Złotów, Wielka Sobota' 2023: Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Byliśmy tu już wcześniej, ale jak to zwykle bywa kościół był zamknięty na cztery spusty i łańcuch z kłódką. Ale w Wielką Sobotę wszystkie kościoły powinny być otwarte. Tak też było, a wnętrze tego kościoła zachwyca, zarówno piękną historią, jak i barokowym wnętrzem.

Ciefot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należy do najcenniejszych zabytków Wielkopolski, jest wpisany do rejestru zabytków. Wzniesiono go w latach 1661-64, jako wotum za otrzymane łaski, ale ma też piękną historię.

W sztambuchach kościelnych nie ma wzmianki o autorze tego projektu, historycy kościoła przychylają się do tezy, że architektem był Krzysztof Bonadura Starszy działający w Wielkopolsce w XVII w. Fundatorem zaś - barokowego kościoła - był Andrzej Karol Grudziński, możny wojewoda kaliski, właściciel Złotowa.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Historycy, przynajmniej niektórzy, wiążą powstanie barokowego kościoła z zakonem bożogrobców, co jednak nie znajduje potwierdzenia źródłowego.*

*/Zakon Rycerski Grobu Bożego w Jerozolimie (łac. Ordo EquestrisSancti Sepulcri Hierosolymitani), bożogrobcy, Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego, w Polsce znany także jako Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Chrystusowego. Krzyże na szczycie świątyni, to podwójne krzyże bożogrobców, zakonu sprowadzonego do Polski w XII wieku i osadzonego w Miechowie. Jak widać, ich związek ze Złotowem jest nierozerwalny. / źródło: bazylikamiechow.pl/

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Rys historyczny
Hipotetycznie zakłada się, że pierwsza świątynia istniała w tym miejscu w XIV w. Dokumenty kościelne z 1511 r. wzmiankują o drewnianym kościele pw. św. Andrzeja i Piotra. W 1619 r. Jan Potulicki, herbu Grzymała, właściciel ziem złotowskich wzniósł - w miejscu strawionego przez pożar - świątynię pw. św. Anny, co więcej, wystawił nowy akt erekcyjny parafii. Niestety, nie na długo. Wojny szwedzkie (w 1657 roku) dokonały wielu szkód, a kościół splądrowano i spalono.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Zachowany do dziś murowany, barokowy kościół pw. Wniebowzięcia NMP – jak powiedzieliśmy wcześniej - wybudowano w latach 1661-1664, dzięki fundacji wojewody Andrzeja Karola Grudzińskiego. Warto dodać, że prace wykończeniowe i przy wyposażeniu wnętrza trwały do 1669 r.*

*/  5 VIII 1669 r. barokowy kościół został poświęcony przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jacka Święcickiego...

Polichromię oraz dekorację sgraffitową wykonali Anna i Leonard Torwirtowie. W 2004 r. przeprowadzono remont krypt darczyńców. Obecnie kościołem opiekuje się Zgromadzenie Misjonarzy Świętej Rodziny.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Cenne wyposażenie
Obejmuje m. in. zespół pięciu barokowych ołtarzy,ambonę, chrzcielnicę oraz Grupę Ukrzyżowania na belce tęczowej. Prace wykonał złotowski snycerz Johann Daniel Danzer. Na ołtarzu głównym umieszczono obraz namalowany przez Pawła Hacka z Gdańska*, przedstawiający „Koronację Najświętszej Maryi Panny (z 1666 r.). W krypcie pod kaplicą Matki Boskiej Różańcowej znajdują się trumny rodziców fundatora, Zygmunta i Elżbiety Grudzińskich oraz ich syna.

*/ Dotarliśmy też do innych źródeł. Barokowy ołtarz w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny pochodzi z XVII wieku,  Autorem obrazu "Koronacja Najświętszej Marii Panny"  był Paulus Hack, ale z Antwerpii... 

Organy – budowniczy nieznany. Najprawdopodobniej instrument sprowadzony z Zachodu i zmontowany przez Ryszarda Kępińskiego z Gdyni. Traktura gry i rejestrów -  elektropneumatyczna, liczba głosów 24.

Historia miłością pisana
Po spustoszeniu przez Szwedów Złotowa, Andrzej Karol Grudzieński, syn Zygmunta, wojewoda poznański i kaliski postanowił sfinansować barokową świątynię, nie szczędząc czasu, ani pieniędzy. Nową świątynię ofiarował swojej (drugiej)  żonie Mariannie, w dowód wdzięczności i miłości. Marianna płakała ze szczęścia, ale myślała także o Złotowie, splądrowanym przez Szwedów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ obecne organy pochodzą z 1995 roku i zajęły miejsce tych z XIX wieku...

To oficjalna historia. Ta mniej oficjalna nie zaczęła się w stylu love  story. Oj, nie! Ale warto przypomnieć tę historię, bo jest podobna do jednego z bohaterów Trylogii.   Andrzej Karol Grudziński najprawdopodobniej był pierwowzorem Kmicica z Trylogii Henryka Sienkiewicza. Tak przynajmniej twierdzi Łukasz Opłatek i Jerzy Jelonek, z lokalnej gazety złotowskiej.

"A.K. Grudziński jako wojewoda kaliski stanął pod Ujściem, aby bronić bram Rzeczypospolitej przed nadciągającą nawałą szwedzką. Mimo wyrównanych sił Polakom zabrakło ducha walki i podali się"  -  mówi historyk Jerzy Jelonek

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

"Haniebna zdrada Grudzińskiego i jego stanie przy Szwedach trwało kilka miesięcy, po czym nastąpił czas nawrócenia i bohaterskiej walki wielkopolskiego magnata z najeźdźcą. Znak czasu, a może znak od Boga spowodował, że   przeszedł na stronę  króla Jana Kazimierza" – tłumaczy Jelonek

"Grudziński, chcąc odkupić winy  wykazał się wielkim męstwem  i hojnością, utrzymywał i płacił żołd (od red. ponoć  nie tylko) własnym oddziałom  wojska" – przekonuje Jelonek /źródło: Łukasz Opłatek, zlotowskie.pl/

Zbieżność jego losów z losami Kmicica (później Babinicza)  jest tu aż nadto widoczna. Według ówczesnych dowódców polskich był zdrajcą, za co Czarniecki* przejął jego dobra   (miał 7 miast, takich jak Złotów i 750 wiosek). Choć się zrehabilitował musiał narazić się wojom Karola X Gustawa.  Szwedzi kilkakrotnie dawali mu propozycję nie do odrzucenia, ba, nawet  chcieli „puścić w skarpetkach”.  W odwecie spalili Złotów (1657), wraz z zamkiem rodowym  Grudzińskich.  

*/ Stefan Czarniecki jest jednym z dwóch Polaków uwiecznionych w hymnie narodowym. Podobno jednak na miejsce w hymnie absolutnie nie zasłużył, okradał kościoły, nie płacił żołdu i mordował jeńców - mówił redaktor Andrzej Sowa. Tak czy owak, wzorem cnót nie był, ale był genialnym dowódcą, odnoszącym sukcesy w walce ze Szwedami... 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Kościół wzniesiono w miejsce zniszczonego w 1657 roku przez Szwedów drewnianego kościoła z 1619 roku oraz jeszcze wcześniejszego, pierwotnie stanowiącego własność rycerskiego Zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego, dwunastowiecznego kościoła św. Anny (symbol zakonu, podwójny krzyż patriarchalny wieńczy również szczyty obecnego kościoła - jednego z najcenniejszych zabytków północnej Wielkopolski)... 

Andrzej Karol Grudziński, czart wie dlaczego, najpierw poślubił swoją... ciotkę, co zostało źle przyjęte w środowisku szlachty. Małżonka, choć bogata,  skąpa, niepodobna do  innej (pięknej) Marianny z zamku w Kamieńcu Ząbkowickim zmarła na tajemniczą chorobę płuc.  Grudzieński został wdowcem, pomnażając przy tym swoje dobra!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ołtarz główny namalowany przez Paulusa Hacka z Antwerpii

Wojewoda nie rozpaczał długo, zakochał się w pięknej Mariannie, niestety mężatce. Zaiskrzyło! Ale jak pokonać męża pięknej Marianny? Okazja do zwarcia nadarzyła się w okolicach Poznania, Grudziński pokonał rywala, który zmarł na skutek odniesionych ran.
Piękna i młoda Marianna odwzajemniła uczucie do wojewody złotowskiego, a była to miłość burzliwa. Wkrótce na świat przyszło dwóch synów,  szczęśliwi rodzice postanowili ufundować kościół, który obecnie jest pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Złotowie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Ciekawostka
Legenda mówi jeszcze o słynnym buciku Marianny, który widnieje obecnie na przykościelnym murze (rozmiar 36). Dziejopisarze próbują ubarwić ten motyw, podając ciekawy fakt z życia młodej pary. Marianna miał się wzruszyć i płakać, jak bóbr, gdy zobaczyła szkody wyrządzone przez Szwedów, oparła swoja stopę na przykościelnym kamieniu i... odcisnęła swoją małą stopę. Dziś, należy traktować ten fakt, jako ciekawostkę z przymrużeniem oka. Niemniej, odcisk stopu Marianny znajdziemy - już po remoncie świątyni w 2002 roku - na przykościelnym murze, tuż przy wyjściu z bramy. Kościół obecnie podniesiono do godności fary.

 

- przeczytaj także:

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.