Po raz pierwszy, mamy nadzieję nie ostatni, udało nam się pobyć dłużej w jednym z najstarszych kościołów Dolnego Śląska – bazylice mniejszej w Jeleniej Górze. Na co dzień kościół jest zamknięty, można jedynie podglądać jego piękne, barokowe wyposażenie i późniejszą gotycką przebudowę... przez kraty. Zakończone niedawno ferie dla Kujawsko-Pomorskiego dostarczyły jednak coś dla ducha i ciała, a bazylika jest przykładem, że można choć na chwilę oderwać się od codzienności i pogoni za żądzą pieniądza, jak śpiewała Kora i Maanam.
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com
Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1288 roku, później było tylko gorzej. Pierwszego podpalenia dokonano w 1303 r., ale kościół odbudowano w XIV w.; przebudowany na przełomie XV/XVI w. Historia zna wiele takich przykładów, ale życie pokazuje, iż Kościół trwa już ponad 2000 lat. Tak też się stało w Jeleniej Górze, murowany kościół powstał tu bowiem w 1380 roku.
Obecnie kościół reprezentuje typ śląskiej bazyliki gotyckiej, choć wykorzystywali go także ewangelicy. Po kolejnym pożarze w 1552 roku, od zachodu została dobudowana wieża (51 m), otoczona z trzech stron ostrołukowymi arkadami, w górnej części ośmioboczna, z barokowym hełmem z prześwitem. Od północy do prezbiterium przylega zakrystia z emporą, od południa zaś kaplica. Przy nawie południowej w XVI w. wybudowana została renesansowa kaplica nakryta kopułą z latarnią.*
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com
Elewacja kościoła wymaga remontu, ściany częściowo wykonane z kamienia trącił już ząb czasu. Na zewnątrz dobudowana przez jezuitów barokowa kaplica grobowa oraz liczne - na zewnętrznym murze - epitafia i płyty nagrobne z okresu renesansu i baroku.
*/ na szczególną uwagę zasługują dwie otwarte kaplice umieszczone między przyporami prezbiterium, ozdobione artystycznie kutymi kratami. Południowa z 1609 roku, w kształcie dwuarkadowej loggi przykrytej pulpitowym daszkiem, kryje figurę Ukrzyżowanego i dwa nagrobki dzieci z końca XVI wieku. Od strony północnej, między skarpami, umieszczono kaplicę grobową zasłużonego dla jeleniogórskiego kościoła proboszcza Jana Panka z bogatym epitafium. Do południowej nawy przylega czworoboczna kaplica św. Krzyża, zbudowana w 1720 roku.
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com / fot.3 epitafium Melchiora Kretschmera, burmistrza Jeleniej Góry (zmarł w 1712 r.)
Piękny gotycki portal prowadzi od południa do bogato rzeźbionego prezbiterium. Dwuramienny łuk wejściowy wspiera się na płaskorzeźbach Samsona i lwa (alegorie zwycięstwa nad złem), a w polu ponad nim – w tympanonie – umieszczono scenę Ukrzyżowania. Z doby renesansu zachowała się ambona nakryta baldachimem oraz bogato intarsjowane stalle.
Kościół ma bogate wyposażenie z okresu baroku, o co zadbali ojcowie jezuici. Ołtarz główny wykonano w latach 1713–1718 z pomocą rzeźbiarskiego talentu Thomasa Weisfeldta z Norwegii. Umieszczono tu figury świętych: Erazma, Jana Chrzciciela, Piotra, Pawła, Wojciecha i Pankracego. Obraz główny ze sceną „Przemienienia na Górze Tabor” namalował Johann Kretschmer. W nawie południowej znajdują się barokowe ołtarze boczne św. Barbary i św. Ignacego, w nawie północnej zaś ołtarz z 1753 r. z obrazem "Śmierci św. Józefa" oraz ołtarz z 1725 r. z obrazem "Maryi z Dzieciątkiem" w nastawie o formie akantowych wici.
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com
Słynne organy, to dzieło Adama Horatio Caspariniego z 1706 r. ozdobione figurami orkiestry anielskiej i króla Dawida z lirą. Mistrz budował je kilka lat wg planów ojca. Przed kościołem ustawiona jest kolumna maryjna, wykonana w 1712 r. przez Thomasa Weisfeldta, obok figura św. Jana Nepomucena (rekonstrukcja rzeźby z 1709 r., wykonana przez Josepha Antona Lachela).
Kościół, do godności bazyliki mniejszej, podniósł Benedykt XVI 15 maja 2011. Ze źródeł kościelnych dowiedzieliśmy się, że niedługo planowany jest remont murów zewnętrznych.
Dojazd do kościoła nie jest specjalnie trudny, ale parkujące tu samochody dookoła bazyliki zakłócają mir neogotyckiej świątyni wrosłej już w miejskie zabudowania. Powstałe tu bloki i kamienice zmieniły gotycki charakter bazyliki.
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com
Rzadko się spotyka, aby zimą kościoły były ogrzewane. Jeśli już, to tylko się o tym pisze, a codzienność pokazuje, że na ogrzewaniu się oszczędza. Tu zgoła inaczej, choć ławki są niewygodne, to podgrzewane. Rzadkość na tym kościelnym padole.
- przeczytaj:
- Rekonesans po Kotlinie Jeleniogórskiej - Krzeszów i bazylika, perła baroku
- Projekty Unijne: „Zwiększenie atrakcyjności i dostępności kulturowej cennego zabytku narodowego - Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Trzemesznie"
- Bieszczady: Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia w Starej Wsi
redakcja autoflesz.com![]()