Będąc w Oliwie na koncercie jednych z najpiękniejszych i najczyściej brzmiących organów nie tylko w Polsce, obiecaliśmy dodać własne opinie na temat bazyliki Mariackiej w Gdańsku – największego kościoła w Europie, wybudowanego z cegły. I choć trudno porównywać obie budowle, to bazylika także zrobiła na nas duże wrażenie, szczególnie pod względem akustyki i zgromadzonych tu wotum. Ale po kolei...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bardzo dużo się mówi ostatnio o Gdańsku, zwłaszcza po tragicznym zamachu na prezydenta Adamowicza i złożenia jego prochów właśnie w bazylice. Dziś pielgrzymują tu nie tylko wierni, ale także zwykli ludzie, często z ciekawości, często w hołdzie dla prezydenta, czasem dla samego siebie. Obecna pani prezydent Aleksandra Dulkiewicz przejęła po wyborach obowiązki po swoim mentorze i wypełnia je najlepiej jak potrafi. Warto tylko dodać, że w tej samej katedrze pochowano marszałka Macieja Płażyńskiego, który zginął tragicznie w Smoleńsku. I powiedzmy szczerze, o biskupach, budowniczych tego kościoła, darczyńcach nie mówi się tak wiele, jak o wspominanych wcześniej postaciach.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Krótki rys historyczny – ceglany gotyk
Na mocy przywileju nadanego Głównemu Miastu w 1342 przez wielkiego mistrza krzyżackiego, Ludolfa Kóniga, wydano decyzję budowy drewnianego kościoła parafialnego (choć dziejopisarze wymieniają już w 1243 roku kościół drewniany powstały w tym miejscu). Obecną świątynię zaczęto budować już w 1343 roku, położono pierwszy kamień, a dokumentuje to łaciński napis na tablicy przy wejściu do zakrystii. Jak wiele kościołów, budowa trwała wieloetapowo do 1506, a do jej wykończenia (ściany zewnętrzne) użyto najlepszych wtedy dostępnych materiałów, głównie cegły. Bazylika, która obecnie jest w trakcie zewnętrznych prac konserwatorskich, posiada charakterystyczny plan z zaakcentowanymi elementami, jak masywna zachodnia wieża dzwonna z wąskimi narożnymi wieżyczkami. Dziś powstało (i rozbudowano) wokół bazyliki wiele niepasujących do tego miejsca budynków, a przejście do głównego wejścia do katedry - siłą rzeczy - odziedziczyło tak charakterystyczne przewężenie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bazylika dumnie dominuje w panoramie Gdańska, stąd jest tylko „rzut beretem” na słynny „Targ węglowy”, gdzie podczas WOŚP zasztyletowano prezydenta Adamowicza. Ogólnie rzecz biorąc, styl i wystrój jest zgodny z odmianą gotyku upowszechnionego w państwach znajdujących się w rejonie basenu Morza Bałtyckiego.
Bazylika także miała burzliwe dzieje, jak kontkatedra w Oliwie, ale do dziś zachowała się gotycka architektura w układzie przestrzennym. W środku nie ma wybitnych dzieł, jak to opisywaliśmy w zespole klasztorny w Krzeszowie, nie znaczy to jednak, iż nie ma tu cennych obrazów, rzeźb czy strzelistych gotyckich sklepień. Jest za to sporo bieli, światła (37 wielkich okien) i kościelnych reliktów. Od razu zwracamy też uwagę na ołtarz główny, który 3 marca br. został ponownie konsekrowany przez bp. Sławoja Głódzia, po kilkuletniej konserwacji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bazylika powstała na planie nieregularnego krzyża łacińskiego. Idealnie zaznaczona jest hala trójnawowa posiadająca rozbudowany i bogaty rozkład przestrzenny. Południowa część transeptu jest trójnawowa, zaś północna dwunawowa. Nieregularność w planie północnego ramienia transeptu wynikła z konieczności dostosowania się do już istniejącej miejskiej zabudowy, o czym powiedzieliśmy wcześniej. Do każdej z naw bocznych przylegają kaplice, a ich ściany spełniają główne funkcje konstrukcyjne tzw. przypory.
Cechą charakterystyczną wnętrza świątyni są sklepienie oparte na ośmiobocznych, potężnych filarach. W nawie głównej oraz transepcie znajdziemy sklepienia sieciowe lub gwiaździste, a w nawach bocznych sklepienia kryształowe, całkowicie pozbawione żeber. Jednym słowem to majstersztyk późnogotyckiego sztychu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co ciekawe do wnętrza bazyliki prowadzi 7 bram, każda z innej uliczki miasta. Budynek zdobi siedem wież iglicznych, trzy ceramiczne i jedna wieża dzwonnicza o wysokości 82 m (choć widnieje tez zapis 83,5 m). Na niej znajduje się pomost widokowy, z którego rozpościera się rozległy widok na Gdańsk, Morze Bałtyckie oraz Żuławy. Niestety, w czasie naszego zwiedzania było zbyt dużo chętnych do wejścia na górę, a przepustowość skromnego wejścia zbyt mała.
Świadectwem bogatych dziejów bazyliki jest ikonografia z XVI wieku oraz wspomniane bogactwo wystroju wnętrza. W kościele znajduje się wiele dzieł średniowiecznych mistrzów, miedzy innymi: Pietà (najprawdopodobniej z 1410 r.), Piękna Madonna Gdańska, ołtarz św. Barbary, ołtarz Koronacji Marii, zegar astronomiczny wykonany w latach 1464-1470 przez Hansa Düringera, kopia Sądu Ostatecznego namalowanego przez Hansa Memlinga w roku 1472, duży i mały ołtarz Ferberów, Tablica Dziesięciorga Przykazań czy ołtarz główny wykonany w latach 1511-1517 przez mistrza Michała z Augsburga. Znajdziemy tu także dzieła mistrzów sztuki nowożytnej tj. liczne obrazy i epitafia z XVI-XVIII wieku. Dodajmy, samo rozszyfrowanie napisów na posadzkach, liczne napisy w języku łacińskim, a nawet organy kryją wiele tajemnic. Wymieńmy także retabule ołtarzowe lub ich fragmenty z okresu panowania krzyżackiego, nowożytne nagrobki posadzkowe, epitafia obrazowe i totenschildy z herbami, które wskazują na luterańską aurę świątyni przejętej w 1572 roku przez gminę ewangelicką.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przez lata rósł prestiż świątyni. Tu, 15 maja 1457 r. witany był król Kazimierz Jagiellończyk. W 1529 r. dominikanin Pankracy Klemme wprowadza do świątyni nabożeństwa luterańskie lecz odprawiane były przy ołtarzu bocznym. Obiekt został całkowicie przejęty przez protestantów po śmierci Zygmunta II Augusta.
Na rzecz kościoła, ku chwale Boga pracowali tu wybitni organiści i kompozytorzy, jak Paul Siefert czy Henrich Doebel, występowała tu słynna Capella Gedanensis. W 1764 roku stolarz Gottlib Lemm i rzeźbiarz Jan Henryk Meisner zbudowali nową ambonę. Pierwotnie wnętrze kościoła było pokryte polichromią, jednakże od reformacji większość ściennych malowideł została pokryta jednolitą, białą farbą.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
II wojna światowa
Druga wojna światowa nie oszczędziła świątyni, walki o Gdańsk i ostrzały artyleryjskie wznieciły pożar. Zawaliły się dachy, runęły sklepienia (ok. 40 proc. zniszczeń), stopiły się niektóre dzwony. Jednak, podobnie jak w katedrze Notre Dame, udało się ocalić większość wyposażenia o wota.
Po zakończeniu II wojny światowej, na przełomie 1945/1946 roku przystąpiono do odbudowy świątyni, w czym pomagali gdańszczanie, wolontariusze i fachowcy. Pierwszy etap rekonstrukcji zakończono w 1955 roku. Nastał trudny i żmudny etap rekonstrukcji wnętrza. Jak powiedzieliśmy prace konserwatorskie i restauracyjne trwają do dziś.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Organy - to już nie jest oryginał
Niestety, z rożnych powodów nie znajdziemy tu oryginału. Ale podobnie było z organami oliwskimi. W miejsce zniszczonego w 1945 prospektu organowego z 1586 i 1760 wstawiono w latach 1981–1985 wczesnobarokowy prospekt z kościoła św. Jana (najprawdopodobniej z 1629 r.) Ocalałe fragmenty dawnego prospektu rozmieszczono w kilku miejscach bazyliki.
Nowe organy wykonała firma organmistrzowska braci Hillebrand z Hanoweru. W realizacji tego dzieła współpracowały zespoły działaczy społecznych i specjalistów z Polski i Niemiec, gdzie inicjatorem przywrócenia organów kościołowi NP Marii był dr Otto Kulcke z Oberursel. Poświęcenie organów odbyło się 18 sierpnia 1985.
Co ciekawe, instrument posiada 46 głosów oraz pełną trakturę mechaniczną, wzorowaną na dawnym instrumencie Friesena. Czystość barwy, dzięki doskonalej akustyce bazyliki, nie ustępuje organom oliwskim o których powiedzieliśmy, że zostały wpasowane w ramy świątyni, jak święcone jajko do butelki po mszalnym winie. Ale możemy się mylić, miejsca jest tyle, że można jeszcze dobudować kolejne piszczałki. Problem tylko jest jeden, kto to sfinansuje?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zamiast zakończenia - katedra mariacka otrzymała w 2008 roku potężny zastrzyk finansowy z budżetu miasta, jak również innych funduszy. Od marca 2017 roku kolejne dotacje (6 mln zł) wpłynęło od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gdy byliśmy wczesną wiosną, to tak naprawdę wielki plac budowy, a ołtarz główny właśnie powrócił po gruntownej restauracji. Podczas prac remontowych specjalistyczna firma z Malborka odszyfrowała daty poprzednich praz rekonstrukcyjnych i remontowych. Najwcześniejszą pozostawili na kamiennym gzymsie od ulicy Mariackiej robotnicy pracujący tu w 1704 roku, są też późniejsze podpisy – z lat 20. i 30. ubiegłego wieku.
Ks. prałat Ireneusz Bradtke, kustosz bazyliki mówi, ze wszystkie prace remontowe muszą się zakończyć do końca 2019 roku.
Architektura: gotycka świątynia z przyporami wciągniętymi do wewnątrz, zbudowana z cegły gotyckiej, zwanej palcówką.
Budowniczowie:
- Architekci – Heinrich Ungeradin, Heinrich Hetzel, Hans Brandt, Claus Sweder,
- Prace murarskie – mistrz murarski Steffen
- Prace rzeźbiarskie – Mistrz Paweł, Mistrz Pięknej Madonny, Michał Schwarz z Augsburga, Hans Düringer, Abraham van den Blocke, Jan Strakowski, Willem van den Blocke, Kasper Gockheller
- Prace malarskie – warsztat Antona Möllera
- Prace zegarmistrzowskie – Hans Connath
redakcja autoflesz.com![]()