Jeden z najpiękniejszych zamków w Polsce - zamek Krasiczyn nocą

Byliśmy tu dość dawno zimą, gdy temperatura spadała poniżej 20 st. Celsjusza. Dziś z kolei było dość późno, o zmroku, przy rzęsistym deszczu. Przewodnicy dość często mówią, że nie ma tu wiele do zwiedzania w środku, bo najcenniejsze wyposażenie było szabrowane zaraz po wojnie, ale wiele szkód wyrządziła (stacjonująca tu już w 1939 r.) Armia Czerwona.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Zamek Krasiczyn, wejście od strony parkingu, gości mało, jedynie goście hotelowi zapuszczają się tu o zmroku...


Naszym zdaniem każdy znajdzie tu to, czego szuka. Z pewnością nie złota, czarnych pereł (jak w przypadku księżnej  Daissy w Książu) czy innych kosztowności. Ale już podczas sesji fotograficznej w pałacu w Lubostroniu powiedzieliśmy, że zakręcony fotograf wykorzysta każde warunki do zanotowania kwadrze obiektów z historią, przyrodą, ulotną chwilą. W przypadku Krasiczyna (i takiej deszczowej pogody)  warto mieć podczas sesji statyw i jasny teleobiektyw.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Zamek dziś, to obok walorów czysto historycznych, prowadzi także szeroko pojętą działalność biznesową, hotelową a także restauracyjną. Trzeba zarabiać, aby podreperować substancję trwałą zamku, mury zewnętrzne, sgraffitowe dekoracje, baszty, jak również piękny park.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Dlatego obecny zarządca zespołu pałacowo-parkowego* proponuje różne warianty zwiedzania:

*/ Agencja Rozwoju Przemysłu SA w Warszawie, Oddział w Krasiczynie

  • dziedziniec zamkowy;
  • krypty w baszcie "Boskiej";
  • gabinet myśliwski;
  • kaplicę zamkową pw. Najświętszej Maryi Panny;
  • sale ekspozycyjne.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Zwiedzanie zamku odbywa się wyłącznie z przewodnikiem w grupach min. 5- osobowych. W okresie od 1 kwietnia do 31 października wejście o każdej pełnej godzinie od 9.00-16.00. Bilet normalny kosztuje 35 zł, ulgowy 30 zł.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Zamek w Krasiczynie wraca do dawnych właścicieli – hrabiowskiej rodziny Sapiehów(?)
Tak, podobnie jak w Lubostroniu, hr.  Leon Skórnicki wraz ze swoimi prawnikami walczył o odzyskanie pałacu, tak i tu w Krasiczynie finalizują się sprawy przedwojennych właścicieli – rodziny Sapiehów. Oznacza to, że obiekt stanowi własność Michała Ksawerego ks. Sapiehy, wnuka ostatniego właściciela zamku.
Spadkobierca, 82-letni Michał Sapieha, na stałe mieszkający w Belgii, zamierza utworzyć tu Uniwersytet Narodów Europy Środkowo-Wschodniej.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Wojewoda podkarpacki stwierdził bowiem, że zespół zamkowo-parkowy w Krasiczynie, miał kilku właścicieli, ale nie podlegał reformie rolnej (dekretu PKWN z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej). 
W sentencji wyroku sędzia powiedział: „Zamek w Krasiczynie, jedna z najwspanialszych renesansowych budowli w Polsce, został zakupiony przez Leona Sapiehę w XIX w. Rezydencja przetrwała do 1939 r., gdy zajęli ją i ograbili żołnierze sowieccy”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Przypomnijmy, podobnie jak wiele innych rezydencji, dóbr kultury, w styczniu 1947 r. właścicielem zespołu pałacowo-parkowego był Skarb Państwa. Później, do 1972 r. funkcjonowało tu Technikum Leśne, po tym okresie obiekt przekazano Fabryce Samochodów Osobowych na ośrodek wczasowy. Dopiero  wtedy rozpoczęto pierwsze  prace konserwatorsko-remontowe, które - po likwidacji FSO - dokończyła Agencja Rozwoju Przemysłu SA w Warszawie. Od 1997 r. jest ona użytkownikiem wieczystym gruntu i właścicielem budynków, w których działają luksusowy hotel i restauracja.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Obecnie wojewoda podkarpacki wydał pozytywną dla b. właścicieli decyzję, ale strony mają prawo do odwołania. Z pewnością obecny właściciel z tego prawa skorzysta.

Ciekawostki

  • Na zamku gościli: Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz i August II;
  • Po bezpotomnej śmierci Krasickich zamek i dobra krasiczyńskie dziedziczyli kolejno: Modrzewscy, Wojakowscy, Tarłowie, Potoccy i Pinińscy;
  • W 1835 roku posiadłość odkupił  książę Leon Sapieha. Sapiehowie, byli właścicielami do 1944 roku, wydatnie przyczynili się do rozwoju zamku i przeprowadzili: renowację zamku z nowatorskim ogrzewaniem, założyli tartak, browar i manufakturę maszyn rolniczych. Aktywnie wspierali posiadłość na polu gospodarczym i społecznym regionu podkarpackiego. Warto dodać, że planowany remont przerwał  pożar, który wybuchł w przeddzień ślubu księcia Adama z Jadwigą Sanguszko  (1852 r.). Podobno w komnatach zamku nie ocalało niemal nic. Dawniej nie było ubezpieczycieli, jak dziś, ale zamek trzeba było mozolnie odbudować;

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / niestety było b. ciemno, do tego rzęsisty deszcz, a zamek w ramach oszczędności nieoświetlony...

  • W odrestaurowanej kaplicy zamkowej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii nowożeńcy mogą zawrzeć ślub konkordatowy;
  • Zamek jest typową konstrukcją obronną, zainicjowaną  przez kasztelana przemyskiego Stanisława Krasickiego. Jednak obecny charakter obiektowi nadał Marcin Krasicki, syn Stanisława. To wtedy zbudowano modny w tamtych czasach palazzo in fortezza (pałac-forteca, jak zamek Krzyżtopór). Wykonawców tego dzieła było wielu, w tym miejscowi rzemieślnicy i architekt Galeazzo Appani.   Dziś możemy zachwycać się nie tylko krużgankami, ale także unikalnymi zdobieniami (sgraffito);
  • Na zamku kręcono wiele filmów np. „Tajemnice polskich zamków”, „Diabeł łańcucki”,  „Julia i Aleksander” czy antypolski „Wiatr ze Wschodu”; 
  • Na wieść o urodzeniu się męskiego potomka rodu Sapiechów sadzono w parku dęby, jeśli była to córka - lipy;
  • W zamkowych kryptach spoczywają ostatni właściciele posiadłości. Ich szczątki sprofanowali czerwonoarmiści. Trudno tu nie odnieść się do wojny w Ukrainie i bestialskiego zachowania sołdatów Federacji Rosyjskiej, ale to co zrobiono w tamtym czasie woła o pomstę do nieba;
  • Zamek w Krasiczynie od 2018 roku nosi status "Pomnika Historii".

Armia Czerwona błyskawicznie rozprawiła się z zamkiem, szczątkami właścicieli:

Na podłogach śmiecie, szmaty, papiery, porozrzucane i poniszczone książki. Ściany pstro pomalowane, obwieszone propagandowymi obrazami i afiszami. Mebli żadnych – w ich miejsce mnóstwo drewnianych prycz. W łazienkach wanny i umywalnie powyrywane. W baszcie sierpy i młoty w miejsce herbów. W kaplicy kompletna ruina: rzeźby na ścianach zniszczone aż do wysokości do jakich dzicz mogła sięgnąć, ołtarze, ławki gdańskie, chórek drewniany i tablice marmurowe wyrąbane. Wszystkie trzy pomniki zniknęły. Grobowiec zamknięty, ale słyszeliśmy że był zbezczeszczony - hr. Andrzej Sapieha, 1941 rok

Z pewnością  zamek w Krasiczynie z przełomu XVI/XVII wieku jest jednym z najpiękniejszych zamków w Polsce, przeszedł niejeden kataklizm, był świadkiem wojen, grabieży, profanacji krypt jego właścicieli, pożarów. Czy faktycznie wróci do b. właścicieli, czas pokaże. Utrzymanie zamku kosztuje, a jest tu jeszcze wiele do zrobienia, jeszcze więcej w zakresie cennego wyposażenia.  Wierzymy, że władze i dawni właściciele znajdą consensus, bo takiej perły Podkarpacia nie wolno zagubić. 

- przeczytaj także:

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.