tylna kanapa jest całkiem wygodna dla dwóch osób lub trójki dzieci, brakowało nam wysuwanego podłokietnika z mocowaniami na napoje. Niemniej, opacie kanapy jest dzielone w stosunku 60:40, a ustawienia (w celu powiększenia bagażnika) można dokonać jednym pociągnięciem ręki.
Ocena bagażnika także nie budzi zastrzeżeń (ale zmniejszono nieco jego pojemność do 358 l - wersja 1.8 miała 377 l - z powody przeniesienia akumulatora do wnęki koła zapasowego), wypłaszczono podłogę, schowek na akumulator rozruchowy elegancko zabezpieczony, a zestaw naprawczy z kompresorem zamiast koła dojazdowego też modny ostatnio. Klapę podnosi się (i zamyka) ręcznie, co ciekawe, profil szyby tylnej ze spojlerem - w sposób istotny zapobiega osadzaniu się błota (błota pośniegowego zimą); co bardzo istotne – szyba nie zaparowuje.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Zunifikowany segment crossoverów ma wyjątkowo dobrego gracza
W sierpniu 2019 roku oddano do użytku w Zatorze (niedaleko Oświęcimia) Rodzinny Park Rozrywki "Energylandia". To jeden z najwyższych i najbardziej atrakcyjnych parków z kolejka górką w tle, ponoć i na świecie. Ale jaki to ma związek z naszą Toyotą? Umówmy się - symboliczny. Najnowsza Toyota C-HR Hybrid Dynamic Force została bowiem pokazana w Polsce, niecałe trzy miesiące później. Można tylko zgadywać, czy główny projektant tego modelu Kazuhiko Isawa czerpał twórcze fluidy z takich podróży kolejką górską. Finalnie wykonał kawał dobrej roboty, wykorzystał nową platformę projektowania TNGA (Toyota New Global Architecture) i jeszcze wkomponował dynamiczny, i ekologiczny napęd. Dzięki temu nowa Toyota wnosi całkowicie nową jakość, pożądaną świeżość i elementy sportowe do mocno zunifikowanego segmentu crossoverów.
Lifting wypadł okazale, a globalna współpraca pomiędzy studiami projektowymi Toyoty, aż na trzech kontynentach, przyniosła nadspodziewanie dobry efekt. Dziś już nikt nie powie, iż Toyota C-HR jest nudna i pozbawiona ekspresji. Przypomnijmy tylko, że doskonałą kreskę nadwozia opracowało kalifornijskie studio projektowe Calty Design. Warto jeszcze dodać, że przedprodukcyjną wersję Toyoty C-HR mogliśmy oglądać na IAA 2015 we Frankfurcie. Już wtedy nowy crossover był znakomicie przyjęty przez grono dziennikarzy, a zwłaszcza publiczność i VIP-ów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / przekładnia planetarna e_CVT
- Nadwozie zostało zaprojektowane według koncepcji stylistycznej Sensual Speed-Cross i nawiązuje stylistyką do szlifowanego diamentu. Wyraźnie zarysowane nadkola podkreślają jego mocną, dynamiczną sylwetkę. Urozmaicona struktura C-HR łączy masywną dolną część nadwozia i większy prześwit z kompaktową, smukłą kabiną typu coupé – mówił Kazuhiko Isawa, główny stylista modelu
- Przód samochodu w nowy, oryginalny sposób rozwija koncepcje stylistyczne Under Priority i Keen Look. Reflektory są wyposażone w technologię Full LED ze światłowodami i kierunkowskazami sekwencyjnymi. Poniżej znajduje się rozbudowany w trzech wymiarach zderzak zintegrowany z błotnikami oraz trapezoidalny dolny wlot powietrza. Oba elementy podkreślają masywność i niezachwianą równowagę C-HR – przekonywał główny projektant
Wnętrze - jak w bajce braci Grimm
Równie przyjemnie jest we wnętrzu nowego crossovera, co jest zasługą kolejnego zespoły stylistów z ED2 pod Paryżem.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
- Zespół European Sensory Quality pracował już przy wielu odświeżanych modelach i nowych generacjach, jednak po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z całkowicie nowym samochodem. Projektanci ED2, którzy zaprojektowali C-HR, wykonali tak dobrą robotę, że musieliśmy dołożyć wszelkich starań, aby auto weszło na rynek z wnętrzem wykończonym na najwyższym poziomie. Włożyliśmy wiele wysiłku w zaprojektowanie każdego szczegółu, aby uzyskać pełną harmonii całość - powiedział Mehmet Fatih Kale, st. inżynier ds. Jakości Wnętrza Toyoty
- Naszym zdaniem jest to najlepszy projekt wnętrza samochodu w historii marki – dodał Kale
Rzeczywiście nie ma w tym przesady, bo jeśli dodamy nowatorskie materiały, skórę Nappa (bardzo przyjemna i świetnie wygląda), kolorystykę wnętrza i pakiet JBL, to wyłania się crossover jak z bajki braci Grimm – nawet królewna Śnieżka byłaby oczarowana z takiego prezentu.
Jakość dźwięku – niemal koncertowa klasa JBL
Kiedyś, gdy wchodziła ostatnia generacja Toyoty Avensis, poprosiliśmy laureata Konkursu Chopinowskiego o ocenę zainstalowanego tu systemy audio. Rafał Blechacz powiedział krótko – oceniam na szóstkę. A trzeba czytelnikom dodać, że był to fabryczny system audio firmy Panasonic. Dziś Toyota współpracuje z amerykańska firmą JBL (od 1996 roku), która jest własnością Harman International Industries (Harman Kardon), kolejnego potentata w audiofilskiej grupie sprzętu audio (projektuje sprzęt także dla Lexusa). Co ciekawe Harman International Industries jest własnością Samsung Electronics.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / przekładnia planetarna e_CVT
Nagłośnienie w tej wersji Toyoty nie zawiera wprawdzie sprzętu JBL, ale jest sygnowane przez tego producenta.* Podobnie jest z systemem nawigacji satelitarnej, który obecnie może współpracować z systemem Apple CarPlay, Android Auto i naszym smartfonem.
*/ System Premium Audio JBL z 8 głośnikami i subwooferem występuje w wersji Selection i Selection Orange (oraz Executive, Selection), tylko w pakiecie, oczywiście za dopłatą 4900 zł
Jazda – lepsza niż rollercoaster w Zatorze
Rzeczywiście, coś w tym jest elektryzującego. W takim razie zabieramy was na przejażdżkę... Kluczyk w kieszeni, odblokowujemy drzwi, regulujemy jak na egzaminie fotel kierowcy, lusterka, ustawiamy kierownicę i wciskamy przycisk START-STOP. Jest cicho i bez jakichkolwiek wibracji, ruszamy po zapięciu skrzyni automatycznej w poz. D (właściwie przekładni planetarnej o wirtualnych 6 przełożeniach) i odblokowaniu hamulca ręcznego sterowanego elektromagnetycznie. Crossover rusza jak wspominany przed chwilą rollercoaster, bez szarpnięć i niespodzianek. Niezbędne napisy ułatwiające kierowcy dobry kontakt z maszyną ukazują się w języku polskim. Można sobie wybrać prędkość wyświetlaną (cyfrowo) na displeju kierowcy, ustawić tryb jazdy (sportowa, eko czy normalna), a nawet pasek zużycia paliwa czy pozycję zapiętego biegu. Warto tylko nadmienić, że możliwa jest także jazda w całkowicie elektrycznym trybie, na dystansie kilkunastu kilometrów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Oczywiście przekładnia planetarna zapewnia sekwencyjny wybór biegu (jak w skrzyni manualnej), ale co ważne, każdy następny bieg przełącza się natychmiastowo, bez zbędnej zwłoki, często występującej nawet w przekładniach dwusprzegłowych. Kolejna, wręcz doskonała dla kierowcy wiadomość, skrzynia e-CVT nie huczy, jak to bywało we wcześniejszych implementacjach skrzyni CVT. Jednym słowem to świetny duet, zwłaszcza iż pod prawą nogą mamy aż 184 KM mocy systemowej (o której napiszemy więcej z chwilę).
Powiemy szczerze, że teraz czuć tę moc, zwłaszcza na tle słabszej wersji 122 KM. Spod świateł Toyota wspomagana systemem Hybrid Dynamic Force rozpędza się wyjątkowo żwawo, a pierwszą „setkę” osiąga już po 8,2 s!
Zawieszenie, z przodu to tradycyjny McPherson - z tyłu wielowahaczowe, ustawiono komfortowo, bez przeważającej sztywności i przytłaczającej sprężystości. Układ kierowniczy z elektrycznym wspomaganiem i wyczuwalną progresją jest partnerem w każdej sytuacji, jak Arwena i Elessar we „Władcy Pierścieni” Tolkiena. Do tego żadnych uślizgów (choć bez napędu 4x4), myszkowania w koleinach czy zbyt dużej ponadsterowności. C-HR daje się prowadzić, jak wspominany bulterier na smyczy, a przy okazji pokonuje bezboleśnie wszelkie szykany drogowe. Podczas manewrów cofania pomaga kamera, a dodatkowo czujniki ruchu poprzecznego.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Świetnie wygląda też podświetlenie nocą klamki drzwi, zrzut logo CHR na asfalt z niedowierzaniem przyjmowali też przechodnie. Pożyteczny gadżet, do tego działający na wyobraźnię i dobre samopoczucie kierowcy.
Hamulce to kolejna dobra strona Toyoty. Byliśmy zachwyceni nie tylko skutecznością ich działania (szkoda iż było po deszczu), ale i krótką drogą hamowania. Nie udało nam się jedynie zmierzyć drogi hamowania z uwagi na panujące warunki atmosferyczne. Za to entuzjastycznie oceniliśmy nowe opony Michelin Primacy3 225/50 R18. Naszym zdaniem, to jedne z najlepszych opon letnich, jakie w tym roku testowaliśmy: na suchej nawierzchni kat. C, na mokrej kat. A , poziom hałasu 69 dB. Tu warto tylko dodać, że nadal czekamy na nowości Hankooka, następcy doskonalej opony Hankook Ventus prime3 K125.
Zużycie paliwa – bardzo ciekawe wyniki
Dane fabryczne Toyoty dość optymistycznie wskazują na średnie zużycia paliwa w granicach 5,2-5, 7 l/100 km. Ale od zawsze dziennikarze lubią jeździć albo dynamicznie, albo ekonomicznie. Przy bardzo szybkiej jeździe z całą pewnością średnie zużycie paliwa będzie wiesze, jak już wspomnieliśmy odbierając Toyotę C-HR, Zp wynosiło 6,7 l/100 km.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Zwracamy jednak uwagę, że na displeju kierowcy, w tej wersji hybrydowej, zamiast obrotomierza jest wskaźnik zarządzania energia, mamy tu trzy pola:
- CHG oznaczone kolorem niebieskim (ładowanie energii);
- ECO kolor zielony (podzielony na dwie połówki);
- POWER kolor biały (pełna moc do dyspozycji).
Jeśli uda nam się utrzymać reżim choćby w połowie pola zielonego ECO, to na wskaźniku średniego zużycia paliwa możemy spodziewać się spalanie na poziomie 3,9-4,2 l/100 km. My zakończyliśmy test z wynikiem 4,0 l/100 km. Warto tylko dodać, że napęd Toyoty bardzo ładnie reaguje na ekonomiczną jazdę, nie lubi zaś gwałtownych przyspieszeń i jazdy na progu odcięcia. Hybryda Toyoty IV generacji ma funkcję odzyskiwania energii np. podczas hamowania, co pięknie pokazuje wskaźnik HSI (Hybrid System Indicator). Wykorzystując wszystkie możliwości sytemu Hybrid Dynamic Force, w tym jazdę w trybie czysto elektrycznym, funkcję start-stop można także łamać kolejne granice zużycia paliwa w mieście. Ale jazda o przysłowiowej kropelce z prędkością 60-70 km/h nie podoba się miejskim harcownikom, którzy zawsze muszą być pierwsi pod światłami.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Zespół hybrydowy 2.0 184 KM Hybrid Dynamic Force - nowatorski i kompaktowy
Klienci poprzedniej wersji z silnikiem 1.8 o mocy 122 KM narzekali na słabe osiągi, producent dość szybko zareagował stopniują przez cztery lata doznania z jazdy. Obecnie jeśli nieźle, zwalcza iż to IV generacja spalinowo-elektrycznej elektrowni pod maską Toyoty. Wcześniej napęd ten zastosowano w nowej Corolli GR będącej dziełem sportowej dywizji Toyoty Gazoo Racing.
Zatem co ciekawego w tym nowatorskim napędzie Hybrid Dynamic Force:
- czterocylindrowa jednostka iskrowa pracująca w cyklu Atkinsona 2.0 152 KM (przy 6000 obr./min);
- bezpośredni i pośredni wtrysk paliwa, zmienne fazy rozrządu dual VVT-i;
- dwa silniki elektryczne MG1 i MG2 (zajmują sporo miejsca, trzeba było przenieść akumulator rozruchowy kwasowo-ołowiowy do bagażnika);
- bateria niklowo-wodorkowa Ni-MH o S.E.M. 216V (łączna liczba ogniw 180), zdaniem producenta mają wytrzymać 400 tys. km (jak w nowym Priusie);
- przekładnia planetarna z przekładnią redukcyjną do przeniesienia momentu obrotowego;
- motor MG1 służy jako generator do przetworzenia energii silnika iskrowego na anergię elektryczną przechowywaną w wysokonapięciowym akumulatorze trakcyjnym (technologia podobna do Mazdy Skyactiv-G);
- motor MG2, elektryczny silnik napędowy produkujący 202 Nm i 80 kW (w procesie odzyskiwania energii tj. rekuperacji działa jako generator). Ponadto jest głównym silnikiem podczas ruszania, w trybie EV. Dzięki zwiększeniu mocy silnika najnowsza C-HR może jechać w trybie elektrycznym z prędkością do 120 km/h;
- doskonała wydajność cieplna na poziomie do 41 proc. (zwykłe silniki dysponują sprawnością cieplną na poziomie 32-35 proc.);
- wysoki stopień sprężania 14,0:1;
- zwiększony kąt zaworów dolotowych, tak aby dawały większy stopień zawirowania powietrza wpadającego do cylindrów;
- po stronie dolotu zawory są sterowane silnikiem elektrycznym (VVTi-E) zamiast popychacza hydraulicznego;
- chroniony patentem specjalny stop z którego wykonano cylindry (wymaga to stosowanie specjalnego oleju SAE 0W-16*, zastosowano tu bezstopniową pompę oleju);
- masa silnika to zaledwie 113 kg;
- nowa jednostka sterująca PCU (Power Control Unit) podwyższająca dopływ prądy do silników elektrycznych do 650V;
- poziom hałasu 66,1 dB, nieźle, ale ostatnio testowana przez nas Mazda CX-30 Skyactiv-X generowała tylko 58,5 dB.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / nowy silnik 2.0 + dwa motory elektryczne, akumulator powędrował do bagażnika
5 gwiazdek od Euro NCAP
Toyota C-HR zdobyła 5 gwiazdek w badaniu Euro NCAP: 95 proc. za bezpieczeństwo dorosłych pasażerów, 77 proc. za bezpieczeństwo dzieci, 76 proc. bezpieczeństwo pieszego i 78 proc. za inne systemy. To kolejny dowód na to, iż inżynierowie japońskiego koncernu bardzo poważnie traktują zdrowie i życie swoich klientów.
Wśród podstawowych systemów bezpieczeństwa znajdziemy:
- system zapobiegania kolizji (PCS, Pre-Collision System);
- adaptacyjny tempomat (ACC, Adaptive Cruise Control);
- układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu (LDA, Lane Departure Alert);
- układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA, Road Sign Assist);
- inteligentny układ detekcji przeszkód (ICS, Intelligent Clearance Sonar);
- ostrzeżenie o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu (RCTA, Rear Cross Traffic Alert);
- czy inteligentny asystent parkowania (SIPA, Simple Intelligent Parking Assist System).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Zamiast podsumowania
Okres pandemii wirusa SARS-CoV-2 to największy kryzys w powojennej historii Europy, Polski, a nawet świata. Pomimo załamania rynku motoryzacyjnego, krachu giełdowego już większego niż podczas kryzysu finansowego w roku 2008/2009 najwięksi producenci przetrwają. Inni liczą na tarczę antykryzysową... Jednak, z całą pewnością pojawia się kolejne udane modele, ruszy karuzela F1 i kolejna edycja WRC. Pytanie tylko - kiedy to się stanie?
Dziś oceniamy kolejny bestseller Toyoty, choć w tak trudnym momencie. Całkowicie jednak zgadzamy się z Mehmetem Kale st. inżynierem ds. jakości, że to najlepszy projekt wnętrza w historii marki. Można powiedzieć, iż komplementy płyną jak po każdym debiucie nowego VW Golfa, którego panowanie skończyło się wraz z pewną epoką hosztaplerstwa koncernu z Wolfsburga. Toyota także miała okres trudny (2009-2010), gdy oskarżono największego producenta aut na świecie o tzw. samoprzyspieszanie w niektórych modelach Toyoty i Lexusa. Co wówczas zrobił prezydent Akiro Toyoda? Nakazał przegląd ponad 8 mln aut koncernu, zgodnie z żądaniem amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA). Co więcej, poprosił nawet NASA o obiektywne zbadanie tematu. Oczywiście Toyotę uniewinniono. Dwa koncerny, rożne podejścia do problemu, walka o pierwsze miejsce na liście największych producentów, zmieniające się upodobania Polaków.
Dziś Toyota, po ubiegłorocznej premierze 7. nowych modeli ponownie zdobywa szczyty popularności, także w Polsce. Najnowsza Corolla jest na pierwszym miejscu (za marzec 2020), Yaris zajmuje IV miejsce, a ponadczasowa C-HR – VII miejsce.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Jesteśmy zdziwieni dość nieobiektywnymi ocenami tego modelu przez niektórych dziennikarzy z mainstreamowych mediów. Dla jednych jest całkiem dynamiczna, ale za droga, dla drugich jest zbyt mało miejsca na tylnych siedzeniach, a bagażnik zbyt mały jak na tę klasę crossoverów, jeszcze inni narzekają na opony Michelin Primacy3 serii Xgreen. Cóż, tam gdzie trzech Polaków, tam cztery opinie, a dziś każdy może powiedzieć niemal wszystko, jak pewien szacowny profesor o „niedouczonym inteligencie z Żoliborza”. /źródło: kultura.onet.pl/ Problem w tym, że trzeba oddać Toyocie, co jej się należy. Mało wad, świetne prowadzenie, wyjątkowo oszczędny napęd Hybrid Dynamic Force – jednym słowem crossover z pasją. Nie jeździliśmy w terenie (zbyt krotko model ten był przez nas zaaresztowany), więc ten dział poddajemy bez oceny.
Jak to uzasadniamy, zwyczajnie bez niepotrzebnej napinki. Po pierwsze, jeździ jak wspominany rollercoaster z parku rozrywki w Zatorze: pewnie, bez uślizgów i jeszcze daje się prowadzić, jak ugłaskany bulterier na smyczy. Po drugie, w ciasnych zakrętach skręca się jak własnoręcznie zrobiona palma wielkanocna, czujesz że to ty prowadzisz, a nie odwrotnie. Po trzecie wreszcie, to jeden z najciekawszych debiutów tego roku o wyjątkowej kresce nadwozia. Owszem jest drogi, ale i tak znacznie tańszy od forsowanych na siłę „elektryków”, gdzie ładowanie kosztuje już 3,50 zł/1 kWh na stacjach Ionity!
Teraz masz możliwość wyboru niekoniecznie pomiędzy megaaktorkami Zoe Saldana (Avatar) czy Charlize Theron (Monster). Bo jak powiedział Matrix w „Reaktywacji”: "Wybór jest iluzją stworzoną przez tych, którzy posiadają władzę, dla tych, którzy jej nie mają".
Słabe punkty, cóż szukamy, może wersja z napędem 4x4 dostarczy argumentów nie do podważenia. Jedno jest pewne, o czym już poinformował koncern Volkswagena całkiem niedawno: każdy tydzień przerwy w pracy, spowodowanej pandemią, kosztuje koncern z Wolfsburga 2 mld euro! Inni niewiele mówią, za to przestawiają proces produkcji na respiratory i ubrania ochronne.
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Toyota C-HR 2.0 184 KM Hybrid Dynamic Force |
Audi Q2 190 KM Quattro |
| zespół napędowy | hybrydowy silnik główny R4, 16V, dohc cykl Atkinsona |
benzynowy R4, 16V, dohc, turbo |
| silnik elektryczny | 2 silniki synchroniczne, jeden spełnia rolę generatora |
brak |
| pojemność silnik [ccm] | 1997 | 1984 |
| moc max [KM] przy [obr./min] | 152/6000 | 190/4200 |
| max moment obrotowy [Nm] przy [ obr./min] | 190/4400-5200 | 320/1450-4150 |
| maksymalna moc układu hybrydowego [KM] | 184 | - |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 8,2/ 8,3 | 6,8 |
| prędkość maksymalna [km/h] | 180/181 | 219 |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4390/1555/1795 | 4191/1794/1508 |
| rozstaw osi [mm] | 2640 | 2601 |
| pojemność bagażnika [l] | 358 | 405/1050 |
| współczynnik oporu powietrza Cx | 0,32 | b.d. |
| promień zawracania [m] | 5,2 | 5,5 |
| masa własna [kg] | 1485 | 1505 |
| hamulce P/T | tarczowe | tarczowe |
| zawierzenie P/T | McPherson / wielowahaczowe | |
| prześwit [mm] | 160 | 145 |
| skrzynia biegów | e-CVT 6 wirtualnych przełożeń | S-Tronic 7 b. |
| opony | 225/50R18 Michelin Primacy3 Xgreen |
205/60R16 215/50R18 |
| zużycie paliwa Pb95 średnie [l/km] | 5,3-5,7/ 4,0 test eko | 6,4 |
| pojemność zb. paliwa [l] | 43 | 50 |
| emisja CO2 [g/km] | 120-128 | 146 |
| gwarancja | 3 lata lub 100 tys. km na mechanikę do 10 lat na akumulatory hybrydowe 5 lat na napęd hybrydowy |
2 lata |
| zalecany olej silnikowy | SAE 0W-16 | SAE 5W-30 Castrol |
| pierwszy przegląd po/ cena | 15 tys. km/ ok. 850 zł | |
| ceny [zł] obowiązują od 1 stycznie 2020 r. | 123.900 Style 134.900 Executive 133.900 Selection 137.900 Premiere Edition* |
od 97.964 zł |
*/ od marca 2020 r.
Ocena redakcji:
- 1. nadwozie: 6 pkt. ładne, futurystyczne, sportowa kreska nadwozia. , mogące się podobać. Bagażnik ciut mały 350 l ze względu na przeniesiony akumulator;
- 2. silnik: 6 pkt. z plusem - pracuje cicho, jest elastyczny, ciągnie od samego „dołu”. System start-stop działa prawie niezauważalnie;
- 3. skrzynia automatyczna: 6 pkt. – jako przekładnia jednobiegowa o 6 wirtualnych przełożeniach pracuje bez żadnej zwłoki, jest cicha;
- 4. zawieszenie: 6 pkt. - sprężyste, ale z nutką komfortu, bezproblemowe trzymanie w zakrętach;
- 5. wnętrze: 5,5 pkt. - wrażenie klasy premium, ergonomia i materiały na wysokim poziomie, "pompowanie" odcinka lędźwiowego, nieco mniej miejsca na tylnej kanapie;
- 6. układ kierowniczy: 6 pkt. - precyzyjny z dobrym wyczuciem podłoża i wymaganą progresją, zawsze przegotowany na niespodzianki;
- 7. klimatyzacja: 6 pkt. - żadnych niespodzianek, tylna szyba niezaparowana w deszczu;
- 8. wyposażenie: 6 pkt. – bogata wersja Selection i pakiety dodatkowe;
- 9. system audio: 5,5 pkt. – cyfrowy DAB nas rozczarował (bez nagłośnienia Bose);
- 10. bezpieczeństwo: 6 pkt. - wyjątkowa dbałość o bezpieczeństwo, 5 gwiazdek od Euro NCAP;
- 11. gwarancja: 6 pkt. - 5 lat na układ hybrydowy, do 10 lat na akumulatory Ni-MH, na mechanikę 3 lata lub 100 tys. km;
- 12. wieniec kierownicy: 6 pkt. – choć nie obszyty profesjonalną kostką posiada ciekawe dodatki imitujące kość słoniową ;
- 13. cena: 5,5 pkt. - dość wysoka;
- 14. radość z jazdy: 6 pkt. - jak pierwsza poważna zabawka w ręku dziecka;
- 15. strona www: 5,5 pkt. zawiera tylko podstawowe informacje
- Razem: 88 pkt./ 90 możliwych
- przeczytaj także:
- Nowa norma lepkości olejów silnikowych SAE 16 - czy konieczne są płukanki silnika
- Nowa Corolla Touring Sports 1.2 Turbo 116 KM - największą jej wadą jest... brak wad
- Mazda CX-30 Skyactiv-X - może wyjechać z tytułem "Światowego Samochodu Roku 2020"
redakcja autoflesz.com![]()