W Polsce jest wiele pięknych zamków i pałaców, niektóre już po odbudowie, inne dostają drugie życie. Są też takie, zbudowane z dala od utartych szlaków, ale posiadające piękną historię. O jednym z takich zamków (bastionów) chcemy przypomnieć – to zamek Kmitów i Lubomirskich w Nowym Wiśniczu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pewnie nie prędko byśmy tu trafili, gdyby powrót z Beskidu Sądeckiego odbywał się utartym szlakiem: Krynica Zdrój - Nowy Sącz – Kraków. Ale ktoś wymyślił nawigację GPS, która obecnie – na bieżąco – układa trasę przebiegu. My nie chcieliśmy jechać zatłoczoną drogą z Nowego Sącza do Krakowa - aczkolwiek na bajkowy widok na zaporę i Jezioro Rożnowskie zawsze warto pojechać- tylko pojechaliśmy wiejskimi drogami, bo nawigacja ustami speakera AI podpowiedziała, że będzie szybciej. W ten właśnie sposób natrafiliśmy na Nowy Wiśnicz i zamek Kmitów..
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niestety, zwiedzanie jest tylko do godziny 17.00 (najlepiej z przewodnikiem), można jedynie do godz. 18.00 obejrzeć zamek dookoła (z zadbanego dziedzińca, choć są też głosy krytyki).
Z pewnością tu wrócimy, bo zwiedzanie wnętrza, sali balowej, komnat, wreszcie artefaktów wystawionych w gablotach jest cennym uzupełnieniem pobytu w tym miejscu. Zakładając, że traficie na słoneczną pogodę, to macie piękne niebo i zamek oświetlony promieniami słońca, co dla fotografa ma znaczenie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tylko trochę przypomnienia
Najstarsza część zamku została wzniesiona już w XIV w. przez rodzinę Kmitów. Od północno-wschodniej strony znajduje się kaplica z 1621, a od południowo-wschodniej tzw. Kmitówka. Zamek jest formacją o charakterze rezydencjonalno-fortecznym. Otoczony jest fortyfikacjami bastionowymi z początków XVII w., mieszczącymi w kurtynie wschodniej wczesnobarokową bramę wjazdową, która dzięki dofinansowaniu państwa (i innych funduszy) odzyskała swój blask. Naprawdę robi wrażenie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po śmierci Stanisława Lubomirskiego, dobra te, w tym samym zamek, odziedziczyła jego córka Aleksandra, żona Stanisława Potockiego. I tym prostym sposobem, tworzyły się fortuny magnackie na kilka pokoleń.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ herb Lubomirskich
"W 1616 roku Stanisław Lubomirski kazał wybudować miasto z ratuszem, kościołem farnym i klasztorem karmelitów bosych. Osada rozwija się, powstają nowe budynki, kwitnie handel i odbywają się jarmarki. Na zamku w Nowym Wiśniczu goszczą polscy królowie, przyjeżdżają też znani artyści. Niestety czas świetności przerywa potop szwedzki, rozbiory Polski, a później I i II wojna światowa" - czytamy plannawypad.pl
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ herb Lubomirskich / znawcy tematu twierdzą, że schody zaprojektowano tak, aby można było wjechać do zamku... konno
"Na dworze Kmitów gościli nasi królowie: m.in. Zygmunt Stary z Boną oraz Zygmunt August z Barbarą Radziwiłłówną. W 1593 zamek dostał się w ręce Sebastiana Lubomirskiego. Jego syn Stanisław przebudował rezydencję w XVII wieku i dołożył fortyfikacje według projektu Macieja Trapoli. Były to czasy rozkwitu Nowego Wiśnicza" - czytamy radiokrakow.pl
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wejście na zamek - barokowa brama i bajkowa rezydencja
Wejście na zamek, po krótkiej wspinaczce, okazuje się strzałem w dziesiątkę. Zanim ukaże się okazały zamek... widzimy pięknie odrestaurowaną barokową ramę. Jest wybudowana w kurtynie wschodniej I na formę łuku tryumfalnego (1621).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
"Lubomirski był też fundatorem obronnego klasztoru karmelitów bosych, wzniesionego na południe od zamku, na terenie ogrodu zamkowego, oraz założycielem miasta Nowy Wiśnicz (1616). W posiadaniu Lubomirskich Wiśnicz pozostawał aż do połowy XVIII w. Wówczas stał się własnością Sanguszków, a później Potockich i Zamoyskich. Po pożarze w roku 1831 został opuszczony i zaczął popadać w ruinę. Od całkowitej dewastacji uchroniły zamek remonty podjęte przez Zjednoczenie Rodowe Lubomirskich, które odkupiło w r. 1901 swą dawną siedzibę" - czytamy na stronie zamku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po II wojnie światowej
Po wojnie światowej zamek został upaństwowiony. Do gruntownej odbudowy i restauracji wspaniałej niegdyś magnackiej rezydencji przystąpiono w 1949 roku, a pracami kierował Alfred Majewski. Zamek, wraz z innymi zabytkami Nowego Wiśnicza tworzy niepowtarzalny zespół zachwycający bogactwem relacji widokowych i kompozycyjnych, wielością wątków artystycznych i historycznych, różnorodnością i jakością form stylowych oraz kontekstów kulturowych. Dziś przydałoby się kolejny remont, przynajmniej tynków zewnętrznych, ale - nie ukrywajmy - to duże, bardzo duże pieniądze.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Drogocenne zbiory, obrazy, klasztor
Powyżej zamku stał Klasztor Karmelitów Bosych (obecnie zakład karny), który był darem Stanisława Lubomirskiego (1583-1649). To był dar magnata za zwycięstwo pod Chocimiem (16211). Wraz z zamkiem to jest tzw. zespół sprzężony.
W zamku były stiukowe dekoracje Jana Falconiego, malowidła Mateusza Ingermana czy Stanisława Kosteckiego. Ponadto istniała słynna biblioteka wiśnicka oraz cenna kolekcja mistrzów pędzla: Durer, Tycjan, Rafael. Niestety, gdy w 1655 roku zamek zajęli Szwedzi urządzili tu kwatery, a nawet stajnie dla koni. Wycofując się zabrali najcenniejsze skarby, obrazy, kosztowności, dokonując nie tylko kradzieży ale także pozostawili po sobie zniszczenia. Dzieła mistrzów pędzla nadal pozostają w... Szwecji.
Warto przypomnieć, że w 1831 roku w zamku wybuchł wielki pożar, który strawił wnętrza i obrócił w perzynę to co zostało.
Opinie negatywne?
Są jednak opinie negatywne o tym zamku, piszą je niezadowoleni goście, turyści, wytykając tzw. niedoróbki i zaniedbania czy brak imprez, koncertów, wykładów. To nie jest prawdą, gdyż już podczas naszego pobytu odbywał się na zamku - w sali balowej - koncert. Takie wydarzenia są cykliczne, a finał był podczas tegorocznych wakacji. Owszem są nadal remontowane piwnice, widać zacieki spowodowane niesprawnością instalacji odprowadzającą wodę deszczową, ale nie wszystko można zrobić od razu. Ocena Google to nadal bardzo wysokie 4,6, która po zwiedzeniu wnętrza może ulec zmianie.
Obecnie do dyspozycji gości jest kawiarnia, a latem stoją namioty z pamiątkami i smakołykami kuchni małopolskiej. Przed wjazdem do zamku mamy parking, nadal darmowy, a z daleka widać piękny widok zamku.
Zdjęcia wykonywaliśmy tuż przed zamknięciem korzystając z Nikona D7200 i obiektywu Sigma Sigma 17-50, f/2,8 i standardowego filtru. Podpowiadamy, jeśli chcecie ująć ciekawe detale na zewnętrznych fragmentach tynku, warto wyciągnąć z torby teleobiektyw.
Obecnie zamek pełni funkcję muzeum, a jego zarządcą jest Muzeum Ziemi Wiśnickiej, które należy do Skarbu Państwa.
redakcja autoflesz.com